Strona główna
  rak śluzówki jamy ustnej

Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: rak śluzówki jamy ustnej





Temat: Dlaczego warto pić wódke..:)
zaraz na stosie mnie spalicie..:)

zmiany chorobowe w następujących układach:

* układ nerwowy: polineuropatia, zmiany zanikowe móżdżku i mózgu, zwyrodnienia w płatach czołowych, ubytek szarej substancji mózgu, encefalopatia Wernickego i inne;
* układ pokarmowy: przewlekłe stany zapalne błon śluzowych jamy ustnej, przełyku, żołądka i dwunastnicy, zaburzenia perystaltyki jelit oraz upośledzenie wchłaniania, stany zapalne trzustki i wątroby (stłuszczenie, zwłóknienie i marskość) i inne;
* układ krążenia: nadciśnienie tętnicze, kardiomiopatia alkoholowa (zmiany zwyrodnieniowe włókien mięśnia sercowego, stłuszczenie i powiększenie serca)
* układ oddechowy: przewlekłe zapalenie błony śluzowej tchawicy i oskrzeli. U osób nadużywających alkoholu 10-krotnie częściej występuje rak jamy ustnej, krtani oraz tchawicy.
* układ moczowy: ostra niewydolność nerek, wzrost stężenia kwasu moczowego we krwi i związane z tym objawy dny moczanowej (zapalenie stawów spowodowane gromadzeniem się złogów moczanowych)
* układ hormonalny: nieprawidłowe wydzielanie testosteronu, zmniejszenie ruchliwości plemników i zniszczenie ich struktury. Hypogonadyzm i feminizacja u mężczyzn, u kobiet zanik jajników i maskulinizacja.

jejkusiu..i co ja narobilam...tuz tuz przed syfwestrem..?





Temat: Tabaka

Azael napisał/-a:

Niebardzo rozumiem czemu ludzie sie nia podniecaja. Drapie w nosie, splywa do gardla, co jest okropnym uczuciem, powoduje katar i jest xxx razy bardzej niezdrowa niz fajki

Nie zażywaj Chapmanów, nie wciągaj przez rurki... :P
Nie znam tabaki Poeschla, która drapałaby w nos, spływa do gardła tylko na początku potem tylko gdy weźmiesz spore ilości. Powoduje katar... Nie. To jest najlepsze lekarstwo na katar. Fakt, pobudza śluzówkę. Ale gdy już się wszystkiego pozbędziesz z nosa - masz spokój na co najmniej cały dzień.

I jaka jest szkodliwość tabaki?
Jedyne, co potwierdzono, to wysuszenie śluzówki nosa jesli przez długi czas zażywasz spore ilości. Wystarczy zachować umiar albo gdy się poczuje wysuszenie, odstawić to na tydzień-miesiąc, jakieś krople do nosa i śluzówka się regeneruje. Było gadanie o rzekomym raku jamy ustnej <słyszał ktoś w ogóle o tym?>, ale nie podano dowodów.






Temat: ==> MAJUSIE 2005<== czesc 19
ja rok temu mialam zapalenie pecherza. zlapalo mnie na wakacjach, nie mialam dostepu
do naszych lekarstw i wprawdzie po 2 dniach byla juz w domu ale krwia siusialam. bralam
urosept i furagin - tak jak luma pisze. szybciutko pomoglo.
zdrowka zycze!

a i ja dzis niespodziewanie wyladowalam z Majka u lekarza
od kilku dni skarzyla sie, ze ja zabek boli = 5ki wychodza. wczoraj zauwazylam, ze ma
troche opuchniete dziasla, ale z przodu tez dzis byly bardzo czerwone i znalazlam
krostki na jezyku (dosc spore i ciemnoczerwone) a do tego na gardle i po wewnetrznej
stronie policzkow zadzwonilam do lekarza, kazala zaraz przyjechac. okazalo sie, ze
Majuto ma bakteryjne/ wirusowe zapalenie sluzowki jamy ustnej oczywiscie nie ma
na to lekarstwa, po 4 - 5 dniach samo sie zagoi. Majka nie moze przelykac, zaraz ma
odruch wymiotny... tak wiec przez nastepne dni pani dr zalecila: nic kwasnego, nic
cieplego, zadnych soczkow bo moga podrazniac, banany, jogurty i lody - ile bedzie chciala
i w kazde ilosci.
teraz to juz mnie smieszy, bo Majka zawsze obronna reka wychodzi z takich opresji.
rodzice slodyczy nie daja to trzeba bylo do lekarza jechac po zezwolenie. cwaniara
dobrze wie, co zlapac

a dzis idziemy na pierwsza w zyciu impreze urodzinowa kolezanki z
klasy wszyscy sie smieja, ze to pierwsze takie
urodziny w zyciu ich smykow i ze zaproszenia w ramki na pamiatke oprawia



Temat: stolec raz jeszcze
Kochani mam problem (o ile można nazwać to problemem). Nie wiem czy mam coś robić. Od niedzieli nie oddałam ani razu stolca. Nie zdażyło to się jescze nigdy. Brzuch mam okropnie duży, nie boli mnie tylko z prawej strony mam dużo większy wyczuwalny guz niż zwykle, przy dotknięciu oczywiście odczuwam ból, z lewej strony jest mniejszy i wyczuwalny jakby był pagórkowaty. Na codzień odczuwam w lewej stronie okrągłe stwardnienie, które mnie nie boli, bo z prawej strony to boli mnie zawsze. Brałam już czopki (jednego dnia to az 3) i nic, pije herbatki z senesem i dalej nic. Nie wiem czy mam coś robic czy czekać na dalszy bieg wydarzeń. Do lekarza wstyd mi dzwonić bo co powię, że kupki nie mogę zrobić a ja już jestem po 40-tce.
Dwa tygodnie temu miałam wyrzucony cały język, śluzówka w jamie ustnej mi schodziła, później odebrało mi władze w mięśniach w nogach i rękach trzymało mnie to 2 dni (to już nie pierwszy raz) czyżby to miało coś oznaczać . Poradzcie mi prosze co dalej robić.
Pozdrawiam wszystkich



Temat: bioxetin
Ciezko znalezc rzetelne informacje na temat skutkow ubocznych dlugotrwalego zazywania fluoksetyny (niech zyje lobbing farmaceutyczny). Oficjalnie rzadko mowi sie, ze na dluzsza mete Prozac moze nam zrobic niespodzianke w postaci lękow i depresji.

"Brak danych statystycznych na temat działań ubocznych preparatu. Wiadomo jednak, że fluoksetyna może wywołać nudności, biegunkę, brak apetytu oraz spadek wagi ciała. Rozdrażnienie i lęk. Bóle głowy. Ospałość. Bezsenność. Splątanie. Agresywność. Myśli samobójcze. Suchość błony śluzowej jamy ustnej, dlatego szczególnie ważna jest dokładna higiena zębów po każdym posiłku. Wzmożone pocenie się. Drżenie rąk. Zmiany w obrazie krwi, obniżenie liczby białych ciałek krwi i płytek krwi a w związku z tym skłonność do krwawień. Gorączka. Zmniejszenie stężenia sodu w ustroju. Reakcje alergiczne skóry."



Temat: czy to zespół Sjogrena??
No tak, jest dokładnie tak jak myślałam, tzn. sama muszę sobie poradzić z diagnostyką... Lekarka rodzinna tak za bardzo nie wie, o czym mówię i czemu podejrzewam chorobę autoimmunologiczną, prywatny reumatolog u którego byłam, stwierdził że zbyt mało mam objawów, by myśleć o zespole Sjogrena i nie zlecił mi żadnych badań. Stomatolog stwierdziła, że oni w ich poradni nie zajmują się tym i dała adres poradni specjalistycznej, do której mowy nie ma, by się dostać. Poza tym wg niej mam prawidłowo nawilżoną śluzówkę jamy ustnej, a więc moje objawy z pewnością są subiektywne i spowodowane nerwicą lub depresją. Nie rozumiem, po co my w ogóle studiujemy medycynę? Od razu każdego pacjenta, który wchodzi do gabinetu, odsyłajmy do psychiatry. To wszystko jest bez sensu. Nie wiem co robić, jestem w punkcie wyjścia i jednak będę musiała badania laboratoryjne zrobić na własną rękę...



Temat: Lipcówki-Sierpniówki 2009 cz. IV
A Maja odstawiona do dziadków nad morze, a tu moja mama dzwoni, że narzeka na gardło, a za chwilę, że ma 37,9
Moja malutka bidulka Na szczęście dziadkowie pojechali szybko do lekarza i mała ma zapalenie śluzówki w jamie ustnej tzw. chorobę brudnych rąk. Skąd ona to złapała?
Tak mi jej szkoda, tak się cieszyła, że nad morze jedzie, a teraz biedna zacznie wakacje od choroby.
I jeszcze jakieś zmienne nastroje mnie dopadły, bo raz się cieszę, że w końcu mam tyyyyyle czasu dla siebie, a za chwilę ryczę, że jej nie ma i że tak bym chciała ją wyściskać, buuuuu



Temat: Uwaga ostra papryka
Często jako dodatki do różnych wyrobów stosujemy ostrą paprykę, zarówno w postaci świeżej jak i suszonej czy mielonej.

Papryka taka zawiera spore ilości alkaloidu o nazwie kapsaicyna.
Cytując za wikipedią
"Kapsaicyna (nazwa systematyczna: trans-8-metylo-N-wanilino-6-nonenamid), to organiczny związek chemiczny, alkaloid "pikantności" - odpowiedzialny za ostry, piekący smak papryki chili. Związek ten bezpośrednio podrażnia komórki kubeczków smakowych oraz błony śluzowej, powodując uczucie pieczenia i ostrości w jamie ustnej." Dodam, że drażni wszystkie śluzówki a więc i oka i narządów płciowych też a w dużych dawkach może oddziaływać także przez skórę.

Często więc dochodzi do podrażnień, próby umycia rąk, nawet kilkukrotne nie zdają się na nić gdyż "Kapsaicyna i jej pochodne nie są rozpuszczalne w wodzie, lecz tylko w alkoholu i tłuszczach.".
Skóra naszych rąk zawiera na zewnątrz naturalną warstewkę tłuszczu przez co kapsaicyna dosyć łatwo się przyczepia.
Jedyny skuteczny sposób jaki znam to "mycie" rąk za pomocą oleju roślinnego następnie zmycie oleju za pomocą płynu do naczyń i kolejne mycie olejem i tak przynajmniej ze trzy razy.
Spirytus (denaturat) jest też bardzo skuteczny niestety mocno wysusza skórę.

Piekący smak w jamie ustnej da się złagodzić nie wodą ale winem, którym należy płukać usta a następnie lepiej wypluć (Wypicie mniej więcej szklanki wina nie zawsze jest pożądane)



Temat: Trujące rośliny doniczkowe i zioła
Rośliny doniczkowe spotyka się w prawie każdym pomieszczeniu mieszkalnym i biurowym.Wszyscy,którzy interesują się ich uprawą mogą dotrzeć do informacji na temat pielęgnacji poszczególnych gatunków,ale
znacznie trudniej jest dotrzeć do informacji na temat toksyczności chociażby tych najbardziej popularnych gatunków.
Nie musimy rezygnować z uprawy takich roslin w domu,wystarczy ostrzec domowników i umieścić je w miejscu niedostępnym dla małych dzieci.
Oto rośliny toksyczne w części lub całości,które znajdują się w niejednym naszym mieszkaniu:

Bluszcz pospolity Hedera helix:/liście a u niektórych odmian całe rosliny/- dolegliwości żołądkowo-jelitowe,biegunka,
podniecenie,trudności w oddychaniu,śpiączka.

Centendeskia:/cała roślina/-silne pieczenie w jamie ustnej,podrażnienie jamy ustnej,
języka i warg,obrzęk tylnej częsci języka

Cyklamen perski-fiołek alpejski,Cyclamen persicum:/bulwa,również bulwy innych gatunków są trujące/

Diffenbachia:/cała roślina/-podrażnienia jamy ustnej,języka warg,obrzęk tylnej części języka może
nawet spowodować zablokowanie górnych dróg oddechowych i śmierć

Figowiec sprężysty,fikus:-/łodyga,owoce i sok/-zapalenie skóry
u osób wrazliwych.

Figowiec lirowaty:/łodyga,owoce i sok/- zapalenie skóry u
osób wrażliwych

Filodendron pnący,Philodendron oxycardium:/cała roslina/-podraznienie błony śluzowej jamy ustnej,
dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Kaladium,caladium:/cała roślina/- silne pieczenie w jamie ustnej,
podraznienie jamy ustnej,języka i warg,obrzęk tylnej części języka.

Monstera,filodendron.Monstera deliciosa:/cała roslina oprócz dojrzałych owoców/- podrażnienie błony śluzowej jamy ustnej,dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Narcyz:/cała roslina,szczególnie bulwy/ - zaburzenia żołądkowo-jelitowe,drgawki.

Psianka,Solanum pseudocapsicum,dulcamara,jasminoides:/cała roślina/- zaburzenia żołądkowo-jelitowe

Różanecznik,azalia:/cała roslina/-zaburzenia żołądkowo-jelitowe,
osłabienie czynności centralnego układu nerwowego i zapaść.

Scindapsus,scindapsus aureus:/liście/- podraznienie błony śluzowej jamy ustnej,
dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Szparag pierzasty,asparagus:/młode pędy i jagody/-zapalenie skóry u osób wrażliwych

Szparag Szprangera,asparagus sprengeri:/młode pędy i jagody/-zapalenie skóry u osób wrażliwych

Wilczomlecz lśniący i czerwony,Euphorbia splendens,E.milils:/cała roslina,szczególnie sok/-zapalenie skóry ,biegunka,wymioty.

Wilczomlecz piękny-poinsecja.Euphorbia pulherrima:/liście,sok/-może podrażnić jamę ustną i żołądek,
powodując nudności i wymioty,ale zwykle nie wywołuje żadnych dolegliwośći
Zroślicha stopowcowa,Syngonium podophyllum:/cała roślina/-podrażnienie błony śluzowej jamy ustnej,
dolegliwośći żołądkowo-jelitowe.

Zroślicha uszkowata,Syngonium auritum:/cała roslina/-podrażnienie błony sluzowej jamy ustnej,
dolegliwości żołądkowo-jelitowe.

Wśród olbrzymiej większość ziół korzystnych dla zdrowia,są też takie,
które niewłaściwie dawkowane,mogą uszkodzić nasze najważniejsze organy.
Zawierają one alkaloidy,które oprócz właściwości trujących mają także
właściwości lecznicze.
Zioła których nie wolno brać na własną rękę to:

-naparstnica wełnista
-ostróżka polna
-barwinek pospolity
-bieluń dzięrzawa
-konwalia
-zimowit jesienny
-żarnowiec miotlasty
-lulek czarny
-pokrzyk wilcza jagoda

Jeśli znacie inne - zapraszam do uzupełnienia listy.




Temat: Pytanie do znawców
Jestem w robocie to i mogłem trochę pogrzebać.
Brom ma tendencje do barwienia śluzówek, także spojówek oka. Otruty bromem ma żółtą skórę, a usta, język i oczy robią mu się brunatne. Możemy więc wnioskować, że związki bromu mają tendencję do barwienia oczu. Szukałem zatem substancji, które z kolei wykazują zdolność do barwnych reakcji z organizmem, ale dających kolor siny, czy niebieski. Okazało się, że długo nie trzeba szukać.
Fosgen! „Skóra twarzy i rak ma odcień bladofioletowy, usta, błona śluzowa jamy ustnej, koniuszki uszu, łożyska paznokci są koloru purpurowoczerwonego i niebieskofiloletowego”. Do tego powoduje krwawą pianę na ustach.
Mamy go! Tylko nie barwi oka, ale wiemy, że barwią je związki bromu. Czy mamy jakieś substancje mające wspólne działanie? Jasne – Bromofosgen. Czy był używany w czasie wojny? Brak danych.
No to szukam dalej. Z własnego doświadczenia wiem, że związki bromu to lakrymatory (substancje łzawiące), nie raz się sam w laboratorium zalałem łzami. Dodatkowo człowiekowi gwałtownie lecą gluty z nosa, ogólnie ma podrażnioną śluzówkę, czyli otruty może toczyć pianę, zalewać się różnymi barwnymi wydzielinami trawionego organizmu. Czy w czasie I wojny takie związki były używane? Tak. Bromoaceton, bromek ksylilu i bromocyjanek benzalu. I okazuje się, że ten ostatni używany był w roztworach, a jako rozpuszczalniki stosowano fosgen i iperyt siarkowy. Mamy więc chyba miks, którego szukamy. Substancja powodująca kolorowe piany i barwiąca oczy na siny i krwawo fioletowy kolor to bromocyjanek benzalu rozpuszczony w fosgenie. Nabijano nim nawet pociski artyleryjskie, przez co miotano ten syf na spore odległości. Ta da! Trafiony!

EDIT: Jeszcze jedno. Tę wspaniałą mieszankę stosowali Francuzi i Amerykanie do ataków na Szkopy. Jeśli więc autor użył jej w odwrotnej formie tj. do ataku na aliantów, to się pomylił.



Temat: anizocytoza
Dzieki za odpowiedz. Pawel ma niedobory zelaza od paru lat (teraz ma 17 lat). Glownym skutkiem braku zelaza byly zmiany w sluzowce jamy ustnej. Leczyl sie u paradontologa. Masci, naswietlania, plyny, sprowadzanie lekow z zachodu i wizyty w prywatnych gabinetach stomatologicznych i oczywiscie kupa forsy. Jeszcze jak byl w przedszkolu( w 0). Stomatolodzy zagladali mu do buzi i mowili, ze czegos takiego jeszcze nie widzieli. W klinice chorob szczeki brali mu nawet wycinki do badania histopadologicznego. Dwa lata temu mial bardzo duze owrzodzenie na sluzowce policzka i juz widac bylo kosc pod trzema zebami. Wiedza naszych stomatologow jest fragmentaryczna. Jakos nikt nie ogarnia calosci organizmu. Pewien starszy lekarz dal mu 2 lata temu sulfosalazyne i zelazo w zastrzykach domiesniowych i jak reka odjal , wszystko zniknelo. Polecil tez mu zrobic rektoskopie, ktora nic nie wykazala. No ale przedtem dal mu czopki robione z sulfasalazyny i to pewnie zmienilo obraz. Ten starszy lekarz( ponad 90 lat) podejrzewal jakas z tych chorob. No i on pierwszy trafil. W tym roku w koncu mamy jednoznaczna diagnoze i leczenie.
Kwas foliowy dawalam mu ( zjadl 2 opakowania) i teraz musze znowu kupic. Badanie krwi ogolnie jest dobre:
kr. czerwone 5,77x10 6
kr. biale 8,2x 10 3
hemoglobina 14 g/dl
hematokryt 42,8 %
MCV 74,4 fl
MCH 24,3 pg
MCHC 32,7 g/dl
klytki 233 G/L
OB 4 mm
ala zelazo jest male poza Hb 6,67umol/l
Niepokoi mnie troche watroba AST/GOT/ 35 U/I pewnie to od sulfasalazyny.
Ostatecznie krwawienia mial od 2 lat i nic mi nie mowil wiec Fe moze byc niskie. Jest minimalnie lepsze nisz w lutym (na sulfie jest od kwietnia).
Macie jakies doswiadczenia jak zwiekszyc poziom zelaza. Ktore pastylki sa lepsze i nie powoduja rozwolnienia ani obstrukcji. Pewnie nie ma takich. W kazdym razie jedne sa lepiej inne gorzej przyswajalne. Tylko ktore wybrac? Dzis idziemy do prof Roszko. Zobaczymy co powie. Badania zrobilam mu sama prywatnie zeby z czyms pojsc.
Pozdrawiam, Tamara



Temat: Nikotyna - palenie

NIKOTYNA
Jest związkiem chemicznym o bardzo silnych właściwościach trujących. Już w dawce 0,05 do 0,1 g wywołuje zatrucie śmiertelne w ciągu niespełna jednej minuty. Występuje ona w liściach różnych gatunków tytoniu. Wysuszone liście, zależnie od gatunku, zawierają od 0,5 do 8% nikotyny. Wchłania się ona szybko do krwi przez błonę śluzową jamy ustnej i górnych dróg oddechowych. Podobnie jak alkohol wpływa ujemnie na układ nerwowy. Poza tym nikotyna działa szkodliwie na układ krążenia, układ pokarmowy oraz zmniejsza siły odpornościowe organizmu. Dla młodzieży nałóg palenia tytoniu jest równie niebezpieczny jak picie alkoholu.

Ostre zatrucie nikotyną powoduje takie objawy jak nudności, wymioty, biegunki, bicie serca, zawroty i bóle głowy, bladość powłok skórnych, drżenie mięśniowe, lepki pot, zwężenie źrenic, swiatłowstręt, uczucie ucisku w klatce piersiowej. Śmierć występuje na skutek porażenia ośrodka oddechowego.

Zazwyczaj objawy ostrego zatrucia nikotyną, wywołane przez pierwsze wypalone papierosy, ustępują i organizm stopniowo ulega przyzwyczajeniu. Odległe efekty zatrucia są nieraz bardzo poważne. Liczba przypadków raka płuc u palaczy jest dużo większa niż u ludzi niepalących. Palacze też w dużo większej liczbie niż niepalący zapadają na choroby układu krążenia, na przewlekłe stany zapalne dróg oddechowych oraz przewlekłe schorzenia przewodu pokarmowego.
Coś takiego często możemy przeczytać w gazetach, internecie czy nawet usłyszeć w telewizji. Jednak nie widzę żadnego skutku... W szkole często mamy zajęcia tego typu: gadają nam, że papierosy są złe, używki są złe, alkohol jest zły... Dobrze ale co z tego jeśli to nie skutkuje? Najbardziej w ludziach wkurza mnie palenie (papierosów) żeby Cię zauważono, doceniono, żeby po prostu "zaszpanować"... OK ale czym? Zatruwaniem sobie organizmu? Przecież to glupota! Nie mogę znieść widoku moich koleżanek z papierosem w buzi... To takie odrażające, wiedzą, że to jest złe a i tak to robią... Przecież to chore! Nigdy nie wzięłam papierosa do ust i zapewniam, że na pewno tego nie zrobię... A co wy sądzicie na ten temat? Może jednak nie mam racji?



Temat: chlamydia i mykoplazma
Witam
Od pół roku mam kaszel i uczucie spływania (wody? śliny?) w gardle, ok miesiąc temu infekcja się zaostrzyła, 5 dni gorączki, kaszel się mocno zaostrzył i byłam bardzo osłabiona. Lekarz po nieudanych próbach leczenia skierował mnie na badania na mycoplasmę i Cpn.
Wyniki wyglądały tak:

Mycoplasma pneumoniae

IgG 108,74 (dodatni jest od 21,9)
IgM wątpliwe 0,81

Chlamydia

IgG wątpliwe 16,17
IgM 1,31 (dodatni od 1,1)

Lekarz przepisał mi jeden antybiotyk (Klarytromycynę) na 3 tygodnie. Kaszel bardzo się zmniejszył po pierwszym tygodniu, myślałam, że już się bakterii pozbyłam, ale podczas dalszego stosowania kaszel znowu trochę się nasila (jednak nieporównywalnie z tym, co przeszłam przed rozpoczęciem leczenia).

A przy okazji moja mama w listopadzie złapała infekcję, piekła ją skóra głowy i śluzówka jamy ustnej (na co lekarz na doraźnej polecił żuć cebulę!!! ). Miała dziwne odczucia w nosie, ponadto zdarza jej się "brain-fog" i ma trochę problemy z pamięcią... np. mówiąc coś często ma problem, bo zapomina jakiegoś słówka... Mama wcześniej była chora na raka, więc myślałyśmy, że to po chemioterapii, ale odkąd się dowiedziałam, że mam chlamydie i mykoplasmę również zrobiła sobie to badanie i jej wynik wygląda tak:

mykoplasma:

IgG 139,53 (dodatni)
IgM 0,23 (ujemny)

chlamydia:

IgG 38,54 (dodatni)
IgM 0,18 (ujemny)

Ten sam lekarz zalecił jej terapię innym antybiotykiem (Azithromycinum) przez 5 dni.

Poczytałam trochę na forum i było tam napisane, że nie należy stosować przy tych bakteriach monoterapii i że ludzie leczą się co najmniej pół roku. Teraz zastanawiam się nad poprawnością naszego leczenia...

Co o tym sądzicie???

PS. jeśli ktoś zna dobrego lekarza, to proszę o kontakt na pw

Z góry dzięki



Temat: jaki lek przeciwbolowy ??

pyralgina i nurofen

Nurofen to to samo co wskazany w ankiecie ibuprofen.

Co do pyraliginy do ponoć jest dość szkodliwa.

http://www.halat.pl/article.php?leki&fs=leki.html
Pyralgina może zabić!
Wielu z nas leczy się na własną rękę. Ne zdajemy sobie sprawy, jak bardzo jest to dla nas groźne.Pyralgina - jeden z najpopularniejszych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych - jest dostępna w Polsce bez recepty. W Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji sprzedaż leku - znanego tam jako metamizol - jest zakazana.
Pierwszymi objawami agranulocytozy, choroby, którą może wywołać pyralgina, są dreszcze i podwyższona gorączka. Chory czuje się rozbity, wydaje mu się, że ma grypę. Później boli go gardło. Gorączka rośnie. Pojawia się martwica tkanek. W najcięższych przypadkach pacjent umiera z powodu ogólnego zakażenia.
- To jest choroba przypominająca AIDS, chory traci odporność - mówi prof. Witold Gomułka. - Ma wysoką gorączkę i skłonność do zakażeń. Pojawiają się owrzodzenia na błonie śluzowej jamy ustnej. Wszelkie zakażenia kończą się tragicznie.
"Meksykańska aspiryna"
Substancją czynną pyralginy jest metamizol, który może niszczyć szpik kostny. Pozbawia organizm białych krwinek, odpowiedzialnych za odporność. Dlatego w większości krajów Unii Europejskiej metamizol w tabletkach jest dostępny tylko na receptę.
Jak duże jest ryzyko? Producent leku - Polpharma (największa polska firma farmaceutyczna) - zapewnia, że znikome. W ulotce wydrukowanej maleńką czcionką ostrzega jednak, że "jak każdy lek, Pyralginum może powodować działania niepożądane. (...) Ze strony układu krwiotwórczego mogą wystąpić: agranulocytoza, (...) uszkodzenie szpiku kończące się śmiercią".
- Według wyliczeń Szwedów prawdopodobieństwo uszkodzenia szpiku wynosi 1 na 5 tysięcy - mówi prof. Gomułka. - To dużo.
- W Stanach Zjednoczonych metamizol jest znany jako "meksykańska aspiryna", a jego sprzedaż jest zakazana - mówi dr Zbigniew Hałat (54 l.), były główny inspektor sanitarny. - W Polsce na ekranach telewizorów widzimy kobietę, która złamała nogę i pyralgina jej pomogła. To jest najbardziej skandaliczna reklama, jaką widziałem. Lekceważenie bólu po złamaniu grozi martwicą tkanek! Taka pacjentka powinna natychmiast zgłosić się do lekarza.



Temat: Iporel
IPOREL
Sklad
"1 Tabl. zawiera 0,075 mg chlorowodorku klonidyny."
Dzialanie
"Agonista presynaptycznego receptora adrenergicznego a2. Hamuje uwalnianie noradrenaliny z obwodowych i ośrodkowych zakończeń nerwowych, co prowadzi do rozkurczu naczyń krwionośnych i obniżenia ciśnienia tętniczego. W większych stężeniach może pobudzać receptor a1, powodując przejściowy wzrost ciśnienia tętniczego. Nie zmienia lub tylko w niewielkim stopniu wpływa na reakcje hemodynamiczne zależne od wysiłku lub zmiany pozycji. Nie zmniejsza przepływu nerkowego. Podczas długotrwałego stosowania powoduje zmniejszenie oporu obwodowego. Po podaniu doustnym obniżenie ciśnienia tętniczego występuje w ciągu 30-60 minut. Maksymalne stężenie we krwi występuje po 3-5 h. T0,5 wynosi 12-16 h. Jest wydalana głównie z moczem (65%) oraz z żółcią (35%)."
Wskazania
Nadciśnienie tętnicze - wszystkie postacie.
Przeciwwskazania
"Ciąża. Nadwrażliwość na klonidynę, zespół chorego węzła zatokowego, stany depresyjne, choroba Raynaud'a, niewydolność nerek i wątroby. Przeciwwskazania względne: zarostowe zapalenie tętnic, cukrzyca leczona insuliną (niebezpieczeństwo hipoglikemii)."
Niepozadane
"W początkowym okresie leczenia suchość błony śluzowej jamy ustnej, uczucie zmęczenia, ustępujące po 3-7 dniach, bez konieczności zmniejszenia dawki. Rzadko zaburzenia snu, łagodna hipotonia ortostatyczna, bóle i zawroty głowy, stany depresyjne, zaparcia, reakcje alergiczne, bradykardia, drętwienie rąk i stóp, zaburzenia czucia, obrzęki u chorych z niewydolnością nerek. Duże dawki mogą spowodować wzrost t
"Leki moczopędne, leki rozszerzające naczynia krwionośne, b-blokery nasilają, natomiast trójcykliczne leki przeciwdepresyjne, a-adrenolityki i NlPZ osłabiają hipotensyjne działanie klonidyny. Z glikozydami naparstnicy i lekami b-adrenolitycznymi zwiększone ryzyko wystąpienia bradykardii lub bloku przedsionkowo-komorowego. Klonidyna potęguje działanie alkoholu oraz leków nasennych i uspokajających."
Dawkowanie
"Doustnie u dorosłych leczenie rozpoczyna się od dawki 0,0075 mg 2 razy dziennie, następnie zależnie od reakcji pacjenta można stopniowo zwiększać dawkę do 3 razy dziennie po 0,150 mg. Dawkę podtrzymującą określa się na podstawie uzyskanej poprawy i tolerancji leku przez pacjenta. Nie zaleca się stosowania u dzieci poniżej 12 r.ż. Przy nagłym odstawieniu klonidyny występuje wyrzut amin katecholowych i gwałtowny wzrost ciśnienia tętniczego."
Uwagi
Jeśli planuje się zmianę sposobu leczenia, dawka klonidyny powinna być zmniejszana stopniowo. Lek może upośledzać zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych i obsługi maszyn.




Temat: HYDROXYZINUM
Hydroxyzinum

Sklad
"1 ampułka 2 ml zawiera 100 mg hydroksyzyny."
Dzialanie
"Lek o działaniu uspokajającym i przeciwlękowym. Wykazuje działanie przeciwhistaminowe, przeciwcholinergiczne, słabe spazmolityczne. Cechuje się także działaniem przeciwwymiotnym, w niewielkim stopniu obniża ciśnienie krwi. Zmniejsza napięcie wewnętrzne, niepokój, chwiejność emocjonalną oraz napięcie mięśniowe. Wykazuje słabe właściwości przeciwdrgawkowe, przeciwbólowe. Nie upośledza czynności o.u.n. T0,5 wynosi u dorosłych 13 h, u dzieci 7 h. Ulega zmetabolizowaniu do glukuronianów. Wydala się w 70% z kałem, pozostała część z moczem. Przenika przez barierę łożyskową i do mleka matki."
Wskazania
Nasilone zaburzenia wegetatywne pochodzenia psychogennego, nerwice z pobudzeniem ruchowym, stany lękowe u osób starszych, ostre podniecenie u alkoholików, w przygotowaniu do narkozy.
Przeciwwskazania
"Nadwrażliwość na hydroksyzynę, ciąża i okres karmienia piersią, niewydolność wątroby i nerek. Ostrożnie w jaskrze z zamkniętym kątem przesączania, u osób z przerostem gruczołu krokowego, u małych dzieci."
Niepozadane
"Objawy uboczne najczęściej o łagodnym charakterze. Senność, ospałość, ataksja, zmęczenie, wysychanie błony śluzowej jamy ustnej, drżenie rąk, zawroty głowy, tachykardia, alergiczne odczyny skórne, Bardzo rzadko: zaburzenia układu krwiotwórczego (szczególnie po długim zażywaniu). Lek może powodować ograniczenie sprawności psychoruchowej."
Interakcje
Nasila działanie środków wpływających depresyjnie na o.u.n. (leki uspokajające, nasenne, znieczulające, alkohol). Nie stosować pozajelitowych preparatów łącznie z chloramfenikolem, penicyliną, aviomarin.
Dawkowanie
"Dorośli: w ciężkich przypadkach domięśniowo 100-200 mg jednorazowo i nie więcej niż 400 mg/dobę; w premedykacji anestezjologicznej domięśniowo 100-200 mg na 1 h przed zabiegiem."
Uwagi
W czasie stosowania leku nie należy prowadzić pojazdów i obsługiwać maszyn będących w ruchu.




Temat: Kawiarenka 107
Witajcie kochani U nas tez ciągle sypie. Wczoraj żeby wyjść ode mnie z lasu musiałam około 50 m. brnąć po kolana w śniegu. Tyle muszę przejść leśną drogą do asfaltówki. Zasypane nieźle. Wracając do domu od lekarza właśnie też zaliczyłam niezły upadek, tak jak niektóre koleżanki z forum. Dlatego też wczoraj nie usiadłam już do komputera. Strasznie bolała stłuczona pupa i ręka ale najgorzej kość ogonowa. Dzisiaj lepiej ale ta kość nie daje jeszcze siedzieć. Reumatolog wczoraj zmartwiła się moimi wynikami. Zwiększyła metypred do 24 mg. i za miesiąc na kontrolę. Jeśli nic się nie zmieni musi położyć mnie na oddział. Lupusik szaleje i nie ma zamiaru zwolnić tempa. Ostatnia grypa trochę mu w tym pomogła. W styczniu przeszłam zapalenie błony śluzowej jamy ustnej i to tez bardzo się nie podobało Pani doktor, mi zresztą też. Pojawiły się jakieś dziwne drgawki całego ciała, powracające co kilka dni i oczywiście wrócił ze zdwojoną siła motylek na twarz. Kurcze może to znak, że wiosna blisko i motyle zaczynają się pojawić. ))))
Kasiakuc i Lidio witajcie w klubie, dobrze że nic się Wam nie stało podczas tego upadku. Stłuczone miejsca z czasem przestaną boleć. gorzej byłoby jakby nam się coś połamało.
Kinga zaserwowałaś taką kawunię, że porostu ślina leci
Margaret, udanego wypatrywania na spacerze. Oby coś superowskiego udało Ci się zatrzymać w kadrze.
Agnieszka29, oby ten katar nigdy nie wrócił. Uważaj na siebie.
Karii, też wierzę, ze CK będzie spadać. Wszystko będzie ok
Nie przepracuj się tylko...
kasia72 leż dziewczyno i wracaj do zdrowia. Wiem jak to jest,sama niedawno walczyłam z grypą i tak jak u Ciebie lupusik szalał i szaleje.
Trzymaj się dzielnie
Kończę bo cały czas stoję, nie mogę usiąść przez tą stłuczoną kość ogonową.
Trzymajcie się dzielnie nie dajcie się lupusom i innym paskudztwom. Uważajcie na drogach jest dosyć nie bezpiecznie i na chodnikach też Byle do wiosny...




Temat: ...Tabaka...
Marto C- nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia, bo jedynie się ośmieszasz (i nabijasz posty, przy okazji zaśmiecając forum takimi "fachowymi" wypowiedziami). Chodzenie do kościoła? Co za debilizm, przecież wiadomo, że Szatan działa najmocniej tam, gdzie się go nie spodziewamy, i jesteśmy pewni, że właśnie tam nie działa. Takie same bzdury, jak te, które propagujesz.

Ten-który-idzie- chłopie, gadasz bzdury. I to same bzdury.
Po pierwsze, kichanie jest niezależne od zażywanej ilości- większość ludzi, którzy trochę w tym siedzą, potwierdzi nawet tezę, że im mniej zażyjemy, tym bardziej kichamy.
Po drugie, nie można "wysuszyć nosa". Można jedynie wysuszyć śluzówkę.
Po trzecie, krwawienie z nosa jest spowodowane słabymi naczyniami krwionośnymi danego człowieka, a tabaka może je jedynie naruszyć.
Po czwarte, bóle głowy są spowodowane zbyt dużą dawką nikotyny- to też zależy od danego człowieka, jak ma odporny organizm.
Po piąte, tabaka nie ma jak dostać się do płuc. Przydałoby się bardziej uważać na lekcjach biologii, szczególnie w tematach związanych z budową układu oddechowego. Żeby nie wałkować tego po raz kolejny, to wytłumaczę to tak: wciągając coś do nosa, potem to musi przelecieć przez jamę ustną, krtań, tchawicę, oskrzela, i dopiero potem do płuc. I nie ma możliwości, aby jakikolwiek pył (czyli też i tabaka) przeleciał przez jamę ustną, bo jest w niej "za mokro i za lepko". To tak po chłopsku wytłumaczone. No i nie wiem, skąd wziąłeś te dane o raku płuc i ich zapaleniu, bo mit o raku płuc został obalony badaniami klinicznymi już dawno.
Po szóste: "zwykle" to tabaki nie są aromatyzowane ani eukaliptusem, ani miętą, jak twierdzisz. Tabaki pospolicie tak zwanymi są aromatyzowane mentolem, a jemu do mięty, czy też eukaliptusa jest daleko. Miętowe tabaki na polskim rynku są może dwie, a eukaliptus jako dodatek ma jedna.
Po siódme - to nie olejki pozwalają oddychać, tylko działanie tabaki na śluzówkę
Po ósme: Takiej bzdury to już dawno nie słyszałem. Tabaka powoduje, że śluzówka staje się bardziej ukrwiona, co pomaga w "przyjmowaniu" niechcianych pyłków.

Jak udowodniłem, idący kolega soli aż głowa boli, więc nie radzę się opierać na jego mądrościach.



Temat: Dla rzucających palenie.
Stopień szkodliwości palenia tytoniu zależy przede wszystkim od wieku palacza, od indywidualnych cech jego organizmu oraz od liczby i jakości wypalanych papierosów.
Przez specyficzne działania na poszczególne układy składniki tytoniu wywierają szkodliwy wpływ na organizm, powodując nie tylko występowanie chorób, lecz przede wszystkim zmniejszając sprawność funkcjonalną całego ustroju palacza.
Nałogowe palenie osłabia czynności narządów zmysłów - wzroku, słuchu, smaku, węchu i czucia. Osłabia potencję, jest często przyczyną nerwic płciowych. U wielu kobiet wywołuje zaburzenia cyklu miesiączkowego, jest trzykrotnie częściej niż inne czynniki przyczyną występowania poronień i dziesięciokrotnie bezpłodności, a także przedwczesnych i patologicznych porodów. Nikotyna powoduje niedobór tlenu, znaczne zmniejszenie wytrzymałości mięśni, zwłaszcza na długotrwałe wysiłki, oraz zaburzenia koordynacji ruchowej. Nikotyna jest szybko wchłaniana do krwi przez błonę śluzową jamy ustnej i górnych dróg oddechowych, uszkadza układ krążenia, toteż często określa się ją jako truciznę serca i naczyń. Działa też uszkadzająco na układ nerwowy; szczególnie łatwo i szybko poraża zwoje autonomicznego układu nerwowego. Nikotyna wywiera bardzo szkodliwy w spływ na układ pokarmowy, zmniejsza łaknienie, zaburza trawienie i wchłanianie substancji pokarmowych, zwłaszcza witamin. Znacznie zmniejsza siły odpornościowe organizmu.
Innym składnikiem dymu tytoniowego jest tlenek węgla, który blokuje hemoglobinę przenoszącą tlen w organizmie. W rezultacie wywiera on szkodliwy wpływ na układ sercowo-naczyniowy, zwiększając prawdopodobieństwo wystąpienia miażdżycy naczyń wieńcowych oraz zawału serca. Bardzo niebezpieczne w dymie tytoniowym są substancje smołowe rakotwórcze. Rakotwórcze smoły tytoniowe, których w dymie tytoniowym znajduje się 13 postaci związków, zagrażają całemu organizmowi, a najbardziej płucom i górnym drogom oddechowym. Najniebezpieczniejszy z tych substancji jest benzopiren. Związek pomiędzy rakiem płuc i oskrzeli a paleniem tytoniu jest obecnie w medycynie - w świetle badań przeprowadzonych z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia - bezspornie udowodniony.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia na raka płuc umiera od 10,5 do 40 razy więcej osób palących niż niepalących. Na raka gardła i krtani od 5,4 do 8,2 razy więcej palaczy niż niepalących. Na nowotwory układu pokarmowego ludzie palący umierają 2,8 razy częściej niż niepalący.
Z innych związków zawartych w papierosach można wymienić: cyjanowodór (zwany też kwasem pruskim), który jest łatwo wchłaniany przez błonę śluzową, wywiera działanie pobudzające na ośrodek naczynioruchowy i oddechowy w mózgu, a w większych dawkach - blokuje oddychanie tkankowe poprzez zredukowanie ilości hemoglobiny łączącej się z tlenem. Jeden papieros zawiera przeciętnie około 0,03 mg cyjanowodoru. Jest to ilość niegroźna dla życia, ale u nałogowców może być powodem zatruć i takich objawów, jak: bóle głowy, nudności, wymioty.
Kwasy: octowy, mrówkowy i siarkowodorowy działają drażniąco na błonę śluzową jamy ustnej, układu oddechowego i pokarmowego, upośledzając ich czynności.
Pyły, których koncentracja w dymie papierosowym jest prawie milion razy większa niż w najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, powodują odkładanie się cząsteczek węgla w węzłach chłonnych, które przestają pełnić funkcję bariery obronnej przed zakażeniami dróg oddechowych. Olejki eteryczne, alkohol metylowy, tlenek azotu, amoniak drażnią i często uszkadzają błony śluzowe układu oddechowego, wywierają destrukcyjny wpływ na pracę serca, a także na nerwy wzrokowe.
Dym papierosowy ułatwia też przenikanie alergenów oddechowych, czynników środowiska zewnętrznego lub wewnętrznego, wpływających drażniąco i uszkadzająco na układ oddechowy, co jest jednym z powodów występującej często u palaczy astmy oskrzelowej. Młodzież paląca częściej zapada na przeziębienia, grypy i nieżyty górnych dróg oddechowych.




Temat: Szlugi
To znowu ja. Troche sie przejalem tymi papierosami, bo sam rowniez od czasu do czasu podpala. Popatrzcie co jeszcze znalazlem.

Warto doczytac do konca:

Szkodliwość palenia papierosów

Stopień szkodliwości palenia tytoniu zależy przede wszystkim od wieku palacza, od indywidualnych cech jego organizmu oraz od liczby i jakości wypalanych papierosów.

Przez specyficzne działania na poszczególne układy składniki tytoniu wywierają szkodliwy wpływ na organizm, powodując nie tylko występowanie chorób, lecz przede wszystkim zmniejszając sprawność funkcjonalną całego ustroju palacza.

Nałogowe palenie osłabia czynności narządów zmysłów - wzroku, słuchu, smaku, węchu i czucia. Osłabia potencję, jest często przyczyną nerwic płciowych. U wielu kobiet wywołuje zaburzenia cyklu miesiączkowego, jest trzykrotnie częściej niż inne czynniki przyczyną występowania poronień i dziesięciokrotnie bezpłodności, a także przedwczesnych i patologicznych porodów. Nikotyna powoduje niedobór tlenu, znaczne zmniejszenie wytrzymałości mięśni, zwłaszcza na długotrwałe wysiłki, oraz zaburzenia koordynacji ruchowej. Nikotyna jest szybko wchłaniana do krwi przez błonę śluzową jamy ustnej i górnych dróg oddechowych, uszkadza układ krążenia, toteż często określa się ją jako truciznę serca i naczyń. Działa też uszkadzająco na układ nerwowy; szczególnie łatwo i szybko poraża zwoje autonomicznego układu nerwowego. Nikotyna wywiera bardzo szkodliwy w spływ na układ pokarmowy, zmniejsza łaknienie, zaburza trawienie i wchłanianie substancji pokarmowych, zwłaszcza witamin. Znacznie zmniejsza siły odpornościowe organizmu.

Innym składnikiem dymu tytoniowego jest tlenek węgla, który blokuje hemoglobinę przenoszącą tlen w organizmie. W rezultacie wywiera on szkodliwy wpływ na układ sercowo-naczyniowy, zwiększając prawdopodobieństwo wystąpienia miażdżycy naczyń wieńcowych oraz zawału serca. Bardzo niebezpieczne w dymie tytoniowym są substancje smołowe rakotwórcze. Rakotwórcze smoły tytoniowe, których w dymie tytoniowym znajduje się 13 postaci związków, zagrażają całemu organizmowi, a najbardziej płucom i górnym drogom oddechowym. Najniebezpieczniejszy z tych substancji jest benzopiren. Związek pomiędzy rakiem płuc i oskrzeli a paleniem tytoniu jest obecnie w medycynie - w świetle badań przeprowadzonych z inicjatywy Światowej Organizacji Zdrowia - bezspornie udowodniony.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia na raka płuc umiera od 10,5 do 40 razy więcej osób palących niż niepalących. Na raka gardła i krtani od 5,4 do 8,2 razy więcej palaczy niż niepalących. Na nowotwory układu pokarmowego ludzie palący umierają 2,8 razy częściej niż niepalący.

Z innych związków zawartych w papierosach można wymienić: cyjanowodór (zwany też kwasem pruskim), który jest łatwo wchłaniany przez błonę śluzową, wywiera działanie pobudzające na ośrodek naczynioruchowy i oddechowy w mózgu, a w większych dawkach - blokuje oddychanie tkankowe poprzez zredukowanie ilości hemoglobiny łączącej się z tlenem. Jeden papieros zawiera przeciętnie około 0,03 mg cyjanowodoru. Jest to ilość niegroźna dla życia, ale u nałogowców może być powodem zatruć i takich objawów, jak: bóle głowy, nudności, wymioty.

Kwasy: octowy, mrówkowy i siarkowodorowy działają drażniąco na błonę śluzową jamy ustnej, układu oddechowego i pokarmowego, upośledzając ich czynności.

Pyły, których koncentracja w dymie papierosowym jest prawie milion razy większa niż w najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, powodują odkładanie się cząsteczek węgla w węzłach chłonnych, które przestają pełnić funkcję bariery obronnej przed zakażeniami dróg oddechowych. Olejki eteryczne, alkohol metylowy, tlenek azotu, amoniak drażnią i często uszkadzają błony śluzowe układu oddechowego, wywierają destrukcyjny wpływ na pracę serca, a także na nerwy wzrokowe.

Dym papierosowy ułatwia też przenikanie alergenów oddechowych, czynników środowiska zewnętrznego lub wewnętrznego, wpływających drażniąco i uszkadzająco na układ oddechowy, co jest jednym z powodów występującej często u palaczy astmy oskrzelowej. Młodzież paląca częściej zapada na przeziębienia, grypy i nieżyty górnych dróg oddechowych.

na podstawie Cezary W. Korczak - "Higiena - podręcznik dla szkół medycznych", PZWL 1998 r.



Temat: "chore" gardło.......czy ktoś może coś doradzić ....
Bruford wrote:
----
W świetle cen zapperków tudzież rozmaitych egzotycznych

preparacików ziołowych oraz rocznych na to choćby wydatków społeczenstwa USA
( dane z Nephrology Rounds)jak i stawek w warszawskim gabinecie Oberona

-----------
ŻJ:
Bruford! Co się martwisz ile wydają Amerykanie?
Nie wiem ile trzeba w Warszawie wydać na diagnozę z Oberona, ale na
Twoim miejscu martwiłbym się, gdyby płaciło się za nią 30 zł (lub
mniej). Ziołami ludzie leczyli się skutecznie od wieków. Dla czego zioła
mają być obecnie złe?
----------
Innymi słowy , nie mam nic przeciwko temu że ktoś daje zarobić

drugiemu , ale niechże ten drugi nie próbuje przekonywać , że jest taki tani
i lepszy o tych innych zwyrodnialców bo oni to tylko o kasie myślą.

----------
ŻJ:Gdyby medycyna ludziom mniej obiecywała, a więcej dawała to by
lekarze nie musieli narzekać na "medycynę alternatywną".
----------

Co do srebra to uczą,uczą.Azotan srebra i inne związki pozostają w
użyciu.Tylko jakoś sobie nie mogę wyobrazić elektroterapii błony śluzowej
jelita i tego jak to zapperek na lamblie pomaga.Teorie Huldy Clark w całości
dla mnie są stekiem bzdur

----------
ŻJ:
Azotan srebra to jeszcze nie elektroterapia srebrem. Poza tym nie
odwracaj kota ogonem. Ja pisałem o elektroterapii błony śluzowej jamy
ustnej, (co da się bez problemu zrobić), a nie elektroterapii jelita
cienkiego. Jeśli weźmie się bateryjkę, opornik, dwa przewody i srebrną
łyżeczkę i zamknie obwód przez np. rękę i jamę ustną, to będą to, według
Ciebie, czary mary. Ale jeśli weźmie się "wysokospecjalizowaną"
aparaturę medyczną (czyli specjalizowany zasilacz za 1500zł np.
Galvatronic GT-1C) przewody, dwie elektrody (jedną srebrną) i lekarz,
lub fizjoterapeuta wykona bardzo mądry zabieg elektroterapeutyczny
polegający na wprowadzeniu w tkankę jonów srebra, to będzie to bardzo
naukowa metoda zwana jonoforezą (jontoforezą). Oczywiście u pacjenta nie
znającego się na rzeczy może ta metoda sprawić przyjęcie pozycji
klęczącej, zwłaszcza jeśli zabieg okazałby się skuteczny.
Aby jakąś metodę uważać za stek bzdur trzeba wykazać, że jest ona
sprzeczna z dotyczącym jej, dobrze poznanym mechanizmem działania. Jak
na razie nie słyszałem o teorii, która by w sposób dokładny i
laboratoryjnie sprawdzalny opisywała zjawiska prądowe i
elektromagnetyczne zachodzące w żywych organizmach, oraz wyjaśniała
oddziaływanie zewnętrznych pól i prądów na organizmy żywe. Są jakieś
pojedyncze spostrzeżenia nie tworzące jednak syntetycznego obrazu
całości. Jeśl masz jakieś nowsze informacje na ten temat, to będę
wdzięczny za podzielenie się nimi. Jest oczywiście projekt teorii
bioelektroniki ks. prof. Sedlaka sprzed 20 lat, ale jest to zaledwie
propozycja stworzenia takiej teorii. Nota bene, o Sedlaku i jego teorii
nie wspomina się na studiach biologicznych. Nie słyszeli o nim nawet
doktoranci robiący pracę z biologii.

Na koniec cytat z książki prof. Aleksandrowicza wydanej 22 lata temu:
"Przede wszystkim rzuca się w oczy rozbieżność między teorią i praktyką
świata lekarskiego. Tak np. w myśl zasad etyczno-deontologicznych
Polskiego Towarzystwa Lekarskiego "Lekarz jest obowiązany podawać do
wiadomości świata lekarskiego wszelkie poczynione spostrzeżenia lub
odkrycia -- mające znaczenie dla nauk medycznych -- poprzez referaty,
doniesienia bądź publikacje w prasie fachowej". A tymczasem...
O losach odkryć lekarskich wiemy sporo, choćby z anegdotycznych
przekazów historii medycyny. Wiemy, ile odkryć zawdzięcza medycyna
nielekarzom, ile odkryć dokonanych przez jednych lekarzy inni zniszczyli
lub opóźnili ich wdrożenie w praktykę, oczywiście ze szkodą dla zdrowia
ludzkości, ile leków wprowadzonych do terapii według ścisłych
przesłanek, jak nakazuje pozytywistyczna doktryna symbolizowana "mędrca
szkiełkiem i okiem", zostało wycofanych z farmakopei. Ileż to razy dla
organizatorów ekonomicznego planowania prawda o zdrowiu i życiu ludzkim
jako wartości najwyższej jest wyłącznie deklaratywnym frazesem.
------------------
Stale narastająca liczba ludzi nieuleczalnie chorych zarówno w kręgu
psyche, jak i soma, zagraża istnieniu rodzaju ludzkiego. Dlatego
poszukiwania dróg przetrwania są obowiązkiem ludzi różnych zawodów, a
nie tylko lekarzy. Sądzę, że właśnie w interdyscyplinarności, a więc
współdziałaniu dla zdrowia ludzi różnych zawodów, istnieją większe niż
myślimy możliwości zaspokajania ludzkich potrzeb, przede wszystkim
subiektywnego poczucia sprawności psychofizycznej oraz ochrony przed
przedwczesnym uszkodzeniem narządów wewnętrznych".

Jak powyższy cytat brzmi dla Ciebie obecnie?
--
_______________________________________________
Pozdrawiam
Janusz Żurek
www.arkadia.akcja.pl
0 503 66 11 32



Temat: Biologia- referat
Po sklejaniu wszystkich textów z rożnych źródeł oto moje wypociny:


„Palenie papierosów, a układ oddechowy”

Nasz układ oddechowy zbudowany jest z kilku części. Pierwszą częścią układu oddechowego są drogi oddechowe, przez które dostarczany jest tlen do płuc. W ich skład wchodzą: jama nosowa, gardło, krtań, tchawica i oskrzela. Drugą częścią jest narząd wymiany gazowej, czyli płuca. Trzecią częścią układu oddechowego można także uznać układ krwionośny, który transportuje krew do tkanek.
Jedno z największych uzależnień, czyli palenie, bardzo szkodzi pracy układu oddechowego. Palenie papierosów jest niebezpiecznym uzależnieniem, niosącym za sobą wiele negatywnych skutków. Niezaprzeczalnym jest fakt, że palenie powoduje bardzo poważne choroby. Są to nowotwory płuc i krtani. Bardzo niebezpieczne w dymie tytoniowym są substancje smołowe rakotwórcze. Substancje smolne osadzają się na nabłonku, zlepiając jego migawki. W konsekwencji powietrze dostające się do płuc nie jest właściwie oczyszczone. Przez specyficzne działania na poszczególne układy składniki tytoniu wywierają szkodliwy wpływ na organizm, powodując nie tylko występowanie chorób, lecz przede wszystkim zmniejszając sprawność funkcjonalną całego ustroju palacza. Rakotwórcze smoły tytoniowe, których w dymie tytoniowym znajduje się 13 postaci związków, które najbardziej zagrażają płucom i górnym drogom oddechowym. Najniebezpieczniejszy z tych substancji jest benzopiren. Z innych związków zawartych w papierosach można wymienić: cyjanowodór, który jest łatwo wchłaniany przez błonę śluzową, wywiera działanie pobudzające na ośrodek naczynioruchowy i oddechowy w mózgu, a w większych dawkach - blokuje oddychanie tkankowe poprzez zredukowanie ilości hemoglobiny łączącej się z tlenem. Nikotyna powoduje niedobór tlenu, znaczne zmniejszenie wytrzymałości mięśni, zwłaszcza na długotrwałe wysiłki, oraz zaburzenia koordynacji ruchowej. Nikotyna jest szybko wchłaniana do krwi przez błonę śluzową jamy ustnej i górnych dróg oddechowych, uszkadza układ krążenia, toteż często określa się ją jako truciznę serca i naczyń. Dym papierosowy ułatwia też przenikanie alergenów oddechowych, czynników środowiska zewnętrznego lub wewnętrznego, wpływających drażniąco i uszkadzająco na układ oddechowy, co jest jednym z powodów występującej często u palaczy astmy oskrzelowej. Młodzież paląca częściej zapada na przeziębienia, grypy i nieżyty górnych dróg oddechowych.
Ze względu na szkodliwość działania kilku tysięcy związków chemicznych lista chorób jest długa. Zdrowotne powikłania wynikające z palenia papierosów mieszczą się w trzech podstawowych grupach schorzeń: nowotworach, chorobie wieńcowej serca oraz niewydolności płuc.
Choroby, jakich można spodziewać się, gdy pali się papierosy to: rak płuc, nerki, trzustki; rak wargi, języka, jamy ustnej, przełyku i krtani; rak pęcherza moczowego; choroba niedokrwienna serca, zawał serca, przewlekłe zapalenie oskrzeli, gruźlica układu oddechowego – zwiększone narażenie na zakażenie, nadciśnienie tętnicze, miażdżyca naczyń, udar mózgu, wrzody żołądka oraz dwunastnicy, przepukliny jelitowe, impotencja, upośledzenie płodności, i wiele innych.


Proszę o zamknięcie tematu, ale o nieusuwanie- może komuś się przydać!



Temat: 1000 powodów dla których warto rzucić palenie
54. Pod wpływem palenia tytoniu wskutek miejscowego działania dymu tytoniowego następuje wzmożone wydzielanie śliny. Nie jest to bez znaczenia, gdyż nadmiar śliny upośledza trawienie pokarmów, hamuje łaknienie i niekiedy zmienia poczucie smaku.

55. Obniżenie odczuć smakowych spowodowane może być również przewlekłym zapaleniem błony śluzowej jamy ustnej, jakie występuje przy długotrwałym paleniu tytoniu. Taka błona śluzowa jest bardziej podatna na różne mikrourazy i dlatego u palaczy, częściej niż u osób niepalących, występują nadżerki i owrzodzenia.

56. Stwierdzono też, występujące u palaczy, różnego rodzaju powikłania po zabiegach chirurgicznych w jamie ustnej. Często występują też dolegliwości ze strony języka, a mianowicie uczucie palenia, pieczenia, nadmiernej suchości, a nawet ból. Wszystko to może być dokuczliwe na co dzień. Niestety oprócz tego stwierdzamy u nałogowych palaczy znacznie poważniejsze schorzenia.

57. Produkty rozpadu palonego tytoniu i wyzwalające się ciepło przy pewnej podatności błony śluzowej uwarunkowanej czynnikami ogólnoustrojowymi (np. zaburzenia hormonalne, niedobory witaminowe, głównie A i B, niedokrwistość z niedoboru żelaza) mogą prowadzić do powstawania leukoplakii - rogowacenia białego, tzw. plamy palacza. Leukoplakia jest zaliczana do stanów przedrakowych. Jest najczęstszą zmianą mającą skłonności do zezłośliwienia. Odsetek przejścia jej w raka jest dość duży - 10-12% przypadków. Początkowo przebiega bezobjawowo, z czasem wystąpić może uczucie napięcia, pieczenia i mrowienia.

58. Palenie papierosów ma także swój wpływ na zęby. Powoduje ono niedobór witaminy C w organizmie (zapalenie 1 papierosa niszczy około 25 mg witaminy C w ustroju, a dzienne zapotrzebowanie wynosi 75-100 mg). Tymczasem niedobór witaminy C jest przyczyną kruchości szkliwa i zmian w miazdze zęba. Sprzyja przez to także próchnicy zębów. Wszyscy wiedzą, bo jest to widoczne, że zęby u palaczy są przebarwione, żółtawe lub brązowe. Spotyka się także osad na zębach o szarym lub czarnawym zabarwieniu, który jest trudny do usunięcia, gdyż wchodzi w powierzchowne warstwy szkliwa.

59. Wprost proporcjonalne do palenia tytoniu jest odkładanie się kamienia nazębnego.

60. Poza tym u nałogowych palaczy często występują ostre i przewlekłe choroby przyzębia. Dziąsła są rozpulchnione i mogą być krwawiące. Stan taki skutecznie podtrzymuje istniejący kamień nazębny.

61. Pozostałości dymu tytoniowego, osad i zmiany zapalne często powodują nieprzyjemny zapach z ust, co nie jest obojętne dla otoczenia.

62. O tym, że nikotyna jest trucizną i zatruwa cały organizm, niech świadczy fakt, iż pijawki przyssane do ciała namiętnego palacza odpadają i giną.

63. Palenie szkodzi także naszemu otoczeniu.

64. Nie palenie papierosów podaje się jako atut np. w anonsach towarzyskich i matrymonialnych.

65. Pracodawcy wolą zatrudniać osoby niepalące.



Temat: O rtęci słów kilka.
Witam.
Sporo się czyta o zastosowaniu rtęci w bezwładnikach, również o jej szkodliwości dla zdrowia człowieka oraz środowiska naturalnego, jednak mam wrażenie że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo toksyczny jest ten związek.

Rtęć i większość jej związków jest silnie toksyczna i stanowi częste zanieczyszczenie środowiska. Jeżeli dostanie się do środowiska wodnego, mikroorganizmy metylują ją i w ten sposób powstaje związek metaloorganiczny – dimetylortęć. Jest on rozpuszczalny w tłuszczach, a zarazem bardzo toksyczny i trwały – jest to główna postać rtęci, która dostaje i kumuluje się w żywych organizmach. Rtęć w środowisku w postaci dimetylortęci była przyczyną kilku przypadków masowego skażenia środowiska.

Rtęć wchłania się również przez drogi oddechowe w postaci par. Z płuc dostaje się do krwi, gdzie wnika do erytrocytów, w których jest utleniana. Pewne ilości rtęci wnikają też do mózgu i przenikają przez barierę łożyskową do krwi płodu. Wchłonięta w ten sposób rtęć wydala się z moczem i w niewielkim stopniu z kałem. Kumuluje się w nerkach uszkadzając je.

Toksyczność rtęci polega na niszczeniu błon biologicznych i łączeniu się z białkami organizmu. W ten sposób rtęć zakłóca wiele niezbędnych do życia procesów biochemicznych.

Ostre zatrucie parami rtęci wywołuje zapalenie płuc i oskrzeli prowadzące niekiedy do śmiertelnej niewydolności oddechowej. Inne objawy to: krwotoczne zapalenie jelit, niewydolność krążenia, zapalenie błony śluzowej jamy ustnej. Uszkodzeniu ulegają również nerki i układ nerwowy.
Spożycie związków rtęci powoduje ślinotok, wymioty, krwawą biegunkę, martwicę błony śluzowej jelit. Pojawia się również pieczenie w przełyku. Podobnie jak w zatruciu drogą oddechową uszkodzone zostają nerki.

Zatrucie przewlekłe małymi ilościami rtęci powoduje początkowo niespecyficzne objawy takie jak ból głowy i kończyn, osłabienie. W późniejszym czasie dochodzi do zapaleń błon śluzowych przewodu pokarmowego, wypadania zębów i wystąpienia charakterystycznego niebiesko-fioletowego rąbka na dziąsłach. Obserwuje się też postępujące uszkodzenia OUN: zaburzenia snu, upośledzenie koncentracji, zaburzenia pamięci, zmiany w osobowości. Później pojawiają się drżenia rąk i nóg, niezborność chodu. Charakterystycznym objawem jest zmiana charakteru pisma na tzw. "drżące pismo". W zatruciu przewlekłym również obserwuje się uszkodzenie nerek.

Źródło- www.wikipedia.pl

Tak więc namawiam do budowania bezwładników mechanicznych, wczoraj testowałem taki z rurki od długopisu, 2 blaszek i malutkiego magnesu neodymowego i powiem wam że działa w 100%. Będzie do niego podłączony zapalnik z opóźniaczem oraz układ z alarmu antynapadowego czy jak on się zwie, mam nadzieję że pomoże w zlokalizowaniu mojej rakietki.

Pozdrawiam.




Temat: Nie wieży oddech jego przyczyny i sposoby eliminacji.
Nieświeży oddech, fachowo zwany fetor ex ore lub halitosis, stanowi
problem, z którym każdy z nas spotyka się na co dzień. Dotyczyć może
on nas samych, naszych bliskich lub też ludzi z którymi stykamy się w
pracy, szkole czy urzędzie.

Spora część z nas nie wyczuwa przykrej woni z własnych ust, ci zaś,
którzy zdają sobie z niej sprawę, traktują ją jako nieprzyjemną i
wstydliwą przypadłość, jako nieuleczalną chorobę o nieznanej
przyczynie. Nieświeży oddech nie jest chorobą, ale objawem. Tym, co
odczuwamy jako przykrą woń z ust, są lotne związki siarki. Przyczynę
tego stanu rzeczy w pierwszej kolejności powinien ustalić lekarz
stomatolog, ponieważ aż w 87% przypadków przyczyna tkwi w jamie
ustnej. Znacznie rzadziej powodów tego stanu należy szukać w chorobach
ogólnoustrojowych.

Podstawową rolę w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej odgrywa higiena. Aż
31% przypadków nieprzyjemnego zapachu z ust stanowią zapalenia dziąseł
i schorzenia przyzębia, których najczęstsza przyczyna tkwi w
nieprawidłowej higienie (patrz artykuł ?Higiena jamy ustnej?).
Schorzenia te charakteryzuje nieprzyjemny zapach gnilny. Dlatego też
pragnąc wyeliminować nieświeży oddech należy w pierwszej kolejności
wyleczyć wszelkie ubytki próchnicowe, stany zapalne błony śluzowej
oraz choroby przyzębia. Uwagę należy zwrócić także na prawidłową
higienę protez. Akryl, z jakiego wykonywane są uzupełnienia
protetyczne, jest materiałem porowatym, na którego powierzchni, w
przypadku złej higieny, rozwijają się szczepy bakterii , które również
są źródłem nieprzyjemnego zapachu. Przyczyną odpychającej woni jest
grzybica jamy ustnej.
Jeżeli po przeprowadzonym leczeniu nieprzyjemny zapach z ust nadal się
utrzymuje, należy zwrócić uwagę na grzbietową powierzchnię języka i
zgromadzony na niej nalot, będący miejscem bytowania bakterii. Rzadko
kiedy zdajemy sobie sprawę z faktu, iż prawidłowa higiena jamy ustnej
obejmuje również usunięcie tego nalotu. To on bowiem jest najczęstszą
miejscową przyczyną halitosis, stanowiąc ok.41% przypadków.
Najprostszą więc i za razem najbardziej skuteczną metodą zwalczania
jego skutków jest skrobanie powierzchni grzbietowej języka specjalną
skrobaczką lub, jeśli jest niedostępna, plastikową łyżeczką lub
szczotką do zębów. Czynność ta prowadzi do usunięcia z języka nalotu ?
głównego źródła zapachu. Pomocne w tej kwestii są także środki
skierowane przeciwko bakteriom zgromadzonym na języku. Występują one w
postaci tabletek do ssania, drażetek i płukanek do ust. Wcześniejsze
usunięcie nalotu wzmacnia działanie tych środków, przez zmniejszenie
ilości bakterii i zwiększenie dostępu do nich środkowi aktywnemu.
O tym, jak poważnym problemem jest nieświeży oddech, świadczą wciąż
rosnące nakłady na różnego rodzaju odświeżacze do ust, jak pastylki,
gumy do żucia czy spraye. Specyfiki te mają działanie jedynie doraźne
a efekty dostrzegalne są zaledwie do ok.2 godzin po ich użyciu.
Okazuje się , że równie skuteczne jest zjedzenie jakiegokolwiek
posiłku, co redukuje, a nawet eliminuje nieprzyjemny zapach w podobnym
okresie czasu.

Osobnym zjawiskiem jest tzw.halitosis poranny, pojawiający się tuż po
śnie i występujący u dużej części społeczeństwa. Spowodowany jest on
zmniejszonym wydzielaniem śliny podczas snu. Ślina, dzięki
mechanicznemu omywaniu zębów oraz zawartości niespecyficznych
czynników antybakteryjnych przyczynia się do eliminacji nieprzyjemnego
zapachu. W sytuacji zmniejszonego jej wydzielania dochodzi natomiast
do namnażania flory bakteryjnej i zainicjowania procesów gnilnych. Po
umyciu zębów przykry zapach ustępuje.

Jak wcześniej wspomniano, ok.8% przyczyn przykrego zapachu z ust
stanowią choroby ogólnoustrojowe :
? przewlekłe zapalenie migdałków
? przewlekłe zapalenie zatok
? angina, zapalenie gardła, zanikowy nieżyt nosa
? ostry nieżyt żołądka
? wrzód żołądka
? infekcje przewodu pokarmowego
? rak żołądka

Autor: lek.stom.K. Kożdoń-Milbauer
Recenzent: prof.dr hab.L. Ilewicz

Konec
Czeskie ludziki nie wychodza z lazienki - zuzyly juz pare szczoteczek
a umywalka jest cala w krwawej pianie... : OOO
: |





Temat: węgle po siłowni
gynnek, -

Oliwa z oliwek EXTRA VIRGIN – z pierwszego tłoczenia jest bogata w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które w przeciwieństwie do kwasów nasyconych zawartych w tłuszczach zwierzęcych wywierają dobroczynne działanie na organizm ludzki. Jednonienasycone kwasy tłuszczowe powodują obniżenie poziomu cholesterolu poprzez pobudzenie jelit i wątroby do produkcji HDL - lipoprotein wysokiej gęstości, które usuwają zgromadzony w naczyniach krwionośnych cholesterol LDL - lipoproteiny niskiej gęstości zmniejszając w ten sposób ryzyko chorób serca i układu krążenia. BEZ TŁUSZCZY nasz organizm nie mógłby istnieć, stanowią one jeden z budulców błony komórkowej i tkanki nerwowej, dostarczają energii, stanowią źródło substancji niezbędnych do prawidłowego rozwoju człowieka. W ślad za badaniami medycznymi można stwierdzić, że nawet wysoki poziom LDL nie grozi wystąpieniem chorób układu sercowo- naczyniowego, jeśli jednocześnie współistnieje w organizmie odpowiednio wysokie stężenie HDL. I tu z pomocą przychodzi nam właśnie dieta Śródziemnomorska, której podstawowym składnikiem jest oliwa z oliwek.

Oliwa z oliwek zawiera także duże ilości kwasu oleinowego, kwas ten powoduje spadek zachorowań na astmę i alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa. Stąd obserwuje się niższą zachorowalność na te choroby wśród mieszkańców basenu Morza Śródziemnego. Oliwa z oliwek jest bogata w witaminy A, E, D, K. Pomaga przy stwardnieniu tętnic, kamicy żółciowej, nieżycie i owrzodzeniu żołądka oraz w zaparciach a także zapobiega tworzeniu się wolnych rodników. Wspaniale oczyszcza i reguluje procesy trawienia. Spowalnia procesy starzenia oraz doskonale wpływa na wzrost kości u dzieci. Przeciwdziała zakrzepom. Powinna być stosowana przez osoby chore na cukrzycę - doskonale asymiluje cukry i wyrównuje ich poziom we krwi. Oliwa z oliwek nie zawiera soli, jest produktem bezglutenowym.

Dlatego PROFILAKTYCZNIE powinno się stosować codziennie jedną łyżkę stołową Oliwy z pierwszego tłoczenia na czczo. Oliwa z oliwek ma zbawienny wpływ na osoby palące papierosy, wypicie niewielkiej dawki oliwy lub płukanie oliwą jamy ustnej powoduje oczyszczenie z zalegających złogów nikotynowych.

Oliwa z oliwek daje doskonałe rezultaty stosowana jako kosmetyk. Smarowanie skóry oliwą Extra Virgin - surową nadaje jej zdrowy, promienny wygląd, a dobroczynne witaminy bezpośrednio wnikają w głąb. Szczególnie wspaniałe działanie odmładzające ma zawarta w oliwie witamina E naturalny antyutleniacz. Taki oliwkowy kompres powoduje wygładzenie zmarszczek, odświeża, natłuszcza, działa kojąco na skórę codziennie narażoną na działania niekorzystnych czynników atmosferycznych i stresu. W celu natłuszczenia skóry zaleca się ciepłe kąpiele z dodatkiem kilku łyżek oliwy. Jako domowy kosmetyk stosowany do kąpieli, maseczek, peelingu, substytut kremu daje wspaniałe rezultaty. Oliwkowy masaż pobudza krążenie krwi, dzięki czemu skóra będzie lepiej odżywiona i gładsza.

Wszystko po to by dłużej utrzymać w dobrym zdrowiu nasze ciało. Gdy na półkach z kosmetykami piętrzą się cudowne odmładzające specyfiki (chemia), a hasło „ZDROWA ŻYWNOŚĆ” jest mottem nie jednej Pani domu – warto poszukać rozwiązań najprostszych – PRODUKTÓW żywnościowych, które zadbają o nasze zdrowie, urodę, zastąpią farmaceutyczne preparaty witaminowe i jednocześnie będą cieszyć najwybredniejszych smakoszy. Prawdziwe zdrowie i uroda jest codziennie w zasięgu naszej ręki, trzeba tylko umiejętnie po nie sięgnąć.

^^!!INFORMACJA ZACZERPNIĘTA Z JEDNEGO Z SERWISÓW INTERNETOWYCH! ^^




 Menu
 : Strona Główna
 : rak jelita grubego-klasyfikacja
 : Rak jelita grubego-okrężnica
 : Rak jelita grubego operacja
 : rak jelita grubego zapadalność
 : Rak naciekający pęcherza moczowego
 : rak niedrobnokomórkowy płuca leczenie
 : rak płaskonabłonkowy szyjki macicy
 : Rak płuc - zdjęcie rentgenowskie
 : Rak prostaty cewka moczową
 : Rak przewodu pokarmowego objawy
 : rak szyjki macicy objawy
 : Rak a badania krwi
 : Rak brodawczakowaty tarczycy
 : Rak gruczołu krokowego
 : Rak jelita cienkiego
  • jak podlaczyc obrotomierz do ciezarowki
  • galerii slubnych
  • podzial tranzystorow
  • dam prace urbanista
  • zlewozmywak nakladany
  • CGS Drukarnia
  • torbiel modziecza
  • walory turystyczne na pojezierzach
  • Instrukcja Technics CH530
  •  . : : .
    Powered by Wordpress | Designed by Elegant WPT