Strona główna
  rak niedrobnokomórkowy płuca leczenie

Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: rak niedrobnokomórkowy płuca leczenie





Temat: Rak płuca niedrobnokomórkowy-Wielkokomórkowy !
Jestem po leczeniu raka niedrobnokomórkowego płuca prawego, Był nieoperacuyjny, w związku z tym musiałam poddać się chemioterapii i radioterapii. Terapia była długa i bardzo agresywna. Chemia powoduje różnorodne skutki uboczne, ale w wielu przypadkach daje dobre rezultaty. Istnieją leki osłabiające skutki uboczne. Nie ma sensu zwlekać z podjęciem decyzji o leczeniu, jeżeli stawka jest ludzkie życie. Lekarz nie może podjąć decyzji za pacjenta. 58-letni mężczyzna po resekcji części płuca i całkowitym usunięciu guza ma wielkie szanse na wyzdrowienie, ale czekanie na cud niczego nie załatwi.
Z odrobiną optymizmu i wiarą w powodzenie można taką terapię przetrwać. A naświetlania, a nawet ewentualna brachyterapia nie mają aż tak wielkich skutków ubocznych.
Życzę zdrowia





Temat: Prośba o interpretację
Schemat PN (cisplatyna+winorelbina) to jeden z typowych schematów w leczeniu niedrobnokomórkowego raka płuca (jako guza pierwotnego).
Gdyby zaś guz w klatce piersiowej był przerzutem z układu pokarmowego powinno się raczej zastosować cisplatynę+fluorouracyl.

Być może -na podstawie dokładnych oględzin wyników (płytka z wynikiem TK) stwierdzono, że po prostu nie ma czasu na zabawę.. typu gastroskopia, kolejny wycinek itp. i trzeba leczyć "w ciemno" licząc, że zmiany na to leczenie zareagują.

Nie jest to sytuacja komfortowa, ale być może jest jedynym rozwiązaniem.
Czas pokaże (a raczej wynik TK po drugim kursie).

Wyprawa "w świat" w 3 dniu po wlewie jest ruchem nieco odważnym. Daleko ten zimowy domek? :)





Temat: Chirurgia u prof. Brockiego
dr Jabłoński
-powikłania choroby wrzodowej-wymienić
-anatomiczne położenia wyrostka
-ból trzewny a somatyczny
-ostre niedokrwienie kończyn dolnych
-zastrzał/zanokcica
-torbiel włosowa
-klatka cepowata

prof.Brocki
-powikłania choroby wrzodowej
-krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego
-choroby tarczycy
-rak płuca,leczenie niedrobnokomórkowego
-zespoły MEN ,co to
-skala Forresta w krwawieniach z wrzodu żołądka
-skala CEPA w przewlekłej niewydolności żylnej

Oboje bardzo sympatyczni.Powodzenia.



Temat: rak płuc?
W rozpoznaniu jest mowa o podejrzeniu raka niedrobnokomórkowego płuca. Zaawansowanie raka płuc przeważnie określa się za pomocą tomografii komputerowej. Przed zabiegiem niezbędne jest przeprowadzenie czynnościowej oceny układu oddechowego, która pozwala określic ryzyko zabiegu operacyjnego oraz przwidzieć póżniejszą jakość życia. Raki niedrobnokomórkowe należą do nowotworów słabo reagujących na chemioterapię, dlatego leczeniem z wyboru jest leczenie chirurgiczne rzadziej radioterapia. Im szybciej podejmą Państwo decyzję o operacji tym lepiej, gdyż w miarę upływu czasu guz rośnie i nacieka coraz szerzej zdrowe tkanki, zwiększa się również ryzyko przerzutów, a szansa na wyleczenie maleje.



Temat: rak płuc
Witaj!
Drobnokomórkowy rak płuc jest dużo bardziej wrażliwy na chemioterapię niż niedrobnokomórkowy. Czasem po chemioterapii następuje prawie całkowita remisja guza. Potem bywa różnie. Niestety ten typ nowotworu szybko się rozprzestrzenia. Kilka znajomych mojej mamy ze szpitala miało ten typ nowotworu. Jedna z nich miała tak dobre wyniki i samopoczucie, że na pewien czas po chemioterapii wróciła do pracy. Po pewnym czasie niestety pojawiły się przerzuty.
Chemioterapia jest różnie tolerowana. Ja podobnie jak Ty miałam w planach ślub, kiedy mama była w trakcie leczenia. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Moja mama jednak tak źle znosiła chemię, że wiedziałam, że pomiędzy kolejnymi cyklami mama będzie za słaba. Po ostatniej chemii mama dochodziła do siebie około dwóch miesięcy. Właściwie nie miała siły wyjść z domu, a czasami dojść do łazienki. Większość osób jednak znosi to dużo lepiej. Pytasz o wchodzenie po schodach. Też trudno to przewidzieć. Moi rodzice mieszkają na drugim piętrze. Teraz mama wchodzi po schodach z pewnym wysiłkiem, ale jest nieźle. Jednak często w połowie drogi musi zrobić sobie odpoczynek. Jest to też spowodowane mniejszą wydolnością płuc.
Pozdrawiam Cię serdecznie!



Temat: rak płuc
Witajcie! Jestem nowa na tym forum! U mojej Mamy rozpoznano właśnie niedrobnokomórkowego raka płuca lewego. Dziś przywiozłam ją ze szpitala, jest po pierwszej serii chemii. Proszę Was jednak o pomoc w interpretacji wyników dotychczasowych badań. Nie wiem, jaki naprawdę jest stan mojej Mamy, a mam tylko ją jedną! Poczytałam trochę na temat tego rodzaju raka, ale mam chaos informacyjny. Pomóżcie. Wynik bronchoskopii jest taki: struny głosowe ruchome. Tchawica bez zmian. Ostroga główna poszerzona i skrócona. Oskrzela po stronie prawej bez zmian. Po stronie lewej 1,5cm od ostrogi głównej prawie całkowita obturacja oskrzela głównego lewego przez naciek npl. Badanie cytologiczne plwociny: obraz cytologiczny wskazuje na ca non microcellulare, -badanie ujemne. Badanie cytologiczne biopsji szczoteczkowej - ca non microcellulare. Badanie cytologiczne popłuczyn oskrzelowych - ujemne, Badanie cytologiczne płynu opłucnowego - ujemne. Badanie bakteriologiczne w kierunku prątków kwasoopornych - ujemne. W USG stwierdzono płyn i zrosty w lewej jamie opłucnowej. Lekarka powiedziała, że guz jest nieoperacyjny, że jest blisko tchawicy. Kiedy poprosiłam, żeby określiła stopień zaawansowania nowotworu w skali od I do IV, oceniła na III. Błagam napiszcie co to wszystko znaczy, nie wiem, czy jest już bardzo źle?? Co nas czeka w najbliższym czasie? Jakie są szanse przy leczeniu chemioterapią???



Temat: Prośba o interpretację
Tara, tak jak Ci pisałam moja mama ma gruczolowego niedrobnokomorkowego raka pluc stadium III b (na poczatku mam nadzieje, ze i teraz) z wysiekiem w oplucnej. Przeszla w sumie 8 cykli chemioterapii cisplatyna + epozyd. Diagnostyka w kierunku raka płuc zaczela sie w lutym 2006, ostatnia chemia byla w lutym 2007. Dlugo byla stabilizacja. Mama niestety ma silne bole. Teraz mozliwe, ze dostanie Tarceve.
Tez czytalam o tym, ze chory z plynem w oplucnej ma takie same rokowania, jak chory z przrzutami odleglymi. To pewnie wynika ze statystyk, a nie z tego, ze "rak jest wszedzie".
Co do naswietlan przy wysieku w oplucnej, to mojej mamie ich nie zlecono. Jednak tu na forum spotkalam sie z conajmniej dwoma przypadkami, w ktorych mimo wody zaaplikowano naswietlania. Nam powiedziano tez, ze zmiany mojej mamy sa zbyt rozlegle, zeby je naswietlac.
Mysle, ze jesli tato czuje sie w miare dobrze, to warto sprobowac chemii. Ludzie roznie ja znosza. Zawsze mozna przerwac leczenie.
Trzymaj sie!



Temat: nowotwory płuc
Czy w zaawansowanym stadium raka płuc,stosowanie leków typu "flegamina" bez konsultacji z lekarzem, jest bezpieczne?.Mam chorą matkę na niedrobnokomórkowego raka płuca prawego o średnicy guza 1012cm,nie chce się leczyć wyciągnięcie jej do lekarza graniczy z cudem. Jakie mogą być skutki takich praktyk?.Sama twierdzi że jej to pomaga i lżej jej się oddycha ,ale ja widzę co innego, ona po prostu się dusi.Niewiem jakimi argumentami ją przekonać.Proszę o szybką odpowiedż. Pozdrawiam



Temat: rak płuc - historia mojej mamy i pytanie
Dziękuję wszystkim za dobre słowa i rady!
Tak, ja wiem, że chemia mogłaby teoretycznie pomóc mojej mamie. Jednak ona naprawdę tragicznie znosiła chemioterapię i bardzo boi się kolejnej.
Dziś rozmawiałam z onkologiem ze szpitala wojskowego. Powiedział coś, co mnie bardzo zaskoczyło. U mojej mamy w opisie pierwszej tomografii napisano, że to najprawdopodobniej mesothelioma (złośliwy nowotwór opłucnej) lub meta. Po badaniu histopatologicznym stwierdzono raka niedrobnokomórkowego gruczołowego płuc. Czytałam wtedy, że czasem w badaniu his. pat. trudno jest jednoznacznie rozróżnić te dwa nowotwory. Nieraz myślałam o tym, co byłoby, gdyby się pomylono. Później cieszyłam się tylko, że leczenie spowolniło rozwój choroby. Dziś lekarz dziwił się przebiegowi choroby mamy (tak długi czas w miarę dobrym stanie od diagnozy i ostatniej chemii). Mówił, że to bardzo mało prawdopodobne, ale jednak możliwe, że mama nie ma raka płuc, ale gruczołowego raka jelita grubego (mama jakiś czas przed diagnozą raka miewała silne bóle brzucha, stwierdzono wtedy, że to zespół jelita drażliwego). Mamy w najbliższym czasie zrobić USG jamy brzusznej i zgłosić się do niego. Wtedy podejmie decyzję, czy robić kolonoskopię. Jeśli nic dziwnego nie wyjdzie, to mama prawdopodobnie będzie leczona Tarcevą. Powiedział, że w leczeniu trzeba uwzględnić to, że każdy chory różnie znosi samą chorobę i terapie, więc nie będzie mamy namawiał na tradycyjną chemię, skoro ona tak się jej obawia.



Temat: prosze o pomoc w przetłumaczeniu wyniku

Wiem, że to nie to forum i nie ten typ nowotworu mam jednak pytanie o markery przy raku płuc. Może ktoś wie jaka powinna być ich norma w organizmie, bo nigdzie nie mogę doszukać się tego. Z góry dziękuję i pozdrawaiam.

Cytat: Marker antygen CYFRA 21-1 będący pochodną cytokeratyny Podwyższenie stężenia tego markera wykazano u znacznego odsetka chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca, a zwłaszcza raka płaskonabłonkowego. Czułość diagnostyczna wyników oznaczeń CYFRA 21-1 u chorych na płaskonabłonkowego raka płuca kształtuje się w granicach 60–80% przy swoistości 95%. CYFRA 21-1 uznawana jest obecnie za marker z wyboru w diagnostyce chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca. W diagnostyce niedrobnokomórkowego raka płuca wykorzystuje się najczęściej wartość odcinającą 3,3 ng/ml.
Cytat: Wykrywanie raka płuca przy pomocy markerów molekularnych
Onkolodzy nieustannie poszukują idealnych markerów (wskaźników) sygnalizujących obecność nowotworu w ustroju. Za markery uważa się takie substancje w organizmie, które towarzyszą aktywności biologicznej guza, ale nie powinny być wykrywalne u zdrowych osób. Dąży się zwłaszcza do wyodrębnienia markerów o mierzalnych cechach molekularnych, które umożliwiłyby wykrycie choroby w okresie bezobjawowym. Pozwoliłoby to na wcześniejsze rozpoznanie i skuteczniejszą terapię. Obecnie wyróżnia się kilka grup tzw. molekularnych markerów związanych z nowotworami płuca. Jedną z nich stanowią standardowe markery molekularne (Ca-125, Ca15-3, Ca-19, CEA, SCCA). Nową, obiecującą grupą markerów są produkty rozpadu specyficznego białka - keratyny, wytwarzane przez komórki raka niedrobnokomórkowego i uwalniane do krwi. Są to związki aminokwasów, tzw. polipeptydy, z których jeden oznaczony symbolem TPA jest identyfikowalną substancją, wytwarzaną przez komórki guza. Badania kliniczne wykazały, że ocena stężenia TPA może być pomocna w monitorowaniu przebiegu choroby, tj. reakcji organizmu chorego na leczenie, ocenie ryzyka wystąpienia wznowy czy regresji procesu. Nowym markerem molekularnym jest polipeptyd - Cyfra 21-1. Stężenie tego markera jest ściśle związane ze stężeniem TPA. Obecnie wcześniej i szybciej (w ciągu godzin, a nie dni, jak dotąd) można wykryć raka płuca przy pomocy markerów. Problem w tym, że wykrycie markera nie daje jeszcze jednoznacznej diagnozy.
źródło: http://www.przychodnia.pl...3&d=6&t=43&p1=1



Temat: KOLEJNA PROŚBA O TŁUMACZENIE
Proszę mnie źle nie zrozumieć, każdy nowotwór to groźna choroba, ale z niektórymi jest nam łatwiej walczyć i maja one lepsze rokowanie.
Napisałam "dobre" rozpoznanie bardziej na zasadzie porównania niż określania łagodności nowotworu, ponieważ ten typ (płaskonabłonkowy/ płaskokomórkowy) nowotworu daje dość wolno przerzuty odległe, wolniej niż inne podtypy raka płuca.
Guzy płuca dzieli się na 2 duże grupy: niedrobnokomórkowe i drobnokomórkowe.
Rak płaskonabłonkowy należy do tej pierwszej grupy. Oznacza to, że z reguły jest operacyjny i dość dobrze reaguje na radio- i chemioterapię pooperacyjną.
Raki drobnokomórkowe z reguły są rozsiane, nie można ich operować (co automatycznie pogarsza rokowanie) i można je leczyć tylko radio- i chemioterapią, na którą te nowotwory reagują słabo.
Skierowanie na operację jest pozytywną wiadomością, ponieważ oznacza to, że nowotwór jest operacyjny i znacznie zwiększa to prawdopodobieństwo wyzdrowienia.
Pozdrawiam



Temat: Najbardziej śmiertelny nowotwór
Co musisz wiedzieć o raku płuc

Rak płuc to najczęstszy i najbardziej zabójczy nowotwór na świecie. Dotyka przede wszystkim mężczyzn po 60. roku życia. Jego przyczyną jest głównie palenie tytoniu. Późno odkryty daje niewielkie szanse na przeżycie, wtedy aż 6 na 7 chorych osób umiera. Leczenie we wczesnym stadium - usunięcie chirurgiczne jak w przypadku Religi - daje bardzo duże szanse na usunięcie nowotworu.

Pierwsze objawy
Prawie 90 procent przypadków raka płuc to efekt palenia tytoniu, bo w dymie znajduje się ponad 3000 rakotwórczych substancji. Im dłużej i więcej palimy, tym ryzyko zachorowania jest większe. Ale tytoń nie jest jednak jedyną przyczyną.

Na raka płuc możemy zachorować także pracując czy mieszkając w szkodliwym środowisku - np. przy azbeście lub urządzeniach radiologicznych. Ale może pojawiać się także w wyniku obciążeń genetycznych.

Na baczności powinny mieć się te osoby, u których w najbliższej rodzinie pojawiał się już nowotwór płuc.

Rak płuc w początkowym stadium jest praktycznie niewykrywalny. Zostaje zauważony dopiero, gdy się już rozprzestrzeni. Jest kilka objawów, po których pojawieniu się powinniśmy natychmiast pójść do lekarza na specjalistyczne badania:

* uporczywy kaszel, trwający ponad miesiąc - występuje u ponad 80 procent chorych,
* nawracające stany zapalne (40%),
* duszności (15%),
* ból w obrębie klatki piersiowej (15%),
* plucie krwią (20% - 50%).

Gdy nowotwór jest już poważnie rozprzestrzeniony może powodować także bóle kości, drętwienie kończyn, zawroty głowy i nawet napady padaczkowe.

Wykrywanie
Powtarzają to wciąż do znudzenia wszyscy onkolodzy, ale mają po prostu rację. Musimy badać się regularnie!!! A im jesteśmy starsi, tym częściej. Bo jeśli nowotwór zostanie wykryty we wczesnym stadium, to szanse chorego na przeżycie zwiększają się wielokrotnie (problem w tym, że w Polsce wykrywa się jedynie tylko co dziesiątego raka we wczesnym stadium). A im później, tym coraz gorzej. Dlatego mężczyźni już po 40. roku życia muszą regularnie robić sobie rentgen klatki piersiowej.

Kolejnym etapem badania jest biopsja, czyli pobranie wycinków podejrzanych fragmentów płuc, lub badanie tzw. płynu wysiękowego z opłucnej.

Leczenie
Nie ma jednej, uniwersalnej metody leczenia raka płuc. Wszystko dlatego, że każdy człowiek ma niepowtarzalny organizm, czyli inną odporność na atakującego go choroby i inaczej poddaje się działaniu leków.

Leczenie raka polega więc na kombinacji zabiegów chirurgicznych, chemioterapii i naświetlań. Ale i ta kombinacja zależy od stadium rozwoju raka. Decyzja o sposobie leczenia zależy przede wszystkim od tzw. typu mikroskopowego raka (drobnokomórkowy lub niedrobnokomórkowy) oraz jego stadium zaawansowania.

Gorszy jest pierwszy przypadek - rak drobnokomórkowy. Choremu aplikuje się serie radioterapii - promieniowanie uśmiercania komórki rakowe, albo chemioterapii, czyli podawanie dożylnie lub doustnie silnych leków przeciwnowotworowych. Leki dostają się do krwi i są rozprowadzane po całym organizmie, zarówno do pierwotnego ogniska raka jak i przerzutów. Niestety, metoda ta może niszczy komórki rakowe razem ze zdrowymi.

W drugim przypadku - raka niedrobnokomórkowego - nowotwór wraz z otaczającą go chorą tkanką płucną może usunąć chirurg. Wyciąć wtedy można nawet węzły chłonne.

Co po leczeniu?
Organizm po leczeniu nowotworowym to prawdziwe pole bitwy, gdzie oprócz walki z samym rakiem pacjent będzie musiał także zmagać się z efektami ubocznymi terapii radiacyjnej i chemioterapii.

Po tak ciężkim boju pacjentowi potrzebny jest długi odpoczynek i - co najważniejsze - nie może już nigdy w życiu sięgnąć po papierosa.

Ważne jest też przestrzeganie odpowiedniej diety. Pacjent musi się też przygotować na miesiące kolejnych wizyt u lekarza oraz badań, które wykluczą nawrót choroby. Po zakończeniu leczenia regularnie wykonywane są zdjęcia rentgenowskie płuc, bo choroba w każdej chwili może wrócić.

źródło: dziennik.pl



Temat: Prośba o interpretację
Możesz sobie wynotować na kartce przykładowe pytania:
    lczy z wyniku histopatologicznego -biorąc pod uwagę ujemny wynik TTF1- wyraźnie można wnioskować, że to guz przerzutowy i nie jest pierwotnym rakiem płuca? llczy biorąc pod uwagę, fakt iż gruczolakoraki śluzotwórcze najczęściej spotyka się w przewodzie pokarmowym (a ojciec ostatnio ma bóle w tych okolicach!) można wnioskować, że tam gdzieś jest pierwotne ognisko? ll jeśli tak: czy nie lepiej rozważyć schemat leczenia chemicznego bardziej odpowiadający leczeniu raka wywodzącego się z przewodu pokarmowego? (np. z udziałem fluorouracylu?) zamiast typowego schematu przeznaczonego do leczenia zaawansowanego niedrobnokomórkowego raka płuca? ll jeśli pani dr stwierdzi, że nie warto poszukiwać ogniska pierwotnego : dlaczego? czy jeśli jest to np. pierwotny rak żołądka lub jelita grubego - to przerzutowe zmiany w płucu zareagują tak samo na leczenie cisplatyną z winorelbiną jak na np. cisplatyną z fluorouracylem? Nie będzie znaczącej różnicy? ll czy możnaby wykonać jakieś badanie obrazowe jamy brzusznej, które mogłoby coś wnieść (powtórzenie USG? TK jamy brzusznej?) przed rozpoczęciem leczenia chemicznego by się przekonać, czy niczego tam nie widać? l
i zabrać je ze sobą na jutrzejszą konsultację (by zapytać o wszystko, co Cię dręczy).
Jednak w świetle tego co piszesz (pogarszającego się stanu ojca) faktycznie najistotniejsze jest rozpoczęcie chemioterapii jak najszybciej bez oglądania się na cokolwiek, co mogłoby to leczenie odwlec.

Wciąz nie rozumiem, skąd to czekanie do 29 grudnia (skoro była propozycja rozpoczęcia chemioterapii wcześniej). Tu nie chodzi o święta, tylko o życie Twojego taty. To nie jest tak, że każda propozycja leczenia jest w nieskończoność aktualna, niezależnie od stanu pacjenta.



Temat: Rak płuca niedrobnokomórkowy-Wielkokomórkowy !
Witam serdecznie ! mam problem,a własciwie dylemat odnosnie podania chemioterapii,wszystkich którzy znaja podobny przypadek prosze o pomoc ! Zaczne od poczatku :Sprawa dotyczy mojego ojca pacjent lat 58,rozpoznanie z biopsji cienkoigłowej:Rak płuca prawego,niedrobnokomórkowy,Wielkokomórkowy-o śr.10x10 cm.Pacjent został zakwalifikowany do operacji 30.09.2008,operacja trwała 4 godziny była trudna,a choroba jeszcze gorsza,wycieto dwa płaty płuca,jednak przebiegła prawidłowo.Zalecenia po konsultacji onkologicznej:został zakwalifikowany do dalszego leczenia w odziale chemioterapii na dzien 05.11.2008.Jednak po zrobieniu badania z krwi oraz przeswietlenia RTG lekarz który miał podjac decyzje o leczeniu chemioterapia nie podjał sie tego poniewaz stwierdził ze rana pooperacyjna nie jest zbyt wygojona i znajduje sie tam jeszcze jakis płyn,a to jest niebespieczne w takim stanie.Profesor Torakochirurg kazał czekac i ponownie przyjechac na konsultacje za 6 tygodni,dodam jeszcze ze przez ten cały czas stan pacjenta był dobry,poza lekka anemia.Na dzien dzisiejszy jest jeszcze lepiej,przybrał na wadze,ma apetyt.Mineło 6 tygodni dnia 18.12.2008 pojechalismy na kontrol (badanie krwi i przeswietlenie RTG) stwierdzono iż wszystko ładnie sie goi,że nie ma juz żadnego płynu w tej resztce płuca,wyniki z krwi dobre,anemia tez ustapiła,oraz ogólne samopoczucie pacjenta dobre.A mianowicie lekarz od chemioterapii,na dzien 18.12.2008 po obejrzeniu zdjecia RTG,oraz wyników z krwi juz nie miał jako takich zastrzezen co do podania chemii,lecz poinformował nas o skutkach ubocznych jakie moga wystapic,wspomniał równiez o naswietleniach lampami,jednak nie powiedział czy powinien przez to przejsc i dokładnie kiedy ? i czy wogule powinien poddac sie leczeniu chemia,a wybór nalezy do pacjeta.Wiec co robic w takiej sytuacji?(tymbardziej ze miałam wrazenie jakby odradzał przynajmniej narazie chemie) Czy mozna obyc sie bez tego całkowicie i zostawic to losowi ?Czy powinien wziasc ta chemie ? Prosze o pomoc,rade ! W dniu 28.01.2009 bedzie miał badanie kontrolne BRONCHOFIBEROSKOPII,wiec bedzie wiadomo jak i co dalej sie potoczy,ale pytanie ! Czy do tego czasu nic nie robic,poprostu czekac ?A moze to jeszcze za wczesnie na chemie ?Oby nie było za puzno ! Za wszystkie odpowiedzi z góry dziekuje i życze Wesołych świat i duzo wiary......



Temat: Prośba o interpretację
Dla mnie absurdalne jest podanie chemii w "ciemno" - z punktu widzenia prawidłowego leczenia onkologicznego jest to po prostu błędem.
Rozumiem - wycieńczony pacjent, nie całkiem jednoznaczny wynik badania histopatologicznego, obraz TK klatki piersiowej przemawiający za (być może) rakiem płuca, brak innych dolegliwości i brak czasu na kolejne badania inwazyjne - ok, trzeba spróbować leczyć schematem pasującym do tego właśnie typu raka.
Jednak, gdy połączy się wynik badania histopatologicznego (wskazującego na meta) z dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego (!!) - badanie obrazowe jamy brzusznej powinno się wykonać!
Przyczyną bóli może być też (domniemania - ale wszystko trzeba wziąć pod uwagę) rozsiew (raka płuca?) do wątroby (->tu jednak ból zlokalizowany byłby głównie w prawym podżebrzu. Poza tym nie jest to wysoce prawdopodobne - wykonane całkiem niedawno USG jamy brzusznej nie wykazało zmian w wątrobie (i nie sądzę by rozwinęły się w tak ekspresowym tempie by dawać objawy kliniczne, to w końcu rak niedrobnokomórkowy).
Piszesz okolice trzustki i silny ból? To może być miejscowe szerzenie się np. raka żołądka. To tłumaczyłoby prawidłowy czas jakiś temu obraz USG (jeśli zmiany były np. ograniczone do żołądka).
TK jamy brzusznej mogłoby rozwiać wszystkie te wątpliwości (a przynajmniej móc wyraźnie ukierunkować).
A leczenie - i zmieniłoby się i nie! Nie - bo dla Twojego taty łączyłoby się to z podaniem chemii (jak dotąd). Tak - bo (przy założeniu, że nowotwór pierwotny znajduje się w przewodzie pokarmowym) byłby jej inny skład. Skuteczniejszy.

A tak a propos - to wpadłam właśnie na pomysł, jak mogłabym Ci ewentualnie pomóc. Wieczorem napiszę pw.



Temat: Prośba o interpretację
Im więcej piszesz, tym bardziej można Ci pomóc :)

Tak więc : moim zdaniem wielce na wyrost jest wyrokowanie, że nie jest to mesothelioma. W sytuacji, gdy badanie histologiczne jest niejasne, a nie ma jeszcze żadnych wyników badań immunohistochemicznych nie można wykluczyć międzybłoniaka.
Chyba, że masz już wynik badania reakcji na przeciwciała TTF1?
Krótko: jeśli wynik będzie dodatni to z dużym prawdopodobieństwem można będzie stwierdzić, że dominującą tkanką nowotworową jest gruczolakorak (którego elementy zresztą stwierdzono: diagnoza wstępna - to wysokozróżnicowany gruczolakorak śluzotwórczy).
Jeśli reakcja na TTF1 będzie ujemna - należy drążyć temat pod kątem mesotheliomy. Sprawa nie jest prosta, bo prawdopodobnie - czy jest to międzybłoniak, czy rak płuca (z zajęciem opłucnej) - to jest to prawdopodobnie postać mieszana (co niestety pogarsza rokowania) - wskazują na to wyniki histologiczne.
Po przyjrzeniu się wynikowi badania cytologicznego z płynu z jamy opłucnej zdecydowanie można mieć wątpliwości co do tego czy to międzybłoniak czy nie: napisano tam, że w płynie zidentyfikowano atypowe (czyt. złośliwe, nowotworowe) komórki, które patolog podejrzewa o komórki mezotelium (a nie jak napisałaś "mezotelioza?" :) lub ca gigantocellulare (rak niedrobnokomórkowy-wielkokomórkowy).
Jak więc wykluczyć międzybłoniaka skoro patolog widzi atypowe komórki sugerując, że mogą się wywodzić z mezotelium (z którego często wywodzi się mesothelioma malignum)? I jeszcze przy braku badań immunohistochemicznych?.. Tak więc odwiedźcie innego onkologa - to słuszna decyzja.
Dotarcie do prawdy i postawienie ostatecznej diagnozy jest bardzo ważne, ponieważ inny skład chemii podaje się lecząc mesotheliomę, a inny gruczolakoraka.
Przerzuty nie mają tu nic do rzeczy - chodzi o czystą histopatologię. Bo pod nią dobiera się schemat leczenia chemicznego (które działa systemowo, a więc i na guz pierwotny i na przerzuty).
A co przyjdzie pacjentowi z niewłaściwie dobranej chemioterapii?..
Ma ona pomóc, a nie zaszkodzić.

Na koniec - poczytaj sobie jeszcze, sporo się możesz dowiedzieć (a warto, przed wizytą u kolejnego onkologa wiedzieć więcej):

TRUDNOŚCI W ROZPOZNAWANIU ZŁOŚLIWEGO MIĘDZYBŁONIAKA OPŁUCNEJ

Ocena przydatności reakcji immunohistochemicznych w różnicowaniu międzybłoniaka złośliwego opłucnej z rakami niedrobnokomórkowymi naciekającymi opłucną i odczynowym rozrostem nabłonka

pozdrawiam serdecznie -



Temat: Onet :zapewnienie minister zdrowia Ewy Kopacz
Uzupełnienie i rozszerzenie temat o co dokładnie chodzi.

Komunikat Prezesa NFZ w sprawie finansowania niektórych leków stosowanych w ramach farmakoterapii i chemioterapii niestandardowych.

W związku z licznymi kontrowersjami i dystrybucją nieprawdziwych informacji dotyczących rzekomych zmian w finansowaniu przez NFZ niektórych leków stosowanych w ramach farmakoterapii i chemioterapii niestandardowej, wyjaśniam, co następuje:

1. Centrala NFZ wystąpiła do Ministra Zdrowia z prośbą o zlecenie wykonania przez Agencję Oceny Technologii Medycznych rekomendacji dla następujących produktów leczniczych:

Sutent (sunitynib) w leczeniu nowotworów podścieliskowych przewodu pokarmowego (GIST) oraz w leczeniu zaawansowanego raka nerki i (lub) raka nerki z przerzutami (MRCC);
Lucentis (ranibizumab) w leczeniu pacjentów z wysiękową postacią zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem;
Nexavar (sorafenib) w leczeniu raka wątrobowokomórkowego oraz zaawansowanego raka jasnokomórkowego nerki;
Avastin (bewacizumab): w leczeniu pierwszego rzutu pacjentów z rakiem okrężnicy lub odbytnicy z przerzutami; w leczeniu pierwszego rzutu rozsianego raka piersi; w leczeniu pierwszego rzutu u pacjentów z nieoperacyjnym, zaawansowanym z przerzutami lub nawrotowym, niedrobnokomórkowym rakiem płuca.
2. Powyższe preparaty są lekami innowacyjnymi, których skuteczność oraz efektywność kosztowa są przedmiotem oceny Agencji Oceny Technologii Medycznych, dlatego są one finansowane przez NFZ jako terapie niestandardowe.
Z tego względu, jak również z powodu bardzo wysokich kosztów terapii, leczenie pacjenta powyższymi produktami wymaga wydania indywidualnej zgody dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ. Przypominam, że farmakoterapie i chemioterapie niestandardowe przeznaczone są tylko dla tych pacjentów, którzy ze ściśle określonych względów medycznych nie mogą być leczeni za pomocą terapii standardowych finansowanych przez NFZ. Terapie niestandardowe powinny być zatem stosowane ze szczególną ostrożnością (pod nadzorem specjalistycznym), tylko w indywidualnych przypadkach i na razie nie mogą stać się powszechnie stosowaną alternatywą leczenia standardowego.

3. Ze względu na lawinowy wzrost liczby wniosków o rozpoczęcie i finansowanie nowych chemioterapii i farmakoterapii niestandardowych z zastosowaniem ww. produktów leczniczych, Centrala NFZ zaleciła dyrektorom oddziałów wojewódzkich szczególne monitorowanie wydawania nowych wniosków - ich realizacji oraz poniesionych kosztów.
Nie jest natomiast prawdą, że ich finansowanie zostało przez Centralę NFZ wstrzymane.

4. Powyższe preparaty innowacyjne - jako terapie wysoce kosztowne i stosunkowo krótko obecne na rynku, są przedmiotem oceny Agencji Oceny Technologii Medycznych.
W przypadku przedstawienia przez AOTM pozytywnych rekomendacji co do finansowania ze środków publicznych przedmiotowych terapii, NFZ podejmie działania, mające na celu wprowadzenie leczenia z użyciem ww. produktów leczniczych jako standardowych świadczeń w ramach programów terapeutycznych.

źródło - Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
http://www.nfz.gov.pl/new...+niestandardowe




 Menu
 : Strona Główna
 : rak jelita grubego-klasyfikacja
 : Rak jelita grubego-okrężnica
 : Rak jelita grubego operacja
 : rak jelita grubego zapadalność
 : Rak naciekający pęcherza moczowego
 : rak płaskonabłonkowy szyjki macicy
 : Rak płuc - zdjęcie rentgenowskie
 : Rak prostaty cewka moczową
 : Rak przewodu pokarmowego objawy
 : rak śluzówki jamy ustnej
 : rak szyjki macicy objawy
 : Rak a badania krwi
 : Rak brodawczakowaty tarczycy
 : Rak gruczołu krokowego
 : Rak jelita cienkiego
  • indeks;2112
  • smierc kliniczna
  • dj magic downloads
  • pijanstwo;krasickiego
  • 7075
  • Ubuntu Themes
  • Marzena Pergo Nasza klasa
  • polonia warszawa grnik zabrze
  • Zabudowa balkonw bezramowa
  •  . : : .
    Powered by Wordpress | Designed by Elegant WPT