Strona główna
  Rak przełyku-leczenie

Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Rak przełyku-leczenie





Temat: Dieta - rak przełyku
Dieta - rak przełyku
...po leczeniu radykalnym, przerzuty i rozsiew. Operacja usunięcia przełyku dała nam - mojemu partnerowi i mnie - dwa dobre lata, ale tym ciężej teraz..
Stan obecny: przerzuty o których wiemy - płuca, kręgosłup - i być może coś, o czym nie wiemy. STRASZNE bóle, nie dające się niczym (łącznie z morfiną) uśmierzyć - prawdopodobny naciek na nerw od strony kręgosłupa. Wycieńczenie - spadek wagi o 15 kg, bóle żołądka, brak apetytu. Właśnie w zw. z tym moje pytanie - czym karmić, by nie podrażniając żołądka uniknąć dalszego spadku wagi? Dopiero niedawno, po zmianie lekarza prowadzącego na prywatnego, dowiedzieliśmy się, że rak przełyku "lubi" cukry - więc dieta powinna być pozbawiona cukrów prostych i - o ile to możliwe -zawierać jak najmniej złożonych. Teraz coś niepokojącego zaczyna dziać się z żołądkiem - być może to dopiero nisza wrzodowa, ale może już kolejny przerzut - i kolejne ograniczenia żywieniowe... Brak mi pomysłów - czym karmić mojego chłopinę? Jakie odżywki mogę mu dawać? Jeśli ktoś ma doświadczenia w diecie żołądkowej - bezcukrowej, to będę wdzięczna za każdą radę.
Pozdrowienia dla wszystkich - kazeta





Temat: Lista Specjalistycznych Szpitali w Onkologii
GDAŃSK - Klinika Chirurgii Onkologicznej
Głównym kierunkiem zainteresowania Kliniki jest: leczenie chirurgiczne
nowotworów przewodu pokarmowego, raka piersi, czerniaka i mięsaków tkanek
miękkich.
W zakresie nowotworów przewodu pokarmowego Klinika posiada wieloletnie
doświadczenie w chirurgicznym i skojarzonym leczeniu raka przełyku. Pozostałe
nowotwory przewodu pokarmowego są leczone chirurgicznie według obowiązujących
standardów ogólnoświatowych.
Należy zwrócić uwagę na poza leczeniem chirurgicznym wykonuje się zabiegi
paliatywne: udrażnianie laserowe lub protezowanie chorych z nieoperacyjnym
rakiem przełyku, dootrzewnową chemioterapię w leczeniu rozsiewu
śródotrzewnowego raka żołądka i jelita grubego oraz chemioterapię perfuzyjną w
hipertermii u chorych z zaawansowanym miejscowo czerniakiem kończyn.
więcej informacji www.spsk1.pl/content/view/135/46/
pozdrawiamy Gosia i Robert





Temat: Z Jackiem Kaczmarskim rozmawia Sebastian Łupak
Szkoda Jacka. Powinien był się leczyć
Jestem rówieśnikiem Jacka i wielbicielem jego twórczości. Także lekarzem.
Szkoda, że odrzucał dobre rady fachowego leczenia chemioterapią i zabiegiem.
Raka przełyku się leczy z dobrym skutkiem. Ryzyko bez żadnej wiedzy nie jest
ryzykiem tylko hazardem. Przestrzegam wszystkich chorych:
stosujcie "alternatywne" metody jeżeli są dobre dla waszej psychice i jeżeli
nie szkodzą - co powie prawdziwy lekarz. Ale nie stosujcie terapii w
rodzaju "rozgrzewania guza" zamiast medycyny.

I błagam: NIE PALCIE PAPIEROSÓW



Temat: Rak wpustu żołądka
mam prośbę do atteny czy mogłaby napisać jak przebiega leczenie u jej mamy i co
lekarze proponują. U mojej babci w sierpniu wykryto raka przełyku, leczą
paliatywnie (ma 83 lata). Założyli jej "koszyczek" - protezę aż do żołądka. Nie
wiemy co dalej. Czy można już tylko czekać.



Temat: To forum to porażka szczyt absurdu
Rak, nowotwór złośliwy wywodzący się z tkanki nabłonkowej. Istnieją różnorodne
odmiany: od mało złośliwych, nie dających przerzutów, do bardzo złośliwych,
szybko rosnących. Leczenie: chirurgiczne, radioterapią), chemioterapią,
hormonalnie.
Najczęściej występujące postaci raka: rak gruczołu krokowego, rak jelita
grubego (ok. 14% wszystkich zachorowań na raka), rak krtani (rozwija się
głównie u mężczyzn w wieku 50-60 lat), rak przełyku (stanowi ok. 4% zachorowań
na raka), rak sutka (gruczoły mleczne), rak szyjki macicy, rak żołądka, rak
nerki.




Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Rak przełyku a witamina A
Blokowanie działania witaminy A może zapobiegać stanowi przedrakowemu i
nowotworom przełyku - informuje pismo "Gut".
Jak wykazały badania naukowców z brytyjskiego Medical Research Council Cell
Unit, pod wpływem witaminy A w komórkach wyściełających wnętrze przełyku
dochodzi do zmian, które z czasem mogą doprowadzić do rozwoju raka.

Wnętrze przedrakowo zmienionego przełyku, tak zwanego przełyku Barretta,
zamiast prawidłowego nabłonka wyłożone jest nabłonkiem gruczołowym, z którego
może powstać rak przełyku (gruczolakorak) - nowotwór szczególnie trudny w
leczeniu. Okazało się także, że zmieniona pod wpływem witaminy A tkanka wraca
do normy, jeśli potraktować ją lekami blokującymi działanie witaminy A. Dalsze
badania mogą doprowadzić do powstania metod zapobiegania przełykowi Barretta, a
co za tym idzie - także nowotworom przełyku.

źródło Onet.pl
wiadomosci.onet.pl/1468513,16,1,0,120,686,item.html



Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
kati5k moja mama nie miała zespolenia.Gastrolog po obejrzeniu TK (ktore zlecił)
wiedział, że to guz prawdopodobnie nowotworowy)dlatego zlecił operację.
Szykowano sie na całkowita resekcję żoładka z kawałkiem przełyku i
podciągnięcie jelita. Niestety po otwarciu stwierdzono, że guz jest zbyt duży i
zbyt mocno nacieka (naczynia krwionośne, limfatyczne, przepona). Nie zrobiono
nic więcej niż założenie jejunostomii (zabieg standardowy) do karmienia
jelitowego. jednak to nie bylo konieczne, nie korzystalismy z tego i w kwietniu
chirurg to usunął. Mama ma dodatkowo proteze przełyku (stent) i jak do tej pory
z jedzeniem jest różnie(raz może zjeśc np surowego ogórka a następnego dnia nie
chce przejśc nawet woda). Mama czuje sie jako tak tzn raz lepiej a raz gorzej.
Korzysta z poradni leczenia bólu(obecnie ma wdrożone leczenie przeciwbólowe-
75mg durogestic).
Guz niestety mimo chemii i naswietlan(radioterapia była raczej w kierunku
węzłow bo w lutym te się powiekszyły) nadal rosnie jest grubszy o 2cm i większy-
teraz ma około 15 cm.:(
Jaki to typ nowotworu dowiedzielismy sie po pobraniu wycinków śródoperacyjnych.
Niestety wiemy, że raczej sie z tym nic nie da zrobić, można tylko pomóc nie
cierpiec jesli to jest możliwe.
Czekamy na kolejne naswietlania maja być w sierpniu . Ma to zmiejszyc to co
idzie w kierunku przełyku. Rak mojej mamy ciągnie się od przełyku poprzez
żoładek i w tej chwili dociera do trzonu trzustki.
Całe roczne leczenie dało to że nie ma jak do tej pory przerzutów i zmiejszyły
się węzły chłonne-niby niewiele a jak duzo!
Pozdrawiam serdecznie.
Aneta



Temat: RAK PRZELYKU ?
To na 99% choroba refluksowa przełyku. Wiem coś o tym, bo sama to miałam. Przy
tej chorobie zgaga jest częstym objawem ale nie koniecznym - ja jej nie miałam,
a chorobę miałam bardzo zaawansowaną. Metaliczny, czasem gorzki smak w ustach,
częste puste odbijanie się, przy przełykaniu wrażenie,jakby pokarm musiał się
przeciskać przez przełyk - to jak najbardziej objawy refluksu - sama przez to
przeszłam. Dochodzi do tego jeszcze utrata wagi, zmęczenie, kiepski nastrój i
inne przypadłości. Zanim poszłam do lekarza (dobrego) również dziwne myśli
chodziły mi po głowie - w tym rak przełyku. Dzisiaj już nie mam z tym problemów
(po roku), ale leczenie jest długotrwałe. Bierz leki, które przepisał Ci
lekarz. Ja brałam na początku polprazol, potem Controloc w mocnej dawce przez
ponad pół roku. Ale same leki to nie wszystko - ważna jest dieta, sposób
jedzenia oraz eliminacja stresu. słuchaj lekarza, bierz leki i NIE DENERWUJ się

Powodzenia

Dorek



Temat: Wyleczyc depresje
> hellio napisała:
>
> Lekarz, jeśli coś ordynuje, to lek ! Czym innym są badania kliniczne
(człowiek
> musi udzielić świadomej zgody na udział), czym innym wizyta u lekarza.
> Pewnie jest to dla Ciebie jasne, ale bałam się, że kogoś może zdezorientować
> Twój post, dlatego musiałam się dopisać. Pozdrawiam, H

Okay, ale w tym wypadku było trochę inaczej. Nikt nie wiedział, że na przykład
te operacje kolan były udawane. Były nacięcia skóry i założone szwy, ale na tym
się skończyło. To było takie przedstawienie teatralne na sali operacyjnej.
Wszystko wyglądało i trwało odpowiednio długo, jak typowa operacja.

Na filmie pokazywano również lekarza, który przyznaje się do tego, że często
podaje swoim pacjentom placebo. Jednak to nie wszystko. W swoim gabinecie
zatrudnia bioenergoterapeutę, specjalnie dla ludzi podatnych na sugestie i
twierdzi, że jest to skuteczna metoda leczenia.

Był w tym filmie jeszcze jeden ciekawy przypadek. Otóż jeden z pacjentów miał
raka przełyku. Po operacji lekarz prowadzący wyjawił mu okrutną prawdę, że 80%
pacjentów z takim nowotworem umiera w krótkim czasie. W przewidywanym czasie
pacjent zmarł, jednak przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że to nie rak
przełyku był przyczyną zgonu. Po nowotworze był tylko mały ślad. Nie wiadomo
więc, dlaczego tak naprawdę zmarł. Lekarz, który go wtedy leczył ma do dzisiaj
wyrzuty sumienia, że zabrał pacjentowi nadzieję na życie i to mogło doprowadzić
do jego zgonu.

Pozdrawiam, nadrzej



Temat: rak języka i przełyku
rak języka i przełyku
Mój tata choruje od roku. Najpierw operacja- 2 duże guzy, potem chemia i
radioterapia. Potem krótki okres "normalności" tzn. w miarę db samopoczucie,
początki jedzenia stałych pokarmów. Aż nagle 4 m-ce temu przyszedł silny ból
gardła, niemożność przełykania nawet wody czy śliny. Długi okres
nieefektywnego i chaotycznego leczenia bólu przez naszą panią doktor onkolog.
Sami na własną rękę poszukiwaliśmy innych mozliwości. Teraz korzystamy z
poradni leczenia bólu w Krakowie. Kilka dni temu przyszły wyniki pobranych
wycinków - wznowa choroby. Tata jest bardzo slaby, mało je. lekarka
oznajmiła, że teraz zostało tylko leczenie paliatywne.
Czy zna ktoś podobną historię choroby? Gdzie w obecnej chwili szukać pomocy?
Zaden szpital nie jest zainteresowany tego typu chorym. Pytałam na
laryngologii, pulmunologii- chodziło mi o jakieś wzmocnienie kroplówkami,
odessanie flegmy. Boję się że wkrótce nastąpią duszności spowodowane dużym
zaflegmieniem i niemożnościa odkaszlenia. Orientuje się ktoś co w takiej
sytuacji robić. Rozpytuję o ssaki, możliwość wypożyczenia, ale niegdzie nie
mogę dostać. Zna ktoś jakieś miejsca w Tarnowie, czy Krakowie.
Wkurza mnie, że w tym momencie nie ma się kto zająć tatą, wszyscy
dotychczasowi lekarze ręce umywają, a ja sama czuję się bezradna w całej tej
sytuacji!



Temat: rak jelita grubego - prosba o pomoc
No właśnie młody wiek, jak na raka jelita grubego.
Ja bym spróbował w Gdańsku www.spsk1.pl/content/view/135/46/
"Poza leczeniem chirurgicznym wykonuje się zabiegi paliatywne: udrażnianie
laserowe lub protezowanie chorych z nieoperacyjnym rakiem przełyku,
dootrzewnową chemioterapię w leczeniu rozsiewu śródotrzewnowego raka żołądka i
jelita grubego oraz chemioterapię perfuzyjną w hipertermii u chorych z
zaawansowanym miejscowo czerniakiem kończyn."
Może ta chemioterapia dootrzewnowa byłaby możliwa do zastosowania w związku z
rozsiewem na otrzewnej, a nie wiadomo czy w Warszawie to robią. Osobiście
uważam, że CO Warszawa jest trochę przereklamowana, ale to moje zdanie.
Szpitale Specjalistyczne też współpracują z ośrodakmi z zagranicy.
pozdrawiam i dobrej nocy Robert




Temat: Czemu po diagn ACHALAZJA skierowano na onkologię?
Moja mama od 4 lat miała objawy tej własnie choroby ale żaden z
lekarzy nie mógł jej wykryć - troche dziwne, ale lepiej późno niż
wcale. Chciałabym zapytac czy po tak długim okresie niewykrycia i
nieleczenia tej choroby może się to przerodzić w raka przełyku ???

Pytam dlatego, gdyż odrazu po wykryciu na rtg przełyku skierowano
mamę do centrum onkologii na dalsze badania i leczenie - dlaczego
na onkologię ? czy to juz może byc rak?
Czytałam że achalazja jest rzadką ale poważną chorobą, skoro moja
mama męczy sie z tymi doleliwościami od 4 lat to chyba jest juz
bardzo rozwinięta:( a lekarz nie poinformował mamy o dalszych
rokowaniach tej choroby.
Jak Twoja mama się czuje?
Pozdrawiam



Temat: Jacek Kaczmarski - Czy to prawda????
Kaczmarski zaczyna leczenie
Jacek Kaczmarski dziś jedzie do Innsbrucku na leczenie. Spędzi tam kilka
tygodni. Będzie miał codziennie zabiegi.

Iwona Leończuk
Jak informowaliśmy wcześniej, Jacek Kaczmarski, bard Solidarności, ma raka
przełyku. Może się okazać, że nie będzie już mógł śpiewać. Obecnie czuje się
dobrze. - Najgorszy był początkowy okres, gdy lekarze postawili mi diagnozę -
powiedział nam Jacek.

- Było sporo nerwów związanych głównie ze sposobem leczenia. Polscy lekarze
najchętniej wysłaliby mnie od razu pod nóż.

Z tego powodu Jacek początkowo korzystał z pomocy bioenergoterapeutów i szukał
innych form terapii. Znalazł je w Austrii. Tam lekarze będą wypalać nowotwór.

Tymczasem przyjaciele Kaczmarskiego nadal organizują dla niego pomoc. W całej
Polsce organizowane są koncerty charytatywne, z których dochód przeznaczony
jest dla Jacka.

Przygotowywane jest też wydanie jego nowej płyty zatytułowanej "Mimochodem",
która ukaże się w maju. Dochód ze sprzedaży też przeznaczony będzie na leczenie
barda.

- Jeśli chcesz pomóc możesz wpłacać pieniądze na konto Społecznej Fundacji
Ludzie Dla Ludzi: ul. Garbary 5, 61-866 Poznań, Pekao S.A. I o/Poznań, 12401747-
01618062-2700-401112-107, z dopiskiem: "Pomoc Jackowi w chorobie".

SE



Temat: Córka Jacka Kaczmarskiego ma problem z otrzyman...
khagan napisał:

> "W marcu 2002 roku dwa dni po urodzinach Kaczmarski dowiaduje się od lekarzy
że
> cierpi na raka przełyku. Jest to zaawansowane stadium choroby. Jacek podejmuje
> leczenie w Austrii. Wybiera nader kosztowną kurację w nadziei, że oprócz życia
> uratuje także głos"
> To jak w końcu było z tym leczeniem?

No wlasnie, mi tez tutaj cos nie pasuje, GW ostatnio podawala, ze Kaczmarski
padl ofiara jakiegos znachora, ktoremu bezgranicznie zaufal i calkowicie
odtracil konwencjonalne metody leczenia...:-o



Temat: Córka Jacka Kaczmarskiego ma problem z otrzyman...
"W marcu 2002 roku dwa dni po urodzinach Kaczmarski dowiaduje się od lekarzy że cierpi na raka przełyku. Jest to zaawansowane stadium choroby. Jacek podejmuje leczenie w Austrii. Wybiera nader kosztowną kurację w nadziei, że oprócz życia uratuje także głos"
To jak w końcu było z tym leczeniem?



Temat: "a co to za różnica...
Wniosek nasuwa sie jeden...nie każdy lekarz to człowiek. Niestety tez miałam z
takim do czynienia ,powiedział, że badania w kierunku raka są mojej mamie
niepotzrebne bo takie schorzenia (guz przełyku) on leczy tabletkami(ponoć jak
sam twierdzi z dobrym skutkiem). Dzisiaj wiemy, że to nowotwór złosliwy
przełyku z naciekami na wpust i żoładek , układ krwionośny i naczynia
limfatyczne. Zostawiam ten fakt bez komentarza. pozdrawiam i zyczę wszystkim
abyście trafiali na ludzi, Aneta



Temat: Refluks przełykowy - jak z nim walczycie?!
Reflux trzeba leczyc i da sie wyleczyc. Nie leczony po latach moze spowodowac
m.i. raka przelyku. Co wiecej nie jest problemem lecznie, troche dyscypliny ze
zmiana diety, genialne lekarstwa jak Prilosec, Prevacid, Zantac ( nie znam nazw
polskich) itd, itp Sprawdz czy masz H. Pylori to wtedy antibiotics.
Oby tylko takie problemy zdrowotne nas spotykaly...:-)



Temat: Lista Dobrych Onkologów
Lecze ojca w Bydgoszczy - ma raka przelyku - jest po operacji usuniecia krtani
i wezlow chonnych , lecze go u Pani Doktor Ewy Ziolkowskiej - to ordynatorka
oddzialu Radioterapii. W ogole musze powiedziec ze Centrum Onkologii w
Bydgoszczy to rewelacyjny szpital, pracuja tam ludzie z sercem, jakosc obslugi
chorych jest doskonala i w ogole jest super (mam porownanie bo ojciec lezal juz
w klinice w Krakowie, w duzym szpitalu w Krakowie, w CO w Gliwicach.



Temat: Reklamy leków wprowadzają w błąd
autorowi artykułu życzę, żeby przez 3 lata codziennie miał
wzdęcia, bóle brzucha, i (na przemian) biegunkę i zaparcie; a
potem niech wyraża opinie na temat IBS (irritable bowel
syndrome) i niech sobie go nie leczy
co do zgagi to krótkotrwaała zgaga opitego piwem dziennikarza
GW jest niegroźna, ale stała zgaga może byc wywołana refluksem
(cofaniem sie treści żoładkowej) do przełyku - a to jest
czynnik ryzyka raka przełyku
firmy farmaceutyczne manipulują danymi - to nie ulega
wątpliwości - ale pisząc na ten temat trzeba mieć jakies blade
pojęcie o medycynie



Temat: moje beznadziejne życie
Tak jak pisalem wyzej. Prawdopodobnie powinnas byc operowana a w kazdym razie
powinno to byc porzadnie rozwazone. Jezeli czujesz, ze nie wszystko idzie jak
trzeba to postaraj sie byc leczona w najblizszej Akademii Medycznej.

Przewlekly stan taki jak twoj grozi roznymi powaznymi konsekwencjami w tym
rakiem przelyku. W takiej sytuacji chirurgia moze (choc nie musi) okazac sie
lepszym wyborem.

Nie wiem skad masz goraczke. Twoi lekarze moga zgadnac latwiej bo maja twoje
wyniki badan. Moze to byc cos zwiazane z twoim przelykiem albo cos zupelnie
niezaleznego.



Temat: doktor honoris causa UJ
doktor honoris causa UJ
Witam,

W dzisiejszej Panoramie o 16 byla wzmianka o tym, ze pewien (chyba) profesor
otrzymal tytul "honoris causa" Uniwersytetu Jageillonskiego bodajze (tak mi
powiedziala znajoma). Niestety nie uslyszala calego nazwiska owego czlowieka.
Czlowiek ten otrzymal tytul za badania/wyniki w zwiazku z walka z rakiem
przelyku i zoladka. Niestety moj tato wlasnie przeszedl taka operacje i w
zwiazku z tym szukam namiarow na tegoz czlowieka, chocby jego imie i
nazwisko, gdyz bardzo chcialbym sie z nim skonsultowac w celu dalszego
leczenia. Jesli ktos z Was ogladal te Panorame lub moze wie jak nazywa sie ow
czlowiek bylbym bardzo wdzieczny za pomoc i odpowiedz.

z gory dziekuje

michal



Temat: Jacek Kaczmarski - Czy to prawda????
Racja. Nie wiem kto tam jest na topie listy najbogatszych Australijczykow, ale
jest b.prawdopodobne, ze w wypadku choroby udalby sie czlek ten, jak jemu
podobni, do jednej ze slynnych szwajcarskich czy amerykanskich klinik.
(popatrzmy gdzie lecza sie mozni tego swiata).
Poza tym wyczytalem, ze J.K. choruje na raka przelyku. O ile wiem rokowania dla
pacjentow z tym rodzajem nowotoru sa bardzo zle,niestety.

Ps. Pozdrawiam Aniutka i obiecuje wkrotce odpisac. (wlasnie wrocilem z malych
wojazy na pisanie wiec nie bylo czasu)



Temat: Jacek Kaczmarski - apel o pomoc!!!
A mnie się wydaje,że to oszuści i tak naprawdę Kaczmarski wcale nie jest chory
a pewnie w ogóle nie wie o istnieniu tej strony.Zajrzałam na tę stronę i pisze
na niej o leczeniu w ..Austrii.Ludzie, przecież to jakis absurd! Kaczmarski
jest obywatelem Australii,mieszka w Perth i ma prawo do bezpłatnej opieki
medycznej ,która tam jest na bardzo wysokim poziomie.Skąd ta Austria?To po
pierwsze.Po drugie -rak przełyku się po prostu wycina i nie są do tego
potrzebne żadne pieniądze! To nie białaczka, ani przeszczep wątroby! Mój wujek
był na to operowany w warszawskim szpitalu bielańskim i zabieg w całości
pokryła kasa chorych! To jakaś fałszywka!



Temat: Odpowiedzialnośc za swoje zdrowie....
Jasne , własnie o tę wizję opowiedzialności chodzi...
Przykłady : prosze - 3 tyg. uzeranie się z chora kasą o promese na leczenie
paliatywne dla starszego pana z rakiem przełyku , a obok 40 - letni " obibok" ,
który pracuje tylko pod budka z piwem( cukrzyca t.I , 5 razy do roku trafiający
na OIOM , bo " zapomniał" wziąć insuliny i śpiączka hipergikemiczna gotowa...
Juz nie bęę cytować przykładów " odpowiedzialności" z mojego kardiologicznego
podwórka...
Dlaczego ma być solidaryzm społeczny z pijakiem , palaczem itd?
A potem nie daj Boże choruj pod koniec roku , jak wyczerpia się limity)
Conka



Temat: objadam sie i tyję- jak nad tym zapanować ?
To nie ma ŻADNEGO ZWIĄZKU Z SILNĄ WOLĄ !!!

Moja rada - zacznij się "leczyć" - psycholog etc.
To jest problem z tej "samej półki" co anoreksja - bulimia.

Inna sprawa - w końcu będziesz "musiała" zacząć o SIEBIE dbać, chyba że chcesz
zaszaleć do 100 kg lub więcej.
Wiem, że jest ciężko - znam to z autopsji.
Dalej - co jest lepsze: bycie grubym czy śmierć na skutek pęknięcia żołądka
bądź raka przełyku ???




Temat: Czy chemia jest rakotwórcza?
Sa nowotwory z bardzo zlym rokowaniem: rak nerki, pluca, trzustki, zoladka,
przelyku. Inne wykrywa sie dopiero w zaawansowanym stanie wiec tez sa
niebezpieczne: rak jajnika.
Wiele z nowotworow, ktorych nie wymienilem ma relatywnie dobre rokowanie i
procent trwalego wyleczenia moze np osiagac az 70-80%. Najlatwiej wyleczyc
dzieci, moze dlatego, ze lepiej od starszych toleruja leczenie.
U wyleczonych szansa na ponowny nowotwor jest wieksza, ale nie mozna sie dac
zwariowac. Tylko kolo 0.5% ludzi wyleczonych z raka dostaje pozniej w zyciu
ponownego raka spowodowanego leczeniem chemicznym lub radiologicznym.
Natomiast szansa kazdego z nas na raka jest dosc duza bo wynosi pewnie powyzej
60% choc wiekszosc z tych rakow nie spowoduje naszej smierci bo bedzie to albo
rak powoli postepujacy i zaczynajacy sie w podeszlym wieku (zdazymi umrzec na
cos innego) albo rak latwo uleczalny (np wiele rakow skory leczy sie bardzo
latwo). Smiertelnosc spowodowana nowotworami waha sie w zaleznosci od regionu
ale srednio wynosi okolo 25%. Wiekszosc rakow spotyka nas w podeszlym wieku.




Temat: DLACZEGO RAK ZABIJA??????????????
Niedouczenie? Sama nie wiem...
Moaj mama ma raka wiem że jest leczona paliatywnie i że jej czas z
nami nie bedzie juz długi..obym sie myliła...ale
w 2000 roku mając problemy z watroba miała robiną przy okazji
gastroskopie..wykazała sluzowate zmiany w przełyku...i przy wypisie
nic...kompletnie nic...ja ani nikt z naszej rodziny sie na tym nie
zna a skoro lekarz nie zaleca nic wiec sie mu wierzy...że nic nie
trzeba..po 6 latach (bez jakiś objawów) wyrok :rak złosliwy- teraz
zoładek ale poczatek był w przełyku.
Człowiek zaczyna szukać, czytac....teraz wiem, że wtedy powinno sie
te sluzowate zmiany zbadac (hist-pat)...może sześc late temu dałoby
sie jeszcze cos zrobić...teraz rak zabija!!!!
Mam inny zawód ale jak nie wiem nie wciskam kitu-mówie że nie wiem ,
odsyłam, sama sprawdzam...
Nie chcę szukac tu winnych, osądzac...może to sprawa braku wczesnego
wykrywania, profilaktyki...sama nie wiem bo kiedy czytam posty
niektórych (ostatnio o raku gardła -diagnoza w lutym -lekarz
stwierdza, że dobrze że tak szybko bo to sie liczy...i czekanie na
naswietlania do maja-nie wiem nie pamietam kto to wpisał....ale całe
postepowanie w tym przypadku to jakis absurd).
nie winię lekarzy ale cały nasz system opieki zdrowotnej jest
chory!!!! Dlatego rak zabija jeszcze tak wielu bo wiem i wierze, że
wczesnie wykryty da sie pokonać..
jeśli kogos uraziłam przepraszam ale są chwile kiedy człowieka
niektóre sparwy bardzo bolą....bolą bo sam sie z nimi styka.
I tym wszystkim , których to spotyka życzę oprócz zdrówka
wytrwałości bo tego czasem potrzeba najbardziej!
A.




Temat: Rak anaplastyczny tarczycy
Rak anaplastyczny tarczycy
Mam pytanie: 1.Jakie są skuteczne metody wyleczenia raka anaplastycznego
tarczycy? 2.Gdzie są najlepsi specjaliści w dziedzinie leczenia tego typu
raka
tarczycy. Chory, o którym piszę przeszedł operację usunięcia tarczycy w
październiku 2005, po niej stwierdzono, że byla ona rakowa (rak
anaplastyczny). Z tarczycy poszedł naciek nowotworowy - umiejscowił się
między
przełykiem, a tchawicą. Jego średnica to około 2cm (lekarze mówią - kształt
małej wisienki). Operacja usunięcia tego jest podobno niemożliwa(tak mówią
lekarze) ze względu, że naciek jest umiejscowiony w śródpiersiu, atam
zgromadzone wiele naczyń itd. itd. Radioterapia też jest w tej chwili
kwestionowana, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo uszkodzenia przełyku
bądź
tchawicy. 3.Czy takie uszkodzenie jest niebezpieczne? 4.Czy lepsze takie
uszkodzenie, ale żeby się wreszcie pozbyć nowotworu? W chwili obecnej pacjent
jest poddawany jodoterapii. Dodam jeszcze, że osoba ta nie jest stara - ma 47
lat, tym bardziej dziwne, że zachorowała na ten typ nowotworu(na
anaplastycznego chorują przeważnie ludzie po 67 roku). Być może jest to jakaś
forma pośrednia, nie wiem. Proszę o poradę kogoś z doświadczeniem/może
specjalistę/kogoś kto wie coś na ten temat. Z góry dziękuję




Temat: rak anaplastyczny pomocy!
rak anaplastyczny pomocy!
Mam pytania: 1.Jakie są skuteczne metody wyleczenia raka anaplastycznego
tarczycy? 2.Gdzie są najlepsi specjaliści w dziedzinie leczenia tego typu
raka
tarczycy. Chory, o którym piszę przeszedł operację usunięcia tarczycy w
październiku 2005, po niej stwierdzono, że byla ona rakowa (rak
anaplastyczny). Z tarczycy poszedł naciek nowotworowy - umiejscowił się
między
przełykiem, a tchawicą. Jego średnica to około 2cm (lekarze mówią - kształt
małej wisienki). Operacja usunięcia tego jest podobno niemożliwa(tak mówią
lekarze) ze względu, że naciek jest umiejscowiony w śródpiersiu, atam
zgromadzone wiele naczyń itd. itd. Radioterapia też jest w tej chwili
kwestionowana, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo uszkodzenia przełyku
bądź
tchawicy. 3.Czy takie uszkodzenie jest niebezpieczne? 4.Czy lepsze takie
uszkodzenie, ale żeby się wreszcie pozbyć nowotworu? W chwili obecnej pacjent
jest poddawany jodoterapii. Dodam jeszcze, że osoba ta nie jest stara - ma 47
lat, tym bardziej dziwne, że zachorowała na ten typ nowotworu(na
anaplastycznego chorują przeważnie ludzie po 67 roku). Być może jest to jakaś
forma pośrednia, nie wiem. Proszę o poradę kogoś z doświadczeniem/może
specjalistę/kogoś kto wie coś na ten temat. Z góry dziękuję



Temat: Pilne!! - rak anaplastyczny tarczycy
Pilne!! - rak anaplastyczny tarczycy
Mam pytanie: 1.Jakie są skuteczne metody wyleczenia raka anaplastycznego
tarczycy? 2.Gdzie są najlepsi specjaliści w dziedzinie leczenia tego typu
raka
tarczycy. Chory, o którym piszę przeszedł operację usunięcia tarczycy w
październiku 2005, po niej stwierdzono, że byla ona rakowa (rak
anaplastyczny). Z tarczycy poszedł naciek nowotworowy - umiejscowił się
między
przełykiem, a tchawicą. Jego średnica to około 2cm (lekarze mówią - kształt
małej wisienki). Operacja usunięcia tego jest podobno niemożliwa(tak mówią
lekarze) ze względu, że naciek jest umiejscowiony w śródpiersiu, atam
zgromadzone wiele naczyń itd. itd. Radioterapia też jest w tej chwili
kwestionowana, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo uszkodzenia przełyku
bądź
tchawicy. 3.Czy takie uszkodzenie jest niebezpieczne? 4.Czy lepsze takie
uszkodzenie, ale żeby się wreszcie pozbyć nowotworu? W chwili obecnej pacjent
jest poddawany jodoterapii. Dodam jeszcze, że osoba ta nie jest stara - ma 47
lat, tym bardziej dziwne, że zachorowała na ten typ nowotworu(na
anaplastycznego chorują przeważnie ludzie po 67 roku). Być może jest to jakaś
forma pośrednia, nie wiem. Proszę o poradę kogoś z doświadczeniem/może
specjalistę/kogoś kto wie coś na ten temat. Z góry dziękuję




Temat: Wyleciała ze szpitala, bo zapaliła papierosa
tylko rak pluc?
a nerki, trzustki, rak wargi, języka, jamy ustnej, przełyku i krtani, rak
pęcherza moczowego.... wszystkie sa po paleniu fajek..

naprawde uwazasz ze palenie fajek nie zaszkodzilo by jej rakowi piersi?? w
trakcie leczenia??

lekarz ja wyrzucil! chyba wie lepiej od ciebie, kretynku....




Temat: koniec chemii i co dalej?
Jest to nowotwór przełyku wpustu i żoładka -adenocarcinoma tabulare-papillare -
ale na wypisach wszedzie złośliwy rak zoładka.
Zaczęlo sie od przełyku .....teraz to idzie w dół.
X 2006 miał około 13 cm naciekał na układ limfatyczny i krwionośny, brak
przezutów.
I 2007 jest wiekszy bo gastrolog ten sam co w X miał porównanie w X założono
mamie protezę przełyku, jest drożna ale raczysko wrosło w nia i jest już nad
nią ale nadal jest drożność. mama je sama , dobrze . Na wszelki wypadek od
września 2006 roku ma jejunostomię (karmienie dojelitowe) aby potem nie trzeba
było ciąć gdyby kiedys nie mogła jeść.(jak na razie nie korzystamy z tego typu
karmienia bo nie ma potrzeby).
Na razie je sama -dobrze i dużo.
Morfologia ok
. USG nie wskazało jakichkolwiek przezutów. Wszystko w normie. Przeyrywają
chemię bo jedynie ,wykańczając organizm, nie zatrzymała rozrostu
nowotworu...może go jedynie przystopowała , dostaliśmy skierowanie na 5 lutego
na TK i do lekarza radiologa celem rozpatrzenie ewentualnego leczenia radio czy
brachyterapią. nie łudzę sie juz kochani.....a może się mylę (oby) czy możliwe
jest aby coś naświetlali skoro to ma około 13
cm?????????????????????????????????????????????



Temat: oddział paliatywny....
oddział paliatywny....
Witam...
moja mamusia (rak złosliwy żółądka, wpustu, przełyka) po chemii (bez
rezultatów-jedynie nieco wstrzymała rozwój tego paskudztwa...) po
radioterapii zamiast na kontrolę trafiła do szpitala z podejrzeniem
niedrożnosci jelit...(krwawe wymioty, sączenie sie płynu w duzych ilościach z
miejsca w którym wychodzi jejunostomia( nie uzywana, ząlozona w sierpniu na
wszelki wypadek.) Mama jadla sama (ma protezę przełyku), zaczeły sie
silniejsze bóle no i te wymioty i sączenie tego płynu, stolec lepiący...o
bardzo nieprzyjemnym zapachu...
Rak jest nieoperacyjny i z tego co już wiemy nic poza leczeniem paliatywnym
nie wchodzi w grę...
Dzisiaj dowiedzialam sie ze zrobią badania (jest na oddziale wew. )bedzie
konsultacja z chirurgiem (powiedzmy od stomii) i prawdopodobnie trafi na
oddzial paliatywny (w celu ustalenia leczenie przeciwbólowego....).
Mam pytanie...bo u nas wiele sie mowi o tym oddziale, że mam zabierac mame
itp. ze nie wyjdzie bo z tamtąd sie nie wychodzi....:(
Powiedzcie mi na co mam zwracac uwage....o co pytać. Do tej pory mama brała
ketonal...i tramal...nie pomagały za bardzo bo mama wymiotuje. Myślam radzej
o plastrach...durogestic??? Czy jest konieczny pobyt na tym oddziale? Czy mi
tam nie nafaszerują czymś mamy????
Przepraszam ze może piszę głupoty i jakieś zabobony ale bardzo sie boje i
troche mnie ta sytuacja przerasta...
Pocieszcie, powiedzcie jak to jest. POMÓŻCIE!!!!!



Temat: Historia mojej choroby III

czesc
wlasnie po 7 godzinach wrocilam z przychodni neurologicznej najpierw
zrobia mi rezonans magnetyczny glowy a potem sie zobaczy to tyle u
neurologa czekalam na niego od marca
wyniki histopatologiczne zoladka nie potwierdzily na szczescie zmian
rakowych tylko zapalenie przelyku wlasciwie calego przewodu
pokarmowego chyba juz to pisalam
jestem spokojna nareszcie ze to tylko zapalenie i wrzody ktore juz
lecze i mam ten chelico-cos tam to leki tez na to dostalam
bo wiecie jak pisalam cala rodzina wymiera na raka wlasnie zoladka z
przezutami na inne czesci wewnetrzne siostra miala raka mozgu z
przezutu od pluc a brat typowy rak zoladka powymierali przed 60
rokiem zycia ojciec tez nie dozyl 60 lat o i dlatego musze sie badac
to nie szkodzi ze boli borelioza to wszystko wytrzymam bo na to sie
podobno nie umiera jak sie troszke podlecza no chociaz watroba
troszke uszkodzona od tych abx ale juz sie regeneruje bo biore tez
leki
dzien zaczynam lekami koncze lekami ale zyje i w miare dobrze sie
narazie czuje nie szukam nic nowego odwiedze tylko tych co mam
terminy i poczekam co bedzie dalej
jestem ucieszona dzisiejszym dniem chociaz wykonczona bo tramwajem
jechalam potem autobusem potem kawal drogi trzeba isc od i ledwo
doszlam do domku ale juz jestem pije kawusie a potem zrobie pozny
obiad bo teraz nawet mi sie nie chce ruszyc
pozdrawiam
dzieki ze dotarlas do konca
an



Temat: rak rdzeniasty tarczycy
Ja mam raka ale brodawkowatego....one są leczone zupełnie inaczej....
Jedno co mogę Ci powiedzieć w tej chwili to, że trzymamy kciuki za mamę!!
Polecę Ci też świetną książkę. Kupiłam kilka dni temu i stwierdzam, że każdy
Polak powinien ją przeczytać. W przypadku raka bardzo ważna jest też dieta.
Ja również miałam kłopoty z jedzeniem. Na widok czegoś co trzeba było połknąć
robiło mi się niedobrze. U mnie to wynik stresu, zaciska mi sie przełyk i nie da
się nic...ale wiedziałam też sama, że muszę jeść...jadłam na siłę. Schudłam
bardzo dużo co przy mojej z natury szczupłej budowie wyglądało okropnie. Teraz
miesiąc po operacji wracam do wagi.
Odsyłam do książki:
www.empik.com/antyrak-ksiazka,prod4040006,p
Polecam ją każdemu. Zdrowym i chorym.

pozdrawiam,
gooska




Temat: drobnokomórkowy rak płuc - jak ropoznać przerzuty
drobnokomórkowy rak płuc - jak ropoznać przerzuty
Kochani, mój tata (64l) leczy się od 1,5-roku. Jest po chemii i radioterapii.
Radioterapię zakończył w marcu. Zdjęcie rtg po ostatnim leczeniu nie wykazało
nic konkretnego, jakies zwapnienia prawdopodobnie po rtg. Lekarz prowdzący
zlecił TK dopiero na wrzesień.Czekamy na wyniki. Tata cierpi na bóle przewody
pokarmowego (przełyk), lewej strony płuca (tam gdzie stwierdzono nowotór) i
bardzo często mu się odbija. Stracił apetyt. Czy te dolegliwości mogą
oznaczać przerzuty do innych organów (np. wątroby)? Jeśli wiecie coś na ten
temat to proszę napiszcie, bo lekarka taty niechętnie odpowiada na pytania i
zbywa wszystko uśmiechem.
Pozdrawiam, Katarzyna



Temat: moja babcia umiera...
moja babcia umiera...
Moja babcia ma dopiero 54 lata... Jest w bardzo ciezkim stanie, umiera na raka... Choroba ciagnie sie juz od dwoch lat, babcia byla leczona na wszystkie mozliwe sposoby,na chwile obecna lezy w szpitalu, a lekarze poinformowali nas ze trzeba przygotowac sie na najgorsze... Jest juz bardzo zle, obawiam sie, ze to juz tylko godziny dziela ja od... Zaczelo sie od raka pluc, teraz przerzuty wystapily na piers, trzustke, watrobe i przelyk...
Czy to normalne, ze staram sie od tego uciec? Dlaczego tyle ludzi umiera na ta chorobe? Medycyna sie rozwija,ale nadal nie mozna nic zdzialac...Widze jak mama cierpi, za kazdym razem, gdy odezwie sie telefon zaczyna plakac. Wiem,ze tego nie da sie juz odwrocic...ale boje sie tego co bedzie...tym bardziej ze jestem bardzo przywiazana do babci... Prosze o odpowiedz.



Temat: refluks żoładka-jakie leczenie??????
Pisząc o przyczynie mialam na myśli hamowanie wydzielania kwasu, ponieważ przy
refluksie ten kwas podrażnia przełyk, co moze w konsekwencji doprowadzić do
znacznie poważniejszych spraw - nawet nowotworu. Maalox założycielka wątku
bierze pewnie wtedy, kiedy ten kwas już zdążył podraznić błonę śluzową, a to za
późno. Powinna zdawać sobie sprawę z tego, że leczenie nie "rozwali" jej
żołądka, czy wątroby, tylko powstrzyma lub opóźni proces "rozwalania" i dlatego
powinna je podjąć zgodnie z zaleceniami lekarza, a nie kombinować coś na własną
rękę domowymi sposobami.




Temat: refluks u niemowląt - jakie objawy?
moze byc refluks. To normalny objaw fizjologiczny u niemowlat.
Wymaga diagnostyki i odpowiedniego leczenia, gdy wymioty staja sie
bardzo czeste, chlustajace, gdy dziecko nie przybiera/traci na wadze.
Dziecko z refluksem jest czesto niespokojne po jedzeniu, w trakcie
jedzenia lapie gwaltownie piers/smoczek i za chwile puszcza, by
ponownie domagac sie ssania, placze w pozycji lezacej, nie lubi
lezec na brzuszku.
100% odpowiedz, czy dziecko ma refluks, czy nie ma daje badanie
przelyku tzw. ph-metria (trwa 24 godz.). Najczesciej pierwszym
badaniem przy podejrzeniu refluksu jest USG j. brzusznej (nie zawsze
jednak refluksy sa widoczne podczas tego badania i nie mozna ustalic
ile ich jest).
Zaleca sie czeste pionizowanie dziecka, podnoszenie do odbicia. Nie
powinno sie kolysac dziecka na rekach, bo to wzmaga cofanie sie
tresci pokarmowej z zoladka do przelyku. Dziecko powinno spac z
uniesiona lekko glowka (pod materac w wozku mozna podlozyc zwiniety
grubszy recznik lub koc, pod nog lozeczka od strony glowki - grubsze
ksiazki). Nalezy karmic czesto, ale malymi porcjami, nie dopuszczac
do sytuacji, aby dziecko bylo bardzo glodne, bo lapczywe jedzenie
sprawi, ze nalyka sie powietrza. Nalezy unikac obciskajacych ubranek
i scislych pieluszek. W otoczeniu powinna panowac przyjazna,
nienerwowa atmosfera, a ruchy z dzieckiem (podnoszenie,
przewijanie...) powinny byc delikatne.




Temat: guzy na tarczycy
guzy na tarczycy
Witam
poradzcie co zrobic - odebralam wyniki badan i okazalo sie ze moja tarczyca
jest cala w guzach - podobno nie ma na niej ani kawalka zdrowego miazszu.
Wynik TSH jest prawidlowy, biopsja nie wykazala nic zlego , ale moja pani
doktor zalecila usuniecie calej tarczycy. Slyszalam tez, ze bywaja powazne
powiklania przy usuwaniu tarczycy, chodzi o uszkodzenie nerwow.
mowiac szczerze nie mam czasu zajmowac sie moja tarczyca gdyz opiekuje sie
tata, ktory jest ciazko chory, nowotwor krtani, przerzuty do wezlow
chlonnych, po usunieciu krtani wznowa , stan taty jest bardzo ciezki, ma
stomie do zoladka gdyz rak zajal przelyk. Lekarka powiedziala mi ze jestem w
grupie duzego ryzyka bo tato choruje i powinnam poddac sie tej operacji. Ale
gdzie leczyc sie i zrobic operacje bo mieszkam w Koszalinie a tutejsza sluzba
zdrowia jest tragiczna!!! Tate lecze w CO w Bydgoszczy.



Temat: Wpiszcie sie do NOWYCH
witam,
mam 25 lat, od ok 6 lat leczyłam się na żołądek, ciągłe gastroskopie, lekarze,
leki leki leki i nic, zero poprawy tzn. ciągłe mdłości, wymioty, bóle brzucha,
głowy. Rozpoznanie, refluks żołądkowy, refluks żółciowy, cięzkie zapalenie
żołądka z przekrwionymi ściankami żołądka, żylaki przełyku itd itp Lata wyjęte z
życiorysu.
Aż tu nagle wybitny specjalista gastrolog, który jako JEDYNY przeprowadził
dokładny wywiad, stwierdził silną migrenę. Byłam w szoku, jeszcze jestem.
Ostre bóle głowy tak miałam zawsze, lecz myślałam, ze to od zoladka, okazało
się, że jest na odwrót. Podobno to migrena zniszczyła mi żołądek, przewód
pokarmowy, który jest w kiepskim stanie.
Lecz dalsze leczenie juz tylko neurologiczne...
Czy ktoś się z tym spotkał? Czy migrena naprawdę tak wyniszcza?
Nie wiem NIC o tej chorobie, chociaż cierpię na nią od lat.
Bóle głowy z jednej strony tak silne jak by mi od środka czaszkę wypychało,
czasem trzymam ręką jak bym się bała że eksploduje, nie mogę wtedy ruszać
gałkami ocznymi na lewo lub prawo, boli również czoło no i straszne mdłości przy
tym, często też wymioty.
Pomóżcie, bo nie wiem o co już w tym wszystkim chodzi :(
Czy to naprawde migrena?



Temat: pies lepszy od lekarza ?
Lekarz nie zajmuje sie przewidywaniem kiedy atak padaczki nastapi.
Wiec nie widze konkurencji dla lekarzy.

Jest ogolnie rzecza znana i wykorzystywana w USA/Kanadzie czy Wielkiej
Brytanii, ze psy (odpowiednio szkolone) potrafia uprzedzic osobe z padaczka,
aby sie polozyla w bezpiecznym miejscu ( w oczekiwaniu na atak).

Jest to jedna z funkcji , do ktorych sie psy szkoli. Sa rowniez psy szkolone w
wykrywaniu i reagowaniu na przyklad na "sleep apnea", na stany hypoglikemiczne.
Psy uzywane sa do wykrywania nowotworow skory. Raka piersi. Nowotworow zoladka
i przelyku.

Psy wprowadza sie do szpitali i domow starcow. Bo obecnosc psa powoduje, ze
dzieci , na przyklad, leczone na nowotwory ( w tym i bialaczki) maja mniej
powiklan i szybciej sie lecza.

Staruszkowie maja sie lepiej, maja mniej objawow depresji.

Nie znam dokladnych liczb, ale slyszalem, ze takich "wyszkolonych" psow ( w
rozmaitych zakresach) jest w Ameryce Polnocnej ponad 20 tysiecy.
Najprawdopodobniej za malo.

Nie mowiac o tych,ktore sa szkolone do opieki nad pacjentami z "cerebral
pslsy". Czy wykrywania na przyklad zrodel podpalenia. Narkotykow. Przemycanej
broni. Lub zywnosci ...

To sa wszystko doskonale znane sprawy i nie widze powodu do sensacji.



Temat: bol brzucha
Ja mam problemy z przewodem pokarmowym od zawsze odzywają się co jakiś czas ale
lekarze to olewają i jak nie zrobisz czegoś na własną rękę to Ci nie pomogą
potrafią tylko wysyłać od jednego "specjalisty" do drugiego a jak już masz
wyniki badań podważają swoje diagnozy na wzajem mam 25 lat i jeśli chodzi o
choroby układu pokarmowego to 5 lat leczyli mnie na przepuklinę rozworu
przełykowego (podobno 3 stopnia czyli raczej do operacji) której nie ma
(potwierdzone 3 gastroskopiami i prześwietleniem) ostatnio jak się tak męczyłem
z tymi dolegliwościami jelitowymi latałem jak osioł od jednego gabinetu do
drugiego oczywiście prywatnie bo na wizytę u "specjalisty" trzeba czekać ok 3
miesiące wydałem ok 1tys złotych na badania i leki , kazali badać wszystko
(żołądek, wątrobę, nerki, jelita...itd) i nic nie stwierdzili wiec jak mają nas
leczyć???



Temat: Czy ktoś może mi pomóc??? Moja teściowa ma raka:(
Nie znam szczegółów choroby waszego przypadku, napiszę jak to było u
nas...
U mojej mamy zdecydowano sie po wstępnych badaniach na taka
operację, w czasie jej trwania okazało sie że rak (żoładka,
przełyku) nacieka na okoliczne narzady (układ krwionoścny itp)
dlatego pobrano tylko wycinki do badania histopat. i mammę zaszyto.
Pierwsza diagnoza postawiona przez lekarzy operujących była taka ,
że po tym co zobaczyli podczas zabiegu daja kilka tygodni do kilku
miesiecy zycia....dla nas szok...
Odradzano chemie o radio...poszlismy dalej , twierdze że trzeba się
konsultować... i mamę zakwalifikowano na chemię...i tutaj musiałabym
sie rozpisywać jak to dalej było...
Najważniejsze jest to że ukradliśmy 14 miesięcy zycia...ktos mogłby
powiedzieć że to mało dla nas było to dużo.

Nie znam się na medycynie ale z tego co czytałam , niestety jeżeli
nowotwór z zoładka nacieka raczej nie można podejmować się takiej
operacji( jest to dośc wyczerpujący pacjenta zabieg) ale jednak w
tej kwestii ewentualnych mozliwości powinnas porozmawiać z
onkologiem -chirurgiem.

Napisz proszę czy twoja tesciowa je? Czy ma problemy z połykaniem i
czy po tej operacji załozono jej gastrostomię> czy może
jejunostomię? Moja mamusia miała jejunostomię -podobno to
standard...ale z niej nie korzystała.
Skąd jesteście , w jakim osrodku się leczycie?
Pozdrawiam cieplutko. Trzymaj się.
A.




Temat: Grudzień 2004 - epizod II :))
Co u mnie?
Nareszcie mam trochę czasu i możliwości, żeby do Was napisać. Środę miałam
niezwykle stresująca. Andrzej miał gastroskopię, która się przedłużyła, bo
anestozjolodzy byli zajęci (( W związku z tym Piotruś pozbawiony był mleczka
na prawie 3,5 godziny. Coś chyba ze mną nie tak, bo mam straszną awersję do
kupowania sztucznego mleka i mój mąż musiał radzić sobie jakoś. Dopiero po
czasie wpadłam na pomysł że trzeba było spróbować herbatki dla niemowląt...No
ale już po bólu. Na szczęście u Andrzejka nie wykroto ani guza mózgu -
tomgrafia komputerowa, ani drastycznych zmian w żołądku-gastroskopia. Ma
jedynie zmienioną śluzówkę przełyku. Do poniedziałku jest na przepustce, a
później jeszcze jedno badanie i mam nadzieję wypis.
SYLWIADO jak już pisała Ci kochana Opieniek Łazienki to szczególne miejsce.
Sikorki bogatki i modre oraz kowaliki jak tylko widzą słonecznik na rece to go
po prosty z tej reki zjadaja...
JOASIA20 wielkie dzieki za namiary na ta przychodnie. Już dzwonilam i mam na
srode termin )))
Franulko pytałam sie lekarza o śluz w kupce. To podobno norma i czasami może
się pojawić...
Bogdanko i inne rehabilitujące mamy. Nie leczone deficyty takie jak kłopoty z
napieciem czy asymetria mogą i najczęsciej odbijają się w szkolnym życiu
dyslekcją, dysgrafią i zaburzoną koordynacja wzrokowo-ruchowa
Do IWOKU jak diagnoza Twojej Córeczki? Trzymam kciuki żeby wszystko się
pozytywnie wyjaśniło.
WIOSNA brudne sterty topniejacego sniegu napawaja mnie radoscia. To znak
szybkiego końca zimy... sciskam Was mocno




Temat: ciężarówki ze zgagą łączmy się!!!!
Hej dziewczyny mam radę:)
W 1 ciaży myslałam że mnie zgaga wykończy już sama nie wiedziałam
co mam ze sobą zrobić-tak mnie paliła-gdzieś od ok.25 tyg.
Moja mama dała mi jedyne lekarstwo na tą zarazę:WODĘ ZUBER!!!
OCHYDA -fakt -ale mega skuteczna.Jest słonawa a smierdzi jakby się
ścieki piło ble paskudztwo-ale naprawdę pomagała mi znakomicie
Wystarczy wypić dosłownie 3 łyczki a po paru sekundach zgaga znika
jak ręką odjał
Teraz jestem w 22 tyg.i od ok.tyg.dopadła mnie ta zaraza Wodę Zuber
mam w lodówce i jeśli tylko zapiecze w przełyku momentalnie
przestaje
Dziewczyny mówię wam-kupcie sobie Zuberka a zgaga minie jak ręką
odjał.Tylko pytajcie o nią w sklepach bo wiem że jest trudno
dostepna gdzie niegdzie
Ja mam znajomego na hurtowni napojów Moja mama leczy się tylko ta
wodą a ma straszna nadkwasotę zołądka- i u niej w domku zawsze stoi
skrzynka w spiżarni
Jak zastosujecie dajcie znać czy przeszło




Temat: Wyleciała ze szpitala, bo zapaliła papierosa
pracuje w szpitalu onkologicznym. Tutaj chorzy, ktorzy normalnie ledwo chodza, nagle odzyskuje zdrowie, schodza do podziemi i tam pala. Chorzy z tracheostomia (rurka w gardle) pala przez rurke parzac sobie gardlo, ale nalog jest silniejszy. Leczenie jednej osoby chorej na raka pluc to co najmniej 20-30tys zl i my placimy za takich. A papierosy to nie tylko rak pluc, ale i wargi, przelyku, gardla, oraz przerzuty do mozgu.



Temat: Boję się, że mam raka żołądka! Pomóżcie!
Twoje dolegliwosci moga byc spowodowane depresja .Raka sie nie czuje ,don't
worry! Na twoje pieczenie w przelyku wez sprobuj lyzeczke octu ,za kazdym razem
jak odczuwasz ze zaczyna .Pieczenie nie jest spowodowane nadkwasota ,tylko
niedokwasota .A najlepszym wyjsciem z sytuacji bylaby wlasciwa dieta .Jakas
niskoweglowodanowa , np.Optymalna ,albo Atkinsa.Za dwa dni bedziesz czula sie
lepiej .Tylko dieta ta nie leczy depresji .Pozdrawiam i badz dobrej mysli .



Temat: glista, proszę o radę
Witaj Justek1! Mam 23 lata. Od czerwca rowniez- jak sie okazalo-
gliste ludzka. W zwiazku z moim wiekiem nie mialam zbytnio
uciazliwych objawow charakterystycznych dla glisty (zgrzytanie
zebami, wymioty, niespokojny sen, brak apetytu etc) natomiast
rozne "przygody" ze strony ukladu pokarmowego: min uczucie "guli w
gardle", jakby cos mi chodzilo w przelyku... (ale to uczucie, bo
glisty od tak sobie tam nie wlaza).
Do tego "klucie serca", wzdecia, zaparcia i uczucie pelnego brzucha.
Niby nic ale z dnia na dzien czulam sie coraz gorzej.

Od trzech mscy lekarze lecza mnie na refluks (rtg klatki piesiowj,
gastroskopia, TONY lekow, dieta itd. Nie pomagalo NIC.
Az w koncu zrobilam prywatnie badania kalu. Glista.

Minal tydzien od pierwszej dawki a ja juz czuje sie lepiej, choc nie
jestem do konca zdrowa.

Pisze to, bo lekarze ZA KAZDYM razem stwierdzali refluks zoladkowo-
przelykowy. NIKT nie wpadl na to, ze to moze byc cos innego..

Zycze udanego leczenia- nie denerwuj sie, ale tez i nie poddawaj.
Probuj wybic tego gada az do skutku. Refluks powinien minac jak reka
odjal...

Pozdrawiam i powodzenia !!



Temat: refluks - czy istnieje mleko AR hipoalergiczne?
hypoalergiczne mleko dla dzieci ulewajacych, to np. NAN AR:

Jesli masz trudnosci z dostaniem takiego mleka, to mozna zageszczac
kazde inne modyfikowane nutritonem (dostepny w aptece).
Jesli obawiasz sie alergii/nietolerancji bialka mleka krowiego, to
moze warto rozwazyc podawanie preparatu mlekozastepczego
(nutramigen, bebilon pepti - oba na recepte) zageszczonych
nutritonem?
Zadne mleko przeznaczone dla dzieci ulewajacych, w przeciwienstwie
do omeprazolu, czy innego betablokera pompy protonowej, nie leczy
zapalenia blony sluzowej przelyku/zoladka, a jedynie pomaga, aby
tresc pokarmowa nie cofala sie wyzej, do gornych czesci przewodu
pokarmowego. Tym samym omeprazol przynosi naprawde ulge dziecku
(sama mam refluks, moja corka rowniez i naprawde wiem, jak uciazliwe
i nieprzyjemne sa dolegliwosci zwiazane z ta choroba). Jak sama
napisalas, efekty leczenia sa widoczne po jakims czasie. Niestety
tak to trwa, nim sluzowka sie zregeneruje...
Pocieszajace jest to, ze u dzieci najczesciej refluks mija, gdy
uklad pokarmowy dojrzeje w wystarczajacym stopniu, gdy dziecko
podrosnie. Najczesciej w wieku ok. roku dolegliwosci ustepuja.
Stosujesz jakas profilaktyke? Np. czy dziecko spi z uniesiona lekko
glowka, czy je czesto, ale w malych ilosciach, czy unikasz bujania
go, hustania na rekach?




Temat: Alergia czy reflux?
A czy robili mu usg jamy brzusznej? Mój synek(34tc) ulewał i ulewał.Lekarz stwierdził refluks.Potem zaczął wymiotować,lekarz- że refluks. Gdy za którymś razem zwymiotował z krwią pojechałam do szpitala.W jednym szpitalu nie wiedzieli co mu jest i skierowali do innego.Tam stwierdzili że to REFLUKS,ale że dziecię odwodnione i spadło na wadze to go zatrzymali.Gapili się na mnie jak na wyrodną matkę,która głodzi swoje dziecko.Tłumaczę,że każdą ilość mleka zwraca.Że wszędzie go leczą na refluks ale nic nie pomaga.Tam robią badanie kału,moczu,krwi,bada go laryngolog nawet...Dziecko zdrowe.Ale że matka wredna i uparta i nie wiedzieć czemu żąda usg jamy brzusznej to łaskawie robią.Szczęście że trafiam na chirurga.I ten patrzy i mówi mi że dziecku zarasta zwieracz.Czyli to zamknięcie co idzie z przełyku do żołądka.Umawia się na operację i na drugi dzień mój wtenczas 2 miesięczny synek jest już po zabiegu.Ja wiem że u Was objawy są trochę inne,ale na wszelki wypadek polecam usg.Niby zwykła rzecz a uratowała życie mojemu dziecku.Jeden tylko lekarz,ten chirurg potraktował mnie poważnie.Inni tylko machali ręką "to refluks,minie"i pisali następną receptę.




Temat: Niespokojny sen , pojekiwanie, popłakiwanie
moj synek tez tak mial..byl do tego nerwowy-i nadal jest, ale juz
nie steka i nie jeczy nie wybudza sie po zasnieciu..
u nas zdiagnozowano reflux-ulewalo mu sie nawet po 1,5 h po
jedzeniu.. nosilam go nawet 40 min po jedzeniu a i tak nie
pomagalo.doktor stwierdzil ze moze tez byc rodzaj zgagi-ze gdy lezy
cofa mu sie jedzenie do przelyku i pali go..nie wiem..ale okolo 3
tyg po zastosowaniu leczenia uspokoilo sie i mam nadzieje ze juz nie
wroci bo moje serce az promienieje gdy widze jak spokojnie spi...
co jeszcze robie-sprawdzam delikatnie dotykiem czy boli go brzuszek-
jak jest twardy, a dotyk sprawia mu bol masuje ok 10 min malutka
butelka z ciepla woda na przemian z reka, zginam nozki, daje
smoczek, potem nachylam sie nad nim w lozeczku, przytulam twarza do
jego klatki piersiowej, biore za raczke, glaszcze po glowce i
szepcze do uszka-max15 min zasypia i spi spokojnie... zycze Wam
powodzenia



Temat: Moje rozumienie objawow boreliozy
Mam dokładnie to samo..Przeżylam następnego herxa..Chyba cudem.Lewa
ręka mrowi i ..wyrażnie wolałaby być nieużywana-tak to określę-nie ma
wyrażnego niedowładu,tylko lodowaccenie od środka i kłujące bóle-pod
pachą;zresztą po całej lewej stronie..Jest lęk,co powiedzą nerwy
pracujące z sercem na zalew tej toksyny..Czy ktoś z Was miał w czasie
herxa taki swiszczący oddech,jak przy ataku astmy??Płuca i oskrzela
czyste,a oddech gra..Dostałam euphyllinę..Przy tym straszne skoki
ciśnienia i pulsu...Palenie i bolesność skóry;swędzenie ciała.Przełyk
i krtań-jak dwie sciśnięte dechy-nawet picie nie wchodzi..Mdłości i
torsje..No i oczywiście ból głowy..Niezawodnuy kumpel..Nie do
zniesienia;najpierw cała głowa-potem lewa strona;jak cała reszta
ciała-walczy z toksynami..10 dni mnie trzymało..Głupi internista w
pracy;nie znający i nie leczący tej choroby-do czego się otwarcie
przyznaje-poczytał objawy za..nerwicę..Usłyszałam,że"od tego się nie
umiera"..Mam ochotę palnąć takiego niedouka.Pozdrawiam Was;kiepsko
ze mną..




Temat: candida u dzieci
Witaj "Perelko" - piszesz:
zaczęłam leczyć na własną rękę podając preparaty
> sanum na początku tego roku, gdy córcia już prawie nic nie jadła,

u nas z jedzeniem to samo, plus jeszcze inne sensacje, czy mogłabyś napisać
(jeśli nie tu to na priv - eska17@onet.eu) jakie preparaty i dawkowanie
stosowałaś u swego dziecka?

"suplementy mineralne, ziółka,
> roślinne enzymy trawienne i kropelki na odbudowę śluzówki w
> przełyku. "
Proszę napisz jakie to suplementy, ziółka i kropelki?
We wtorek idziemy do lekarza i chciałabym wiedzieć o co go poprosić - bo bez
tych informacji niczego nie załatwię...no może nystatynę




Temat: Dla Asiulki i jej Taty...
Dziekuje :'(

Moja tato w szpitalu,3 lata temu mial wyciety caly zoladek-rak, jak dowiedzialam
sie o ciazy dowiedzielismy sie ze sa przezuty ale lekkie mikroskopijne, teraz
znow lezy w szpitalu w piatek lub pon bedzie mial zabieg podobno nie grozny tak
zwana wszywke na jedzenie dojelitowe,wiec wyjdzie do domu w 80% ale sa grozne
przezuty na jelita i przelyk dlatego nie moze jesc bo go boli,nie nadaje sie na
chemie, operacje, wyciecia tego cholerstwa bo organizm jest wycieńczony tata
wazy 40 kg, ten zabieg co teraz robia i pewno właczaą inne leczenie (pewno
morfine) to tylko przedluzenie zycia a ma go kilka miesiecy :o( moze tygodni ale
z tego co mi lekarz mowil tato jest silny i ma walke zycia, mowie mu ze widze
jak tato sie meczy ze pewno czeka na wnuka bo by juz dawno odszedl a on mi
powiedzial "calkiem mozliwe".
Przed ciaza prosilam Boga aby tato odczekal wnuka i teraz jak juz jestem w ciazy
to wiem ze doczeka !!!! ze jesli tato nie bedzie mial juz sil na zycie ze BOG
postara sie aby Oskarek (moj synus) przyszedl wczesniej na swiat zdrowy i silny
jako wczesniak aby tylko wtulic sie w ramiona dziadka !!!
Tak jak Anuteczek na gg mi powiedziala mam nadzieje ze moj Aniołek w niebie
szepnie słówko do Bga i nie dopusci do tego aby dziadek nie poznal ziemskiego
wnuka a nawet jesli to znaczy ze on tam w niebie bardziej dziadka potrzebuje i
czeka na niego -moze mu smutno tam samemu?

Asia i Oskarek w brzuszku 24tc



Temat: grzybica jamy ustnej po antybiotykach
Mam refluks leczony różnymi lekami zobojętniającymi kwasowość w
żołądku i przełyku, więc grzybica jamy nie jest mi obca. Żeby nie
brać leków na grzybicę, lekarz poradził mi, abym przed snem, po
umyciu jamy, dokładnie i powoli pił coca-colę (oryginalną). Jak ręka
odjął, już rok mam spokój. Teraz zawsze mam w łazience colę!



Temat: Dwa rodzaje reflusku?
niewiem gdzie ale ja dostalam informacje ot tych dwoch rodzajach od pediatry,
wszystko wskazuje na to ze moj maly ma ten drugi typ bez ulewania, ponoc to
bardziej bolesne dla maluchow bo sie to jedzenie cofa do przelyku i z powrotem,
a te kwasy nie sa przyjemne. Nie ma jakis roznic pomiedzy jednym a drugim typem
i leczenia tyle ze te wymioty czy ulewanie. Czesto pomaga zagzeszczanie
jedzenia, nam pomoglo jak reka odjal,



Temat: Rozczarowały mnie spełnione marzenia
A ja uważam
A ja uważam, tak jak i parę osób wcześniej napisało, że to forum, nie jest od
narzekania jak wielką tragedią są kolki. Od takiego narzekania są inne fora dla
zdrowych maluchów i ja tam nie zaglądam i nie mam ochoty czytać takich rzeczy na
naszym forum.

A co do porady merytorycznej. To też mi wygląda na refluks. Mój synek miał
(teraz jest po operacji antyrefluksowej). I pierwsze objawy tez takie były, ból
brzucha, niechęć do jedzenia, etc. Niestety usg nie diagnozuje refluksu. Do
diagnozy refluksu potrzebna jest hospitalizacja i niestety trochę inwazyjne
badania takie jak. np. phmetria czy gastroskopia.

Dlatego na razie polecam dobrego gastrologa i leczenie objawowe. Po pierwsze
zagęszczanie mleka (np. nutritonem). Po drugie przejcie na mleko dla alergików,
bo często refluks wiąże się z alergią. Po trzecie debridat, esputicon,
pionizacja dziecka - noszenie na rękach, podniesienie materacyka w łóżeczku,
wózku. Jak to nie pomoże to gastrolog może zdecydować o podaniu leków
stosowanych w refluksie - poprawiających perystaltykę przewodu pokarmowego np.
Gasprid, oraz zmniejszających wytwarzanie soków żołądkowych, które przy
refluksie zalewają też cały przełyk, tworząc stan zapalny, przez co dziecko boli
i nie chce jeść. Są to inhibitory pompy protonowej, np. Polprazol, Bioprazol.



Temat: 5 latka, dziwny kaszel...
Panie Doktorze, czy radzi Pan latać z nia po lekarzach i to jakoś
leczyć....szczerze pisząc to już w przeciągu roku latałam po
laryngologach, alergologach, nie wspomnę o swoim pediatrze....- nikt
nawet nie zasugerował refluksu....., Młoda nie jest alergikiem,
migdały w porządku...Córce obecnie to przeszło- w nocy nie kaszle-
troszkę rano, a poza tym to okaz zdrowia- z reszta on prawie w ogóle
nie choruje.....Co Pan sugeruje?
jeszcze pozwolę sie zapytać, czy takiemu dziecku można podac
ranigats 75 mg na przykład przy powrocie objawów czyli kaszlu
nocnego......raz podałam jej pół tabletki na noc- bo juz zaczęłam
eksperymentowac i od tego czasu jest spokój, ale podałam TYLKO RAZ
parę dni temu...nie chcialabym tak kombinowac z lekami na własną
rękę....żadnych problemów z brzuszkiem ona nie ma, nic jej nie
piecze w przełyku, w ogóle nie choruje na gardło.....
Dziękuje za odpowiedź




Temat: Czy to nowotwór?
Czy to nowotwór?
Witam. Moje niepokojące objawy zaczęły się w styczniu tego roku.
Odczuwałem ucisk w gardle, kaszlałem, ciągle bolało mnie gardło i
ból promieniował do ucha. Wyczułem też dziwne guzki na szyi. Po 2m-
cach wybrałem się do lekarza ktory po zbadaniu stwierdził chorobę
refluksową przełyku. Zaraz potem zacząłem leczenie po którym
większość objawów ustąpiła. Właściwie zapomniałem o wszystkim aż do
początku lipca, kiedy to znowu zaczeło mnie dusić. Mam wrażenie że
guzki na szyi powiększyły się, chociaż może wynika to z tego że
zacząłem bardziej dokladnie je dotykać. Od wczoraj razem ze śliną
wypluwam krew, co mnie już przeraża. Palę od roku 10-15 dziennie,
piję dużo kawy, styl odżywiania się zmieniłem na zdrowszy. Czy mogę
mieć raka? Czy to rzeczywiście może być refluks, tak jak lekarz
mówil?



Temat: Piję, i co z tego?
Alkohol w takich ilościach jak pijesz po paru latach często powoduje raka jamy ustnej, przełyku, przewodu pokarmowego. Leczenie nie należy do przyjemnych. Jeśli ktoś do tego pali, to jeszcze zwiększa ryzyko.

do poczytania: www.cancer.org/downloads/PRO/alcohol.pdf



Temat: Ciekawostki ze świata medycyny i nauki
Chirurgiz Onkologicznz Jednego Dnia w Krakowie
W Krakowie powstał Oddział Chirurgii Onkologicznej Jednego Dnia

Ok. 200 pacjentów miesięcznie będzie leczonych na Oddziale Chirurgii
Onkologicznej Jednego Dnia, który uroczyście otwarto w Centrum
Onkologii w Krakowie. Lekarze będą wykonywać tam zabiegi
diagnostyczne i niektóre operacje. Oddział Chirurgii Onkologicznej
Jednego Dnia został dobudowany do budynku przychodni. Inwestycja
kosztowała 11 mln zł.

"Będziemy wykonywać tu różne zabiegi od drobnych diagnostycznych do
operacji. Wykonujemy diagnostykę patologii piersi, diagnostykę
nowotworów układu chłonnego, zabiegi usuwania nowotworów skóry, a
także kolonoskopię i gastroskopię" - powiedział kierownik Oddziału
Chirurgii Onkologicznej Jednego Dnia adiunkt Zbigniew Darasz.
Oddział ma odciążyć klinikę chirurgii onkologicznej, bo pacjenci,
którzy wcześniej byli przyjmowani na 2-3 dni, teraz będą w szpitalu
krócej.

Zakład Analityki i Biochemii Klinicznej krakowskiego Centrum
Onkologii otrzymał w ostatnich miesiącach dwa nowoczesne aparaty.
Jeden z nich służy do badań tzw. markerów nowotworowych i pozwala na
uzyskanie bardzo precyzyjnych wyników. Drugi jest wykorzystywany
przy ocenie stanu chorego - funkcji serca, nerek, wątroby - przed
podjęciem leczenia onkologicznego.

Centrum Onkologii w Krakowie jest też jednym z trzech ośrodków w
Polsce, obok Warszawy i Gliwic, wyposażonym w aparaturę do
brachyterapii wysokoenergetycznej (HDR). Metoda ta polega na
wprowadzeniu pierwiastka promieniotwórczego bezpośrednio do guza
nowotworowego lub w jego sąsiedztwo. Pozwala na bardzo precyzyjną
aplikację dawki napromieniowania i zmniejszenie ryzyka powikłań po
leczeniu. Jest stosowana u chorych na raka płuc, raka przełyku, raka
prostaty. Nowa aparatura kosztowała ok. 9 mln zł.

W uroczystym otwarciu nowo powstałych i nowo wyposażonych oddziałów
uczestniczył wojewoda małopolski Maciej Klima.

Rocznie w Centrum Onkologii w Krakowie z leczenia ambulatoryjnego i
szpitalnego korzysta ok. 13 tys. pacjentów, z czego 7 tys. to
pacjenci zgłaszający się po raz pierwszy. WOS

PAP - Nauka w Polsce
www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=szablon.d
epesza&dep=66227&data=&lang=PL&_CheckSum=860196250



Temat: Jeżeli nie borel to co? - część III
Pytałm w tej sprawie Lifeontheice i ona mi napisała ze osob bez
objawowych by nie leczyła a ona leczy ludzi cięzko chorych na cpn.

Druga sprawa jest taka ze cpn jest b powszechą bakteria w
społeczenswie i jak badano populację 80 letnich osób to prawie
kazdy miał kontakt bakteria (obecnosc przeciwciał).

Oczywiscie mozna by pozstawic pytanie czy skoro to tak czesta
bakteria i wielu osoba szkodzi to nie należy leczyc całego
społeczenswa profilaktycznie bo przypadkiem za 10 lat komus cos tam
sie rozwinie np SM lub RZS.

Sa ludzie którym cpn niszczy zycie i doprowadza do cierpienia,
kalectwa i smierci, niszczac układ nerwowy, stawy i mięsnie ( w tym
serce), oczy, powodujac zaburzenia psychiczne etc i takie osoby
napewno trzeba leczyc bo niepodanie im abx jest nie humanitarne.

Czytam forum amerykanskie o cpn i jeszcze nie widziłam zeby leczone
było małe dziecko a juz leczone sa psy i koty wiec moze sie
wstrzymaj, ale oczywiscie decyzja nalezy do lekrza i do Ciebie.
Pozatym wydaje mi sie ze moze byc problem z doborem abx- bo jak
wytepic u dziecka formy beztlenowe cpn? - nie wiem czy takiemu
maluchowi podawanie tynidazlu jest wskazane.

Na człowieka zawsze trzeba patrzec w kontekscie ewolucji. Wszyscy
jestesmy troche inni, mamy inny układ immunologiczny. Z bakteriami
zyjemy od milionów lat i tak naprawde trudno powiedzic czy częśc z
nich które uwazamy za wrogów moze pełni inne wazne pozyteczne
funkcje których nie znamy.
Wiadomo ze Hp (Helicobacter pylori) powoduje wrzody zoładka i
dwunastnicy ale tez wiadomo ze, problemy z układem pokarmowym
niewystepuja u wszyskich zakażonych bakterią tylko u nie których
osób. Osób zdrowych sie nie leczy mimo ze sa nosicielami bakterii.
Jakis czas temu pojawiła sie praca, gdzie autorzy sugrowali ze
obecnosc w przewodzie pokarmowym człowieka Hp zmniejsza ryzyko
wystapienia raka przełyku. Czy ta teza została potwierdzona tego nie
wiem ale jest to przykład ze trzeba byc ostrożnym w podejmowaniu
decyzji. Natura ma swoje tajemnice
Ale to tylko takie moje rozważania są...

pozdr
zaz




Temat: Chinskie lekarstwa w walce z rakiem
Chinskie lekarstwa w walce z rakiem
Witam Wszystkich,

Jesli ktos sledzil losy mojej Rodziny, a konkretniej, walki, jaka podjelismy
by uratowac Mame, ktora chorowala na raka szyjki macicy, zna moj inicjal.

Dla tych, ktorzy widza mnie tu po raz pierwszy - mam na imie Piotr, i wraz z
Zona przez ponad 3 lata toczylismy boj o uratowanie naszej Mamy. W ostatniej
fazie choroby, zwrocilem sie o pomoc do Was, na tym forum, z prosba o
informacje o wszelkich pozamedycznych sposobach wyleczenia Mamy. Jej stan
bowiem gwaltownie i szybko sie pogorszyl i przeczuwalismy, ze juz zadna
chemia, zadne lekarstwa raczej nie pomoga, choc bysmy bardzo chcieli.

Dzieki Waszej pomocy, zdobylismy namiary na Doktora w Tarnobrzegu, ktory
interesuje sie i trudni Medycyna Chinska. Jako ze nie mielismy nic do
stracenia, pognalismy do Niego. Jest to kwestia indywidualna, czy ktos wierzy
w inne metody niz kliniczne, szpitalne. Ja generalnie nie wierze w cuda, ale
w chwili gdy chodzilo o Mame, nie moglem przepuscic zadnej szansy. Czlowiek,
do ktorego dotarlem zrobil na mnie bardzo dobre wrazenie, widac ze to nie
zaden czarodziej, ktory obiecuje gruszki na wierzbie, ale Doktor
zafascynowany Chinska Medycyna, ktora ma ponad 5000 lat. Doradzil mi, jaka
diete powinna Mama utrzymywac oraz sprzedal mi tabletki, z ktorymi - jak
twierdzi - mial dobre doswiadczenia w leczeniu raka - scislej rzecz biorac -
znacznie przedluzyl zycie chorujacego. Tabletki te - zawieraja ponoc
substancje, ktore oczyszczaja organizm z toksyn - ktore tkwia w organizmie po
chemii, oraz wedle jego relacji - wzmacniaja system immunologiczny. Poza tym,
zawieraja jad czarnego skorpiona, ktory ponoc, gdzies na swiecie jest
stosowany w leczeniu raka.

Dlaczego o tym pisze. Otoz stan Mamy tak bardzo sie pogorszyl, ze nie byla w
stanie nic przelknac (miala potworne rany w ustach i przelyku). I to nie
tylko tych tabletek - ostatniej naszej nadziei, ale nic, ani lyka wody,
kompotu, jedzenia.

Pragne jasno zakomunikowac - nikogo nie przekonuje, ze te tabletki skutkuja,
ze zadzialaja, ze pomoga. Dla nas byla to ostatnia deska ratunku, ktorej nie
udalo sie jednak sprobowac. Poniewaz nie sa juz nam potrzebne, Mama zmarla 3
tygodnie temu, jesli ktos z Was chce sprobowac - chetnie je odstapie.
Zaplacilem za nie 120 zl (3*40 zl) i za tyle je oferuje. Nie traktuje tego,
jako szansy zarobku, a jedynie odzyskania swoich funduszy.

Jeszcze raz klade nacisk na to, ze jesli ktos nie jest przekonany, niech nie
czuje sie urazony moja propozycja. Ja tez nerwowo reaguje na naciagaczy.

Dziekuje,

Piotr



Temat: rak żołądka, co dalej...?
Witam, mój Tata też walczyl z rakiem żoładka - mozna wszystko
przeczytać w duzym watku "Nowoczesne metody leczenia raka żoładka"
niestety nieoperacyjny (sam guz miał ok. 8cm, naciekał na pien
trzewnej, trzustke,przełyk - potem po 6 chemiach guz sie
rozpadł,zmiany cofneły z przełyku, trzustki ilez byłor adosci, nawet
wynik PET pokazywał ze SUV jest bardzo niski, a potem druga
operacja...i owszem guza brak,nacieki sie cofneły,ale drobnoguzkowy
rozsiwe w otrzewnej sprawił,że nadal zmiana nieoperacyjna. Kolejne 7
chemii, tym razem stabilizacja choroby na kilka m-cy, a potem gdy
sie pojawiły przerzuty na watrobę i śledzione szło wszystko
błyskawicznie...niespełna miesiąc i Tatuś od nas odszedł. Ale wiem
jedno, trzeba walczyc do konca więc jesli uda Ci sie znaleźć kogos,
kto podejmie sie zabiegu wyciecia zmian na watrobie to próbujcie!!!
Mi prof. operujacy Tatye po raz pierwszy powiedział "3-4 m-ce życia
i chemia nie ma sensu",a jednak odwiedziąłm lekaryz w Krakowie,
Warszawie, Wrocławiu i inni byli innego zdania - dzis wiem, ze
dzieki temu Tatus żył 20 m-cy (mimo rokownań na 3-4 m-ce) i tylko
ostatnie 2 tygodnie były naprawde ciezkie. Wiem, jaki jest opór
onkologów, gdy sa przerzuty albo rozsiew w otrzewnej (u nas PET nie
wykazał rozsiewu w otrzewnej, bo zmiany były drobne a PET wykazuje
zmiany powyzej 5mm stad była 2 operacja, ale wiem ze nie łatwo było
znaleźć lekarza, który po raz drugi podjmie sie operacji). Moze i
Tobie uda się znaleźć lekarza, który będzie chciał walczyć!!! Mój
Tata miał dwie chemie PELF i DCF, ale poniewaz sa zmiany w watrobie
być moze wskazane sa tez inne kombinacje (u Taty gdy zaczynalismy
walke z rakiem, watroba była czysta, przerzut nastapił po 18 m-cach
od wykrycia). Ah i co do Flavonu MAX +...cóz mój Tata zjadał tych
słoiczków cała mase, jak i różne inne specyfiki...powiem tak poza
tym, ze miał przez 14 cykli chemii dobre wyniki to moze ich zasługa,
ale nic wiecej :-((( Gdyby to było tak proste, ze Falvon, Koci
Pazur, BIO BRAN, Alveo, Krzem itd pomaga to na onkologii byłoby duzo
mniej pacjentów...cóz my chwytamy sie kazdej nadziei i nie zaluje
wydanych pieniedzy,natomiast nie liczyłabym na takie cuda! A co do
Pana, który zyje - watpie by to skutek Flavonu, czasami poprostu rak
sie zatrzymuje, mam sasiadke, u której rak piersi nieopracyjny od 3
lat jest stabilny "uśpił się", a tez była juz w bardzo złym stanie.
Życze Wam powodzenia - im wiecej przykładów, ze z rakiem zoładka
mozna wygrac tym lepiej, bo niestety jak sie przekonacie z "watka o
nowoczesnych..." to wiekszośc przegrała. Z perspektywy 20 m-cy walki
i 8 m-cy kiedy Tatusia z Nami juz nie ma wiem jedno - nalezy wierzyc
i walczyc o kazdy dzien!!! Trzymam kciuki!



Temat: Rak żołądka-czy to koniec...?
Witam Radku

Magda i Koleżanki z wątku "nowoczesne leczenie raka żołądka..." są
ogromną kopalnią wiedzy !!!! I ZA TO IM DZIĘKUJĘ. Nawet nie zdają
sobie sprawy z tego jak wiele od Nich można się nauczyć..... I choć
większość z nich zakończyła już zmagania z chorobą najbliższych dla
mnie ten wątek jest wciąż aktualny, ponieważ mój mąż jest po
całkowitej resekcji żołądka, radio- i chemioterapii.
I żyję nadzieją,że wszystko co najgorsze, jest za nami (ale to
bardzo, bardzo trudne ).
To czy mówić ukochanej osobie,że nie ma szans, to zależy na ile
potrafi znieść taką prawdę; na ile potrafi wstać i walczyć dalej....

Myślę,że powinieneś poczekać na wyniki badania histopatologicznego,
bo one są "wyrocznią" co do dalszego postępowania medycznego i nie
tylko.

Przypomniała mi się taka sytuacja ze szpitala,gdy leżał w nim mój
mąż - operowano wówczas 18-latkę z rakiem żołądka i przełyku.Mówiono
o tym na oddziale, bo była to bardzo rozległa operacja, długo
trwająca, zaangażowano kilku lekarzy ... Były rozmowy czy warto
było.... Lekarz powiedział,że dopóki są jakiekolwiek szanse, to
zawsze warto !!!!! Bo nigdy nie wiadomo, jak organizm zareaguje na
dalsze leczenie !!!!

Jeśli chodzi o plany na przyszłość - czy chciałbyś, by Ktoś Ci je
odebrał ??? Myślę,że każdy marzy; i młody i stary;chory i zdrowy;
jeden bardziej realnie, drugi buja w obłokach. Ale zawsze warto
marzyć, snuć plany; to powoduje że się rozwijamy, idziemy do przodu,
inaczej funkcjonujemy.

Odkąd mąż zachorował, przeczytałam dużo książek o nowotworach,
psychologii w tej dziedzinie. I choć nie ze wszystkim się zgadzam,
nie ze wszystkim daję sobie rady psychicznie, to uważam,że zwłaszcza
TYM LUDZIOM trzeba dać szansę na marzenia, na plany... na coś co
pozoli choć na chwilę oderwać się od raka i myśleć o czymś innym, o
czymś pozytywnym, nawet czasami nierealnym.

Serdecznie pozdrawiam
PRZY OKAZJI DZIĘKUJĘ: madrek76, barbara_arciuch,attena11.... i wielu
wielu innym, Którzy poprzez swoje zmagania pomogli lub pomagają innym

Ewa




Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
U mojej mamy zaczęło sie podobnie -problemy z łykaniem.
Nie bedę opisywać całej drogi gdbyś chciała przeczytać poszukaj
wątku na tym forum.
Do czego zmierzam-trafilismy na dobrego gastrologa i mamie w
pierwszej kolejności załozono stent(protezę przełyku)rónymi drogami
nieco to przyspieszalismy ale udało sie i praktycznie mamusia nie
miala problemów z jedzeniem.
Nam też lekarz odradzał chemię (chirurg onkolog) ale po wizycie u
chemioterapeuty (kochany człowiek-nie tylko lekarz ale dusza
człowiek) sam nam powiedział że trzeba walczyc i próbować. Więc była
chemia potem naswietlania. Mama cały czas zyła tym leczeniem,
wierzyła że skoro lekarze coś robią to znaczy że można że bedzie
lepiej że sie ktoś nią zajmuje. dawano jej od kilku tygodni do góra
roku...rak był nieoperacyjny- była z nami 14 miesiecy od pierwszej
diagnozy. Nigdy do końca nie mówilismy jej prawdy. Nie abyśmy
kłamali ale nie mowilismy wszystkiego. pod koniec chyba wiedziała.
Moje zdanie-zawsze trzeba walczyć konsultować u kilku lekarzy wybrać
to co mówi i rozum i serce. Teraz mogę powiedzieć że warto było bo
gdyby nie to leczenie , które odradzali mi lekarze moja mama może
byłaby z nami krócej..a moze gdybysmy jej nie męczyli?...Widzisz tak
to jest że takie wątpliwości nachodzą człowieka zawsze.
Mojej mamie nie udało się ale wierzę że wreszcie sie komus uda
dlatego tak bardzo kibicuje wszystkim na tym forum a najbardziej
bliskim mi "żoładkowcom". Trzymam kciuki.
Cieszę sie że mama mogła byc z nami do końca, że wierzyła ...że
mogłam ja w tym ostatnim momencie trzymać za rękę. Choroba , wierz
mi , ani walka o każdy dzien jaka musicie stoczyć, nie jest czymś
strasznym. wiem o tym z własnego doświadczenia. najgorsza jest ta
pustka jaka mi została mimo całej wiary....pustka której nie
potrafię wypełnić.
jedno mogę Ci madziara-22 doradzić WALCZCIE!!!!!
Gdybys miała jakieś pytania pisz.

Oczywiście pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
Madrek podobno temperatura jest wtedy jak organizm walczy i tak
myśle, że twoj tatko walczy :) Bedzie dobrze!
Buziaki dla WAS.
Aneta




Temat: nowoczesne leczenie raka żołądka
Basiu rozumiem Twoje watpliwości i przemyslenia, chyba kazdy z nas
ma takie momenty, ale...nie wyobrażam sobie sytuacji, ze wiedząc ze
cos jeszcze mozna zrobic z tego zrezygnuję. Jak przekonuje mnie mój
przyjaciel - lekarz i jak powiedział mi chemioterapeuta nalezy
zawsze spróbowac leczenia, bo nigdy nie wiadomo jak organizm
zareguje.Pewne rzeczy są poprostu poza nami, tylko Bog wie co bedzie
dalej. Ja wiem jedno, ze nie umiałabym sobie spojrzec w oczy wiedzac
ze mogłam cos zrobic a nie zrobiłam.Wiem Basiu,że nie raz boli jka
patrzymy na to ze w czasie leczenia bliscy cierpia, ale patrzmy an
chemie nie jak na zło, ale jak na sposób który daje szansę! Mi przy
pierwszej operacji taty w marcu powiedziano ze juz za pózno na
cokolwiek, gdybym wtedy poddała sie temu co mi powiedziano i nie
rozpoczelibysmy chemioterapii to pewnie guz by się powiększył,
naciekał dalej i nie wiem czy scenariusz 3-6 m-cy by sie nie
sprawdził...a jednak Tata wciąż żyje a guz sie zmniejszył, nacieki z
trzustki i przełyku cofneły. Owszem przed nami kolejna próba, bo sa
te rozsiewy w otrzewnej, ale mimo wszystko bedziemy próbowali
dalej...i staram sie wierzyć, mimo ze wiem ze rokowania nie bywaja
najlepsze, bo neistety rak zoładka jest w Polsce późno wykrywany,
ale znam ludzi którzy mimo wszystko po resekcji żołądka,chemii,
czesto tez naswietlaniach zyja juz kilka a nawet kilkanascie lat i
tymi przykładami staram sie wzmacniać! Twój tata jest po resekcji, w
trakcie chemii a wiec ma szanse wyjsc z tego, podobnie Ty Ewuniu
wierz, że wszystko zakonczy sie dobrze i mimo tych chwil zwatpienia
musimy wierzyc i pomagac naszym bliskim przejsc prze te trudniejsze
chwile pobytów w szpitalach, chemioterapii itd. Chyba wyjątkowo dużo
zmieniła we mnie choroba Taty, bo nauczyłam sie cieszyć każdym dniem
i wierzyć, że będzie jeszcze dobrze! Poza tym Tata mimo chwil
rozczarowania i słow, że teraz sie juz boi o przyszłosc, dzis
zaczyna mówić,że będziemy walczyć,a to daje mi siłę!!! Pozdrawiam
cieplutko dziewczyny i modle sie za Waszych bliskich:-))))



Temat: kompetentne zalecenie?
Te leki sie nie gryza. Mozna je stosowac na zmiane. Oczywiscie w
razie koniecznosci bo wiadomo ze jesli chce Ci sie zbijac dziecku
goraczke okladami czy jakims zielskiem, to rzecz jasna lepsze, ale
juz na wlasna reke. Lekarz nie zielarz- ziolek nie przepisze :)
I jesli dziecko goraczki wysokiej nie ma, a poza tym niezle sie
czuje, to tez nie ma sensu podawac, ale to juz w gestii tzw zdrowego
rozsadku lezy.

Paracetamol jest w sumie chyba jedynym w miare bezpiecznym `lekiem`
( w cudzyslowiu bo lagodzi objawy tylko) w czasie ciazy, karmienia i
dla dzieci.
Reszta ma oczywiste mniej lub bardziej skutki uboczne, zly wplyw na
organizm dziecka ( rowniez tego nienarodzonego) badz podejrzenie o
to ( bo sie przeciez nie testuje na dzieciach i kobietach w ciazy,
no chyba ze niektorzy lekarze :-})wiec niektore to absolutna
ostatecznosc.
Oczywiscie lepiej i paracetamolu nie brac niz brac, nawet przy tych
obolalych zatokach, ale jesli bardzo zle sie czujesz i chcesz sobie
ulzyc, to taka dawka jest dopuszczalna i uznawana za bezpieczna.
Inne leki typu antybiotyki z tego co pamietam przy zatokach np
podawane sa( a raczej powinny) w ostatecznosci, gdy doszlo do
nadkazenia bakteryjnego (niech mnie Gypsi poprawi bo sie nie znam
rzecz jasna- ostatni raz na zatoki( i jeczmienie) leczyla mnie
prywatna pani dohtor w PL do ktorej mnie jeszcze mama
zaprowadzila...konska dawka penicyliny i delbeta( ta ostatnia
wycofana a i wczesniej chyba tylko na wojsku testowana ;-P ) Nie
zeszlam jakos po tym, natomiast z zatok mi zeszlo ;) ( za to
uczulenie na penicyline bo to byl ostatni raz gdy ja przyjmowalam)
ale moja mala sasiadka ktora ta sama pani dohtor :-}leczyla,
skonczyla na wozku inwalidzkim co moj tato podajacy jej niezliczone
zastrzyki, duzo wczesniej przepowiadal. A rok temu w wieku 26 lat
zmarla na raka przelyku :(

To taki OT a propos bardziej agresywnego leczenia ktore jest nam od
kolebki znane.

Co do wypacania... poprzedniczka juz wyjasnila.
Przy goraczce rzeczywiscie nalezy chlodzic raczej niz opatulac. Bo
goraczka to tylko objaw- organizm walczy z choroba i wytwarza sie
cieplo. To cieplo nie moze byc powstrzymywane bo organizm znajdzie
sobie inny sposob na wyrzucenie go z siebie. Przez opatulanie mozna
doprowadzic do dreszczy np (malo przyjemna rzecz)i do dalszego
wzrostu temperatury(niebezpieczne), odwodnienia, zwlaszcza jesli sie
zapomni podawac picie co chwile.
Tak wiec logicznym jest schladzanie i nawadnianie wlasnie. I ew
farmakologiczne schladzanie jesli goraczka powyzej 38.5( bo ponizej
nie ma co zbijac- niech organizm walczy, nie przeszkadzac mu w tym),
bardzo dziecku zycie utrudnia a oklady nie skutkuja.

i szybkiego powrotu do zdrowia!:)



Temat: Prosze o pomoc
nie biore sie stwierdzac czy masz borelioze, nie jestem lekarzem,
sama nie wiem czy jestem do konca wyleczona, zachorowalam 4 lata
temu. Ale to co opisujesz - zawroty glowy, lęki (to chyba najgorsze
w tej chorobie), ciagle zmeczenie, kolatanie serca i t.d. - mialam
to samo przy boreliozie. Kazda silna infekcja bakteryjna wywoluje
syndrom asteniczny - tak toksyny dzialaja na system nerwowy,
kolatanie serca tez od infecii. (wiesz ze bakterje wydzielaja
toksyny, zatrowajac organizm).Klopoty z zoladkiem - nerwica lub rak.
No raku to ty nie masz.Ale doustnie brales duzo antybiotykow. Cierpi
watroba, woreczek zolciowy. Niema zolci - iema trawienia. Zoladek
nie pracuje. Stad obce cialo w gardle. Lub spazm przelyku od
nerwicy. Jeszcze moze byc powiekszony migdalek, ktory sie znajduje w
krtani(nigdy nie wiedzialam ze tam jest). Dopiero wtedy, jak nie
moglam nic przelknac, poszlam do laryngologa i o tym migdalku mi
powiedzial. Pomogl Bioparox. Na zoladek mozna popic sok babki
lancetowatej lub enzymu trawienne, jakies ziola zolciopedne.Mialam z
zoladkiem straszny klopot, ryczalam, bo bylam przekonana ze to rak,
ale zrobilam fibrogasroskopie, ulzylo mi. Cos mi tam przepchali tym
grubym ''drotem''. Po ugryzieniu kleszcza - po 3 dniach (co rzadko
sie zdaza) bylam juz niezywa. 2 mies. wogule nie spalam. A jak
udawalo mi sie jakas chwile zasnac to sie budzilam, bo mialam np.
odretwiala noge, balam sie ze juz moze mnie sparalizowalo. Mialam
rozne chece. Ale, prosze, nie panikuj, nie da sie zlowieka tak
szybko zniszczyc. Nie masz zadnego raka, masz jakas infekcje.Musisz
sie ozbroic w cierpliwosc. Zdiagnozowanie choroby, a tym bardziej
dlugotrwale jej leczenie nie jest sprawa przyjemna ani latwa. P.S.
Do tej pory mam zawroty glowy - ratuje sie piracetamem lub
nootropilem. Nie wierze zabardzo w leki doustne, skteczniejsze w
zasrzykach. W Polsce rzadko stosuje sie kroplowki z roztworem
fiziologicznym i glukoza, pij duzo plynow, bedziesz pozbywal sie
toksyn...Zycze szybkiego powrotu do zdrowia... Lenka



Temat: Jacek Kaczmarski - Czy to prawda????
Dopiero teraz tu wlazlem, i taka wiadomosc z samego ranka powala z nog na cala
reszte dnia ....
Co do leczenia w Szwajcu, to rzeczywiscie bedzie trzeba wiele koncertow
zrobic, zeby JK mogl tu drzwi do kliniki (oczywiscie "najlepszej szwajcarskiej")
otworzyc, o badaniach nie mowiac (skoro nie jest w tutejszym systemie
ubezpieczeniowym, tez nienajtanszym).
Jesli jest to rak przelyku , to ma on juz chyba prze ..., w mojej rodzince
bylo kilka przypadkow i wszystkie ujawnily sie tak pozno, ze pozostawalo juz
tylko porzadkowac sprawy albo miotac sie od znachora do "najlepszej
szwajcarskiej kliniki"

I jedna uwaga do Starego : z calym szacunkiem, ale chyba cie zacmilo , zajmuj
sie juz lepiej paszportami, bo o fachowosci polskjich lekarzy i sprzecie ,
pojecie masz , delikatnie mowiac, mgliste ...
mam znajomych, u ktorych coreczki kilka lat temu stwierdzono zaawansowanego
raka oka. Poniewaz nie wierzyli polskim lekarzom z CZD, ze jedanym ratunkiem
dziecka jest usuniecia oka, zebrali cala kase , jaka mieli (i jeszcze troche)i
pojechali do Lozanny, oczywiscie "do najlepszej szwajcarskiej kliniki".
Ordynator (rzeczywiscie najlepszy w tym kraju spec ) zachowal sie OK, policzyl
tylko tyle , ile tutejsze prawo mu kazalo (czyli bez honorarium itp)i po
obejrzeniu dziecka i dokumentacji z Polski stwierdzil, ze zrobiono w warszawie
dokladnie to samo, co on by mogl zrobic u siebie ... i poradzil wrocic do
Polski i leczyc sie dalej tak samo, tylko za darmo. I bardzo dobrze wypowiadal
sie o fachowosci swoich polskich kolegow ... historia jest bez specjalnego
happy endu, dziecko ma proteze , ale zyje. Jedyna roznica (wg rodzicow) byla
uprzejmosc personelu szpitalnego, ale akurat Kaczmarskiego w Polsce nosiliby na
rekach i obchodziliby sie z nim jak z krolem ... I bardzo dobrze ... tylko
niepotrzebnie kase na Szwajc wydaje (choc, jak tu juz wielokrotnie
stwierdzono, on juz brzytwy sie chwyta...)

A wsio taki zal :o( ...

Baloo



Temat: refluks dwunastniczo - żołądkowy
witam wszystkich:)
ja mam refluks dwunastniczo- żołądkowy od ponad roku, może dłużej nie wiem,
ponieważ długo mam te mdłości
mam też:ostre zapalenie żołądkowo jelitowe, przewlekłe zapalenie żołądka,
zakażenie helicobacter pylori, ostre zapalenie przełyku, hemoroidy
mam 21 lat, nie dam rady jeździć samochodem, chętnie bym zwymiotowała wtedy, w
brzuchu się cały czas coś przelewa, kręci, odbija mi się wciąż wymiocinami,
mdłości że aż nic mi się nie chce, mam pewną granice zjedzenia czegokolwiec,
której nie znam, lecz jak biegne do łazienki to wiem że to ona, nie mogę się
najeść, częste biegunki, zaparcia rzadziej,to jest tak uporczywe że coś
strasznego i jeszcze chłopak który sądzi że coś wymyślam, a innych to śmieszy że
mi nie dobrze i że chyba wymyślam że tak baaardzo, to tego jak się denerwuje to
jest jeszcze gorzej a wydaje mi się że mam również nerwicę żołądka i może
jeszcze jakąś...
zmartwiła się gdy przeczytałam że NASZ REFLUKS prowadzi do RAKA PRZEłYKU I
OGóLNIE RAKA PRZEWODU POKARMOWEGO,
gdy 2 mies. temu nic już nie dałam rady jeść od 4 dni trafiłam odwodniona do
szpitala, odwodniona, kilka kilo mniej, osłabiona,leżałam jesze pare dni pod
kroplówkami, pare dni póżniej dostałam już jeść, ale mi smakowało jedzienie ze
szpitala, jak nic w życiu,tyle czasu nic nie jadłam...o czywiście badania
zrobili mi wszystkie możliwe, wtedy się o wszystkim dowiedziałam, wcześniej te
obiawy leczyli mi lekarze rodzinni byle czym...żebym szybciej do piachu chyba poszła
po szpitalu przyjmowałam:lacidofil, duomax, fromilid, gasec, sulpiryd,
duspatalin,i inne...dieta również
pomogło trochę na miesiąc
teraz znowu to samo... dziś wymiotowałam i obiad i kolację, tylko jakoś
śniadanie przeszło, lecz dostałam biegunki, jutro wybieram się do lakarza, będę
znowu się faszerowała, zobaczymy co będzie co do pytań:
1. śpię w każdej pozycji, czasami na brzuchu ciężko jak jest twardy ale ogólnie ok:)
2.o samochodzie pisałam koszmar!!!
3.leki wymieniłam, dłużej niż napisane nie radze zażywać
4.gardło cały czas mnie piecze, na gardło tylko antybiotyk, który w/w w lekach,
na trochę pomógł
5.nie mam pojęcia o badaniach mi wycinek pobierali w szpitalu
6.nie podano mi przyczyny

hehehe i mam takie pytanie śmieszne trochę:
po tym całym wymiotowaniu przed 1 gastroskopią nie myśleliście że ta rura
przejdzie gładko, ale tak nie było??? mama zastrzeżenia do lakarzy ostro na
chama mi tą rurę wepchnęli nawet nie zdążyłam zrobić odruchu przełykania, bolało
później gardło...






Strona 1 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 129 rezultatów • 1, 2, 3, 4


 Menu
 : Strona Główna
 : rak jelita grubego-klasyfikacja
 : Rak jelita grubego-okrężnica
 : Rak jelita grubego operacja
 : rak jelita grubego zapadalność
 : Rak naciekający pęcherza moczowego
 : rak płaskonabłonkowy szyjki macicy
 : Rak płuc - zdjęcie rentgenowskie
 : Rak prostaty cewka moczową
 : Rak przewodu pokarmowego objawy
 : rak śluzówki jamy ustnej
 : rak szyjki macicy objawy
 : Rak a badania krwi
 : Rak brodawczakowaty tarczycy
 : Rak gruczołu krokowego
 : Rak jelita cienkiego
  • ragdoll z rodowodem
  • schemat podlaczenia gniazda domofonu
  • zdjecia;zporodu
  • szkoly zachodniopomorskie
  • czy warto brother ls2125
  •  . : : .
    Powered by Wordpress | Designed by Elegant WPT