Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Rak jelita grubego operacja
Temat: zlosliwy rak jelita grubego i rak prostaty POZNAŃ
zlosliwy rak jelita grubego i rak prostaty POZNAŃ prosze o pomoc do kogo sie zglosic ,Potrzebna pilna operacja czy lepsze jest WCOna Garbarach czy Katedra Onkologi na Lakowej ??jaki profesor najlepszy ,,jaki chirurg ,,,PROSZE o pomoc dowiedzielissmy sie nagle ,nic nie wiem ,jak radzic ,do kogo sie zwrocic
Temat: rak jelita grubego po operacji - co dalej?
rak jelita grubego po operacji - co dalej? Mama jest już po operacji. Lekarze zadowoleni, ja tym bardziej, bo poszło nadspodziewanie gładko. Albo mi się tak wydaje, bo mama skutecznie dochodzi do siebie. Ale tyle jeszcze przed nami... We środę odbieramy wyniki badania histopatologicznego i wtedy część pytań znajdzie odpowiedzi. Spodziewam się dalszego leczenia i dalszych badań. No właśnie - jakich? Z lektury postów na forum wynika, że trzeba zrobić CT (ale dokładnie czego?) i markery. I co jeszcze? Kto wie, niech się odezwie, pliz:)
Zdrowia!!!! lulka_0
Temat: rak jelita grubego-rokowania
rak jelita grubego-rokowania Kochani, Proszę napiszcie szczerze czy po operacji raka jelita grubego występują zawsze przerzuty ? Czy są jakieś szanse że w ogóle nie wystąpią ? Spadło to na nas jak grom z jasnego nieba, operacja taty 3 miesiące temu w Centrum Onkologii na Ursynowie, ma stomię ale jakoś się trzyma choć wszystko było ciężkim przejściem dla niego i dla nas. W badaniach jeszcze przed operacją wyszło że nie ma przerzutów, teraz także badania krwi ma super, ale strasznie się boimy, ponieważ wyszło że w 5 węzłach chłonnych znaleziono komórki rakowe. Mama jest załamana i myśli ciągle że rak wróci....zabierze. Co robić ? Czy są w takich przypadkach szanse że jednak nie wróci? Ze stomią można żyć. Pozdrawiam Magda
Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Niski poziom leczenia raka jelita grubego Co roku 11 tys. Polaków zapada na groźnego raka jelita grubego. Siedzący tryb życia i dieta zawierająca dużo białka zwierzęcego sprzyjają tej chorobie. Jej wykrywanie i leczenie jest w Polsce na niskim poziomie - alarmowali lekarze na konferencji prasowej w Warszawie.
Rak jelita grubego pojawia się zazwyczaj u osób, które przekroczyły 50. rok życia. W przypadku nowotworów, na które chorują polscy mężczyźni, częstszy od niego jest tylko rak płuca, zaś w przypadku kobiet rak sutka - powiedział szef Kliniki Chirurgii Ogólnej i Kolorektalnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, prof. Adam Dziki.
Jak poinformowano na konferencji, czynniki sprzyjające pojawieniu się raka jelita grubego to m.in. obciążenie genetyczne - czyli odziedziczone po członkach rodziny skłonności do tego raka, otyłość, dieta zawierająca dużo białka zwierzęcego i protein, zaś mało błonnika, oraz brak aktywności fizycznej. Objawy raka jelita grubego to m.in. krew w kale, naprzemienne biegunki i zaparcia utrzymujące się dłużej niż przez sześć tygodni oraz nieuzasadniona utrata masy ciała.
Konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii onkologicznej, prof. Andrzej Szawłowski powiedział, że już osoby w wieku 40 lat powinny poddać się badaniom kontrolnym pod kątem obecności tego raka. Do podstawowych badań w takiej sytuacji należą m.in. testy na krew utajoną w stolcu, endoskopia i USG. Główną metodą leczenia raka jelita grubego jest operacja. Profesor ostrzegł, że poważną przeszkodą w zapobieganiu tej chorobie i leczeniu jest zbyt późne jej wykrycie. "Do lekarzy trafiają pacjenci już w zaawansowanym stadium choroby" - powiedział.
Prof. Dziki zwrócił z kolei uwagę, że polscy lekarze są niewystarczająco przygotowani do wykrywania raka jelita grubego - często mylą tę chorobę z hemoroidami. "Wielu chorym, którzy zgłaszają się do lekarzy z objawami mogącymi wskazywać na raka jelita grubego, przepisywane są leki na hemoroidy" - powiedział.
Tłumaczył, że w Polsce, na użytek lekarzy, powinny być opracowane specjalne standardy walki z tą chorobą - precyzujące m.in. sposoby rozpoznawania choroby i oceny stopnia jej zaawansowanie. Jak poinformował, listę tych standardów opracować ma za kilka tygodni interdyscyplinarna grupa ekspertów, w której znajdą się m.in. konsultanci krajowi do spraw onkologii klinicznej, gastroenterologii i patomorfologii.
Z kasy państwa na walkę z rakiem jelita grubego przeznaczane jest zbyt mało pieniędzy - podkreślił z kolei kierownik Kliniki Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie, prof. Cezary Szczylik. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że w 2005 roku koszty refundacji leków do walki z chorobami onkologicznymi były dwa razy niższe, niż w przypadku leków stosowanych w leczeniu chorób sercowo- naczyniowych, układu nerwowego, czy oddechowego.
Rak jelita grubego to złośliwy rozrost błony okrężnicy lub odbytnicy, który może rozwinąć się w dowolnej części jelita. Większość przypadków raka powstaje z niezłośliwych narośli zwanych gruczolakami. We wczesnych stadiach narośle te przypominają polipy. Wykryte we wczesnym stadium, mogą być łatwo usunięte.
źródło Onet.pl wiadomosci.onet.pl/1466203,16,1,0,120,686,item.html
Temat: rak jelita grubego-Opole czy Gliwice
rak jelita grubego-Opole czy Gliwice Witam:) Proszę o pomoc w następującej sprawie. U mojej mamy zdiagnozowano raka jelita grubego (adenocarcinoma)III st. Pod koniec czerwca miała operację na jelita. Raka wycięto z okrężnicy. Mama zgodziła się na operację, ale z dalszym leczeniem był już gorzej. Po operacji była bardzo osłabiona, więc nam w rodzinie też było ciężko namówić ją do dalszego leczenia. Operacja była robiona w szpitalu w Kędzierzynie-Koźlu i lekarze wypisali dalsze skierowanie do poradni onkologicznej (po otrzymaniu wyniku hist.pat.) Teraz mama gotowa jest już podjąć dalsze leczenie, tylko nie wiemy gdzie się udać, do Centrum Onkologii w Opolu czy Gliwicach? W roku 2005 u mamy pojawił się już rak, ale na trzonie macicy (adenocarcinowa II st.). Wtedy było podobnie operacja w K-Koźlu a dalsze leczenie (chemio i chormonoterapia) w Opolu. Pamiętam jednak, że wszyscy wtedy dziwili się, że pojechaliśmy z mamą do Opola a nie do Gliwic, że podobno w Gliwicach jest lepiej. W piątek byłam z mamą u lekarza rodzinnego, bo trzeba wystawić nowe skierowanie i lekarka polecała Gliwice, nie uzasadniła dlaczego,ale tak zasugerowała. Różne opinie słyszę na temat tych miejsc. Jedni twierdzą, że w Gliwicach są lepsi fachowcy, inni, że Gliwice są przepełnione i lepiej do Opola. Nie wiem i proszę Was o pomoc. Poradźcie, co robić. Pozdrawiam. Iza.
Temat: rak jelita grubego
rak jelita grubego U mojej babci w kwietniu stwierdzono nowotwór złośliwy jelita grubego, obecnie jest leczona w IO w Gliwicach.Tydzień temu przeszła operację usunięcia guza, dodatkowo wycięto jajnik i jajowód, podobno guz był bardzo duży.Treaz babcia dochodzi do siebie, powoli zaczyna jeść, chodzić.Wiem,że czeka ją jeszcze półroczna chemioterapia może radioterapia, wszystko zależy od badania hist-pat.Boję się, wiem że to dopiero początek, nie wiem czy babcia poradzi sobie psychicznie, czy na terenie IO działa jakiś psycholog.Siostra mojej babci miała 2 lata temu usuwane polipy własnie z jelita grubego,czy w związku z tym może to być uwarunkowane jakoś genetycznie?? czy najbliższa rodzina powinna zrobić badania genetyczne??a jeżeli tak to gdzie się je przeprowadza?? może ktoś też przechodził ten rodzaj raka wstepna diagnoza adenocarcinoma recti.Pozdrawiam wszystkich
Temat: Jaki rodzaj chemii stosuje się rak jelita grubego
Jaki rodzaj chemii stosuje się rak jelita grubego Moja mama ma raka jelita grubego - jest po operacji wycięcia go! wynik był rak G2 - zajętym 1 wezłem chło. zalecenia chemia ale jaka ?? moze jakaś osoba coś blizej mi odpowie ... moze ktoś z was to juz ma za sobą
Temat: Rak jelita grubego
Rak jelita grubego Witam, Mam pytanie odnośnie w/w tematu. Moj ojciec jest dwa miesiace po operacji,na szczescie rak wykryty stosunkowo wczesnie (IIgi stopien),umieszczony byl wysoko i nienaciekal na sciane jelita.Operacja w pelni sie udala,nowotor usunieto, a wyniki sa bardzo dobre. Wiem jednak ze to poczatek dlugiej i ciezkiej drogi i tutaj rodzi sie wiele pytan. Przede wszystkim - co dalej ? Jakie badania oprócz markerów należy wykonywać i w jakim odstepie czasu? Jaką dietę stosować? Czego unikać ? Jaki tryb życia należy prowadzić ? Proszę o kontakt (mikus2@poczta.fm -badz tutaj w ramach odpowiedzi) osoby które posiadaja wiedze na ten temat,będę wdzięczny za każde sugestie. Dodam tylko że to dla mnie naprawdę ważne i obiecałem sobie że dołoże wszelkich starań by pomóc mu z tego wyjść i pilnować zdrówka w przyszłości.
Pozdrawiam serdecznie
Temat: Jakie zrobić badania
Jakie zrobić badania Mój tata zmarł na raka jelita grubego w wieku 67 lat
Moja mama miała dwa lata temu operacje jelita piersi teraz czuje się stosunkowo na swój wiek 63 lata dobrze
Ja mam 42 lata
Pytanie jakie wykonać badania w kierunku Raka jelita grubego i raka prostaty
Temat: Jak odzywiać 2 m-ce po operacji jelita grubego
moja mama jest po operacji raka jelita grubego prawie 2 lata i cały czas uwaza na jedzenienie. smazone odpada kapusta , straącznowe- odpada przynajmniej u niej .zle sie czuje po tym. pije duzo soków,wody , uwielbia banany i winogrona i miesko gotowane. chleb tostwy.
Temat: Rak jelita grubego...pomocy!
W zeszłym roku w grudniu stwierdzono u mojej babci raka jelita grubego, operację guza miala w połowie stycznia, guza wycięto bez żadnych powiklań, niestety stwierdzono przerzuty na inne organy w tym wątrobę. Niestety zmarła pod koniec kwietnia.... :((((( Szczescie w nieszczęściu polegało na tym, że prawie nie cierpiala fizycznie przez okres choroby i zachowywała całkowitą sprawność. Bóli nowotworowych dostała na dwa dni przed śmiercią. Pozdrawiam i trzymaj się.
Temat: RAK JELITA GRUBEGO Z PRZERZUTAMI DO WATROBY!
RAK JELITA GRUBEGO Z PRZERZUTAMI DO WATROBY! Witam Was Goraco!Prosze o pomoc w moim problemie aby chociaz po czesci wyjasnic mi co dzieje sie z moim Tatem?Pisalam jakis czas temu o tym jak moj Tato walczy z rakiem jelita grubego.Rok temu mial operacje poniewaz wykryto u niego raka jelita grubego dokladnie na esicy.Po tym chemia i w tym roku w lutym okazalo sie ze sa przerzuty na watrobe i znow chemia.Gdy skonczyl sie ten cykl chemi Tato byl totalnie wycienczony,slaby i u kresu sil jednym slowem wygladal jak wrak czlowieka.Od wrzesnia zaczal raptownie chudnac i calkowicie opadac z sil do tego pojawily sie straszne bole podbrzusza.Zrobiono badanie jelit i okazalo sie ze jest WZNOWA na jelicie grubym i trzeba znow zrobic operacje tak powiedzieli lekarze.Tato teraz czeka w domu na termin operacji i od kilku dni zaobserwowalismy u niego strasznie opuchniete nogi do dnia dzisiejszego gdy byl tak bardzo slaby i mial problemy z oddychaniem.Zawiezlismy go dzis do pobliskiego szpitala i okazalo sie ze ma wode w lewym plucu i to dosc duzo tak powiedzial dyzurujacy lekarz i kazal czekac na specjaliste ktory ma pojawic sie jutro?Tak bardzo martwie sie co to moze byc?Co sie dzieje z moim Tata?Jak mam mu pomoc?Dodam ze 3 tygodnie temu mial przeswietlenie pluc i nie bylo zadnej wody ani zadnych zmian w plucach?Jestem zdruzgotana!Skad wziela sie ta woda?Dlaczego jest on tak totalnie wyczerpany ze nie ma sily nawet dojs do ubikacji?Czy ta choroba tak szybko postepuje?Nie chce nawet tak myslec ale widze ze dzieje sie cos strasznego!
Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Leczenie raka jelita grubego w Polsce Leczenia raka jelita grubego w Polsce może być skuteczniejsze
Pod względem efektów leczenia raka jelita grubego Polska zajmuje jedno z najniższych miejsc w Europie. Winna temu jest nie tylko mała wiedza społeczeństwa na temat tego nowotworu, ale też błędna diagnoza stawiana przez lekarzy lub wybór niewłaściwego leczenia - podkreślił chirurg prof. Adam Dziki na konferencji prasowej w Warszawie.
"Aby pomóc polskim lekarzom wydajnie walczyć z rakiem jelita grubego i zmienić niechlubne dla Polski statystyki, powołana w styczniu 2007 roku interdyscyplinarna grupa ekspertów ds. raka jelita grubego opracowała i wydała dokument, który ma stanowić kompendium wiedzy na temat nowych osiągnięć w leczeniu tego nowotworu" - poinformował prof. Dziki, który pełni funkcję konsultanta Wojewódzkiego w Dziedzinie Chirurgii Ogólnej. Dokument nosi tytuł: "Wytyczne diagnostyczno-terapeutyczne w raku jelita grubego". Ponad 90 proc. osób chorujących na raka jelita grubego to osoby po 50. roku życia - równie często kobiety, jak i mężczyźni. Rak ten jest drugim pod względem częstotliwości występowania nowotworem złośliwym - zarówno u kobiet (po raku piersi), jak i u mężczyzn (po raku płuca).
Jak wskazują dane Krajowego Rejestru Nowotworów, prowadzonego przez Centrum Onkologii w Warszawie, liczba zachorowań na niego, jak i liczba zgonów z jego powodu ciągle wzrasta.
Niestety, Polska nie może się poszczycić dobrymi wynikami w leczeniu raka jelita grubego - podkreślił prof. Dziki. Odsetek pacjentów, którzy przeżywają 5 lat od momentu wykrycia raka (co jest równoznaczne z sukcesem terapii), wynosi 30 proc., podczas gdy w USA np. waha się między 60 a 70 proc.
"Jest to spowodowane niską świadomością na temat choroby i jej objawów nie tylko w społeczeństwie, ale też wśród lekarzy podstawowej opieki. Nierzadko dochodzi do zaniedbań na poziomie rozpoznania choroby, w wyniku czego pacjenci często trafiają do specjalisty w zaawansowanym stadium nowotworu, kiedy szanse na wyleczenie są już małe" - podkreślał chirurg.
Ponadto operację usunięcia guza powinni przeprowadzać doświadczeni chirurdzy, co pozwala zminimalizować ryzyko nawrotów raka. Dotyczy to zwłaszcza guza odbytnicy, który jest bardzo trudny do wycięcia, a brak doświadczenia operującego lekarza grozi uszkodzeniem nerwów układu moczowo-płciowego. W Polsce nikt nie stworzył jednak referencyjnej listy ośrodków medycznych, do których pacjenci powinni trafiać na operację, aby mieć największe szanse na wyleczenie - ubolewał prof. Dziki.
Według niego, nierzadko zdarza się też, że po operacji pacjent nie jest kierowany przez lekarza na żadne dodatkowe leczenie, np. chemio- czy radioterapię.
Wydane właśnie "Wytyczne diagnostyczno-terapeutyczne w raku jelita grubego" mają - poprzez edukację lekarzy - stać się ważnym krokiem do poprawy polskich statystyk leczenia chorych z tym nowotworem w Polsce. "Są one skierowane do lekarzy podstawowej opieki medycznej, chirurgów, onkologów, gastroenterologów czy patologów, którzy spotykają się z rakiem jelita grubego rzadko i nie mają odpowiedniego doświadczenia w jego leczeniu" - zaznaczył prof. Dziki.
Wytyczne to zbiór artykułów na temat genetycznego podłoża tego nowotworu, badań przesiewowych, leczenia chirurgicznego, farmakologicznego, chemio- i radioterapii.
Kolejną inicjatywą specjalistów, którzy opracowali wytyczne, jest stworzenie Polskiego Rejestru Raka Jelita Grubego. Według prof. Dzikiego, rejestr taki pozwoli poznać i aktualizować regionalne dane epidemiologiczne na temat tego nowotworu oraz odpowiednio dysponować środkami na jego leczenie. Umożliwi też analizę kosztów i sposobów leczenia chorych i śledzenie losów poszczególnych pacjentów z konkretnych ośrodków.
Eksperci chcą ponadto utworzyć Polską Szkołę Leczenia Raka Jelita Grubego, w której lekarze różnych specjalności będą mogli zdobywać wiedzę na temat nowych metod diagnostyki i terapii tej choroby.
Zdaniem prof. Dzikiego, poprawa wyników leczenia raka jelita grubego w Polsce jest możliwa w dużym stopniu poprzez edukację społeczeństwa i środowiska lekarskiego. "Zarówno pacjenci, jak i lekarze powinni pamiętać, że walkę z tym rakiem można wygrać, pod warunkiem że zostanie on wcześnie wykryty i będzie właściwie leczony" - podsumował badacz. JJJ
PAP - Nauka w Polsce www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run? _Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=szablon.d epesza&dep=66268&data=&lang=PL&_CheckSum=-493769411
Temat: brak dalszych badań - rak jelita grubego
brak dalszych badań - rak jelita grubego Moja mama kilka tygodni temu poddała się operacji jelita grubego mającej na celu wycięcie guza nowotworowego. Operacja - jak dotąd - się udała. Udała się, ponieważ po pierwsze mama ją przeżyła, po drugie, badanie histopatologiczne z całości pobranego preparatu (połowa jelita) nie wykazało innych zmian poza tym guzem. I dalej plaża, bo lekarka, u której mama miała wizytę później (konkretnie dziś) orzekła, że nie trzeba juz robić żadnych dalszych badań. Trzeba natomiast prowadzić monitoring. Do tej pory mama nie miała tomografii, rezenansu, markerów, i (być może) wielu innych, które zrobić (moim zdaniem) trzeba.
Jakie są Wasze doświadczenie w zakresie opieki pooperacyjnej?
Bo w przypaku mojej szanownej rodzicielki - jednak chyba tylko na oko - stwierdzono, że sama operacja wystarczy. Nie jestem lekarzem i na chłopski rozum przemyśliwuję wskazówkę do monitoringu, ale z tego nic kompletnie nie wynika. I wydaje mi sie także, że wypuszczenie z gabinetu pacjenta po tak poważnej operacji i z takim wskazaniem jest chyba jakimś nierozumieniem. Jako kompletny laik spodziewałabym się diagnozowania w kierunku przerzutów, ale takiego zalecenia jednak nie było.
Kilkoro z Was już odpisywało wcześniej na mojego posta dotyczącego wykrywania tychże. A teraz jeszcze zapytam: czy Wy sami lub Wasi bliscy też byli zostawiani sami sobie po operacji? Sami, czytaj: bez dalszych zaleceń diagnostycznych?
Pomóżcie, jeśli możecie.
Życzę wszystkim zdrowia!!!! lulka_)
Temat: Rak jelita grubego i co dalej?
Rak jelita grubego i co dalej? Witam Wszystkich!Jestem tu nowa i chcialabym podzielic sie swoim problemem!W Lipcu 2008r.okazalo sie ze moj tato ma zlosliwego raka jelita grubego w okolicy esicy.Bardzo szybko podjeli lekarze decyzje ze trzeba operowac.Operacja przebiegla bez problemow (tak mowili lekarze)ale usuneli tez czesc wezlow chlonnych(tak to wtedy zrozumialam).Po operacji gdy doszedl troszke do siebie bral chemie az do marca tego roku.Przez ten caly czas brania chemi robili mu standardowe badania co jakis czas i wszystko bylo NIBY w porzadku a niecale 10 dni temu zrobili tacie tomograf komputerowy i okazalo sie ze jest 5 plamek na watrobie!!!!!!Robili usg i tez wyszly te plamy!Do dzis lekarze nie potrafia konkretnie okreslic co to za plamy?Jedni mowia ze trzeba jeszcze badac dalej,drudzy ze to przerzuty w bardzo poczatkowym stanie itd.Nie rozumiem jak lekarze jednoznacznie nie potrafia okreslic co jest w tej watrobie?Tato ogolnie dobrze sie czuje ale niekiedy pobolewa go dol brzucha!Jestem podlamana co bedzie dalej? Co to moze byc?Wspomne ze markery podniosly sie nieznacznie!
Temat: Dobry onkolog od jelita grubego w Warszawie!
Dobry onkolog od jelita grubego w Warszawie! Mój wujek poszukuje dobrego lekarza od raka jelita grubego. Jest po operacji, i chciał się skonsultować z dobrym fachowcem. Bo mamy tak ograniczone zaufanie do lekarzy że szkoda gadać. O rok za późno był zoperowany:( pozdrawiam
Temat: rak jelita grubego-proszę oświećcie mnie
Znam Pana lat 81 (Tato mojej Kumpeli), który juz dobre 10lat żyje po operacji raka jelita grubego. Ma stomię, ale nie brał nigdy chemii. Guz wycieli u Niego w ostatnim momencie ... Powodzenia Pam
Temat: operacje przy nowotworach
operacje przy nowotworach może to głupie o co zapytam ale zawsze słyszałam opinie, że jak rak dostanie powietrza to potem szybko się rozwija i jest baaardzo żle. mój ojciec miał operacje na raka jelita grubego, wiadomo, że tej operacji musiał się poddaćbo guz zamykał jelito i stan ojca był ciężki. teraz bierze chemie i mamy wszyscy nadzieje, że z tego wyjdzie. jednak jest problem. ojciec ma wyłonioną stomię, którą po zakończonej chemii będzie można zlikwidować. oon tylko na to czeka a ja boje się, że jeśli w jego organiźmie pozostaną komórki nowotworowe to jak "dostaną powietrza" podczas operacji to będą sie bardzo szybko rozwijać. a na dodatek kilka dni temu okazało się, że ojciec ma przepuklinę brzuszną więc prpodczas jednej operacji ma mieć likwidowaną stomię i przepuklinę. nie chciałabym wyjść na idiotkę z tym pytaniem, ja poprostu bardzo matrwie sie o mojego tatę!!!!
Temat: Nowotwór jelit
Mój mąż tez miał operację raka jelita grubego w sierpniu 2003 po roku nastąpił nawrót choroby czyli przerzut na oba płuca miał dwie operacje wycinanaia guzków z płuc w pazdziernku i listopadzie 2004 i jak by tego nie było dość znowu w tym roku w pazdzierniku kolejny przerzut na... kości.Już nie wiem jak mam z tym wszytkim zyć?.Czekamy na decyzję lekarza co dalej czy znowu niszcząca chemia czy operacja,tak więc leć czym prędziej do lekarza. Pozdrawiam
Temat: dieta po operacji esicy
dieta po operacji esicy Witajcie.Mam pytanie .Mój mąż miał w lutym operację jelita grubego (rak esicy) czy może jeść pieczywo pełnoziarniste.Będąc na chemioterapii ma dietę podstawową.Czy w domu może jeść normalnie.Może powinien mieć specjalną dietę jeśli tak to podpowiedzcie mi co powinien jeść.W tej chwili czuje się dobrze, przybrał na wadze ale męczą go częste i bardzo przykre w zapachu wiatry.Nie wiem co robić.Będzie miał kolonoskopie całego jelita.Bardzo się boję ,że coś jest nie tak.Proszę o odpowiedz osoby ,kóre wiedzą coś na ten temat.Pozdrawiam serdecznie.
Temat: 4 miesiace od operacji
Przepraszam, że tak późno odpowiadam ale z powodu opieki nad tatą mam mało czasu. Mój tata miał operację raka jelita grubego w lutym 2006 r. Nie zgodził się na chemię. Do roku czasu było wszystko o key. W lutym 2007 r. rak zaatakował ponownie. Okazało się, że są przerzuty na wątrobę i płuca. Brał polyergę (tabletki i zastrzyki), to nie pomogło.Od lipca 2007r. przeszedł na leczenie paliatywne. Od lipca do września br. czuł się bardzo dobrze, sam mówił, że jest zupełnie zdrowy (o przerzutach nie wie, sądzi że jego złe samopoczucie wynika z niwyleczonego przeziębienia). Lekarz z opieki paliatywnej stwierdził, że taka poprawa stanu zdrowia taty wynika z dobrze dobranych leków. Niestety aktualnie znowu zaczyna się dziać coś niedobrego. Puchną mu nogi i boli go w łopatkach i piersiach. Lekarz z opieki paliatywnej orzekł że mogą to być bóle związane z przerzutami ale nie wykluczył innej przyczyny bo z uwagi na fakt, że tata czuł się zupełnie zdrowy, pracował w ogrodzie i mógł przesilić organizm. Dostał nową dawkę leków i zobaczymy. W każdym bądź razie opiekę ma dobrą, na każde wezwanie jest lekarz i pielęgniarka. Gdybyś chciała dowiedzieć się czegoś więcej, proszę napisz na mój e-mail:bros@icpnet.pl
Temat: chorzy na raka
chorzy na raka Moj Tata ma raka jelita grubego jest po operacji i praktycznie kończy już półroczną chemię. Kiedy sobie przypominam pierwsze chwile kiedy dowiedziałam się o Jego chorobie, to pamietam ile było we mnie strachu i przerażenia. I tak sobie pomyślałam, że moze sa mamy które mają podone problemy, a nie zawsze mają siłe i odwagę, żeby o tym rozmawaić.... może stworzymy swój wątek, aby podtrzymywać się na duchu i jakoś sobie radzić z chorobą bliskich.... Jak ktoś ma ochote to zapraszam też na priva - yola66@interia.pl
Temat: chorzy na raka
Witaj !
Mój tata podobnie..w sierpniu przeszedł operację raka jelita grubego, guz był bardzo duży (wielkości pięści)itd.. było to dla nas straszne, jakiś koszmar, tata musiał się szybko przyzwyczaić do życia ze stomią. Nie jest łatwo, bierze zastrzyki z chemii raz na 2 tyg. ale czuje się bardzo dobrze, bardzo dobre ma wyniki badań. Jednak bardzo się boimy, że będą przerzuty ponieważ po operacji wykryto w wyciętych węzłach chłonnych że komórki rakowe były obecne już w 5. Mama jest załamana, że ...zostanie sama. Na szczęście mój synek (rok i 8 mies) jest dla nich pociechą, siedzą z nim ponieważ ja z mężem pracujemy i on im nie daje się nudzić.... Napisz co u Twojego taty. Magda (makffsa@interia.pl)
Temat: rak, a wiek
Wielkie dzięki za odpowiedzi. Chodzi mi konkretnie o różnicę wiekową między 80-latkiem, a 50-latkiem. Kuzyn taty w wieku 50 lat, również po operacji raka jelita grubego i chemioterapi ma paskudne wyniki, generalnie czuje się bardzo źle i znowu ma brać chemię. Tata jak już pisałam czuje się bardzo dobrze.Pomimo swojego wieku jest bardzo sprawny fizycznie i umysłowo. Odesłał mnie do domu i radzi sobie świetnie. Strasznie się boję, że ten stan nie potrwa długo i że nadejdzie cierpienie. Czy ktoś zetknął się z takim przypadkiem, że było już bardzo źle i nastąpiła tak wielka poprawa, pomimo wyroku stwierdzającego przerzuty, tym bardziej, że jest tylko na leczeniu paliwatywnym.
Temat: Mama przestaje walczyć (rak płuc) :(
Moja najkochańsza babcia, dwa lata żyła od operacji raka jelita grubego, na chemię było za pózno, ze względu na wiek i dwa zawały serca, oraz udar mózgu.. Czuła sie naprawdę dobrze, doszła do siebie szybko na swój wiek i pewnie jeszcze by zyła troszkę dłużej gdyby nie Hospicjum na Krakowkim Przedmieściu w Warszawie..Mając 85 lat, wróciła do super formy, pózniej choroba po jakimś roku dała o sobie znac, wciskaliśmy jej własnej roboty soki, witaminy, jak miała dni że nie bardzo chciała jeść, to jej mówiłam- babciu, ale ja pierwszy raz w życiu zrobiłam pierogi, to Ty mnie uczyłaś ich robić i jadła z usmiechem..Boju jaka to była super kobitka, mam 32 lata ale takiej psiapsióły do plotek i kaweczki nie mam... Trzymaj sie i walcz walcz walcz!!!!!!!!!!!
Temat: Prosze o rade jedrucha, wszystkich
Prosze o rade jedrucha, wszystkich jak juz pisałam moja mama ma raka jelita grubego jest po operacji 1 rok . wszystkie wyniki były w normie marker CEA- wynosił z dnia 28.11.2007 r-1,50 a wyniki badań 11.28.2007r bilirubina 0.94 AST-27,ALT-30 Wynikiz sierpnia były takie: AST-26, ALT-26, Gamma GT - 81,4 IU/L a norma jest do 38,bilirubina 0,83 wszystko wzrasta moze to przezuty do wątroby ! prosze o pomoc
Temat: przerzut do watroby
przerzut do watroby Witam, u mojej cioci(62l) pol roku od operacji raka jelita grubego (gruczolakorak) stwierdzono przerzut do watroby, ok. 10 ognisk 1cm. Czy jest jakas szansa,by przedluzyc zycie choremu? Ponoc lekarze z CO na Ursynowie chca zastosowac chemie, moze folfox, ale ciocia ma powaznie chore serce. Takie to smutne... Z pozdrowieniami, Asia
Temat: Proszę o pomoc
Proszę o pomoc moja mama ma raka jelita grubego , jest po operacji i chemii wyniki badań do tej pory były oki! teraz AST-26, ALT-26 i szok Gamma GT - 81,4 IU/L a norma jest do 38 nic nie moge zrozumieć ! jak to się ma do siebie pozostałe badania w normie bilirubina 0,83.Ob-15 mm, co to oznacza
Temat: zawał a niewydolność nerek i wątroby
No rokowania nie są dobre, ale z drugiej strony to nie z takich rzeczy pacjenci potrafią się wylizać. Mam teraz taką pacjentkę, kobieta 86 lata, po operacji raka jelita grubego i przerzutu do wątroby,po dwóch zawałach,zatorowości płucnej, z cukrzycą, niewydolnością nerek(zaawansowaną!) i nadczynnością tarczycy. Trzyma się babka, zadbana, uśmiechnięta. Patrząc na nia twierdzę,że mimo beznadziejnych sytuacji wszystko jest możliwe.
Temat: Hej zbalansowany !!!
You think this is funny , don't you ??? Od tygodnia spedzam czas w szpitalu z bliska mi osoba po operacji raka jelita grubego ,... Ogranicz swoja zolc ktora czujesz do nas , do konkretnych osob , czy do kogokolwiek kto ci zasral zycie ,.
uklony
==============================================================================
mam nadzieje ze ten lump niezlosliwy jest.
Temat: Czy są wśród nas "stomicy"?
Czy są wśród nas "stomicy"? Witam Mój tata (60lat) ma raka jelita grubego. Jest już po operacji i ma założoną stomię. Jak wiadomo, nie można mu jeść i pić wielu rzeczy. Mamie natomiast kończą sie pomysły na dietetyczne posiłki. Stąd moje powyższe pytanie: czy są wśród nas stomicy? Stomicy, którzy mogą podpowiedzieć co jeść i pić żeby się nie zagłodzić i nie jeść w kółko tego samego. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
Temat: Analiza - co dalej z łódzkim Lublinkiem?
I nie odmawiam Kropiwnickiemu prawa do leczenia, ale uważam, że jako Prezydent Łodzi mógł się solidaryzować z miastem, którym zarządza - to nie jest wioska, która nie ma szpitala, tylko wilekie miasto, na Pl. Hallera warunki są naprawdę przyzwoite, a operacja raka jelita grubego nie należy znów do takich trudnych. A teraz znów ludzie mówią, że "politycy mają lepiej, nawet lepiej ich leczą". A jeśli tak nie jest, to niech każdy łodzianin ma bbezproblemowy dostęp do niemal luksusowych warszawskich szpitali.
Temat: Kolonoskopia
Moi kochani nie ma co zwlekać,badanie trzeba robić to dla naszego zdrowia.Pięć lat temu wykryto u mnie raka jelita grubego.Jestem po operacji. Lęk przed następnym badaniem ,odwlekłam trzy lata okazało się że są następne polipy po 2 cm,nie mam wyniku jeszcze ale się baedzo boję a mogłam iść wcześniej.Nie wiem co mnie teraz czeka.Nie ma nic gorszego od śmierci.BADAJCIE SIĘ BO WARTO ŻYĆ!!!!!
Temat: Hej zbalansowany !!!
explicit napisał:
> You think this is funny , don't you ??? Od tygodnia spedzam czas w szpitalu z > bliska mi osoba po operacji raka jelita grubego ,... Ogranicz swoja zolc ktora > czujesz do nas , do konkretnych osob , czy do kogokolwiek kto ci zasral zycie , > . > > uklony > > ============================================================================== > > mam nadzieje ze ten lump niezlosliwy jest.
split abe zartuje i moze uzyla niezbyt dobrego okreslenia,ale nie win ja za chorobe twego przyjaciela,bo to niepotrzebne. ja wiem,ze jak na cos patrzysz co jest przykre i bolesne,to jestes bardziej wrazliwy,ale nie win wszystkich za to,bo kazdy ma takie lub inne podejscie do zycia a my o sobie nic tak czy tak nie wiemy.pisanie na forum to nie rozmowa telefoniczna i starajmy sie o to by nie ciskac w kazdego miesem,zanim wezmiemy oddech.
Temat: jaka dieta dla stomika z wysokimi trójglicerydami?
jaka dieta dla stomika z wysokimi trójglicerydami? szukam odpowiedniej diety dla 60 letniego mężczyzny po operacji raka jelita grubego, obecnie ma wyłoniona stomie. dodatkowo osoba ta ma wysoki poziom trójglicerydów.
wiem, że powinien nie jeść potraw wzdymających: groch, fasola, kapusta ale czy możecie podać mi coś więcej? pozdrawima
Temat: rak jelita grubegoz przerzutem na wątrobę,pomocy..
rak jelita grubegoz przerzutem na wątrobę,pomocy.. kochani jeśli możecie to podzielcie się swoja wiedzą... otóż teść mojej siostry nagle dowiedział się o tej chorobie przypadkiem przy kontroli prostaty. A okazało się że ma raka jelita grubego I stopnia z przerzutem do wątroby (guz ok 7cm). W tej chwili jest już po operacji jelita grubego, ale co dalej? Gdzie się udać? Jak leczyć tego guza na wątrobie? Czy do onkologa? I jakiego? Jesteśmy z okolic Częstochowy....
Temat: rak jelita grubego 8 cm na 2 cm ---
rak jelita grubego 8 cm na 2 cm --- Witam rak jelita grubego o wielkość 8 na 2 . Jakie rokowania. Co dalej po operacji jak żyć...czy sznasa na powrót do zdrowia jest....
Temat: markery/ rak jelita grubego
markery/ rak jelita grubego Czy markery zawsze oznaczają obecność raka?
Mama ma markery 18,8 rok po operacji jelita grubego. Lekarka kazała badać je co 2 m-ce ale nic poza tym :|
Co powinniśmy robić?
Temat: rak jelita grubego-proszę oświećcie mnie
W zeszłym roku wykryto u mojej mamy raka jelita grubego był to dla mnie szok jakiego nigdy nie zaznałam bo 2 lata pod rzad lezała w szpitalu z tymi samymi objawami i zlekcewazyli to. Powiem po krótce co kolejno było robione od dnia operacji: - operacja guz duzy wielkosci sporego jabłka, wycięta śledziona i miesnie brzucha, - po operacji w tym samym szpitalu na chirurgi zrobiono badania markery, skierowano nas na onkologie - chemia biała, 6 mcy po 5 dni. - szpital onkologiczny zlecił chemie zapobiegawczą białą po skonczonej chemii przeswietlenie płuc (okazało sie ze cos tam jest trzeba sprawdzić co) - szpital płucny pulmunolog - skierowanie na PETA (gliwice) medycyna nuklearna (badanie pokazuje bez biopsji czy tkanka zajęta jest tkanka złośliwą i czy sa przerzuty (jak to rozumiem tak pisze przepraszam), - wyniki pokazały po PECIE ze nie ma zmian złosliwych płuco i nadnercze powiekszone, ale pokazało ze dalej jest cos w brzuchu w ranie pooperacjnej, -nastepna wizyta w szpitalu na chirurgi ponowna operacja, - Badnie PET w Gliwicach zalecało kontrolowanie płuc tomografem komputerowym za 3 mce własnie za tydzien nadchodzi ten czas (stres:/)
No i tyle w naszym przypadku.
Pozdrawiam i zycze zdrowia dla mamy ! Z całego serca !
Temat: rak jelita grubego i brak chemii
rak jelita grubego i brak chemii jak już pisałam w wątku "nacieki na wątrobie" Tata ma guza w jelicie grubym, zostawionego po operacji. Jelito zaszyto, by zrobić obejście dal pokarmu. Jeżeli podejmie pracę, wypiszą go do domu. Stan ogólny Taty i wiek (65lat) nie kwalifikują go do chemioterapi. Lekarze przy braku powikłań dają nam rok, półtora. Dużo tu wątków o zoperowanym i leczonym chemią raku jelita, a czy ktoś był w podobnej do mojego Taty sytuacji? Jak z tym żyć, by czuć się najbardziej komfortowo?
Temat: rak jelita grubego - wyniki kolonoskopii
rak jelita grubego - wyniki kolonoskopii U mojej mamy właśnie przeprowadzono badanie kolonskopowe rok po przebytej operacji, polegającej na wycięciu zmian o charakterze nowotworowym (wycięto wtedy połowę jelita grubego i resztę zespolono z cienkim). Wynik samego badania histopatologicznego jest obecnie następujący: w wycinkach śluzówka okolicy zespolenia bez istotnych zmian mikroskopowych. Bardzo mnie dręczy niejednoznaczność tego opisu...
Czy ktoś z Was miał do czynienia z takim sformułowaniem? Czy komuś z Was zalecono w związku z tym jakieś dodatkowe badania?
Bardzo liczę na Wasze komentarze!
Ukłony, lulka_0
Temat: do in_situ- rak jelita grubego -prosze o opinie
do in_situ- rak jelita grubego -prosze o opinie kiedyś czytałam pani odpowiedz dotyczacą raka jelta grubego - i szpitala na banacha( pan prof) uratował zycie mojej mamie dziękuje za pomoc. zgłosiłam się tam po pani odpowiedznach post ( nie moj czytam pani wypowiedzi kierowane do kogoś ) a moje dalsze pytanie wygląda tak : moja mama miała operacje ma stomie i taki wynik jest w kątnicy wycieli raka : w obrazie mikroskopowym błona pogrubiała z cechami dysplazji duzego stopnia znaleziono 12 wezłów chłonnych , w tym 1 z przezutem adenocarcioma. rak G2 nacieka cała gubością sciany jelita oraz pojedyczymi cewkami wychodzac poza mieśniówkę własciwa. teraz mama ma isc na chemie taką LF1(LU+5fu) czy to odpowiednia chemia do tego rodzaju stopnia raka. jakie sa rokowania . jak pani myśli z takimi wynikami co pani by radziła, z doswiadczenia. prosze o rade .dodam ze chemia bedzie podawana juz w innym szpitalu nie na banacha bardzo długie terminy wzyt u onkologa.troche się boje ze ten lek chemik jest słaby moze pani poleci jakiegoś chemika szpital . prosze o pomoc . dziękuje
Temat: rak jelita grubego-proszę oświećcie mnie
Z własnego doświadczenia szczerze Ci radzę, żebyś wchodziła do gabinetu razem z Mamą. Moja mama była tak zestresowana, że gdyby nie moja obecność, nie dowiedziałybyśmy się zbyt wiele. Podczas wizyt w Centrum Onkologii w Warszawie zaobserwowałam też, że dorosłe dzieci wchodzą ze starszymi już rodzicami i nie wzbudza to żadnych kontrowersji. Jeśli Tatę to przerasta z jakiegokolwiek powodu, to może to też oznaczać, że jego obencność też nie na wiele by sie przydała. Co do uszanowania woli Twojej Mamy do niewiedzy - mnie to nie dziwi, też przeszłam przez to ze swoją. W początkowym okresie - przed operacją i po niej - nie miała w żadnym razie ochoty na zgłębianie kwestii możliwego leczenia. I wydaje mi się, że choć od operacji minęło już 8 miesięcy, dalej nie jest na to gotowa. Z drugiej strony natomiast ja cierpliwie czekam na chwilę, w której taka gotowość się pojawi. Zupełnie inną sprawą jest natomiast informowanie Mamy o stanie zaawansowania choroby. Ja osobiście uszanowałabym jej wolę i milczała jak grób, ale nieustannie kontrolowała przy pomocy badań stan jej zdrowia, a potem sama omawiała wyniki z lekarzami.
Moja mama miała raka jelita grubego, została poddana operacji (udanej). Rekonwalescencja - jak na razie - się udała. Wyniki są OK, więc modlę się, żeby tak zostało.
Zdrowia - dla Twojej Mamy i Rodziny:)
Temat: rak jelita grubego- na pocieszenie :)
rak jelita grubego- na pocieszenie :) witam dokładnie 4 lata temu w dzień dziadka mój tata trafił do szpitala z silnym bólem brzucha i trwającym 11 dni zaparciem. Zostawiono go w szpitalu a po badaniach po 3 dniach natychmiast zrobiono mu operację, po której lekarz nie zostawił nam nadziei... powiedział, że to najpewniej rak ale na wynik dokładny trzeba poczekać. PO 2-3 tygodniach gdy już był wynik załamka totalna, jednak rak !!! W marcu tata rozpoczął chemię, trwała 6 miesięcy. Po zakończeniu leczenia pierwsze badania kontrolne, wielki stres ale na szczęście wszystko OK!!! Teraz co kilka miesięcy kontroluje swoje zdrowie i wszystko jest w porządku :) Mam nadzieję, że tata nie będzie miał już do czynienia z tą straszną chorobą :)
Napisałam to, żeby uświadomić wszystkim, którzy dopiero się zetknęli z tą straszną chorobą, że trzeba wierzyć i mieć nadzieję, że będzie dobrze. Tego życzę sobie i wam wszystkim Pozdrawiam ewa
Temat: rak jelita grubego-proszę o pomoc
rak jelita grubego-proszę o pomoc Moj tato odebrał wczoraj wynik badania histopatologicznego. Wiem, że jest zły. Tato jest niedoslyszący, ja mieszkam bardzo daleko. Telefonicznie przeczytał mi wynik, nie wiem na ile poprawnie: " carcinoma tubulare G I in adenate tubularia. i po polsku:.... pojedyncze skupienie cew nowotworowych w obrębie błony śluzowej w jednym wycinku". Lekarz powiedział, że najpierw naświetlania, potem operacja. Co oznacza ten wynik - który to stopień raka? Czy taki sposób postępowania- naświetlania a potem operacja jest standardowo stosowany? Tato ma 72 lata i jest bardzo schorowany. Czy szpital na Przybyszewskiego w Poznaniu to dobre wyjście? Bardzo się martwię, proszę o pomoc.
Temat: rak jelita grubego a dieta
rak jelita grubego a dieta Mój mąż przeszedł ostatnio operację jelta grubego polegającą na wycięciu jego prawę połowy. W badaniu histopatologicznym wykryto raka w II stopniu bez przerzutów.Bardzo proszę o pomoc w ustaleniu prawidłowej diety, bo wiem, że ma ona wpływ na leczenie. Może ktoś poleci mi dietetyka, który opracował by dla mnie jadłospis, bo sama nie wiem czy sobie poradzę
Temat: Belka i Hausner przeciwko opłatom za leczenie
Primum, non nocere Dlaczego wszędzie ma być kapitalizm, tylko nie w służbie zdrowia? Drobny przykład, ile to wszystko tak naprawdę kosztuje, i skąd się biorą braki finansowe w placówkach służby zdrowia? Czy ktoś z Was wie, ile kosztuje np. sześć cyklów chemioterapii chorych na raka jelita grubego? Jest to koszt około 60.000 PLN (Preparat Campto). Czy ktoś z Was wie, ilu polskich chorych choruje na raka jelita grubego? Rocznie nowych zachorowań jest ponad 9500. Chemioterapia raka piersi kosztuje około 50.000 PLN, a nowych zachorowań jest 10.000. Doliczmy jeszcze radioterapię, operacje, pobyty w szpitalu etc. Czy kogoś byłoby stać na to wszystko? Niewielu. Dlatego potrzebny jest rozsądny system, żeby placówki nam nie zbankrutowały, lekarze i pielęgniarki zarabiali jak ludzie porządnie wykształceni (zaręczam, że są) - a do tego jest niestety potrzebny kapitalistyczny system. Każdy niech płaci podstawowe ubezpieczenie zdrowotne, ale NIECH WIE, CO ZA TO MA - bo kłamanie, że stać go na wszystko jest w świetle przedstawionych liczb absurdem. a jak ktoś chce mieć ekstra warunki - niech płaci więcej.
Temat: rak jelita grubego 8 cm na 2 cm ---
Witam,przeczytalam, ze Twoja mama ma raka jelita grubego, moja ciocia ma rowniez stwierdzona te chorobe. Czeka ja niebawem operacja. Gdybys zechciala ze mna sie podzielic informacjami, jak sie czuje osoba po operacji, ile dni aby dojsc do siebie, jak zaakceptowac stomie, jak z nia zyc....Jak Twoja mama sie czuje ile choruj. Z gory dziekuje. Moja ciocia ma 62 lata, stwierdzony gruczolakorak, w dolnym odcinku. Pozdrawiam, Joanna moj mail jz10@wp.pl
Temat: Gdy chemia nie pomoże
Odpowiadam zakładając, iż pytanie było zadane z intencją otrzymania szczerej odpowiedzi. Otóż nowotwory złośliwe przewodu pokarmowego często przebiegają bezobjawowo do momentu znaczącego ich stanu zaawnsowania. Wtedy dopiero pojawia się szereg objawów, które są "fizycznym" dowodem na powagę choroby. Rak jelita grubego nie jest jednym z szybciej postępujących; jest więc szansa, iż w takim (dobrym) stanie ogólnym chory będzie jeszcze jakiś czas. Należy sobie życzyć by leczenie chemiczne spowodowało stabilizację zmian nowotworowych (brak progresji guza/guzów) lub nawet ich regresję (co będzie można ocenić na podstawie tomografii). To może znacząco przedłużyć dobre samopoczucie chorego i okres bezobjawowy. Należy jednak mieć świadomość, iż chemioterapia w przypadku raka jelita grubego nie prowadzi do wyleczenia. Jeśli operacja nie była radykalna i pozostawiono nacieki to chemioterapia ma charakter wyłącznie paliatywny i ma na celu wydłużenie okresu przeżycia. Późniejsza progresja zmian nowotworowych będzie już trudna do zahamowania - komórki rakowe, które "odrosną" będą już w znacznie mniejszym stopniu wrażliwe na leczenie chemiczne. Teraz jednak trzeba mieć nadzieję na jak najlepszy i najdłuższy efekt tej terapii. Pozdrawiam.
Temat: rak jelita grubego a selol
Mój tata chorował na raka jelita grubego 2 lata. Niestety zmarł, 13 sierpnia tego roku... Bardzo chciał żyć i robił wszystko, aby wyzdrowieć. Lekarze dziwili się, bo przy stopniu zaawansowania choroby te dwa lata to podobno niemal nieosiągalny wynik. Bardzo to przeżyłam...i nadal przeżywam. Dlatego szlag mnie trafia gdy ktoś świadomie niszczy swoje zdrowie! Jak można palić, pić, obżerać się po opercji?! Operacji na nowotwór?! Czy to jest sprawiedliwe??? Nie mogę... Po prostu po przeczytaniu tego wpisu...nie dokończę, bo są na tym forum ludzie którzy naprawdę cierpią. Tobie tylko współczuję...życzę aby Twój tata zrozumiał co jest dla niego ważne...oby w porę...
Temat: rak jelita grubego - proszę pomózcie przetłumaczyć
witam ostatnio usłyszałam takie zdanie "jak chorujesz to nie szukaj informacji na temat szans wyleczenia tylko się lecz" każdy przypadek jest inny i rokowania będą inne. jak mój tata zachorował na raka jelita grubego, zaczęłam czytać w internecie wszystko na ten temat, siedziałam i ryczałam jak widziałam info, że rokowania są złe. teraz tata jest 21 miesięcy po operacji, miał przez pól roku chemię i wszystko jest w porządku! Trzeba po prostu zacząć się leczyć i wierzyć, że będzie dobrze! Życzę Ci tego z całego serca Ewa
jak będę mogła jakoś pomóc, służę radą i dobrym słowem :)
Temat: Rak jelita grubego...pomocy!
bardzo ci wspolczuje ze musiales to wszystko przezywac!! oczywiscie, jesli to prawda co piszesz, to nie postepowano tak jak trzeba. jednak nie obwiniaj lekarzy jako calej spolecznosci, naprawde nie wszyscy sa t5acy uwierz mi!! p. s raka jelita grubego w trzech pierwszych stopniach zaawansowania wg. aster-collera leczy sie wlasnie operacyjnie bez zadnych"metod poczatkowych" przed operacja. pozdro
Temat: Rak jelita grubego...pomocy!
Nie trac nadzieji... Mojemu dziadkowi jak stwierdzono zlosliwego raka jelita grubego we wrzesniu to maju nastepnego roku juz nie zyl.Bardzo cierpial,,,,aczkowlwiek mial okresy gdy czul sie bardzo dobrze i wszyscy mielismy nadzieje.Dziadek przeszedl 2 operacje ale nic mu to nie dalo.Jedynie cud moglby mu pomoc ale niestety ...... Mysle ze kazdy przypadek jest indywidualny....tak wiec nie trac nadzieji.
Temat: Rak jelita grubego
Ja jestem takim przypadkiem. Rak jelita grubego G2, węzly czyste. W lipcu minęło 2 lata od operacji. W/g zalecenia lekarza od chemii robie nastepujace badania: Raz na rok: TC, kolonoskopie, RTG klatki piersiowej i krew utajoną w kale. Co kwartał: Markery CEA i C19.9. Robie sobie tez dodatkowo badania krwi ogolne. Poniewaz jestem kobietą robie badania profilaktyczne co roku: cytologie i mamografię. U Taty proponowalabym tez badanie kontrolne PSA (jest to tez meski marker). W internecie duzo jest informacji na ten temat. Ja czuje sie dobrze i jestem pod stalą kontrola chirurga w szpitalu na Banacha, a jak mam jakies wątpliwości to ide do CO. Pozdrawiam i zycze zdrowia
Temat: Krew w kale
Gość portalu: Doki napisał(a):
> Dokladnie. Krew w stolcu jest zawszeobjawem nieprawidlowym i nie proboj zgadywa > c co to moze byc, bo odpowiem, ze to moze byc rak jelita grubego, a to jest cho > roba, ktora wymaga wczesnego wykrycia i leczenia, w przeciwnym razie zabija.
doki ma racje, nie chce niczym straszyc ale moj wujek zmarl w zeszlym roku na raka jelita grubego, dlatego ze wczesniej lekcewazyl krew w stolcu. chemioterapia i 3 operacje nie pomogly bo za pozno wykryto... ja jednak mam nadzieje ze to co innego.
Temat: rak jajnika
Dziękujemy za te informacje, ale na razie dajemy radę. Trzymam kciuki za operację cioci, a czemu z Wrocławia do Warszawy przecież we Wrocku też są bardzo dobrzy specjaliści w zakresie operacji raka jelita grubego z DCO. pozdrawiam serdecznie Robert
Temat: Kolonoskopia
Jestem po operacji jelita grubego- rak esicy-.Teraz okazało się że mam na zespoleniu jelita torbiel 2cm,co to może być? Czy to znowu rak?
Temat: Adenocarcioma gr II-co to oznacza???
Adenocarcioma gr II-co to oznacza??? Jeżeli ktoś wie to niech napisze, babcia jest po operacji raka jelita grubego ale co to oznacza???
Temat: POTRZEBNY DOBRY ONKOLOG PILNE W WAWIE!!!!
POTRZEBNY DOBRY ONKOLOG PILNE W WAWIE!!!! Witam!!!
Szukam dobrego onkologa w Warszawie, babcia jest po operacji raka jelita grubego i musi być pod opieką onkologa!!! Czekam na info, pozdrawiam!!!
Temat: PILNE!!!! SZUKAM DOBREGO ONKOLOGA W WAWIE!!!!
PILNE!!!! SZUKAM DOBREGO ONKOLOGA W WAWIE!!!! Witam!!!
Tak jak w tytule, pilnie jest potzrebny dobry onkolog, babci jest po operacji raka jelita grubego, wymaga szybkiej konsultacji z onkologiem!!!!! Proszę o dzew i pozdrawiam!!!
Temat: operacja rak wstępnicy (jelito grube)
operacja rak wstępnicy (jelito grube) Miesiąc temu u mojej mamy zdiagnozowano raka jelita grubego. Za tydzień operacja. Ogólny stan zdrowia jest dobry, choć mama ma astmę leczoną od 35 lat. Ona się (trochę) boi. Ja się boję coraz bardziej. Reszta rodziny (na razie) robi dobrą minę do nie wiem jeszcze jakiej gry. Czy ktoś z Was lub Waszych bliskich jest po takiej operacji i mógłby w kilku słowach opisać, jak pacjent czuje się zaraz po takim wydarzeniu, a jak w tydzień/ dwa tygodnie później. To oczywiście zależy od bardzo wielu zmiennych, ale każde info jest b. cenne.
Dziękuję z góry Wszystkim, którzy będą mieli czas i ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami.
Temat: nowotwor jelita grubego-resekcja miedzyzwieraczowa
nowotwor jelita grubego-resekcja miedzyzwieraczowa Witam, czy ktos spotkał się z resekcją międzyzwieraczowa w leczeniu raka jelita grubego? Jak czul sie po zabiegu i czy normalnie funkcjonaowal pozniej? chodzi mi glownie o trzymanie stolcow, czy nie bylo z tym problemow. Bliska mi osoba miala taka operacje, cieszymy sie, ze uniknela stomii, ale zarazem pojawiaja sie obawy, czy bedzie wszystko dobrze. Jak dlugo od operacji powinna byc podana chemia? Jaki odsatep jest najbardziej wskazany? Z pozdrowieniami, Joasia
Temat: Rak jelita grubego - szukam dobrego specjalisty!!!
Łódź - prof. Dziki Wrocław - dr bębenek
coś ostatnio rak jelita grubego często atakuje na forum... ale głowa do góry, mój tata jest prawie 2 lata po operacji i wszystko jest ok!
Temat: Chemioterapia po operacji jelita
Moja mama też jest po operacji jelita grubego z powodu raka poprzecznicy (w czerwcu 2008 wycięto jej 18 cm jelita), a ponieważ to jej drugi nowotwór (rak piersi 4 lata temu), ma 77 lat i jest bardzo obciążona różnymi chorobami (cukrzyca, nadciśnienie, serce, miażdżyca), nie dostała chemii. Też miała kiepskie wyniki i była bardzo słaba po operacji, lekarka prowadząca przepisała jej Sorbifer, a ja dodatkowo kupiłam sok z pokrzywy i wyciąg z buraka, które mama regularnie zażywa. No i wyniki znacznie się poprawiły - nie od razu oczywiście -(zwłaszcza hemoglobina), a mama czuje się lepiej. Niestety, ostatnio wynik testu na krew utajoną okazał się pozytywny i to nas bardzo martwi. Teraz będą badania w kierunku wznowy. Aha, dlaczego piszesz, że po takiej operacji nie można jeść owoców, ani pić soków? Mojej mamie powiedzieli w szpitalu, gdy wychodziła do domu, że może jeść wszystko, no i je, a apetyt jej dopisuje. Życzę wam obu dużo sił i serdecznie pozdrawiam.
Temat: przenikliwe zimno i gorączka przy raku
Tato miał kilka operacji onkologicznych- pierwszą 42 lata temu-rak jelita grubego. Potem jeszcze operowane przerzuty, 5 lat temu rak piersi (odjęta). Ale nie w tym rzecz. Po mojej operacji dostał depresji, wydawało mu się że wkrótce umrze, ma raka jelita itd..Poszliśmy na wizytę do psychiatry. Dostał leki i po 2 tygodniach łykania prochów, przeszły mu te najgorsze objawy. Chodzi o to, że nie zawsze choroba jest związana z nowotworem. Wiem ,że jak mama chorowała to też zawsze jakiekolwiek dolegliwości zrzucaliśmy na poczet raka. A przecież kaszel czasami może być spowodowany np przeziębieniem a nie przerzutami na krtań. Co oczywiście nie oznacza, że w waszym przypadku to nie skutki popromienne. Ale chodzi o to żeby spojrzeć z dystansem. Skonsultować z rozsądnym internistą, lub onkologiem. Pozdrawiam Ania
Temat: NOWOTWÓR JELITA GRUBEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"Podanie samych schematow leczenia, bez powiazania ich ze stopniami zaawansowani > a, to mydlenie ludzom oczu." Szanownia Pani kasiu moj post byl odpowiedzia na dane autorki:rak jelita grubego z przerzutami czyli przecietnie inteligentny czlowiek skojarzy juz schemat z zaansowaniem choroby.
"Tylko nikt tu nie dodal, ze w przypadku takiego zaawansowania procesu neo nikt przy zdrwoych zmyslach sie operacji nie podejmie. Ani tu ani gdziekolwiek indziej" No to pracuje prawdopodobnie na Marsie. A co Pani zrobi jak Pacjent dostanie niedroznosci jelita? Naturalnie , nie przeprowadze radykalnej operacji, ale paliatywna juz.
Temat: nie ma miejsc na chemioterapii
może i upierdliwość jest jakimś sposobem na "walkę" z lekarzem, ale jednak odbija się to na innych pacjentach. Jeden z pacjentów przez swą niecierpliwość został przyjęty na oddział raka jelita grubego, choć miał raka żołądka i powinien trafić gdzie indziej. Lekarz miał święty spokój, pacjent miał szybciej operację, ale za to inny pacjent z rakiem jelita grubego musiał czekać na miejsce. Wiem co to walka z chorobą. Moja mama ją przegrała. Ale w takiej sytuacji nie ma lepszych i gorszych. Każdy walczy, każdy jest poważnie chory. Wiem, że w takiej sytuacji liczy się tylko nasz bliski. Okazuje się,że chorzy okazują sobie nawzajem więcej szacunku i zrozumienia niż my-ich córki, synowie, wnuki, itd. Lekarze może traktują pacjentów standardowo, bo dla nich wszyscy są równi.Zawód onkologa jest wg mnie bardzo trudny-nie wiem, ile mogłabym wytrzymać widząc tylu umierających pacjentów albo tylu, którym nie można pomóc. Przecież można zwariować. Myślę, że w takiej sytuacji trudno zachować spokój komuś, kogo bliski jest chory. Ja też mam bardzo dobre i bardzo złe doświadczenia z onkologami. A czy w kolejce nikt się nie przesuwa-pewności nie mam, ale prawda jest taka,że tego nie widać. Widzi to ten, kto tworzy kalendarz i umawia wizyty.
Temat: Ile można zyc z przerzutami?
Moja babcia choruje na nowotwór, w zeszlym tygodniu miała operację, bo pęk jej guz w innym przypadku w ogóle by jej nie operowali....teraz leży w szpitalu i jest coraz gorzej, gdy byłam u niej na odwiedzinach spotkałam jej brata, który opowiadał o chorobie swojej sp żony. Miała ona raka w jelicie grubym. Lekarz powiedział wtedy, że jeżeli nowotwór jest tylko w jelicie grubym to szanse są duże, natomiast gdy już dojdzie do przerzutów (czyli się stamtąd wydostanie) to atakuje bardzo szybko cały organizm.
Temat: jak leczyc sie na inne choroby niz grypa.
> No widzisz, masz szczescie ze lekarz z toba konsultuje i jeszcze > pyta sie co myslisz. Przypuszczam ze za wizyte nie placilas bo jesli > ja bym placila to ja bym sie jej pytala co ona mysli i jakie mam > opcje.
ke? ja mam chyba klopoty z "reading comprehension" bo nie wiem, co autor mial na mysli. Za wizyte place "co-pay" reszte pokrywa ubezpieczenie. Praktyka jest przy klinice, wiec jest to "teaching hospital" czesto mama do czynienia ze studentami. Lekarz poswiecil mi ostatnio pol godziny na kolejne "follow up".
Wiesz, podejrzewam, ze lekarz mowi do pacjenta jezykiem, ktory pacjent zrozumie, i znizy sie do jego poziomu. Wie przeciez jakie ma wyksztalcenie. Jak widzie, ze pacjent ma podyplomowe biomedyczne, to nie musi mu tlumaczyc co to GERD, jak ktos tego nie rozumie to pacjent MA PRAWO domagac sie wytlumaczenia diagnozy i leczenia. To jest zagwarantowane w prawie pacjenta. Jak lekarz nie spelnia Twoich oczekiwac to go po prostu zmien. Przeszlam tu jedna operacje, dwie operacje meza, jedna dziecka, rodzina meza caly czas cos wychodzi np. tesc - 3-krotnie mial raka jelita grubego, pecherza, poczworny by-pass. nie tylko zyje, ale jezdzi na nartach, rowerze i buduje hiking trail. Na operacje dziecka nie zdecydowalabym sie w innym osrodku, nie mowiac o innym panstwie.
> A widzisz. Jednak ci trzej poprzedni nie byli tacy jakbys sobie > wymarzyla. O to wlasnie chodzi. Nie, oni albo opuscili praktyke, albo ja sie przenosilam, i stalo sie niewygodne bycie 1.5godziny lotu od lekarza rodzinnego. mam nadzieje, ze przy niej sie ostane.
Temat: Lista Dobrych Onkologów
Poznan-najlepszy onkolog chirurg prosze o pomoc w ustaleniu kontaktu z onkologiem chirurgiem ,sprawa bardzo pilna nie wiem gdzie sie zglosic ,do kogo ,,czy ktos zna prof.Murawe ? czy lepiej do kogos innego ?/? konieczna natychmiastowa operacja rak prostaty i zlosliwy rak jelita grubego
Temat: Obsesja raka ...
Obsesja raka ... Witam! Pytanie moje skierowane jest do osób,którym zmarły najbliższe,ukochane osoby na raka.Mój tata zmarł w 2001 roku na raka jelita grubego.Leczono Go na nerki(mylna diagnoza),a usg nic nie wykazywało,dopiero tomograf zdjagnozował guza. Okazało się ,iż był wielkości głowy.Później tata miał 3 operacje, błędem było,iż leżał w szpitalu w mieście, w którym mieszkamy,gdy trafił do centum onkologii w Warszawie do prof.Marka Nowickiego było za późno,a profesor nie krył zbulwersowania jak można było dopóścić do tak poważnej operacji w takim "parafialnym szpitalu" .Dodam jeszcze,iż tata umarł w obecności mojej mamy i mojej,śniło mi sie ,że umrze dlatego zostałam w domu i nie pojechałam na uczelnie.Podczas choroby napatrzyłam sie wiele i wiele łez wylałam. To prawda czas goi rany, ale popłakuje sobie jak czytam to forum, nie wiem byc może nie powinnam tu wchodzić by się nie wkręcać.Mam pytanie do osób,które przeżyły śmierć rodziców lub osoby najbliższej czy mają coś takiego jak obsesja raka? bo ja własnie takie coś mam,wystarczy ,że boli mnie głowa,plecy czy cokolwiek, a wydaje mi sie, że mam raka.Moja mama miala ostatnio robiony tomograf to po prostu myslałam ,że umrę z nerwów.Wystarczy,że brata boli gardło ja już panikuje,że to rak krtani itp. można sie wykończyć z taką obsesją!! Ma ktoś podobnie,po takich przeżyciach ?? Pozdrawiam Was Serdecznie!!!
Temat: rak kątnicy
rak kątnicy 24.06.2008 r. mój tato miał operację jelita grubego - guz kątnicy. Zastosowano hemicolectomię prawostronną.Mamy juz wynik badania HP, w którym jest napisane: "Adenocarcinoma (G2) necroticons (M-8140/3) Rak nacieka pełną grubośc ściany jelita i przekracza ją obejmując tkankę tłuszczową. Na dziewięć zbadanych węzłów chłonnych w siedmiu stwierdzono przerzuty raka, w tym przekraczające torebkę węzła. Brzegi resekcji wolne od nacieku raka. Opisywany makroskopowo brodawkowaty guz odpowiada mikroskopowo adenoma villosum." Lekarz zalecił chemioterapię, na którą tato idzie 16.07.2008 r. Bardzo proszę napiszcie jak przejść chemioterapię w miarę łagodnie jaką stosować dietę.Proszę także o wyjaśnienie terminów łacińskich bo nie jestem w stanie sama tego przetłumaczyć.
Temat: Przerzuty raka-hospicjum i nagłe pogorszenie???
Przerzuty raka-hospicjum i nagłe pogorszenie??? Witam!!!
Zacznę od początku a mianowicie od tego iż w grudniu 2004 roku u babcia trafiła z ostrymi bólami żoładka, okazało się że trzeba szybko robić operację bo jest zagrożenie zycia. Operacja sie udała, był to rak jelita grubego 2 stopnia złosliwy z naciekami. Po dwóch latach okazalo się ze babcia ma przerzuty do wątroby i płuc. Życie toczyło się normalnie, nie narzekała na żadne bóle!!! W listopadzie trafiła ze wzgledu na serce ( po dwóch zawałach), do szpitala i tam jej podano cystotatyki( nie wiem czemu?). Od tego czasu zaczęła mieć problemy z głową, mianowicie, coraz częściej zapominała, myliła dni itd.. Teraz ostatni miesiąc juz był okropny, chęci były ale nie mogła już chodzić ze względu na opuchniete nogi( niewydolność nerek), poprzestawiały jej się dzien z nocą, w nocy spadała z łozka, o 4 rano chciała sniadania itd... Ja często byłam u niej od 9-14 i o 15 tej juz nie pamietała że ktoś u niej był.. Niestety 7.03 przewieżliśmy babcię do hospicjum na Krakowskie Przedmieście i dzisiaj juz podobno nikogo nie poznała, leżała jak roślinka, nic nie wydobyła z siebie, żadnego słowa... Czy to mozliwe że aż tak szybko choroba postępuje?? Obawiam się że cos jej tam dali...Proszę osoby które takie rzeczy przezyły o odzew..Narazie nie mam zdania o opiece w hospicjum, jestem bardzo nie ufna..Czy ktoś sie spotkał z tym żeby przerzuty raka wogóle nie bolały??? Szczerze mówiąc bardzo się boję jutro jechać do hospicjum, jak dzisiaj uslyszałam o takim pogorszeniu....Beata
Temat: badania kontrolne po chemii
Ewa, moja mama 10 lat temu miala raka jelita grubego. Przeszla kilka operacji.Po nich nie miala chemii,tylko musi meldowac sie co jakis czas do kontroli + badania kontrolne i tak jest do dzisiaj.Jedyna komplikacja okzalo sie ,ze nie moze jesc jedynie nabialu pod zadna postacia. Po mojej chorobie (4.5 roku temu mialam raka piersi)1.5 roku temu okazalo sie ,ze moja mama ma znowu raka. Tym razem rak piersi. Lekarze nie wiaza ze soba tych 2-ch chorob. W kazdym razie powiedziano nam ,ze nie sa to przerzuty. Przeszla znowu opercje. Tym razem amputacje piersi.Wiem ,ze guza miala wielkosci 1cm. Ze wzgledu na jej historie chorobowa zdecydowali na amputacje, nie miala zadnego leczenia farmakologicznego.Moj tata nie mogl zrozumiec dlaczego dala sie tak "oszpecic", uwazal ,ze nie powinna poddawac sie operacji. Ja mam inne zdanie. Uwazam ,ze zrobila wszystko co w jej mocy aby wyzdrowiec. Mysle ,ze jej sie udalo .Jak na razie wszystko jest ok.Moja mama to osoba gleboko wierzaca a przy tym ona nie nalezy do tych co sie latwo poddaja. Ma b.duzo zycia i energii w sobie. Nie raz krzyczym na nia ale ona uwaza ,ze nikt lepiej nie zrobi. Reasumujac to wszystko sama po sobie wiem ,ze wiara , chec do zycia nie dlatego ,ze mam zyc dla kogos ale ,ze mam jeszcze b.duzo do zrobienia czyni cuda. Mi wlasnie wielkimi krokami zbliza sie 5 lat od mojej choroby. Okropnie sie boje (lekarze dali mi tylko 2% ,ze w ciagu 5 lat nie bede miala nawrotu choroby).Choroba ta bardzo mnie zmienila, mam inne spojrzenie praktycznie na wszystko, zwolnilam tepo zycia , ciesze sie praktycznie kazdym dniem.
Temat: Rak, a polska mentalność
Do szkaradnik Powiem ci,ze nie niestety nie masz racji w 100% w tym co piszesz. Po pierwsze,to nietylko ludzie nie dbająjacy o swoje zdrowie choruja na raka,bo choruja tez ludzie nie palacy,nie pijacy,uprawiajacy sporty a takze male dzieci. Po drugie-chyba kpisz sobie uważając,ze nasi lekarze i nasze szpitale leczą ludzi chorych na raka{nie mówie tu o ludziach,ktorzy sa na wykonczniu bo tym i tak nic juz nie pomoze}.MOj ojciec po operacji byl tak leczony,ze lekarz w drugim wojskowym szpitalu powiedzial,ze leczenie ,ktore zastosowała pani doktor to była kpina i powiedział tez ,ze gdyby ojciec trafił do jego szpitala eczesniej to miałby duze szanse na wyzdrowienie.Powiedział tez,ze babce nalezaloby sie wytoczyc sprawe w sadzie,ale wiadomo,ze czlowiek i tak nic nie wygra a to mojemu ojcu juz zycia nie zwroci. Po trzecie-zwroc uwage jak u nas lekarze dbaja o profilaktyke i jak chetnie zlecaja badania.Moj ojciec był u trzech lekarzyi ZADEN z nich nie zlecił mu badan a kazdy wmawiał,ze to pewnie hemoroidy pan ma a tata mial raka jelita grubego.Dopiero za 4 podejsciem pan doktor zlecił badania{byli to lekarze prywatni,ktorym placi sie za wizyte co jeszcze gorzej o nich swiadczy} Uwazam,ze duza jest wina lekarzy bo czesto bagatelizuja problem mowiac,ze pacjent wyszukuje sobie chorob.A wszpitalu jak w lape nie dasz to tez nikt cie ochoczo leczyc nie bedzie.
Temat: pomocy co teraz bedzie???
pomocy co teraz bedzie??? witam wszystkich wiem ze ten temat sie powtarza ale i tak mam jeszcze duzo pytan pomozcie bo jestem przerazona!!! moja mama miala niedawno operacje-wykryto jej raka jelita grubego podobno sie byl duzy ale wycieli jej 15 cm jelita.nie ma stomi lekarze w szpitali powiedzieli ze nawet nie bedzie musiala brac chemii zas jej lekarz rodzinny stwierdzil ze jednak ma sie jej poddac.pojechala do poradni onkologicznej i tam lekarz powiedzial jej ze ma zabardzo zniszczona watrobe na chemie i zapisal jej naswietlenia. badania ktore miala robione w szpitalu po operacji wyszly niby dobrze przynajmniej tak tweirdzili tamci lekarze ten powiedziala ze sa gorsze niz przed operacja jak to mozliwe??a teraz np.mama ma klopoty ze stolcem juz znowu nie byla 4 dni a z odbytu jak troche pocisnie leci krew i troszeczke stolca co to jest czy to nawrot?bo chyba normalne to nie jest co mamy robic?aha moze wspomne o tym ze mama miala hemoroidy moze to one poprostu pekaja? czy mama musi sie jakos inaczej odzywiac?pomozcie bo naprawde jestem przerazona nie moge jej tak szybko stracic to o duzo zawczesnie. moze znacie jakies specjalne diety kazda wiadomosc bedzie dla mnie zbawieniem z gory dziekuje!!!
Temat: do Turpina
do Turpina 24.06.2008 r. mój tato miał operację jelita grubego - guz kątnicy. Zastosowano hemicolectomię prawostronną.Mamy juz wynik badania HP, w którym jest napisane: "Adenocarcinoma (G2) necroticons (M-8140/3) Rak nacieka pełną grubośc ściany jelita i przekracza ją obejmując tkankę tłuszczową. Na dziewięć zbadanych węzłów chłonnych w siedmiu stwierdzono przerzuty raka, w tym przekraczające torebkę węzła. Brzegi resekcji wolne od nacieku raka. Opisywany makroskopowo brodawkowaty guz odpowiada mikroskopowo adenoma villosum." Lekarz zalecił chemioterapię, na którą tato idzie 16.07.2008 r. Bardzo proszę napiszcie jak przejść chemioterapię w miarę łagodnie jaką stosować dietę.Proszę także o wyjaśnienie terminów łacińskich bo nie jestem w stanie sama tego przetłumaczyć.
basia
Temat: Choroba, czy powiedzieć tacie?
Choroba, czy powiedzieć tacie? Witam wszystkich forumowiczow, zwracam sie z prosba o rade co robic w tej trudnej sytuacji w jakiej sie znalazlem ja i moja rodzina. Tydzien temu ojciec zle sie poczul, bolal go brzuch , dostal leki i niby wszystko bylo ok, po 2 dniach nie poprawilo sie i poszedl do rodzinnego ktory dal mu skierowanie do szpitala, mial niby zatrucie pokarmowe i dostawal kroplowki po kilku dniach zostal przewiezony na chirugie, gdzie zrobiono mu operacje na rzekoma niedroznosc jelit, okazalo sie ze ma rozsianego po calym jelicie grubym raka, lekarz powiedzial ze zostalo mu niewiele czasu, cudem bedzie jak wyjdzie ze szpitala po operacji a jesli juz to pozyje moze z miesiac. odwiedzamy tate codziennie on nie wie o nowotworze mysli ze usuneli niedroznosc jelit powoli cos pije, podjada, mysli juz o powrocie do pracy, co prawda jest bardzo oslabiony i bedzie slabl coraz bardziej niestety na kroplowkach i sucharkach:( Tu jest pytanie co zrobic powiedziec ojcu o chorobie zeby przygotowal sie a najgorsze czy oszukiwac go mowiac ze bedzie dobrze i ze wyjdzie z tego, sciska gardlo i zbiera sie na placz kiedy tato patrzy na nas i mowi ze niedlugo wyjdzie a my wiemy ze niestety tak nie bedzie. Podpowiedzicie co robic, tata ma 56 lat, w domu przygotowalismy sie juz na ewentualne odejscie taty ale strasznie cierpimy wszyscy bedac u niego i slyszac ze juz czuje sie lepiej i niedlugo wyjdzie ze szpitala...
Pozdrawiam
Temat: Problem z jelitem grubym...
Droga Ewusiu. Przypadek mojego ojca to faktycznie troche niesamowita sprawa. On krwawił z jelita blisko dwa lata i ciagle mówiono mu że to hemoroidy, masakra.. Potem dostał krwotoku i zaraz po kolonoskopii miał operację. Ważną sprawą była tutaj odpowiednia chemia, niestety nie pamiętam co to było, bo tak jak pisałam to bylo 5 lat temu, ale zajrzę we wszytkie papiery jak tylko sie z ojcem spotkam i wtedy napisze ci wiecej konkretów. Chemię brał przez 6 misięcy, przez jeden tydzień w miesiącu. Dość cieżko ją znosił ale wytrwał do końca. Potem miał znów kolonoskopie i tomografię komputerową raz w roku. Chemia zadziałała, przytył nieludzko wręcz ( i do dziś te kilogramy mu zostały, waży ponad sto kilo) ale co tam.. Nie ma żadnych przerzutów, nic.. Właśnie w marcu minęło 5 lat i można uznać go za wyleczonego z raka. Oczywiście był to nowotwór złośliwy. Nie był leczony innymi środkami oprócz tej paskudnej chemii po której poschodziły mu wszystkie paznokcie i miał mase innych dolegliwości. Natomiast brat mojego ojca nie wybrał chemii do końca (tez rak jelita grubego), bo fatalnie ją znosił i niestety po roku dostał przerzuty na wątrobę. Ewusia, wszystko będzie dobrze, to jest wyleczalne, jak widać na przykładzie mojego taty. Jak poprzeglądam jego papiery to napisze ci więcej konkretów. Pozdrawiam i bądź dobrej mysli.
Temat: Pamiętaj o badaniu, czyli jak nie przegrać z ra...
Pamiętaj o badaniu, czyli jak nie przegrać z ra... Mój ojciec w wieku 60 lat miał raka jelita grubego. Nowotwór zaczal przerzucac się otoczenie. Lekarze dawali mu pare mcy zycia. Przeszedł operacje wyciecia zmienionej części jelita jak w artykule i ... lata mijają a on czuje się dobrze. Tak wiec mial szczescie. Ja jednak w wieku 50tki zdecydowanie musze isc na badania. Nieprzyjemne to ale gorsze jest zycie bez jelita.
Temat: Potrzebujemy pomocy...
Bzdury... Miałem pacjentkę z rakiem trzustki, która miała USG robione co miesiąc po operacji, podczas każdej chemioterapii, i w przeciągu miesiąca z normoechogenicznej, jednorodnej wątroby zrobiła się wątroba usiana różnej wielkości przerzutami w obu płatach. Dlaczego tak się stało? Prawdopodobnie, biorąc pod uwagę charakterystykę wzrostu komórek nowotworowych, wysiały się z pierwotnego mi9ejsca liczne komórki, osadziły się w różnych miejscach w wątrobie i rozpoczęły w kilkudziesięciu miejscach ekspansję. Ot, co. Onkologia - w ogóle medycyna, nie jest nauką ścisłą, tutaj NIGDY 2+2 nie równa się 4. A co do pierwszego postu w wątku - w zasadzie przy rozsianym procesie nowotworowym podejrzenie masywnego rozsiewu z małego guzka jest wyjątkiem. To wcale nie musi pochodzić z wykrytego guzka piersi, a równie dobrze z jelita grubego, czy raka płuca. Skoro diagnostyka wykazala, że guzek piersi to rak, to można to przyjąć. Czasem taki przebieg miewa. Miałem chorą, która trzy lata temu zgłosiła się do Centrum Onkologii z rozsiewem raka piersi do płuc. Po jednej chemioterapii i włączeniu hormonów stał się cud. Zmiany wycofały się całkowicie, poza tym, że guz piersi był nadal nieoperacyjny, a w tej chwili ma już przerzuty do kości (z którymi zresztą przyzwoicie funkcjonuje). To tylko dwa przykłady. Traktowanie medycyny, jako dziedziny, w której nie może się zdarzyć nic osobliwego jest po prostu błędem. Szukanie winy tam, gdzie jej nie ma, jest uporem osła. Pozdrawiam.
Temat: Mojego męża brat ma raka potrzebuje pomocy!
Mojego męża brat ma raka potrzebuje pomocy! ma 46 lat i od trzech lat choruje na raka jelita grubego,miał operacje w tej chwili chodzi na chemię ponieważ ma przerzuty na płuca ponieważ bardzo lubię Jacka chciałabym wiedzieć czy ma jakieś szanse na wyleczenie a jeśli nie ? na ile pomaga chemia przy raku po przerzucie na płuca ?ile życia ma przed sobą? Bardzo dziękuję za odpowiedz.
Temat: Przerzuty-pytanie do wszystkich
witaj nie jestem fachowcem ale mój tata miał usuniętego raka jelita grubego i sporo czytałam na ten temat. Mama mojej koleżanki (taki sam przypadek)po operacji i 6 miesięcznej chemii miała robioną kolonoskopię i okazało się, że niestety jest wznowa. Więc guz może powrócić na tym samym narządzie. Co do przerzutów to najczęściej w przypadku j.grubego są to: wątroba i płuca. Mój tata miał operację 21 miesięcy temu. Po chemii regularnie robi usg jamy brzusznej, rtg płuc, rektoskopię (to taki rodzaj kolonoskopii dla osób ze stomią)oraz badania krwi- morfologię. Ostatnio badania robił w zeszłym tygodniu i bardzo się ciesze bo wszystko jest w porządku. Jednak będę nakłaniać tatę do zrobienia sobie tomografii jamy brzusznej bo jest ona dokładniejsza niż usg. To tyle w sprawie przerzutów. A żeby sprawdzić "czy nie szykują się takie przerzuty?" to chyba tylko badania markerów ale z tego co wiem niestety często zawodzą i mimo choroby ich poziom jest w normie. Mój tata regularnie robi CEA dodatkowo tylko jeden raz miał zlecony jakiś inny marker ale niestety nazwy nie pamietam.
jeszcze jedno - badania, które opisałam mój tata ma robione co 3-4 miesiące
pozdrawiam i życzę dużo zdrowia ewa
Temat: Problem z jelitem grubym...
Witajcie! Trafiłam tutaj przypadkowo, nawet nie wiedziałam, że taki wątek można znaleźć. Jak coś się dzieje, to człowiek myśli, że już taki sam problem nikogo nie dotyczy. Ale to nieprawda! U mojej mamy w grudniu 2005r wykryto raka jelita grubego. Był "obklejony" na około jelita aż do zwieracza. Są przerzuty na wątrobie na lewym płacie i między płatami. I znaleziono go przypadkowo, bo nie dawał żadnych objawów. Tylko niewielką temperaturę od czasu do czasu. Poza tym nic. Żadnego bólu, krwawień, biegunek, zatwardzeń itp. A lekarz powiedział, że jest już od przynajmniej 10 lat!!! Mama jest już po operacji i po szóstej chemii. A ja się cieszę, że was znalazłam. O mamy chorobie dowiedziałam się w szpitalu dzień przed urodzeniem się mojego synka. Takiego haosu uczuć nie przeżyłam nigdy w życiu. Ale mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Mama też. tak później to pomyślałam, że może tak musiało być. Dzięki mojemu małemu Adaśkowi mama walczy bardzo, jest pogodna. pozdrawiam was wszystkie albo wszystkich i dzięki, że jesteście! Trzymajcie się
Temat: Do emgro
Do emgro moze pan mi pomoże moja mama ma raka jelita grubego st III marker przed operacją wynosił 4.56 w trakcje chemii 1.22 po chemi 1 miesiąc -2.01
co te wyniki rokują , mama miała raka kątnicy , ma stomię , i miała 1 wezeł chłonny zajęty przez raka! na forum podawałam dokładne wyniki juz kiedyś1 co pan mysli ?
Temat: boje się cieszyć......
boje się cieszyć...... Jak w tytule,tyle już tu czytałam radosnych postów ,które kończyły się tragicznie...... dawno nie pisałam ,tyle się wydarzyło.. Mój tato w grudniu miał operację,diagnoza -rak jelita grubego ,dwa guzy na wątrobie.Potem sraszne tk-liczne mnogie ,rozsiane przerzuty na wątrobie.Rozpacz straszna ,decyzja lekarzy na Garbarach w P-niu to chemia paliatywna.Pierwsze wlewy tato przechodził rewelacyjnie ,ostatnie dwa tragicznie ale.....znów tk i o dziwo pozostały dwa małe ogniska . w ubiegłą srodę miał termoablację ,markery super ,jak u zdrowego,ordynator twierdzi ,że są sami zaskoczeni ,a jego przypadek to ewenement i jest w czepku urodzony itp Czy to tylko ;czcze gadanie;??normalnie boję się cieszyć ,za miesiąc kolejne tk,potem kolonoskopia (choć chirurg twierdzi ,że w trakcie operacji ;przejżeli jelita i są ok)i jesli nie będzie wznowy to na KILKA LAT ! spokój. On jest taki radosny,boję się żeby nie dostał młotkiem po głowie,może raczysko tylko uśpiło naszą czujność by potem zaatakować ze zdwojoną siłą....
Temat: Dieta Optymalna nieszkodliwa -Polska Akademia Nauk
are.1 napisał:
> A ja znam mojego wujka. Rak jelita grubego po chyba 10-ciu latach > zachwalania diety "optymalnej".
Ty jednak potrafisz rozbawić :-))))
A ja znam mojego wujka, stryjka, babcie, ciotkę, którzy zmarli, a na diecie Optymalnej nie byli. Znam też wegetarian, którzy umarli na raka czy zawał.
Widzisz jaki to śmieszny argument? Pewnie nie widzisz...
Jeśli PAN wydałby tego typu oświadczenie o diecie wegetariańskiej, to pewnie traktowałbyś to jako absolutną i niepodważalną świętość.
Chodzi o to, że jednak nie byle kto - przeprowadził badania czy też obserwacje i opisał co z tego wynikało. Zasługuje to przynajmniej na uwagę.
> Po operacji żywili go w szpitalu > kaszkami i mowił, że od razu poczuł się lepiej.
Nooo. wiiidzisz... :-))) trzeba jeść kaszki. Dodaj jeszcze, że po kilku dniach jedzenia kaszki wujek pozbył się raka. :-))
Kaprisia
Temat: Czy ktoś wyleczył hemoroidy?Jak?
Czy ktoś wyleczył hemoroidy?Jak? Chodzi mi o wyleczenie hemoroidów nieprzewlekłych bez krwawienia.Zanim rozpocznie się leczenie,należy sprawdzić,czy to nie rak lub inna choroba.Dla mnie to nie jest interesujące-wolałbym umrzeć niż leczyć nowotwór odbytu.Rak odbytu jest bardzo częsty,mniej częsty rak jelita grubego.Inne zdanie mógłbym mieć przy intensywnym krwawieniu.Hemoroidy prawdopodobnie powstają przed krwawieniem.Wyleczenie indywidualnie musi chyba wymagać tygodnia do kilku miesięcy-oczywiście o ile nie jest potrzebna operacja.Leki także doustne przeciwzapalne i ściągające tętnice i usuwające zakrzepy są skuteczne w trakcie stosowania,ale słabo.Zmiana odżywiania to uciążliwość,nie wiem ile to warte w leczeniu.
Temat: czy lekarz "gołym okiem" może ...
czy lekarz "gołym okiem" może ... po operacji okreslic, ze nie widzi przerzutów??
2 tygodnie temu mój tato był operowany. ma zlosliwego raka jelita grubego. guz był dośc duzy i zdaniem lekarza "hodowany" ok 10 lat. lekarz po operacji stwierdził, ze wszystko jest dobrze, bez chemii profilaktycznie nie obejdzie sie ale "golym okiem" przerzutów nie widzi.
czy lekarz moze stwierdzic cos takiego? czy byla to tylko forma uspokojenia nas zanim przyjda wyniki?
bardzo prosze o opinie.
pozdrawiam Ewelina
Temat: Czy to dobry znak???
Czy to dobry znak??? witam, mój tato ma raka jelita grubego z przerzutami do płuc i wątroby, po operacji usunięcia guza z jelita. od 12.2006 przeszedł dwa cykle chemii ( po 6, 3-dniowych wlewów)wg schematu Ft4 bodajże. wyniki pokazały że nie ma nowych przerzutów, te co były znacznie się zminejszyły, marker spadł do 17. Dziś zadecydowano,że przechodzi do leczenia w ambulatorium, nie bedzie już więcej chemii, bo wyniki są dobre. Czy to dobry znak, bo ja już sama nie wiem.
Temat: usunięto całe jelito grube
usunięto całe jelito grube Witam Kobieta po siedemdziesiątce, strasznie osłabiona, wychudzona, ogólny stan zły. Diagnoza rak jelita grubego. Zalecono operację paliatywną. W trakcie niej zamiast fragmentu jelita z guzem usunięto całe jelito grube (było w opłakanym stanie, z perforacjami). W jamie brzusznej odkryto ropę, kał itp. Stomii nie założono.
Pytanie: Jak będzie wyglądało dalsze życie chorej? Czy jest tu ktoś, kto miał podobne przejścia z nowotworem? Czy możliwy jest powrót do normalnego życia? Czy potrzebna jest jakaś specjalna dieta?
Temat: przerzuty do wezlow chlonnych w raku jelita grubeg
witam ewcia1980 możesz powiedzieć jaki wynik markerów miał twój tata. mój tata miał operacje półtora roku temu (rak jelita grubego, G3, bez przerzutów), później przez 6 miesięcy chemię: przez 5 dni dostawał zastrzyk i tak co 4 tygodnie. pytam o ten marker bo tacie ostatnio wzrósł z 0,7 na 1,3. chciałam, żeby tacie zlecono tomografię ale pani doktor twierdzi, ze nie trzeba bo wynik jest w normie a usg wyszło w porządku. pozdrawiam i zycze duzo zdrowia
Temat: chorzy na raka
Jolu, mój tata też ma raka jelita grubego. Leczy się od prawie dwóch lat. Przeszedł już trzy operacje, klika sesji chemii. Jest nam ciężko, ale staramy się nie załamywać i wspierać go. To ogromny stres i obciążenie dla całej rodziny. Wyniki są kiepskie, poprawa minimalna. Obecnie tata zamierza skorzystać z dobrodziejstw vilcacory. Uważam, że większa wiara w wyzdrowienie też by mu bardzo pomogła, ale tata jest z natury pesymistą i wszystko widzi w czarnych kolorach. Niestety. Ściskam mocno, aga mama błażeja
Temat: Herceptyna pomóżcie
do boca 78 podobnie było u mojego męża ,bóle brzucha leczono go na żołądek,po kilku miesiącach w końcu szpital ,bóle i po jakimś czasie wodobrzusze ,leczenie wątroby i żołądka,lekarz pyta "panie czegoś się pan nałykał" w końcu kolanoskopia której nie dało się zrobić z powodu przebicia jelita przez studenta, po miesiącu badań(jakie to były badania?) i łykaniu 40 tabletek dziennie i wykańczalni operacja ,diagnoza rak jelita grubego.Okazuje się ,że to był kolejny błąd w sztuce ,dziś jestem mądrzejsza bo czytam forum i wiedziałabym jak postąpić ze szpitalami i lekarzami ,tylko ,że już nie mogę pomóc,dlatego mówię ci walcz o co trzeba a jeśli się nie da szukaj ,zabieraj od tych pseudo"speców".Ja dziś mam niesamowite wyrzuty ,że nic nie zrobiłam tylko zaufałam jednej klinice i tym "specom"A tak na marginesie mój mąż miał tylko 42 lata i 2 miesiące życia,a tak bardzo chciał żyć.Pozdrawiam
Temat: Drogie Panie, Mili Panowie...
Pod tym co mireczko napisalas podpisuje sie jedna i druga reka. Nawet nie wiedzialam,ze to badanie tak sie nazywa. Jest nie przyjemne.Nie caly rok temu robila je w szpitalu. U mojego ojca wykryto raka jelita grubego.Poddano Go operacji i usunieto chora czesc.Dzieki Bogu,ze wykryto dosc wczesnie,bo tym samym zyje i funkcjonuje normalnie z fragmentem sztucznego jelita.
Temat: do Amelki810
Cześć Ania! Śledzę od jakiegoś czasu forum, przedtem Onkolink i wiem, że często piszesz i pomagasz innym. Byłam operowana przez dr Bębenka ponad rok temu, miałam zmianę w piersi, potem okazało się, że jest złosliwa, żaden lekarz nie chciał podjąć się operacji oszczędzającej (a mam 28 lat), choć guz nie był dużych rozmiarów. Dopiero Bębenek się tego podjął. Nie było łatwo, po operacji radioterapia, potem powikłania po niej, ale mam nadzieję, że idzie ku dobremu i wszystko jakoś się ułoży... Bębenek jest wspaniałym człowiekiem i świetnym fachowcem, który nie boi się ryzykować i wprowadzać nowych metod w leczeniu. Bardzo wiele mu zawdzięczam i tak, jak napisałaś, oby było więcej takich lekarzy w naszym kraju. Dodam, że mojej Mamy znajoma, choruje na raka jelita grubego i też operowana była przez Bębenka i dzięki niemu żyje. Inni lekarze "umyli" ręce i nie chcieli jej już operować. We Wrocławiu mieszkam od 9 lat, tzn. od czasu, kiedy przybyłam tu na studia:-), a po ich skończeniu, postanowiłam zostać:-) Mam nadzieję, że Twój wyjazd do USA przyniósł oczekiwane rezultaty i się powiódł. Trzymam kciuki za dobre wieści i życzę wszystkiego dobrego! Pozdrawiam serdecznie! Alina
Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Filtr do komórek nowotworowych i macierzystych Specjalny filtr pozwala wychwytywać z krwi zarówno komórki nowotworowe, jak i cenne komórki macierzyste - informuje serwis "EurekAlert." Filtr został opracowany przez zespół profesora Michaela Kinga z University of Rochester. Gdy wychwyci komórki nowotworowe, niszczy je, natomiast komórki macierzyste gromadzą się na filtrze bez uszkodzeń i mogą być użyte do leczenia wielu chorób. Takie komórki potrafią się przekształcić na przykład w tkankę chrzęstną, kostną czy komórki krwi.
Filtr może być wprowadzony do organizmu człowieka albo też umieszczony na zewnątrz. Jego czynnym elementem są lepkie białka zwane selektynami, którymi pokrywa się wnętrze plastikowych rurek. W przypadku komórek macierzystych filtr tylko je wychwytuje, natomiast w wersji dla chorych na raka urządzenie doprowadza do "samobójstwa" komórki (apoptozy) dzięki dodatkowi cząsteczki o nazwie TRAIL, która nie szkodzi zdrowym komórkom. Taki przeciwnowotworowy filtr, znacznie zmniejszający liczbę przerzutów, można by wszczepiać pod skórę pacjentom przed chemioterapią lub operacją. Wkrótce mają być przeprowadzone próby urządzenia u pacjentów chorych na białaczkę i raka jelita grubego.
źródło Onet.pl wiadomosci.onet.pl/1461760,16,1,0,120,686,item.html
Temat: przerzuty do wezlow chlonnych w raku jelita grubeg
mój tato ma raka jelita grubego o stopniu zaawansowania G2. i stwierdzone przerzuty do wezłów chłonnych. niestety podejrzewamy tez przerzuty do płuc i/lub watroby po badanich markerów (bardzo wysokie przed operacja) i RTG klatki piersiowej i USG brzucha :(
wczoraj tato zaczał pierwszy cykle chemii. dostał bardzo silna, która ma potrwac 5 dni. przez cały ten czas tato bedzie w szpitalu.
co tu duzo mówic - stan nie jest lekki, zaatakowane wezły chłonne stanowia zagrozenie rozsiania przerzutów ale .... nie jest to jeszcze sytuacja tragiczna.
skoro lekarze chca jeszcze leczyc pacjenta to znaczy, ze jeszcze szanse sa.
ja jestem nastawiona na jeszcze bardzo długa walke z choroba mojego taty ale wierzy, ze wyzdrowieje. jest to walka całej naszej rodziny. tez sie martwimy ale nie załamujemy.
pozdrawiam trzymaj sie ciepło Ewelina
Temat: zaparcia w raku jelita
Ja również jestem po usunięciu raka jelita grubego. Od czasu operacji nie wypróżniam się samodzielnie ( w lipcu minie 2 lata), mimo, że wyniki badań nie wykazują nawrotu choroby. Nie pomagają ani Laktuloza, ani debridat i inne leki, naturalne sposoby również nie. Jedyne co mogę Ci doradzić to lewatywa z letniej wody, ja ją robię co 2 dni. Niezbyt przyjemny ale jedyny i skuteczny sposób na wypróżnienie. Pozdrawiam. Ola
Temat: Rak piersi - zapraszam drogie Panie do lektury.
Doprawdy, nie rozumiem czemu tak piszesz obelżywie. Namawiam do badań które mogą kobietom oszczędzić wiele bólu i rozpaczy, a Ty używasz wulgarnych wyrażeń, czemu? rozumiem że mogą Ci się nie podobać pewne sformułowania, moje poczucie pewności siebie, ale tu chociaż mogłabyś zachować trochę jakiejś godności, dodać wsparcia dziewczynom żeby chodziły na te badania, a nie robić tu ściek. Pobluzgać na mnie możesz przy innych artykułach.
A skąd moja pewność siebie? miałem podejrzenie raka jelita grubego z wszelkimi objawami, miałem kolonoskopię która to wykluczyła. Przeżyłem te wszystkie koszmarne lęki. Czytelnicy mojego bloga to przeważnie lekarze, prawnicy, inżynierowie, psychologowie. Stąd też piszę często artykuły jako wywiady z nimi. Co w tym dziwnego więc, że poszedłem do mojej czytelniczki która jest szefem zespołu lekarzy i dla potrzeb artykułu na bloga udostępniła mi aparaturę żebym porobił zdjęcia (są na blogu) i czas żeby miło pogadać?
Proszę więc żebyś tu przynajmniej zachowała powagę. Ja miałem na sesji trzy Panie swego czasu po amputacji piersi, chcące odbudować swoje życie od nowa, nie wyobrażasz sobie nawet w przybliżeniu tej tragedii. Z tego powodu apeluję o nie pisanie jakoby operacja jest taka straszna i straszenie kobiet przed badaniami w tym wątku, bo to jest po prostu świństwo, niech sobie wszystkie dziewczyny to przeczytają i idą się badać.
Strona 1 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 194 rezultatów • 1, 2, 3, 4
|