Strona główna
  Rak żołądka leczenie

Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Rak żołądka leczenie





Temat: To forum to porażka szczyt absurdu
Rak, nowotwór złośliwy wywodzący się z tkanki nabłonkowej. Istnieją różnorodne
odmiany: od mało złośliwych, nie dających przerzutów, do bardzo złośliwych,
szybko rosnących. Leczenie: chirurgiczne, radioterapią), chemioterapią,
hormonalnie.
Najczęściej występujące postaci raka: rak gruczołu krokowego, rak jelita
grubego (ok. 14% wszystkich zachorowań na raka), rak krtani (rozwija się
głównie u mężczyzn w wieku 50-60 lat), rak przełyku (stanowi ok. 4% zachorowań
na raka), rak sutka (gruczoły mleczne), rak szyjki macicy, rak żołądka, rak
nerki.






Temat: Rak zoladka,guz nieoperowalny
Rak zoladka,guz nieoperowalny
Wczoraj usłyszałam cos w rodzaju wyroku dla taty.Miesiac temu wykryto guza w
zoładku,wynik wskazał na raka. Trafił do szpitala klinicznego nr 1 wr
Wrocławiu na Skłodowskiej.Otworzono jame brzuszna i zszyto,guz okazał sie
nieoperowalny,załozony tylko dren (przetoke) na czas kiedy juz sam nie bedzie
mógł jesc i trzeba bedzie karmic dojelitowo...nie umiem sobie poradzic z
takimi słowami,szukam wiec osób, które przeszły przez taka chorobe, oraz
kazdej innej drogi która sprawie ze to swiatełko jeszcze bedzie sie
paliło.Wiemm ze w kwesti raka zoładka najlepszy jest szpital uniwersytecki w
Krakowie i prof.Kulig prowadzi klinike,która jest najwyzej oceniania w
leczeniu raka zoładka,tylko jak sie dostac na konsultacje? Moze ktos z
Panstwa miał stycznosc i umiałby mi cos podpowiedziec.





Temat: Rak żołądka
Rak żołądka
U mojego taty zdiagnozowano raka żołądka,czy ktos moze mi polecić lekarza,
szpital na lasze leczenie??? Wczesniej nigdy nie chorował, wszystkie wyniki
miał zawsze super (morfologia, mocz, usg itp.) az tu nagle gastroskopia
wykazała owrzodzenie, pobrano próbki i wynik wskazuje na raka... Jesli Ktos
borykała sie z takim problem prosze o kontakt!Czy ludzie po usunieciu czesci
lub całości żoładka maja szanse jeszcze troche życ???



Temat: Kto mi to wytłumaczy?
Schemat PELF to inaczej mówiąc zestaw leków cystatycznych i w tym przypadku
jest Cisplatyna (DDP), etopozyd (VP-16), folinian wapnia (FA)i fluorouracyl (FU)
a Zofran to jest lek przeciwwymiotny. Więcej możesz poczytać na temat raka
żołądka i postępowania medycznego www.puo.pl/pdf/nowotwory_zoladka.pdf
ale wg Twojego opisu nie wiem skąd wywodzi się pierwotny nowotwór dlatego
podaje link do leczenia raka żołądka. Z tego co wyczytałem to jest to schemat
chemii wielolekowej, ale chyba nie jest to chemia paliatywna Badź mimo wszystko
dobrej myśłi i z całych sił wspieraj mamę.
Jak coś jeszcze znajdę to napiszę.
pozdrawiam Robert



Temat: Rak żołądka ponownie
Hej, z jednej strony dobrze jest usunąc jak najszybciej,z drugiej
ważne są umiejetności i doświadczenie lekarza,bo to skomplikowana i
rozlegla operacja i chyba jednak wieksze doswiadczenie maja w
Centrach Onkologii, do tego zadbaja zapewne o odpowiedni przebieg po
resekcji (chocby dożywienie pozajelitowe po operacji), w małych
szpitalach jest z tym chyba jednak gorzej...takie mam wrażenie,no
chyba że naprawde wiesz,że chirurg który miałby wykonac operacje w
tym małym szpitalu ma doświadczenie z pacjentami onkologicznymi!!
Trzymam kciuki,by zmiana była operacyjna - to niestety naprawde da
sie ocenic dopiero po otwarciu.U mojego Taty 66 lat w momencie
wykrycia wg badan zmian miała byc operacyjna,po otwarciu okazało się
to nierealne,też go nic nie bolało,miał też super wyniki krwi,
moczu, marker CEA 0,4 ,a potem szok...rak nieoperacyjny (żadne
badanie nie wykazywało np. rozsiewu na pien otrzewnej czy nacieku na
głowke trzustki).Ale nie martw sie, z doświadczenia wiem,że każdy
przypadek jest inny i należy wierzyć,że u Twojego Taty resekcja
będzie możliwa,najlepiej totalna,że potem bedzie wracał do
zdrowia!!! Ważne tez bedzie wynik histopatu i kwestia czy wezły sa
zajęte, ale trzeba wierzyc, ze będzie dobrze!!! Odezwiej sie i cała
mase informacji znajdziesz w watku "Nowoczesne leczenie raka
żołądka". Magda



Temat: RAK ŻOŁĄDKA - POMOCY!!!!!!!
Szukaj innego ośrodka. Moja mama zmarła na raka, którego zdiagnozowano na
tydzień przed jej śmiercią. Nikt jej nie pomógł. A kiedy szukałam pomocy na
pogotowiu lekarz zalecił dietę, nie słuchając, że mama od dwóch tygodni nic już
nie była w stanie jeść. W tym roku, kiedy umarła, była dwa razy w szpitalu i
cały czas korzystała z porad lekarza pierwszego kontaktu. Miała wszystkie
typowe objawy... Po jej śmierci przypadkowo spotkałam młodą kobietę, która
była już kilka lat po resekcji zoładka i leczeniu raka. Tę chorobę można
wyleczyć. Szukaj innego lekarza.Ojciec mojej koleżanki żyje już kilkanaście
lat, chociaż dawali mu trzy miesiące i lekarz, który podjął się opieracji
tylko go rozkroił i zaszył. Na szczęście poszukali innego.



Temat: gruczolakorak przerzutowy żołądka
Witam,
nie wiem czy jesteś po całkowitej czy po częściowej resekcji
żołądka. Moja mama jest po całkowitej i ma zaleconą dietę
lekkostrawną, ale nie dostała jakiejś konkretnej rozpiski. Trochę
szukałyśmy w necie co jeść. Co do zasady nie jaka rzeczy smażonych i
ciężkostrawnych. Powinno się jeść mało (małe porcje) a często 6-8
razy na dobę. U mojej mamy dochodzi jeszcze całkowity brak
apetytu... Tak naprawdę to mama eksperymentuje, próbuje róznych
rzeczy i jak się dobrze czuje to je zjada. Najczęściej je chleb
jasny z chudą szynką, pomidory, zupy na chudym mięsie (indyk,
kurczak), mięso z tych zup, ziemniaki, drobny makaron, czasem jakieś
rzeczy garmażeryjne np pierogi itp - ale moja mama jest już 3
miesiące po operacji i aktualnie w trakcie chemii.
pozdrawiam i życzę zdrowia, polecam też wątek nowoczesne leczenie
raka żołądka - jest tam dużo przydatnych informacji.
Czy wiesz jaki będziesz miała dalszy tok leczenia?



Temat: Rak płuc -zaparcia ?
Witaj. Ja polecam kapsaicynę domowej produkcji. Po pierwsze - ma
działanie przeczyszczające (początkowo). Po drugie, równie ważne,
ma działanie antynowotworowe przy raku płuc (nie tylko). Nasz
eksperyment z kapsaicyną, jak na razie, jest bardzo udany.
Przepis na kapsaicynę znajdziesz w wątku dot. nowoczesnego leczenia
raka żołądka.
Pozdrawiam



Temat: Rak żołądka-czy to koniec...?
Ciesze sie, ze Komus sie udaje z ta choroba wygrac i oby Twoje
leczenie zakonczyło sie sukcesem bo juz zupełnie zwatpiłam w te 20%
przypadków wyleczenia w raku żoładka. Wiem kazdy przypadke jest
inny.. inny rodzaj raka, inny zasieg, inna rozległosc...niestety
wiem jedno ze przypadki nieresekcyjne lub gdy operacja była tylko
czesciowa koncza sie zawsze tak samo...niestety rak zoladka jesli w
pore nie został wykryty, wyciety i poddany chemi lub/i radioterapii
nie daje szans, Ty miałaś to szczęscie że jestes po operacji i bede
modlic sie by kolejne badania juz zawsze były ok! Takich przykładów
potrzeba na tym forum, szczególnie w watku "rak zoładka" bo niestety
jak niedawno przejrzałam cały ansz watek to strasznie duzo osób z
tego watku odeszło... od pierwszych chwil wykrycia raka zoładka
słyszałam "nieoperacyjny rak trzustki i zoładka rokuje bardzo źle"
ale czlowiek zawsze wierzy - ja tez, jednak słowa tych lekarzy sie
sprawdziły to tylko kwestia czasu ile dane bedzie naszym bliskim
zyc...i jak pokazuje przykład Beaty starsznie smutny zaledwie 74 dni
od diagnozy po okresy 2 lat w innych przypadkach. Ty walcz i musisz
wierzyć, że wygrasz - ktoś musi, skąś te 20% wzieli!!!



Temat: Rak żołądka-czy to koniec...?
Ah a w razie potrzeby moze odszukaj na forum watku "nowoczesne
leczenie raka zoładka" tam było przeszło 300 wpisów od róznych osób,
które zmagały lub zmagaja sie z tym rakiem - napewno jest tam wiele
cennych uwag.



Temat: chyba zwariuje
chyba zwariuje
Nie jestem na nic powazniejszego chora, ale bez przerwy slysze
dookola, ze ktos ma raka. W mojej rodzinie 4 osoby zeszly na
nowotwory. Brat na raka kosci w wieku 6 lat, dziadek na raka pluc
(ale cale zycie palil po 2 paczki dziennie), dwie dalsze ciotki na
raka piersi a aktualnie brat mojej babci jest w fazie terminalnej
raka zoladka. Niedawno sasiadka miala amputowane obie piersi.
Sasiadka moich rodzicow wlasnie wykryla raka szyjki macicy. Tesciowa
ma podejrzenie zlozliwych guzow na jajnikach. Znajoma z kursu ma tez
raka zoladka i lekarze zaprzestali leczenia bo nic sie nie da zrobic.
Doslownie dzien w dzien slysze, ze ktos ma taki albo iny nowotwor. Od
znajomych slysze, ze marnie wygladam bo mam podkrazone oczy i
schudlam. Wyniki mam w normie, jedynie lagodne guzki tarczycy nie
daja mi spokoju bo nie robilam biopsji (lekarze odradzaja bo za male
zeby sie dokladnie wkluc). A teraz ciagle sie zamartwiam, ze i ja
pewnego dnia zachoruje.



Temat: Bardzo proszę, spójrzcie na moje nowe wyniki.
Tłumaczenie
Nie wiem, czy to komuś się przyda. Ale wrzucam tłumaczenie.

Tłumaczenie z „Leben mit Hashimoto-Thyreoiditis”
Złośliwa anemia (s. 54)

"Przy złośliwej anemii chodzi o autoimmunologiczne zapalenie błon
śluzowych żołądka. Obok niedokrwistości mogą pojawić się także
dolegliwości żołądka, zaczerwienienie języka oraz pieczenie języka.
Mogą wystąpić także słabość, zmęczenie, rozwolnienie i duszności
oraz nadwrażliwość skóry. Do diagnozy niezbędne jest ustalenie we
krwi przeciwciał przeciw tkankom błon śluzowych żołądka.Także
ustalenie poziomu witaminy B12 i hormonów żołądkowych jest pomocne.
Wziernikowanie żołądka z pobraniem tkanki pokazuje typowe zmiany
objętych zapaleniem bon żołądka. Leczenie tabletkami lub zastrzykami
z witaminy B12 może zlikwidować te symptomy. Wówczas
autoimmunologiczne zapalenie błon śluzowych żołądka po latach, w
pojedynczych przypadkach, może wyzwolić raka żołądka, regularne
wziernikowanie żołądka jest więc niezbędne".




Temat: Dobry onkolog Łódź - rak żołądka
Dobry onkolog Łódź - rak żołądka
Witam,
Moja bacia (wiek 90 lat) jest właśnie po gastroskopii podczas której stwierdzono nowotwór żołądka w środkowej części trzonu zamykający światło przewodu pokarmowego. Rodzaj nowotworu będzie ustalony w badaniu histopatologicznym - wyniki za ok. 10 dni.
No i właśnie: potrzebuję namiary na dobrego onkologa w Łodzi, ktory na podstawie tych wyników, wieku i stanu zdrowia babci będzie potrafił ocenić: czy można próbować to leczyć operacyjnie (resekcja żołądka, regionalnych węzłów chłonnych etc) czy też w tym wieku jedynym rozwiązaniem jest leczenie objawowe (leczenie objawow bez eliminowania przyczyny choroby).
Dodam jeszcze że pomimo zaawansowanego wieku babcia nie ma absolutnie żadnych kłopotów zdrowotnych, kardiologicznych etc z góry wykluczających możliwość operacji.
pozdrawiam,



Temat: Terapia Gersona, leczenie raka FILM !!!!!!
Terapia Gersona w leczeniu rak brodawki Watera...
Witam!
ok 2 tyg temu zdiagnozowano u mojego ojca raka brodawki Watera. Miał to szczęście, iż nie stwierdzono u niego przerzutów i zakwalifikowano na zabieg chirurgiczny, który odbył się wczoraj. Usunięto mu 2/3 trzustki, dwunastnicę, część żołądka, niestety nie udało się w całości usunąć 'ścierwa', gdyż naciekał na jakieś ważne organy (tak naprawdę jeszcze nie do końca jestem poinformowany, gdyż nie mogę być przy ojcu w tym momencie), w każdym razie dalej czeka go chemia. Niestety czytałem, że w przypadku raka trzustki na niewiele się to zdaje.

Czy może jest ktoś w stanie ocenić, czy w przypadku ojca można zastosować terapię Gersona (chodzi mi oczywiście o brak wyżej wymienionych organów) i ewentualne rokowania w takim przypadku.

Jeśli ktoś posiada również doświadczenia z kliniką Terapii Gersona na Węgrzech bardzo proszę o informacje, gdyż tam postaram się ojca poddać leczeniu.
Ogólnie wspomnę, że operację jego organizm zniósł bardzo dobrze i dziś był już w stanie tato spacerować odrobinę po oddziale pooperacyjnym.

Za pomoc dziękuję.



Temat: Rak żołądka-czy to koniec...?
Witam...ja również jestem po resekcji zołądka <rak>,operacje miałam
w lipcu tego roku ,obecnie jestem po czwartym kursie hemii a zostały
jeszcze dwa kursy i myślę że to będzie koniec leczenia bo czuje sie
b.dobrze,także dopuki walka trwa to mamy szansę,bądż przy żonie i
nie dopuszczajcie myśli że będzie żle ,musi byc tylko dobrze!
Ja od poczatku choroby wiem że to rak bo sama z nim walczę ,na
początku to nie docierało do mnie ale teraz jestem już silniejsza
psychicznie i daje radę a ty pamietaj rak żołądka to nie znaczy
koniec to początek walki którą można wygrać,GŁOWA DO GÓRY -
pozdrawiam Anka



Temat: głośny brzuch
To jeszcze raz ja.
H. pylori może powodować owrzodzenie żołądka i dwunastnicy, w niektórych
przypadkach nawet i raka żołądka, ale z IBS nie ma nic wspólnego. Z tego co
wiem, nie stosuje się leczenia (eradykacji antybiotykami), jeżeli nie ma
objawów ze strony żołądka, ani nie było w rodzinie raka żołądka - ale ja nie
jestem lekarzem. Jest na ten temat na stronie
www.borgis.pl/czytelnia/med._rodz/2002/06/02/.php
knk



Temat: Jak rozpoznac raka jelita grubego lub odbytu?
Proszę Was ! Nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Jaka morfologia,
markery ? Moja mama (co prawda rak żołądka) miała wszystko w jak
najlepszej normie, i właśnie dlatego leczyli ją długo lekami
przeciwrzodowymi a w jednym z nich w ulotce napisane było że może
utrudniać wykrycie raka żołądka. Niestety później okazało się
najgorsze ale już za późno.. Kampanie zachęcają do robienia
profilaktycznie kolonoskopii nawet jak wszystko inne nie wskazuje
na r.j.g Przed oczami mam plakat który wisi w CO na chemioterapii
dziennej JAN KOBUSZEWSKI tylko dlatego że wcześnie zrobił to
badanie zwycięsko zakończył leczenie. Zachęcam do robienia
profilaktycznie kolonoskopii i nie tylko, i to na dobrym sprzęcie
Moja mama na opisie z USG miała napisane że śledziona nie
powiększona której NIE MIAŁA OD DWÓCH LAT ponieważ była usunięta
operacyjnie. Lekarz który dwa lata później wykonywał USG bardzo
zaskoczony był moim telefonem tłumaczył się że ma słaby sprzęt a
też czasami może byc ona przysłonięta jelitami i jej mogło nie
widać więc dlaczego napisał że nie powiększona? Nóż się w kieszeni
otwiera jak sobie myślę o naszej służbie zdrowia !!!



Temat: ob!
Mało wiarygodne badanie jesli chodzi o stany nowotworowe - na
chemioterapii i onkologii robili je sporadycznie twierdzac ze nic
nie wnosi...i faktycznie Tatuś umierał na zaawansownego raka zoładka
a miał OB na poziomie 8-15. Gdy wykryto raka zoładka (guz o srednicy
blisko 8.5cm) a OB 10. Zreszta to samo było z markerem CEA najwyzszy
poziom miał 1,6 a wiec w normie... Ja miałam ostatnio infekcje drog
moczowych a OB 9, za to badanie moczu i jego posiew jasno wskazywał
na infekcje z licznymi bakteriami i konieczny był antybiogram oraz
leczenie...no ale może to kwestia osoby! Moze jędruch napisze Ci coś
wiecej!



Temat: ob!
Beatko wybacz ale na podstawie markerów i obrazu rezonasu czy
tomografu nie mozna mieć pewnosci ze nie ma raka lub ze jest -
powinna zostac pobrana biopsja i okreslony typ raka!!! Moj Tata miał
idealne markery i TK wskazujace ciagle tylko na raka zoładka, wg TK
czy nawet PET_CT nie było zadnych przerzutów, a co dopiero po
powtórnym otwarciu jamy brzusznej okazało sie,że jest rozsiew
drobnoguzkowy w otrzewnej (PET nie wykazał nic a jest podobno
najbardziej czuły w kwestii diagnozowania zmian nowtoworowych),
potem powrót na chemie - markery znów w granicy 0,4-0,8 a wiec super
i TK tez nie wskazujace na przerzuty a te były wiec wybacz ale dla
mnie podstawa dla Twojego Taty jest biopsja i okreslenie czy ta
zmiana na watrobie jest przerzutem z raka pierwotnego czy moze nowym
ogniskiem choroby, a moze w ogóle nie jest zmiana nowotworowa, dla
mnie to skandal co piszesz! Jak mozna na podstawie jeszcze
opisu "rawodopodobie meta" uznac ze to rak i podawac chemie, a moze
to inny typ raka i na ta chemie nie zareaguje i niepotrzebnie
organizm Twojego Taty bedzie oslabiany! Leczenie onkologiczne w
POlsce to tragedia...z bardzo nielicznymi wyjatkami lekarzy z
powolania, którzy poswiecaja sie pacjentowi jak moga i próbuja
walczyc, pozostali traktuja jak schemat i potrafia leczyc bez
diagnozowania...a to woła o pomste do nieba! Stad naprawdenie mozesz
brac pod uwage OB, markerów czy nawet tak watpliwego opisu TK - to
niestety o niczym konkretnie nie swiadczy! Na forum znajdziesz mase
postów, ze markery były ok. a rak był, sie rozwijał i ludzie
odeszli...wiec walczcie o biopsje o to by ktos raz konkretnie
ustalił co to jest!!!



Temat: Palący - prośba o nie trucie.
Jeśli chodzi o palaczy jestem bezwzględna i bedę ich tępiła. Nie widze powodu,
abym codziennie rano przychodząc do pracy musiała wentylować się smrodem ich
papierosów! Nikt mi nie wmówi, że rzucając palenie można nagle umrzeć. Czuje
sie , owszem, dyskomfort, ale to sprawa palacza. Osobiście uważam, że palacz za
wszystkie choroby będące następstwem jego nałogu odpowiada sam i za leczenie
ich powinien płacić z własnej kieszeni.
Zawał ( leczenie zabiegowe PTCA), nowotwory płuc ( chemioterapia, radioterapia,
leczenie chirurgiczne), rak żołądka, krtani ( leczenie podobne), przewlekła
niewydolność oskrzeli, astma, zespoły paraastmatyczne, rozedma płuc - to
choroby głównie palaczy. A leczenie jest drogie, dużo droższe niż najwyższe
nawet skłądki ubezpieczeniowe ściągane przez 30 lat.
Jeśli więc chcesz palić i zachorujesz to płać za leczenie, albo licz sie z tym,
że przy deficycie procedur wysokospecjalistycznych ( jestesmy krajem biednym a
w ssłużbie zdrowia pieniędzy brakuje na wszystko) do leczenia zakwalifikuje
się osobę niepalącą.
Życzę zdrowia, chociaż nie sądzę, abyś wypalając 60 papierosów dziennie je miał.



Temat: Siemie lniane i wrzód żołądka
Gość portalu: jurek napisał(a):

> Gość portalu: Artur napisał(a):
>
> W mojej opinii biopsje ze sluzowki zoladka wychodza pozytywnie tylko wtedy
gdy
>
> nasilenie choroby jest naprawde
> > duze.
>
> Z tego co wiem to biopsje wrzodow robi sie po to zeby sprawdzic czy nie jest
to
>
> postac wrzodziejaca raka zoladka.

Niezupelnie, bo biopsja moze miec rozne cele. Jezeli jest podejrzenie raka to
bieze sie biopsje na badania pod mikroskopem.
Ale material bioptyczny moze by tez uzyty dla szukania bakterii i to tego
odnosi sie moj post. H.pylori siedzi zwykle gleboko pod sluzowka zoladka i
trzeba gleboko po niego siegac.
Ale jak juz wspomnialem nie trzeba obecnie robic biopsji by stwierdzic
infekcje. So metody mniej inwazyjne takie jak proba oddechowa albo badanie na
przeciwciala.
Wg tego co mi sie wydaje to mozna od razu zalozyc ze pacjent z typowymi
objawami ma infekcje bo przy typowych objawach infekcja jest stwierdzana w 80-
90% a czulosc testow diagnostycznych jest tez gdzies kolo tego albo nawet duzo
mniej. Czasem bakterie znajduje sie dopiero po 10 gastroskopiach z biopsja bo
wczesniej lekarz nie mial szczescia wziac wycinka z odpowiednio duza iloscia
bakterii. Wiec po co robic te testy?

Ale lekarze robia, bo taka tradycja - inaczej nie ma leczenia.




Temat: Zapalenie żołądka- psychiatra czy psycholog
Zapalenie żołądka- psychiatra czy psycholog
Kochani, moj maz ma od zawsze zapalenie zoladka: praktycznie od dziecinstwa. Chirurg stwierdzil, ze podejrzewa przyczyny nerwicowe. Do kogo powinien zwrocic sie maz- do psychiatry czy psychologa? (Poznan)
"Normalne" leczenie nie pomaga (helicobacter byl, wytluklismy go a zapalenie jak bylo tak jest)
Dodam, ze ojciec meza zmarl na raka żołądka.



Temat: Pasażer zapłaci mandat za jazdę bez pasów!
Aha - jak
> ktoś nie zapiął pasów, miał wypadek i przeżył, to niech się leczy
za swoje
€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

aha,a samobojcow leczy sie na koszt Panstwa
na koszt Panstwa leczy sie takze osoby,ktore dostaly raka pluc na
skutek palenia papierosow,dostaly raka zoladka na skutek jedzenia
Mentosow i popijania Cola,maja chorobliwa nadwage na skutek wlasnego
obzarstwa
albo wszystkich ubezpieczonych leczymy za darmo(lub przynajmniej
udajemy,ze to robimy),albo nikogo

ps.a tak w ogole jestem za zniesieniem obowiazkowego ubezpieczenia
zdrowotnego




Temat: Pytanie do Jędrucha jeszcze raz
Pytanie do Jędrucha jeszcze raz
Pozwolę sobie jeszcze raz skorzystać z Pana wiedzy i doświadczenia.
Jak wspominałam mąż był operowany z powdu raka żołądka, bez
przerzutów odległych. Mąż coraz gorzej znosił II kurs DCF, za paną
radą rozmawiałam z lekarzem prowadzącym. W ostatni wtorek podjęto
decyzję o przerwaniu leczenia twierdząc że leczenie za bardzo go
obciąża i tak naprawdę ponieważ nie widzą w tej chwili choroby to
nie są w stanie ocenić czy chemia przynosi jakieś efekty.
Powiem szczerze mam ogromne wątpliwości, 20lat temu walcząc z
nasienniakie jądra lekarz prowadzący (już niestety nieżyjący docent
Madej) tłumaczył nam wszystko tak że nie mielismy wątpliwości a w
tej chorobie usłyszałam że gdyby mąż był operowany 3 lata temu to
nawet nikt by nie próbował go dalej leczyć bo wtedy nawet nie
próbowano podejmować się leczenia.Ja wiem że cięzko jest
kwestionować decyzje kolegów po fachu nie znając szczegółów ale
proszę mi podpowiedzieć czy szukać innego lekarza w celu
potwierdzeniu , czy oprzeć się wyłącznie na zaleceniach chirurga
który operował męża a do którego mamy się zgłosić się po dalsze
zwolnienie. Nie wyznaczono nam nawet terminu wizyty kontrolnej u
onkologa.
Pozdrawiam i przepraszam za trudne pytania.
Maria



Temat: ziołowy lek ALVEO firmy Akuna-czy ktoś słyszał????
To Twój wybór, ale nie ma takiego cudownego srodka!!! wszystkie te
srodki to tylko zerowanie na nieszczesciu ludzi.Mój Tatus tez
stosował rózne srodki bo jego siostra, kuzynka z USA przysyłała a to
sok NONI,a to Vilcacora, BioBran 1000, Flavon, krzem itp. i naprawde
nie dało to efektów. Tylko standardowe leczenie ma przy raku sens -
chorurgia, radioterapia i chemia, tylko to daje szanse!!! A biorac
chemie owszem mozna zadbac o oczyszczenie i zregenerowac siły wg
mnie lepiej działał BetaGlukan (i duzo tanszy) oraz Spirulina i
Iskial, witamina C 1000, selen+wit. E bo tata rzez cały czas brania
chemii (a miał te naprawde silne) nie miał problemów z zaniskimi
wynikami. Nie wierz naprawdę w żadne cudowne środki wiem to na swoim
przykładzie, nawet niektóre wciaz mi zostały, notabene ostatnio
rozmawiałam z jednym takim dystrybutorem opowiedziałam historie Taty
(zaawansowany i nieoperacyjny rak zoładka) i sam przyznał mi
rację,że to suplementy które nie zwalcza raka a zalecił mi je
wykorzystac profilaktycznie ciekawe ze stosujac takie same dawki a
nawet wieksze niz te które Tata miał stosowac walczac z rakiem...:-
((( Smutne to,że wciaz sa tacy ludzie co wpierają,że można kupić coś
co uzdrowi nas z raka...KŁAMSTWA zreszta było sporo programów na ten
temat w TV i m.in. jeden dotyczył Alveo, to zwykłe naciągactwo!!!
Mój Tatus odszedł po 20 m-cach walki z rakiem zoładka i jakoś nie
zapobiegło to wznowie i przerzutom. Niestety takie sa realia, a na
forum sa takze inne watki na ten temat sprawdz w archiwum i
przekonasz sie,że moja opinia nie jest pojedyncza.



Temat: jak bulimia niszczy ciało?
chcesz wiedziec???...prosze bardzo...rozlegulowany metabolizm, wrzody zoladka,
rak przlyku i zoladka, pruchnica, bakterie a co za tym idzie rak jamy
usnej...ciagle bole zoladka, spuchniete nogi, twarz...ogolne oslabienie i
pewnie jeszce duzo innych...
mnie dotyczy tylko spuchniete nogi, bo w pore sie opamietalam i zaczelam sie
leczyc...praktycznie ztlamsilam prawie to chorubsko w zarodku...chodze do
psychologa i psychiatry...Tobie tez to radze, bo taka terapia naprawde
pomaga!!!!!



Temat: endometrioza
niestety to ja w przeciwienstwie do lekarzy jestem
uczciwa.Poczytajcie o przywrach na necie i bedziecie wiedzialy.Na
Was nie chce zarobic bo jedna rzecz jaka robie to podaje Wam nazwy
suplementow ,i jak chcecie to moge za Was wyslac zamowienie albo
zrobicie to same na dodatek przesylke dostarcza kurier i jemu
placicie.Ja moge jedynie Was rekomendowac na klubowicza tak jak ja
jestem.poniewaz nie chce reklamowac firmy ktora jest juz 10 lat w
Polsce,dlatego nie podaje szczegolow.Zaznaczam,ze podlozem
wszystkich chorob sa pasozyty,grzyby,wirusy i skoro twierdzicie ,ze
chce naciagnac Was to odpowiedzcie sobie same ile lat sie leczycie i
nic z tego.Lekarze jedyna rzecz co robia to operuja i znow jak
bumerang problem nawraca.Czyli co ,dobrze lecza? Sa skuteczni? Tez
jetsem ofiara ich leczenia a wlasciwie udawania ,ze lecza i dlatego
ten temat mnie zainteresowal i chce ludziom uswiadamiac jak maja sie
leczys lub spojrzec na medycyne trzezwo.Jestem wlasnie po lekturze
na necie na temat leku o nazwie NOLVADEX -szok lek ktory ma leczyc z
raka piersi powoduje po 2-3 letnim stosowaniu
raka :macicy,watroby,zoladka,okreznicy i odbytu.Przemysl
Farmaceutyczny to potega,wiec czlowiek jako jednostka sie nie liczy
a udawaniwe,ze sie ich leczy to ich specjalnosc.Moze wlasnie Wy
jestescie ich przedsawicielkami.?



Temat: paskudny rak, prosze o pomoc..
jeśli to jest stage 4...niestety przykro mi...ta chemioterapia ma charakter
wspomagajacy...naprawde niewiele da się tu zdziałać...wszystkie te ziołowe
terapie i im podobne to tylko topienie pieniędzy w rekach szarlatanów
żerujących na ludzkim nieszczęściu...owszem może wzmocniają, przedłużają
życie..ale nie leczą...nie stage 4...coś wiem na ten temat już, rak nie omija
rodzin lekarzy...a zabiegi chirurgiczne o charakterze paliatywnym czyli
przynoszącym ulgę i przedłużenie życia też trwaja czasem po kilka
godzin...niestety wyniki odległe leczenia raka zaawansowanego żołądka nie są
zadowalające..tylko 20%chorych przeżywa 5lat...Ale z całego serca życzę cudu!



Temat: Dlaczego w Polsce jest tak mało wyleczeń?
Dlaczego w Polsce jest tak mało wyleczeń?
Kiedy czytam sobie zagraniczne serwisy dotyczące nowotworów to odsetek
wyleczeń jest porażająco wyższy niz Polsce. I zastanawiam sie, dlaczego tak
się dzieje.
Oczywiście na pewno z tego że te nowotwory wykrywane są we wczesniejszym
stadium.
No ale chyba przecież nikt nie robi badań przesiewowych pod katem r.trzustki
a ostatnio gdzieś znalazłam info, że w Japonii w niektórych osrodkach odsetek
wyleczonych sięga 15%.
Tak samo jesli chodzi o raka żołądka - czy tam robi się profilaktycznie
gastroskopię czy rektoskopię?
To samo jesli chodzi o raka płuc. W Polsce jest tragicznie, na Zachodzie o
wiele lepiej :-( A przecież u nas też ludzie robią RTG :-( To co, jesli ktoś
chce wykryć raka płuc we wczesnym, dającym duze szanse stadium, powinien
robić TK na własną rekę?

Metody leczenia są w przypadku wielu nowotworów takie same na całym
świecie.No więc dlaczego, skoro jest tak dobrze, jest tak źle:-(((




Temat: Leczenie nowotworów preparatami Joalis
scept89 napisał:

> lomo81 napisał:
> > Osoba prowadząca konsultację sama miała czerniaka złosliwego z
> > przerzutami i obecnie po 2,5 latach walki przerzutów nie ma.
>
> Na a to jest najostrzejszy noz na swiecie, sam sprzedawca tak
mowi. Kupisz?
>
> Strona z USA owej 'firmy':
> www.controlledinnercleansing.com/welcome-to-joalis-us.html
> milczy jak kamien o leczeniu jakichkolwiek nowotowrow. Z prostego
powodu:
> reklamujac swoje badziewie jako lek antynowotworowy poszli by z
torbami za
> falszywa reklame po pierwszym pacjencie.
>
> > Warunek to brak operacji i radioterapii...
>
> No to sie nadaje do zgloszenia do prokuratury/Izby lekarskej.
>
> Pozdr

Polska strona tez nic nie mowi na temat raka (i cale szczescie)
Ja rozumiem,ze tonacy brzytwy sie chwyta, ale trzeba miec choc
troche zdrowego rozsadku!
www.joalis.pl/wstepna_charakterystyka_medycyny_detoksykacyjnej.html
Z tej strony ewidentnie wynika, ze chodzi o robienie pieniedzy
(duzych pieniedzy) dzieki zerowaniu na naiwnosci ludzkiej.
Czy to wlasnie ten "konsultant" zdiagnozowal raka zoladka?
pzdr
PS Scept89, zauwaz, ze oni nie maja pacjentow, ono maja KLIENTOW,
jak sami pisza na polskiej stronie.



Temat: Prosze o pomoc!!!!
U pacjenta zostały stwierdzone zmiany ogniskowe odpowiadające swym obrazem
przerzutom do mózgu raka mającego inne ognisko pierwotne (np. rak płuca,
czerniak, rak żołądka, lub inny).

Przerzutom towarzyszy obrzęk mózgu - zostanie najprawdopodobniej włączone
leczenie sterydami, by go zlikwidować.




Temat: Uwaga na oberony !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Uwaga na oberony !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Witam
Moja mama jest chora na raka żółądka, wielokrotnie badała się na oberonie i nic nie wykryło. Jak już były przerzuty to oberon pokazał lekki stan zapalny. W innym mieście znajoma, która też ma raka również badała się na oberonie i nic nie wykazało. Dokładne szczegóły będą dostępne na mojej stronie internetowej, którą przygotowuję. Dodam, że były to oryginalne oberony a w jednym przypadku oberon obsługiwała doktor nauk medycznych. Jeżeli oberon wykryje wam jakieś drobne choroby to dobrze, ale gorzej jak nie wykryje np. raka i opóźnicie jego leczenie.



Temat: helicobakter pylori
bakterie sie leczy przeważnie wtedy gdy powoduje objawy i stany zapalne
żołądka ( wychodzi w gastoskopii ale nie tylko )2 antybiotykami plus lekiem
zobojątniającym kwas w żołądku... konsekwencje no coż... z tego co mi wiadomo a
lecze sie na zołądek już długo i byłam u rożnych gastrologów kiedyś mówi że
lepiej mieć bakterie bo wtedy bierzesz antybiotyki i po kłopocie teraz ja np.
nie mam i mówią że to dobrze że jej nie mam bo bakteria ( zaznaczam
oczywiście jak nie leczysz choroby) może doprowadzać do raka żołądka dziś mówią
mi że lepiej jest jej nie mieć... ale wielu ludzi ją ma i nawet o tym nie wie
i jest ok gdy nie powoduje objawów a jeśli występują to trzeba sie leczyć a są
i tacy jak ja którzy mają np. refluks zółć w zołądku a nie mają bakterii i też
mają objawy zoałądkowe



Temat: badania okresowe - cytologia
Pracodawca nie ma wglądu w wyniki badań , otrzymuje tylko zaświadczenie lekarskie stwierdzające ,że w wyniku badania lekarskiego i oceny narażeń występujących na stanowisku pracy osoba badana jest zdolna do wykonywania pracy na danym stanowisku, czy też utraciła tę zdolność.
W związku z powyższym nie rozumiem czemu mają służyć badania cytologiczne i mammograficzne u kobiet /poza uszczęśliwianiem kogoś na siłę i odbieraniem mu prawa do wolności decydowania o swoim zdrowiu i życiu , a więc traktowaniem mnie mnie jako człowieka ubezwłasnowolnionego /.
Pytam również dlaczego mamy poddawać się obowiązkowo tym akurat badaniom , a nie np. kolonoskopii /rak jelita grubego / gastroskopii
/rak żołądka/ , dla panów obowiązkowe badania per rectum dla wykluczenia raka prostaty , itd. ... można wymieniać jeszcze długo .
Co będzie oznaczać wykrycie choroby dla pracowni8ka i pracodawcy ? Orzeczenie niezdolności do pracy ? A rentę to mi przyznają ? Z pewnością nie ! Znacie ostatni przypadek bodajże kolegi chyba z Poznania, którego żona choruje na tę straszną chorobę i nie ma przyznanej renty / brakuje im środków na dalsze leczenie/.
Nie miałabym nic przeciwko tym badaniom i każdym innym , jakie zafundować chciałby mi pracodawca lub minister zdrowia , ale wyłącznie na zasadzie dobrowolności a nie przymusu. Przymusowe badania zrozumiałabym wyłącznie w przypadku zagrożeń chorobami zakaźnymi i to takimi , którymi można zarazić się np. w wyniku kontaktów bezpośrednich.
Rozpisałam się trochę być może za dużo, ale musiałam wyrzucić z siebie tę złość. Jestem bardzo czuła na wszelkie przymusy.



Temat: Największy stołeczny szpital nie przyjmuje pacj...
Rozumiem, że nie masz wiele wspólnego z medycyną kliniczną, przynajmniej w
polskich warunkach. Gdybyś miała, to pewnie nie uszłoby Twojej uwadze, że w
związku z załamaniem się systemu opieki zdrowotnej w Polsce opieka podstawowa
nie istnieje i wykonanie ambulatoryjnej diagnostyki u chorego z mocnym
podejrzeniem np. raka jelita grubego, z ostrym rzutem reumatoidalnego zapalenia
stawów, z cieżką niedokrwistością o niejasnej przyczynie itp (przykłady wzięte
z życia, z ostatnich kilku tygodni) jest praktycznie niewykonalne. Ciekaw
jestem, czy chciałabys sama znaleźć się w sytuacji chorego np. z podejrzeniem
raka żołądka: najpierw czekanie na lekarza pierwszego kontaktu, potem
skierowanie do gastroenterologa, potem, jeśli chory nie wtargnie z nożem do
gabinetu - miesiące czekania na wizytę, potem czekanie na gastroskopię itp.
itd. Przeciętny chory nie jest w stanie tego obejść. Rodziny i chorzy o tym
wiedzą i trzymają się zębami i pazurami oddziału szpitalnego, który jest jedyną
szansą na zrobienie badań i dojśćie do jakiejś konkluzji. Być może pracujesz w
Zakładzie Patologii lub w oddziale nie cieszącym się zbyt dobrą renomą i
problemy kontaktu z rodzinami i z chorym są Ci z gruntu obce. W większości
oddziałów internistycznych próby wypisania chorego z zaleceniem dalszej
diagnostyki lub leczenia w warunkach ambulatoryjnych powodują ostre spięcia,
skargi, awantury itp. Jeśli ktos chce się w to bawić to może sobie na to
pozwolić. Większośc woli położyć uszy po sobie i nie prowokować zadrażnień,
zwłaszcza, że trudno nie współczuc zagubionym w dżungli opieki zdrowotnej
chorym ludziom. Pozdrawiam.



Temat: Zapalenie żołądka- psychiatra czy psycholog
antidotumm napisała:

> Dodam, ze ojciec meza zmarl na raka żołądka.

Byc moze stad takie "zwichrowanie" na tym punkcie - to wielki, moze
nieuswiadomiony strach. Ja bym polecala wizyte u jakiegokolwiek specjalisty -
psychiatra czy psycholog - oni po rozmowie majac lepszy oglad sytuacji moga
zdecydowac czy leczyc to farmakologicznie (leki podawane przy nerwicy - to
psychiatra) czy tez terapeutyzowac, uswiadamiac i pokonywac lęk (to psycholog-
psychoterapeuta).




Temat: Chełmiski szpital
Leczyli moją babcie na POLIPA GARDŁA 2 LATA!!!!!! W końcu rodzice zawieżli ją
do Bydgoszczy gdzie stwierdzono RAKA ŻOŁĄDKA!. Lekarz po zakończeniu operacji
powiedział, że gdyby poł roku wcześnie się odbyła to babcia może by z tego
wyszła ale teraz jest za dużo przerzutow i nic nie da się zrobić. Jednym słowem
szpital w Chełmnie to rakarnia no z malutkimi wyjątkami bo jest tam kilku co
wiedzą jak leczyć ale 90% to na weterynari chyba powinno iść i psy i koty
leczyć.



Temat: bardzo proszę o Wasze zdanie
bardzo proszę o Wasze zdanie
mojej mama w styczniu miała resekcję żołądka z powodu raka żołądka
(podobno w stosunkowo wczesnym stadium), następnie byla chemio- i
radioterapia, wyniki na koniec leczenia byly dobre i miała zgłosić
się na wizytę kontrolną w grudniu

2,5 tygodnia temu miała atak padaczkowy i wykryto u niej padaczkę
późną. Zrobiono jej zwykła tomografie głowy i tomografie z
kontrastem i nie pokazały one żadnych przerzutów. Kazano jej jednak
zrobić jeszcze rezonans i wizytę na NFZ mamy doopiero na 1 grudnia
co jest strasznie późno jeśli np. okazałoby się, że są to jednak
przerzuty. Próbowałam zapisać mamę prywatnie, ale niestety nawet tu
terminy są pod koniec listopada, co prawda w jednym udało mi się
zapisać ją na 19listopada, ale to jest tylko 12 dni wcześniej, więc
nie wiem czy to gra tak dużą rolę i czy jest sens płacić tyle kasy
skoro to tylko 12 dni różnicy. Może ktoś się bardziej orientuje czy
te 12 dni mogą dużo zmienić?
a po za tym czy w takiej sytuacji to konieczny jest rezonans 1,5T
czy wystarczy ten 0,3 T, bo na ten "słabszy" terminy są dużo
wcześniejsze



Temat: proszę poradzcie, co z tym bólem!
Ewo, wiara czyni cuda. Ludzie bioracy placebo i wierzacy w jego skutecznosc
mieli lepsze wyniki leczenia. Dr Burzynski z Houston oparl swa teorie leczenia
raka antineoplastonem na terapii dozylnej z komponentow moczu.Tutaj widze pewna
logike. Jednak nie w piciu moczu bo wysoka kwasowosc zoladka zabija wszelkie,
istniejace lub nie, enzymy, bialka.Mowi sie ze Amerykanie maja najdrozszy mocz
swiata, wydaja miliardy na witaminy i wiekszosc z nich idzie do moczu
niezaabsorbowana przez organizm.



Temat: AIG czyli Amerykańskie Igrzyska Gniewu
„Pan kotek był chory...”- diagnoza.
Doktorów mamy wielu, ale żaden nie bierze się za istotę choroby ,
wskazując na mniej istotne „komponenty” przyczyn zapaści.

To nowotwór „bąblowiec spekulacyjny”:) o znanej genezie,
charakteryzuje się ostrym przebiegiem wyniszczającym cały organizm.
Po pozornym wyleczeniu, remisji, następuje coraz szybciej i coraz
silniej recydywa. Leczenie rokujące poprawę – chirurgiczne.

To z czym mamy do czynienia dzisiaj, przypomina sytuację gdy choremu
na raka żołądka diagnozuje się niestrawność i przepisuje dietę
niskotłuszczową.

Pasuje tutaj wierszyk Stanisława Jachowicza jak ulał

pl.wikisource.org/wiki/Pan_kotek_by%C5%82_chory



Temat: jelito drazliwe
To zapchaj dziura niedouczonych lekarzy
To nie jest choroba, to zespół objawów.
Jak lekarz nie wie co ci jest, albo nie chce cię leczyć
to mówi "jelito drażliwe".
Ty idziesz do drugiego, trzeciego , piątego, potem przestajesz.
Po 10 latach dowiadujesz się , ze masz : raka żołądka, albo trzustki, albo
jelita grubego, albo duże kamienie żółciowe, albo jeszcze gorszą chorobę.
I wtedy lekarz ci mówi , że trzeba było przyjść 10 lat temu.



Temat: Co sądzicie o szp. onkologicznym w Gdyni?
Co sądzicie o szp. onkologicznym w Gdyni?
Moja siostra tam właśnie się leczy ( 28 lat),rak żołądka-operacja w
lipcu,chemia,następnie przerzuty na jajniki-2 tyg temu zostały operacyjnie
wycięte.Próbowałam ją przekonać,że w Akademii Medycznej w Gdańsku są lepsi
lekarze,ale nie chce mnie słuchać :( Co sądzicie o tych szpitalach??



Temat: Nadkwasota
Nadkwasota
Czy ktoś ma namiary na lekarza, który podejmie się diagnozy i leczenia
nadkwasoty? Po konsultcjach lekarskich usłyszałam, że powinnam brać przez
całay czas lekarstwa np. controloc. Problem w tym, że niespecjalnie mi one
pomagają. Dodam, że moja mama miała takie same dolegliwości i zmarła z powodu
nie zdiagnozowanego w porę raka żołądka.Planuję ciążę a przy braniu tych
lekarstw to niemożliwe. Bez nich nie dam jednak rady i koło się zamyka.
Pomocy.



Temat: smutno mi
bertrada napisała:

> A czego ode mnie oczekujesz? Jeszcze raz mam wezwać pomoc?

na czym polega Twoja pomoc, bo nie zrozumiałam...
/snajper - nie wycinaj tego, bo to pomocne może być niektórym../
czy pomyslałaś przez chwilę o konsekwencjach dla mnie powiadomienia
policji? czemu te konsekwencje sama ponoszę, i , widać dokladnie, że
kiepsko sobie z nimi radzę ? ktoś, kto byłby zainteresowany
faktyczną pomocą nie nasyłałby policji. poczytałby moje posty.
podawałam tam nie raz nazwisko lekarza, ktory mnie leczył. czemu nie
do niej zadzwoniłaś mając wizję zbawiania świata ? czemu nie
zrobiłaś, jak Dolor ? nie zapytałaś czy mam przyjaciół, ludzi,
którzy znają mnie w realu, którymm ufam ? ja Tobie powiedziałam, że
chcę się zabić ? TOBIE ?! ja tu jestem od wielu lat, ludzie mnie
znają i wiedzą. Ty wiedzieć nie chciałaś.

A co do schizofrenii
> ,
> to z której strony na to nie patrzeć, choroba dużo poważniejsza
niż depresja i
> lepiej leczyć ją od razu a nie czekać aż w pełni się rozwinie.

powalasz mnie takimi stwierdzeniami. schizofrenia, pannico, to może
mieć różny przebieg. także depresja. różnicowanie w tym wypadku
uważam za tak samo niestosowne, jak rozpatrywanie czy lepszy jest
rak żołądka czy jelita grubego.




Temat: GEMCITABINE (Gemzar) i ERLOTINIB- co to?
Gemcytabina to lek cytostatyczny czyli chemia. Podaje się głównie w
leczeniu raka trzustki, żołądka, jajnika.
Druga nazwa nic mi nie mówi niestety.
A chemia jednak bardzo osłabia (zabija generalnie komórki które
szybko rosną - stąd oprócz złych zabija również i te dobre - np.
komórki szpikowe. Dlatego lekarze często są ostrożni - podanie leków
u pacjenta wycieńczonego chorobą(złe wyniki krwii) może nawet
spowodować wcześniejszą śmierć ... moja Ciocia chrowała na DRP i
właśnie "nieprztrzymałą" kolejnego podania chemii ...



Temat: Kawa-szkodliwa?
Zabronić produkcji kawy !
Nie znoszę smrodu kawy, przepalonych ubrań i tego, że wielu moich przyjaciół nie potrafi wytrzymać bez niej kilkunastu minut. To jest okropny i wyniszczający nałóg ! Proponuję nałożyć olbrzymią akcyzę na kawę, z której dochody będą mogły zostać wykorzystane na leczenie osób z wrzodami na żółądku.
Kawa wyniszcza i prowadzi do raka żołądka !



Temat: strach,niepokoj o bliskich-jak sobie z tym radzic?
O chorobie Mamci(rak żołądka)dowiedziałam się tydzień przed operacją.Kiedy mi
powiedziała najpierw się roześmiałam,że to żart a potem "klapłam" na krzesło i
skupiłam się na redagowaniu pisma, które właśnie pisałam.
Po jej wyjściu-interneti wszystko co udało mi się znależć na temat choroby,metod
leczenia i rokowania.
W szpitalu siedziałam z nią po kilka godzin i "zagadywałam" opowiadaniem o tym co
u chłopców.Informacje o chorobie dawkowałam w zależności od jej nastroju choć
obiecałam, że będę jej mówić wszystko.Miało skończyć się na operacji ale
znależli komórki nowotworowe w dwunastnicy i jest chemia.
Przez ten cały okres(2 miesiące)żyłam w emocjonalnej pustce:nie bałam się, nie
płakałam,nie cieszyłam i nawet nie byłam przerażona. Skupiłam się na zdobywaniu
informacji, rozmowach z lekarzami i emocjach Mamci.To ona miała prawo do łez
,smutku,przerażenia i rozczarowania, że operacja nie urwała łba tej hydrze.
Kokon pękł w niedzielę.Płakałam cały dzień jakbym ją już straciła.I chyba było
mi to potrzebne.Od poniedziałku,zmobilizowana,towarzyszę jej w chemii,słucham
jej strachów i mobilizujemy się nawzajem do walki z chorobą a swoje strachy
schowałam głęboko - do następnego razu.




Temat: Szpital onkologiczny w Wieliszewie
Sam napisales sobie odpowiedz.

To, co napisze moze nie jest piekne i nie jest populistyczne, ale jest prawdziwe.
Panstwu oplaca sie w jakims tam zakresie dotowac zlobki, przedszkola, nie
wspominajac o porodowkach, bo to ZYCIE. Przepraszam, ze to powiem, bo pewnie
zranie iles osob (ale moj ojciec 2 lata temu akurat zmarl na raka zoladka, wiec
troche jestem w temacie), pacjenci onkologiczni nie sa zwykle jak napisales
"zdrowymi ludzmi o potencjale wytworczym".
Umieralnosc jest niestety olbrzymia i akurat szpital to juz ostatni etap,
PORADNIA bylaby zas innym etapem i mozliwe, ze stanowilaby juz ciekawy "kąsek"
dla panstwa do dotowania (panstwo np. w jakis sposob finansuje badania i
operacje zmian skornych - sama w ten sposob usuwalam znamie na twarzy).

Tak wiec panstwo, jak kazdy "biznes" finansuje to, co przynosi korzysci, jest
dochodowe.
Taki lajf.
A ze dla nas pacjentow nie jest to fajne? Ha. Mozemy zapozyczyc sie i leczyc
prywatnie w Wieliszewie, przeciez czekaja.
I nie myslcie , ze panstwowo to tez tak bezplatnie.




Temat: polecany chemioterapeuta w CO Wa-wa lub Szaserów
Ja mogę Ci polecić dr Falkowskiego. Przyjmuje w pok.28 w CO. Moja
mama miała nieoperacyjnego raka żołądka typ wg.Laurena rozlany.
Chirurg mówił że już przed rokiem choroba się może gwałtownie
rozwinąć. Moja mama żyła 2 lata od momentu diagnozy. Dr Falkowski
jest co prawda wylewny ale ma bardzą dobrą opinię wśród lekarzy i
pacjentów. Zawsze czeka u niego tłum pacjentów a on każdego
diagnozuje dokładnie i nie patrzy o której wyjdzie z gabinetu.
Pielęgniarki z chemioterapii dziennej czasami się denerwują bo o
15.00 już nie bardzo chcą podawać chemię o on przysyła im jeszcze
pacjentów. Leczy do końca, nie pozostawia pacjenta samemu sobie.



Temat: Czy chemia jest rakotwórcza?
Sa nowotwory z bardzo zlym rokowaniem: rak nerki, pluca, trzustki, zoladka,
przelyku. Inne wykrywa sie dopiero w zaawansowanym stanie wiec tez sa
niebezpieczne: rak jajnika.
Wiele z nowotworow, ktorych nie wymienilem ma relatywnie dobre rokowanie i
procent trwalego wyleczenia moze np osiagac az 70-80%. Najlatwiej wyleczyc
dzieci, moze dlatego, ze lepiej od starszych toleruja leczenie.
U wyleczonych szansa na ponowny nowotwor jest wieksza, ale nie mozna sie dac
zwariowac. Tylko kolo 0.5% ludzi wyleczonych z raka dostaje pozniej w zyciu
ponownego raka spowodowanego leczeniem chemicznym lub radiologicznym.
Natomiast szansa kazdego z nas na raka jest dosc duza bo wynosi pewnie powyzej
60% choc wiekszosc z tych rakow nie spowoduje naszej smierci bo bedzie to albo
rak powoli postepujacy i zaczynajacy sie w podeszlym wieku (zdazymi umrzec na
cos innego) albo rak latwo uleczalny (np wiele rakow skory leczy sie bardzo
latwo). Smiertelnosc spowodowana nowotworami waha sie w zaleznosci od regionu
ale srednio wynosi okolo 25%. Wiekszosc rakow spotyka nas w podeszlym wieku.




Temat: helikobakter pyroli
Leczenie bezobjawowej infekcji (kiedy nie ma wrzoda ani zapalenia blony
sluzowej zoladka) jest ciagle problematyczne. Z jednej strony obenosc H.pylori
jest zwiazana z nieco podwyzszonym ryzykiem raka zolodka ( a moze i raka
watroby), z drugiej strony badania genetyczne donosza ze H. jest zwiazny z
ludzkoscia przez tysiace lat wiec moze jestsmy do jego obecnosci jakos tam
przystosowani. Przyszle badania lepiej odpowiedza na to pytanie.

Prawidlowe (klasyczne) leczenie jest bardzo toksyczne. Uzywa sie az 3 lekow
jednoczesnie i nie wszyscy chorzy sa w stanie przetrwac na nimzalecany
miesiac. Dlatego pojawiaja sie roznorakie proby leczenia w formie jednego leku
przez krotki okres czasu. Praca ktora czytalem kilka lat temu sugerowala, ze
praktycznie wszyscy chorzy leczeni jednym antibiotykiem mieli w ciagu 1-2 lat
nawrot choroby podczas gdy ci leczeni 3 lekami metoda klasyczna nawrotow nie
mieli. Wydaje sie wiec, ze bakteria jest w stanie przezyc gdzies w organizmie
leczenie jednym antibiotykiem i znowu zaatakowac.
Kwestia kontrowersyjna pozostaje takze to czy leczyc oboje partnerow
jednoczesnie. Wydaje sie, ze raczej tak, jako ze jest bardzo duza korelacja
infekcji u wspolpartnerow. Po co sie leczyc, jezeli szansa reinfekcji jest
duza? Infekcja H. od rodzicow do dzieci zdarza sie nieco trudniej.

Drogi infekcji sa w sumie o ile wiem nieznane ale przypuszczalenie jest to
droga pokarmowa. Gdzies czytalem, ze surowe produkty miesne (zwl kurczaki) sa
czesto zainfekowane H.p. Czyli nalezy dbac by nie spowodowac zakazenia innych
produktow zywnosciowych surowym miesem (np uzywajac tego samego noza do miesa i
do salaty).



Temat: Czy położna może robić USG?
Tym razem napisalas o czyms, na czym akurat troche sie znam...

Nasza kolezanka z pracy niespodziewanie zmarla na raka trzustki, o ktorym nawet
nie wiedziala. W ciagu dwoch miesiecy nie bylo juz jej wsrod nas.

Pewnego dnia dostala bolesci i wysokiej temperatury, pogotowie zabralo ja do
szpitala, na poczatku nawet na ginekologie.
Okazalo sie, ze miala juz przerzuty na wezly chlonne i nawet nie probowano ja
leczyc, tylko usmierzac bol.

To byl dla nas szok, bo jedyne na co sie skarzyla to czasem na bole zoladka,
ale kto z nas ich nie mial od stresu i duzej ilosci kawy?

Nas ogarnela panika, bo bylysmy w tym samym wieku i jej smierc uderzyla w nas
jak grom z jasnego nieba!

Zaczelysmy czytac wszystko co bylo mozliwe na temat raka trzustki i co sie
dowiedzialysmy?
Rak ten jest trudno wykrywalny, nawet przy pomocy USG, bo trzustka lezy tak
ukryta pod innymi narzadami, ze najczesciej, jak w wypadku naszej kolezanki,
kiedy sie tego raka wykryje, to juz niewiele da sie zrobic.

Ona tez zeszczuplala, ale myslala ze to od odchudzania, a bole zoladka leczyla
ziolkami...

Tak wiec Jolu, wspolczuje Tobie, ale jestem pewna ze gdyby usg zrobil
jeszcze bardziej doswiadczony lekarz, to i tak samo by sie skonczylo.




Temat: Równość wobec leczenia - ciężki temat
Przede wszystkim jak sprawdzić, czy chory sam sobie jest winien, czy też
sprowadził na siebie chorobę? AIDS mozna się zarazic idąc do prostytutki, albo
dochowując wierności mężowi, ktoremu w szpitalu przetoczono zakażoną krew...
Nagle okazuje się, ze są choroby "dobre" i "niemoralne". Dobre to białaczka u
dzieci, a niemoralne - chyba wszystkie inne. Zawał - bo za dużo tłuszczu, rak -
bo niezdrowe odżywianie, złamanie nogi - bo narty, szkarlatyna - bo
przedszkole, wrzód żoładka - bo za dużo pracy. Nie tylko przestajemy leczyć
większość ludzi, ale wprowadzamy swoisty terror lekarski - lekarze wydając
zalecenia zdrowotne stają się panami zycia i śmierci - nie przestrzeganie
zasad, jakie narzucają powoduje brak opieki lekarskiej. Czyli nie słuchasz
lekarzy i np. lubisz smalec - dostajesz wyrok śmierci. A co np. z nosicielami
chorób genetycznych (niewinni), którzy chcą miec dzieci? Choroba dziecka będzie
zawiniona przez rodziców? Leczymy, czy czekamy az umrze? A moze przymusowa
sterylizacja? Aborcja? To wszystko są konsekwencjie przyjęcia zasady, że nie
leczy się chorób "zawinionych".
Oprócz absolutnej niemoralnosci i głupoty takiej selekcji nawet ci zdrowi
i "porządni" narażeni są na niebezpiczeństwo. Bowiem jeśli nie leczy się chorób
zakaźnych , bo chory sam sobie winien, to chory może dalej zarażac innych.
Jesli nie leczy się ofiar zawinionych wypadków, to albo wypłaca się jeszcze
więcej rent, albo na kazdym rogu siedzą połamani żebracy.
Nie do pomyślenia. No, chyba, ze w totalitarnej antyutopii.




Temat: resekcja żołądka
resekcja żołądka
Mojemu tacie właśnie wycięto cały żołądek- rak :,(((((( Czekamy teraz na wyniki czy było to
coś bardzo agresywnego i czy będzie potrzebna chemioterapia. Jednak z tego, co mówił
lekarz w przypadku żołądka nie przynosi ona jednak efektów (podobnie naświetlania). Po co
ją więc podawać? Może są inne rodzaje leczenia? Immunoterapia? Słyszałam też coś o
leczeniu skojarzonym kilkoma lekami, ale nie wiem, gdzie szukać informacji. No i jak wygląda
życie po takiej operacji? Przyswajanie składników typu wapń albo żelazo? Może tata powinien
brać jakieś witaminy w zastrzykach? Pomocy!



Temat: Rak wpustu żołądka
mam prośbę do atteny czy mogłaby napisać jak przebiega leczenie u jej mamy i co
lekarze proponują. U mojej babci w sierpniu wykryto raka przełyku, leczą ją
paliatywnie (ma 83 lata). Założyli jej "koszyczek" - protezę aż do żołądka. Nie
wiemy co dalej. Czy można już tylko czekać.



Temat: Kopacz do Owsiaka: Niech pan się wstrzyma z osądem
Kopacz do Owsiaka: Niech pan się wstrzyma z osądem
Co by nie mówil to kolegów się broni,a sam stwierdzam że przez trzy miesiące
leczenia żony tylko tabletkami[ w szpitallu stwierdzono póżniej zamulenie
żolądka tabletkami] bez badań szczególowych ,dopiero po drugim wezwaniu
pogotowia w jednym dniu i ostrej wymianie zdań z lekarzem skierowano żonę do
szpitala, gdzie stwierdzono raka trzustki ipo 1,5 roku zmarla ,być może gdyby
wykonano badania te trzy miesiące wcześniej to by nie bylo raka. NO ALE PO CO
WYDAWAĆ NA LECZENIE EMERYTKI .Czy to nie bandytyzm!!!
Jagrudz



Temat: Chemioterapia, dlaczego takie różne..
Chemioterapia, dlaczego takie różne..
Mój tata od lutego walczy z rakiem żołądka. Tzn teraz już nie żołądka, bo ten
został w marcu wycięty.
Właśnie jest w trakcie 2. chemii. W czasie wędrówki po szpitalach,
przychodniach, spotykamy różnych ludzi leczonych tzw chemią.
I rodzi sie pytanie: dlaczego niektórzy maja chemię raz na tydzień, inni na
raz na dwa tygodnie? Dlaczego jedni leżą 2 dni, inni 5..
Dlaczego jedni tracą włosy, inni nie?
Dlaczego pan, leczony w W-wie na Wołoskiej, w cyklu: wlewy 5 dni raz na
miesiąc, po 10 chemiach wygląda jak pączek w maśle i mówi że konia z kopytami
by zjadł, a mój tata po pierwszej chemii wygląda jak upiór, wyłysiał i został
z niego cień człowieka?
No i pytanie zasadnicze: czy naprawdę nie ma sposobu na jednoznaczną detekcje
nowotworu-czy on jest czy go nie ma?
Bo "ludzie mówią", że informacje jakie dostaja do lekarzy są takie, że w
zasadzie raka nie mają, ale na wszelki wypadek podaje im sie chemię.. :/
Czy czasami nie jest to nadużywane, podobnie jak antybiotyki w naszym kraju?
Kilka tygodni temu moja koleżanka ze Szwecji miała usuwana macicę z
przydatkami z powodu guza. Nie bierze żadnych leków (żadnych!!) nie będzie
miała (decyzją lekarzy) dalszego leczenia.

Przepraszam za naiwne być może pytania, ale 1.słyszałam już o opiniach rodziny
"moją mamę zabił nie rak a chemia" - byc może to bzdury, nie wiem.. 2.moja
córka studiuje medycynę i wiem jacy ludzie mają zaszczyt zostać lekarzem stąd
nie bezgraniczne zaufanie do nich..




Temat: potworny ból żołądka
Hi !!!!
Miałem kiedyś tego H.Pylorii i to było okropne,cierpiałem dniami i nocami na
bóle żołądka a muj lekarz rodzinny to tuman u sie nie wyznał.Ja sam własnie
zainicjowałem te badania na Helikobaktera a teraz po wyleczeniu jestem bardzo
szczęśliwym człowiekiem.Leczenie odbyło się antybiotykami ,koszt około 300
złotych ale 99% skuteczne .Podobno po roku u 1-4% lubi się wrócić i znów się
cierpi.Uwaga !!!!Nabywa sie to dziadostwo u dentysty lub z brudnych rąk!!!
Przyjemnej terapii leczniczej Janusz.
a
roseanne napisała:

> sprawdz ,czy nie masz H.Pylorii - test robiny z krwi na poziom przeciwcial.
> Obecnosc tej bakterii swiadczy o wrzodzie zoladka. Uwaga, nawet po wyleczeniu
> wrzodu przeciwciala we krwi beda.
> Mozna zrobic USG brzucha - bol moze promieniowac z innego organu.
>
> Jesli mialas grype zoladkowa przetrzymaj troche na diecie - same lekkostrawne
> posilki.
> Jesli to naprawde nerowowe, to niestety, nie ma na to rady - tylko dorazne
> p/bolowe
>
>
> pomagaja: mleczko magnezowe i leki p/bolowe rozkurczowe (wlasnie jak no-spa)




Temat: powrót boreliozy?!
dziękuję za odp
Zazule, mykoplazmy były dodatnie tylko w IGG. A boreliozę leczyłam za krótko bo
zapalenie żołądka i dwunastnicy wykluczyło abx.
Tarnico, dzisiaj lekarz powiedział mi, że borelioza nie wyklucza rzs, a nawet
zdarza się, że u osób z genetycznymi predyspozycjami jest przyczyną pojawienia
się rzs.Moje objawy tez są klasyczne dla rzs wg niego.i ze mogę mieć i jedno i
drugie i z pewnością leczenie u reumatologa mnie czeka.
Złości mnie jedno: przez 3 lata chodzę od doktora do doktora z różnymi bólami i
kiedy w końcu pogodziłam się z tym, ze to nerwico-depresja dowiaduję się, że mam
zmiany w stawach rąk już zaawansowane!
I jeszcze jedno pytanie: czy w tej sytuacji "próbne " leczenie abx miałoby sens?



Temat: onkolog
onkolog
witajcie,,,,jestem po resekcji żołądka z powodu raka, minełe 15 -
miesięcy i na tę chwile jest dobrze,ale nad lewym obojczykiem
wyczuwam małe zgrubienie i to mnie niepokoi,moze to już było bardzo
dawno,ale tego nie wiem, bo nigdy wcześniej nie kontrolowałam sie
tak dokładnie.Mam ogromną prośbę ,jeśli ktoś zna dobrego onkologa w
Warszawie,to proszę o namiary,muszę skonsultować się co do mojego
całego leczenia po operacji ,bo nie jestem pewna czy to leczenie
było odpowiednie dla mnie.pozdrawiam i życzę wszystkim walczącym
wytrwałości i wiary..Anna



Temat: kto potwierdzi skuteczność działania ALVEO???
pia.ed napisała:

> Jesli preparat jest taki skuteczny, to dlaczego jego tworca nie dostal
> jeszcze nagrody Nobla???
>
> Naukowcy od ponad stu lat walcza z rakiem i sa jak narazie bezsilnii
> wobec tej strasznej choroby, a tu pare lyzeczek "Alveo" i rak wyleczony!
>
> Producenci Alveo zapomnieli chyba dodac, ze Alveo leczy takze skutecznie AIDS!

Nie tylko AIDS. Jacuś reklamował go tutaj jako skuteczne lekarstwo na
nadciśnienie, alergie, tarczycę, wodę z nosa, krew w odbycie, półpaśca, bóle
głodowe żołądka, kamienie żółciowe, poty, niegojącą się ranę, skurcz w nodze,
okropny zapach z ust, stwardnienie rozsiane, cierpnięcie rąk, kłucie w lewym
boku, zapalenie zatok, hemoroidy, problemy gastrologiczne oraz białe kropki pod
paznokciami. Iste panaceum. ;)))

S.




Temat: objadam sie i tyję- jak nad tym zapanować ?
To nie ma ŻADNEGO ZWIĄZKU Z SILNĄ WOLĄ !!!

Moja rada - zacznij się "leczyć" - psycholog etc.
To jest problem z tej "samej półki" co anoreksja - bulimia.

Inna sprawa - w końcu będziesz "musiała" zacząć o SIEBIE dbać, chyba że chcesz
zaszaleć do 100 kg lub więcej.
Wiem, że jest ciężko - znam to z autopsji.
Dalej - co jest lepsze: bycie grubym czy śmierć na skutek pęknięcia żołądka
bądź raka przełyku ???




Temat: Czy komus się udało?
W pełni się zgadzam z powyśza wypowiedzią!!! Własnie, kazdy
przypadek jest inny, bo kazdy rak jest inny, wykrywany w róznym
stadium, rokujący inaczej, ale...własnie są ludzie, którzy wygrali i
to daje NADZIEJĘ, że z tym paskudztwem można wygrać! A poza tym
nastawienie pacjenta i jego wiara w wygraną to też bardzo wazny
aspekt leczenia - wiem, że Tata zył 20 m-cy, własnie dzieki temu, że
bardzo pragnął żyć i w to wierzył - lekarze w nieoperacyjnym raku
zoładka z rozsiewem do otrzewnej i na poczatku naciekami na
okoliczne narządy dawali 2-3 m-ce życia. Stąd zawsze warto
walczyć!!!!!



Temat: czy komus pomógł BIOENERGOTERAPEUTA??
Bioterapeuta nie zastąpi lekarza - ku przestrodze
To jest właśnie typowy przykład ignorancji! Taki wzrost temperatury może być
pierwszym objawem jakiejś poważnej choroby, infekcji, ale także nowotworowej.
Jesli swoimi "zabiegami" spowodowałaś obniżenie temperatury, to po prostu
zamaskowałaś objaw choroby, która dalej się rozwija. Tak niestety działa wielu
"bioterapeutów" - likwidują objawy, a nie przyczynę. Jeden pacjent miał bóle
żołądka, bioterapeuta spowodował, że bóle ustąpiły. To był rak, który oczywiście
rozwijał się dalej, tyle że bezboleśnie. Pacjent trafił do lekarza z rozsianym
nowotworem, przerzutami do kości i wątroby i na leczenie było już za późno...



Temat: Czy przy NADCZYNNOŚCI zawsze się CHUDNIE ?
Witam serdecznie!

Eve - jestem z Wrocławia, więc jeżeli jesteś zainteresowana poleceniem lekarza,
to mogę podać dwóch, moim zdanie godnych zaufania.

Jestem chora na G-B 4 lat ( tz, 4 lata temu zdiagnozo mi tę chorobę). Niestety
wbrewtemu co twierdzą niektórzy, przy nadczynności tarczycy nie zawsze się
chudnie. Właśnie dlatego niedouczeni lekarze, na jakich niestety trafiałam, nie
stwierdzili u mnie nadczynności tarczycy na podstawie objawów takich jak:
kołatanie serca, rozdrażnienie, nerwowość, drżenie rąk, nadmierne pocenie się.
Leczono mnie na nerwicę zołądka, serce i nawet alergie. Chodziłam do różnych
lekarzy, gdyż kołatanie serca i jego bóle były bardzo uciążliwe. Badania serca
nic nie wykazywały, ale w końcu jeden lekarz, którego coś ruszyło stwierdzilł,
że w prawdzie nie wyglądam na to, żebym miała nadczynnośc tarczycy, ale dał mi
skierowania na badania. I tu leżał pies pogrzebany. Nadczynność wprost
ksiązkowa, wszystkie objawy zaczęły pasować, poza jednym, miałam i nadal mam
problemy z nadwagą.

Nie jestem wstaie poradzić sobie z utrzymanie prawidłowej wagi pomimo, że
jestem na niskokalorycznej diecie. W zasadzie wiem, że po zakończeniu lecznia
tarczycy nadaję się na farmakologiczne leczenie nadwagi. To tyle w kwestii
zadanego pytania.

Pozdrawiam. R.




Temat: Starzy w rodzinie.
Moi sasiedzi sa oboje lekarzami.On pediatra,ona laryngolog.Ich ojciec umiera
wlasnie na raka ktrtani.W gardle po skrzynce glosowej,migdalach,miesniach
zostala otwarta czelusc.Trzeba zmieniac kilka razy dziennie opatrunki-
tampony.Karmi sie go przez rurke przeprowadzona do zoladka przez nos.Prosil na
pismie ,ze chce umierac w domu(byl rowniez lekarzem laryngologiem i doskonale
zdaje sobie sprawe na co umiera.Cierpi strasznie.Tylko dzieki interwencji
wnuczki go zostawili w domu.Dziewczyna biega do dziadka kilka razy dziennie.Ma
do pomocy stala pielegniarke ale woli wiekszosc czasu spedzac z dziadkiem.Teraz
to juz kwestia dni,moze tygodni ale przez ostatnie trzy miesiace przeszla
pieklo.Staruszka wlasnorecznie karmi,przewija ,myje...i ciagle placze.
Jej rodzice juz chca kwestionowac w sadzie testament,ktory dziadek
napisal.Wiekszosc swojego zasobnego konta przeznaczyl na pomoc dzieciom w Haimie
(jeden z domow sierot w Wiedniu).Reszte dosc sporego majatku zapisal wylacznie
wnuczce kilka dni temu.
Sprawa jest o tyle bulwersujaca,ze ci ludzie to lekarze...bez serca i ludzkich
odczuc.Wszyscy sasiedzi do tej pory przyjaznie nastawieni do tych
ludzi,odsuneli sie od nich.
Na pozor wyksztalceni i kulturalni ludzie...lekarze...nawet psa do leczenia bym
im nie powierzyla.



Temat: głodówka, pomóżcie, bo nie mogę znaleźć wątku
Tak, ale co do homeo. to dowiedziono tego w badaniach statystycznych. Jej
skutecznosc nie jest wieksza niz placbo. Homeo. ogolem mnie nie interesuje,
po prostu zwracam tylko uwage na jedna rzecz. Na forum Zdrowie byla kiedys
"rewolucja homeopatyczna": chorym na raka polecano akupunkture i akupresure
(tego robicx nie wolno), przy raku zoladka polecano badanie markerami
(malo znaczace w tym wypadku) itp. Wszystkie w zasadzie choroby chciano tam
leczyc za pomoca homeo.
Chodzi mi tylko o to zeby sie cos takiego nie powtorzylo, tylko tyle.
Pozdr.



Temat: Przepisy zielarskie
Weźmij czarno kure... A nie, to nie to. O, takie coś znalazłam ze sposobnika
A.D. 1754:
"Jaskółcze ziele zachowuje ludzi od zarazy powietrznej. Weźmij tego ziela, ruty,
czosnku i gorzałki. Utłucz to wszystko społem na miazgę. Wyciśnij z niego sok.
Dawaj tego soku każdego dnia łyżkę dobrą na czczo. Z rana, zaczym z domu, kto
wynidzie. Takie to lekarstwo na morowe powietrze.
Korzeń szałwiowy truciznom wszelkim jest lekarstwem. Utrzeć go na proszek
miałki. Używaj go z winem albo octem dobrym. Doświadczono tego nie raz.
Krwawnik na febry codzienne:
Wziąć tego ziela i ziela bobczanego i pokrzywy. Utłucz to wszystko razem,
przydawszy do tego octu dobrego. Przyłożyć na pulsy u rąk na dwie godziny przed
febrą. Prędko ustanie.
Ślaz. Febrom jest to ziele przeciwne każdym. Nazbierać tego ziela i warzyć w
mięsie, jakim i dać jeść albo pić, albowiem zatwardzenie żołądka rozwilża i
stolcem wyprowadza.
Mlecz zwyczajny. Warz ten mlecz w winie. Daj to pić rano i na wieczór. Leczy
biegunki rozmaite. Dawać go na jeden raz po kwaterce. Także ten mlecz, tak
korzenie jako i kwiat. Warz to i potem z winem dawaj to pić rano i na noc.
Czerwone biegunki zastanawia."




Temat: Herceptyna pomóżcie
do boca 78
podobnie było u mojego męża ,bóle brzucha leczono go na żołądek,po kilku
miesiącach w końcu szpital ,bóle i po jakimś czasie wodobrzusze ,leczenie
wątroby i żołądka,lekarz pyta "panie czegoś się pan nałykał" w końcu
kolanoskopia której nie dało się zrobić z powodu przebicia jelita przez
studenta, po miesiącu badań(jakie to były badania?) i łykaniu 40 tabletek
dziennie i wykańczalni operacja ,diagnoza rak jelita grubego.Okazuje się ,że to
był kolejny błąd w sztuce ,dziś jestem mądrzejsza bo czytam forum i wiedziałabym
jak postąpić ze szpitalami i lekarzami ,tylko ,że już nie mogę pomóc,dlatego
mówię ci walcz o co trzeba a jeśli się nie da szukaj ,zabieraj od tych
pseudo"speców".Ja dziś mam niesamowite wyrzuty ,że nic nie zrobiłam tylko
zaufałam jednej klinice i tym "specom"A tak na marginesie mój mąż miał tylko 42
lata i 2 miesiące życia,a tak bardzo chciał żyć.Pozdrawiam



Temat: ORKISZ
Gość portalu: Piotr napisał(a):

> Historia orkiszu
>
>
> Leczy niestrawność, wzdęcia, osłabienie apetytu,
> nudności, wymioty, biegunkę, zaparcie, chudnięcie, chorobę wrzodową,
> zapalenie żołądka, zapalenie uchyłka, celiakię, zespół drażliwego jelita,
> chorobę Leśniowskiego-Crohna, choroby wątroby, choroby pęcherzyka żółciowego,
> żylaki odbytu, inne choroby układu trawienia, salmonelozę, wyprysk,
> świerzbiączkę ogniskową, inne alergie, chorobę wieńcową, cukrzycę, otyłość,
> inne zaburzenia metaboliczne, gorączkę, anginę, grypę, krwotok, inne choroby
> ostre, stwardnienie rozsiane, AIDS, opryszczkę, reumatyzm, raka, depresję,
> chorobę Parkinsona, stwardnienie mózgu, chorobę Alzheimera, zatrucie lekami,
> działania niepożądane antybiotyków, takie jak drożdżyca jelit.
>
I to napisała Hildegarda? Z całym szacunkiem, ale ta książka wydaje mi się niewiele warta. Proponuję więcej krytycyzmu przy korzystaniu z literatury.

pzdr,



Temat: Twoje dziecko dożyje setki
Czyli cala ta gadka, ze surowe jedzenie prosto z ekologicznego ogrodka wydluza zycie to sciema. Prawda jest prosta - polepsza sie opieka medyczna. 150 lat temu umieralo przynajmniej 30-40% noworodkow i drugie tyle matek przy porodach a kolejne po roznych zakazeniach. Kolejne procenty dzieci umieraly bo byly slabowite, przezywaly tylko nasiljniesze a dzisiaj medycyna potrafi uratowac wczesniaki nawet sprzed 24 tygodnia ciazy. A z tym gorszym jedzeniem to sie nie zgodze - jemy coraz lepiej i coraz wiecej. Kiedys wraz z jedzeniem latwo bylo wprowadzic do organizmu mnostwo bakterii bo kto slyszal o myciu, parzeniu, gotowaniu? Ludzi kiedys chorowali na raka rownie czesto co teraz tylko metody diagnostyczne nie istanialy. Mozna bylo umrzec na niezyt zoladka bo tak sie wtedy nazywalo wszystkie choroby nie widzac, ze ma sie zaawansowany nowotwor. Mnostwo ludzi schodzilo na gangrene albo przy roznych operacjach brudnymi narzedziami. Znamienne, ze dlugosc zycia zaczela sie wydluzac odkad zaczela sie rozwijac medycyna :P Nie przesadzajcie z tym zachwytem nad jedzeniem 50 lat temu i nad naturalnymi metodami leczenia. Jak pokazuje historia - w erze przedmedycznej umieralo znacznie wiecej ludzi.



Temat: Czas przynosi coraz gorsze wiadomości
Czas przynosi coraz gorsze wiadomości
Witam wszystkich!!! W maju jak pisałam wcześniej dowiedziałam się o
chorobie siostry - niedrobnokomórkowy rak płuc z przerzutem do kości
IV stopień zaawansowania choroby. Jedyn szansa Avastin - lek
podawany z chemią. Jedna moja siostra juz zmarła na nowotwór mózgu,
stąd wszystkim moim biskim jest bardzo ciężko :((. Ilonka przyjęła
już dwie chemie, skutek: wyszły jej włosy, silne bóle żołądka i masę
innych dolegliwości. Czy tak jest zawsze? Lekarka, która leczyła ją
na coś zupełnie innego i szprycowała blokadami do ręki spowodowała,
że już nastapiło całkowite jej złamanie - Ból niesamowity. Nikt nie
chce podjąć sie rekonstrukcji tej ręki POTRZEBUJEMY DOBREGO ORTOPEDY
JEŻELI KTOŚ ZNA PROSZĘ O KONTAKT!!! 10.07 - WYROK TOMOGRAF lekarze
mówią, że jeżeli choroba się nie zatrzymała to już nie są w stanie
nic zrobić pozostaje leczenie paliatywne czyli czekanie na śmierć.
Nie mogę sobie tego nawet wyobrazić. :((((




Temat: Helicobacter pylori - pomóżcie
Hej!
Jeśli gastroskopia nie wykazała zmian chorobotwórczych to leczenie H.P nie jest
wskazane. Zwykle po przeleczeniu pojawia się ostry refluks i zwiększa się
ryzyko zachorowania na raka wpustu żołądka. To już udowodniono. Natomiast
poprawa po przeleczeniu H.P. występuje u jednej na 15 osób a co do tego nie ma
pewności. Są to informacje pochodzące od lekarzy którzy nad tym pracują.
Zajmują się właśnie tym czy przeprowadzaś eradykację H.P. jeśli nie ma wrzodów
czy nie.
Pozdrawiam



Temat: Teściowa ciągle pije.
Ostatnio u teścia stwierdzono raka pęcherza
jak bedzie tak pic to za chwile sama bedzia moze miala jakis nowotór żoładka lub
watroby...

Niestety - alkoholik (a chyba nie ma zadnych watpliwosci ze takowym jest twoja
tesciowa) nie wyleczy sie jesli on sam nie bedzie tego chciał.

Kiedy dojrzeje do tej decyzji (i czy w ogóle to sie stanie ?) - nikt nie wie.
Kiedy dojdzie do takiego dna ze sie sprobuje odbic? Czy to bedzie śmierc męża? A
moze nagle zdiagnozowanie u niej ciezkiej choroby spowodowanej piciem - np.
marskosci watroby? A moze jak pierwszy raz upije sie w pracuy? Albo ja zwolnia?
Albo obudzi nad ranem w rowie?
Nie wiadomo

Na twoim miejscu poszukalabym informacji u specjalistów (jakiegos osrodka
leczenia uzaleznien etc.) - na pewno maja programy i informacje dla rodziny osób
pijących.
Moim zdaniem to niestety zbyt trudny i ważki problem by szukac pomocy na forum...




Temat: Jak zdrowo odżywiać się w pracy?
Wędliny są bardzo niezdrowe!!!
Wędliny zawierają bardzo dużo konserwantów i nawet kilka plasterków może
doprowadzić do raka żołądka. Za Neewsweek' iem 50/2008 w artykule "Jedzenie
leczy raka".



Temat: Rak wpustu żołądka
Rak wpustu żołądka
Witam wszystkich.
Mam pytanie dotyczące raka wpustu żołądka.Jakie są szanse wyleczenia,jakimi metodami można go leczyć? Co sądzicie o instytucie
onkologii w Gliwicach?
Pozdrawiam.



Temat: poszukuje kliniki prywatnej w wrocławiu
raka żołądka nie należy operować we Wrocławiu, zwłaszcza w prywatnej klinice.
Najlepiej pojechać z nim do Gliwic - do Centrum Onkologii. Tam są świetni
lekarze, mają PET-a, doświadczenie. We Wrocławiu lepiej się nie leczyć!!!.
Wiem, bo moja mama przez to przeszła.



Temat: Amerykanska rzeczywistosc
rzymski_bolek napisał:

Jak to jest ze sa tlusci chorzy i co drugi ma albo
bedzie mial raka? Wiec nie pie..ie tu o niemyciu zebow w Polsce!
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Choroby nowotworowe są bardzo rozpowszechnione we współczesnym świecie. W
krajach rozwiniętych stanowią one, po chorobach układu krążenia, drugą w
kolejności przyczynę zgonów. W Polsce na nowotwory złośliwe co roku umiera ponad
45 000 mężczyzn i niemal 35 000 kobiet. Notuje się, niestety, coraz wyższy
coroczny przyrost liczby zgonów z powodu nowotworów u kobiet.W Polsce
najczęściej występującymi nowotworami złośliwymi u mężczyzn są: rak płuca, rak
żołądka, rak gruczołu krokowego i rak odbytnicy, u kobiet - rak piersi, rak
płuca, żołądka oraz rak szyjki macicy.
W Stanach Zjednoczonych wykrywalność nowotworów jest najwyższa i możliwości
leczenia.

www.resmedica.pl/nowotwory2.html
W Polsce nowotwory złośliwe są pierwszą przyczyną zgonu kobiet w wieku poniżej
65 lat. Wśród tych nowotworów pierwsze miejsce zajmuje rak piersi. ...
Liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce należy do najwyższych w
Europie.W Polsce ponad 50% nowo rozpoznanych przypadków raka piersi zalicza się
do stanów zaawansowanych, a tylko ok. 20-30% do pierwszego stopnia
zaawansowania. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych rak piersi w pierwszym
stopnia zaawansowania stanowi 50-60% przypadków, a w Szwecji aż 80%.Jak podało
pismo "Lancet", w ciągu ostatnich dwudziestu lat dzięki programom
profilaktycznym prowadzonym w Wielkiej Brytanii i USA liczba zgonów na raka
piersi zmniejszyła się tam o 18-22%.W Polsce umieralność na nowotwory jest
bardzo wysoka, proporcjonalnie znacznie wyższa niż w krajach wysoko
rozwiniętych. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest niewielka jeszcze
dostępność badań genetycznych umożliwiających diagnozowanie predyspozycji do
zachorowań na raka.

www.biomedical.pl




Temat: Rak żołądka-czy to koniec...?
Witam Radku

Magda i Koleżanki z wątku "nowoczesne leczenie raka żołądka..." są
ogromną kopalnią wiedzy !!!! I ZA TO IM DZIĘKUJĘ. Nawet nie zdają
sobie sprawy z tego jak wiele od Nich można się nauczyć..... I choć
większość z nich zakończyła już zmagania z chorobą najbliższych dla
mnie ten wątek jest wciąż aktualny, ponieważ mój mąż jest po
całkowitej resekcji żołądka, radio- i chemioterapii.
I żyję nadzieją,że wszystko co najgorsze, jest za nami (ale to
bardzo, bardzo trudne ).
To czy mówić ukochanej osobie,że nie ma szans, to zależy na ile
potrafi znieść taką prawdę; na ile potrafi wstać i walczyć dalej....

Myślę,że powinieneś poczekać na wyniki badania histopatologicznego,
bo one są "wyrocznią" co do dalszego postępowania medycznego i nie
tylko.

Przypomniała mi się taka sytuacja ze szpitala,gdy leżał w nim mój
mąż - operowano wówczas 18-latkę z rakiem żołądka i przełyku.Mówiono
o tym na oddziale, bo była to bardzo rozległa operacja, długo
trwająca, zaangażowano kilku lekarzy ... Były rozmowy czy warto
było.... Lekarz powiedział,że dopóki są jakiekolwiek szanse, to
zawsze warto !!!!! Bo nigdy nie wiadomo, jak organizm zareaguje na
dalsze leczenie !!!!

Jeśli chodzi o plany na przyszłość - czy chciałbyś, by Ktoś Ci je
odebrał ??? Myślę,że każdy marzy; i młody i stary;chory i zdrowy;
jeden bardziej realnie, drugi buja w obłokach. Ale zawsze warto
marzyć, snuć plany; to powoduje że się rozwijamy, idziemy do przodu,
inaczej funkcjonujemy.

Odkąd mąż zachorował, przeczytałam dużo książek o nowotworach,
psychologii w tej dziedzinie. I choć nie ze wszystkim się zgadzam,
nie ze wszystkim daję sobie rady psychicznie, to uważam,że zwłaszcza
TYM LUDZIOM trzeba dać szansę na marzenia, na plany... na coś co
pozoli choć na chwilę oderwać się od raka i myśleć o czymś innym, o
czymś pozytywnym, nawet czasami nierealnym.

Serdecznie pozdrawiam
PRZY OKAZJI DZIĘKUJĘ: madrek76, barbara_arciuch,attena11.... i wielu
wielu innym, Którzy poprzez swoje zmagania pomogli lub pomagają innym

Ewa




Temat: rak żołądka, co dalej...?
Witam, mój Tata też walczyl z rakiem żoładka - mozna wszystko
przeczytać w duzym watku "Nowoczesne metody leczenia raka żoładka"
niestety nieoperacyjny (sam guz miał ok. 8cm, naciekał na pien
trzewnej, trzustke,przełyk - potem po 6 chemiach guz sie
rozpadł,zmiany cofneły z przełyku, trzustki ilez byłor adosci, nawet
wynik PET pokazywał ze SUV jest bardzo niski, a potem druga
operacja...i owszem guza brak,nacieki sie cofneły,ale drobnoguzkowy
rozsiwe w otrzewnej sprawił,że nadal zmiana nieoperacyjna. Kolejne 7
chemii, tym razem stabilizacja choroby na kilka m-cy, a potem gdy
sie pojawiły przerzuty na watrobę i śledzione szło wszystko
błyskawicznie...niespełna miesiąc i Tatuś od nas odszedł. Ale wiem
jedno, trzeba walczyc do konca więc jesli uda Ci sie znaleźć kogos,
kto podejmie sie zabiegu wyciecia zmian na watrobie to próbujcie!!!
Mi prof. operujacy Tatye po raz pierwszy powiedział "3-4 m-ce życia
i chemia nie ma sensu",a jednak odwiedziąłm lekaryz w Krakowie,
Warszawie, Wrocławiu i inni byli innego zdania - dzis wiem, ze
dzieki temu Tatus żył 20 m-cy (mimo rokownań na 3-4 m-ce) i tylko
ostatnie 2 tygodnie były naprawde ciezkie. Wiem, jaki jest opór
onkologów, gdy sa przerzuty albo rozsiew w otrzewnej (u nas PET nie
wykazał rozsiewu w otrzewnej, bo zmiany były drobne a PET wykazuje
zmiany powyzej 5mm stad była 2 operacja, ale wiem ze nie łatwo było
znaleźć lekarza, który po raz drugi podjmie sie operacji). Moze i
Tobie uda się znaleźć lekarza, który będzie chciał walczyć!!! Mój
Tata miał dwie chemie PELF i DCF, ale poniewaz sa zmiany w watrobie
być moze wskazane sa tez inne kombinacje (u Taty gdy zaczynalismy
walke z rakiem, watroba była czysta, przerzut nastapił po 18 m-cach
od wykrycia). Ah i co do Flavonu MAX +...cóz mój Tata zjadał tych
słoiczków cała mase, jak i różne inne specyfiki...powiem tak poza
tym, ze miał przez 14 cykli chemii dobre wyniki to moze ich zasługa,
ale nic wiecej :-((( Gdyby to było tak proste, ze Falvon, Koci
Pazur, BIO BRAN, Alveo, Krzem itd pomaga to na onkologii byłoby duzo
mniej pacjentów...cóz my chwytamy sie kazdej nadziei i nie zaluje
wydanych pieniedzy,natomiast nie liczyłabym na takie cuda! A co do
Pana, który zyje - watpie by to skutek Flavonu, czasami poprostu rak
sie zatrzymuje, mam sasiadke, u której rak piersi nieopracyjny od 3
lat jest stabilny "uśpił się", a tez była juz w bardzo złym stanie.
Życze Wam powodzenia - im wiecej przykładów, ze z rakiem zoładka
mozna wygrac tym lepiej, bo niestety jak sie przekonacie z "watka o
nowoczesnych..." to wiekszośc przegrała. Z perspektywy 20 m-cy walki
i 8 m-cy kiedy Tatusia z Nami juz nie ma wiem jedno - nalezy wierzyc
i walczyc o kazdy dzien!!! Trzymam kciuki!



Temat: Rak żołądka - refleksje...
Bardzo bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego Męża i to wtaki
młodym wieku...wiem, ta choroba nie wybiera i choć mówi się, ze
dotyka osoby starsze, niestety jest również spotykana wśród osób
młodych, a u nich szczególnie często lekarze zaniedbują badania,
twierdzac, że stres,że złe odzywianie itd. Ja w czasie 20 m-cznej
walki mojego Tatusia (15.02.2007-15.10.2008) widziałam osoby w wieku
nawet 18-20 lat z rakiem żoładka i po jego całkowitej lub częściowej
(bo nie dało sie w pełni) resekcji...u progu życia a już tak
okaleczeni i bez gwarancji,że choroba nie powróci :-( Niestety
żyjemy w zawrotnym tempie mysląc,że w wieku 30 kilku lat coś tak
złego jak rak nas nie dotknie,a lekarze rodzinni czesto bagatelizuja
objawy...stad sami musimy dbać o siebie i kontrolować swój stan
zdrowia, mi gastrolog z Londynu powiedział,ze nawet u osób bez
objawów ze strony układu pokarmowego gastroskopia powinna byc
wykonywana co 3-5 lat, a jesli sa jakies wskazania i co 2
lata..gdyby mój Tata miał ja kiedys wykonaną moze nie wykryti by
raka zoładka tak zaawansowanego,ale objawy typu wzdęcia po zjedzeniu
czegoś smażonego czy kapusty lekarz pierwszego kontaktu uznawał za
cos normalnego i zapisywał Ranigast,Sylimarol lub Sylicynar i tyle,
raz na jakis czas morfologia (ale Tata zawsze miał ja swietną) i jak
sie juz domagał usg, które nigdy nic nie wykazywało i potem nagle
wiadomość...rak zoładka, gdzie guz miał średnicę ok. 8cm...przecież
to nie uroslo w kilka dni, czy miesiecy, to musiało sie rozwijać
przez dłuzszy czas. Co musi sie wydarzyć, by w Polsce zaczeto dbać o
profilaktyke...na swiecie wiedzą,że badania kontrolne i profliaktyka
to mniejsze koszty niz potem leczenie choroby w zaawansowanym
stadium, a w Polsce...brak słow :-((( Od 2 tyg. mam problem z
kamieniem nerkowym i niesttey koniec roku wiec juz na wizyte u
nefrologa i badania kontrolne nie ma szans, wszystko prywtanie a
potem jak dzieje sie cos złego słyszymy, dlaczego tak póżno sie
zgłaszamy do lekarza..ah brak słow:-(((

"Dbajcie o siebie..."..mi Tatuś te słowa powiedział we śnie kiedy
przyśnił mi się kilka dni po pogrzebie! Pozostaje Nam wypełniać
prośbę naszych bliskich kochanych osób, które niestety nie są już z
Nami.



Temat: Nie ufajcie oberonom i innym wynalazkom!
Nie ufajcie oberonom i innym wynalazkom!
Witam
Chciałbym Was przestrzec przed ślepym zaufaniem do oberonu i podobnym mu
wynalazkom. Moja kochana mama umarła dwa tygodnie temu na nowotwór.
Wielokrotnie się badała na dwóch oberonach i stranniku, które to urządzenia
nie wykazały nowotworu. Był to rak żołądka. Gdy prawdziwe już badanie w
szpitalu (gastroskopia z wycinkiem) pokazało, że to rak - mama jeszcze raz
udała się na badanie oberonem, pokazując obsługującej oberon lekarce wyniki
badań ze szpitala. Ku zdziwieniu również lekarki, która bardzo dokładnie
zbadała oberonem żołądek, urządzenie to po raz kolejny nie wykryło raka. Mama
zadzwoniła do Warszawy gdzie szkolą użytkowników oberonów i powiedziała im o
całej sprawie. Facet zaczął coś kręcić, że może to już było za późno, bo
oberon nie wykrywa (!) raka w późnym stadium itp. Dodam, że mama wielokrotnie
badała się na oberonie w odstępach czasu i nigdy nie wykrył raka w żadnej
fazie.
W innym mieście mojej mamy znajoma, która zachorowała na raka jelita również
się badała oberonem i nic nie wykazało. Po śmierci mamy rozmawiałem na temat
oberonu z jej dobrą przyjaciółką, która również jest chora na nowotwór i
również się badała oberonem. Powiedziała mi tak: u mnie też wiele rzeczy
oberon nie wykrył, np. przerzutów do kości, ale myślę że część rzeczy może
oberon wykryć za wczasu i w tym sensie byłoby to dobre urządzenie, ale trzeba
pamiętać żeby nie ufać oberonowi na 100% i badać się również tradycyjnymi
metodami . Po śmierci mojej mamy lekarka obsługująca oberon mówi swoim
pacjentom, że nie jest to do końca wiarygodne badanie i należy jak coś im
dolega zgłosić się do przychodni na badania - tak przynajmniej twierdzi
znajoma mojej mamy, która zna tą lekarkę.
Reasumując: mama wielokrotnie się badała się u dwóch lekarzy na oberonach i
nic jej nie wyszło. Badała się również na stranniku, który obsługiwała
kobieta z Rosji podająca się za lekarkę i również nie wykryło raka. Znajoma
mojej mamy badała się jeszcze u kogo innego w innym mieście na oberonie i nie
wyszedł u niej rak jelita, który ma potwierdzony badaniami ze szpitala. Tych
osób jest więcej.
Zwykła gastroskopia wykazała na 100% co jest przyczyną dolegliwości
żołądkowych mojej mamy a nie cudowne urządzenie, szczyt techniki oberon.
Najgorzej jak ludzie będą się badać na oberonie, który nie wykryje raka a oni
wierząc w jego niezawodność nie zrobią sobie prawdziwych, wiarygodnych badań
i opóźnią wykrycie i leczenie raka.



Temat: Rak żołądka-czy to koniec...?
Witaj Magdo,

Niestety nie wiem, które organy oprócz żołądka zajął rak. Prawdę mówiąc to boję się podejść i zapytać lekarza o więcej szczegółów. Chyba poczekam do czasu nadejścia wyników badań histopatologicznych. Na razie nie chcę niszczyć tego dobrego nastroju z ostatnch dni. Czekam każdego następnego dnia kiedy będę u Beaty. Widząc ją uśmiechniętą w szpitalym łóżku i w pidżamie (w słoniki) zapominam że coś złego się zdarzyło i że z łatwością sobie poradzi z tym ochydztwem. Ona wygląda jak okaz zdrowia. Została już odłączona od wszystkich rur. Nawet już normalne je i pije. Oczywiście na razie jakieś kleiki, które popija rumiankiem. Nawet nie potrzebuje leków przeciwbólowych. Śmieje się sama z siebie że może teraz zapomnieć o bikini, ze względu na bliznę nabrzuchu. Cała Ona.
Oczywiście Beata czuje niepokój związany z chęcią poznania powodu operacji i resekcji częsci żołądka. Mówi że jest przygotowana na wszystko twierdząc że co ma być to będzie. Sama chce rozmawiać z lekarzem prowadzącym ale on jest trudny do złapania. Cały czas na jakichś operacjach. Może to dobrze w tej chwili. Też jestem zdania że powinna wiedzieć że to rak żołądka ale bez tych najgorszych rokowań.

Dzięki za radę co do tego protokołu z operacji. Oczywiście będziemy się tego domagać. I napewno skorzystamy z konsultacji u prof. Popieli.
Co do dalszego leczenia to słyszałem od jednego lekarza że bedą próbować jakiejś chemii, ale na razie nie mam pojęcia co to za chemia będzie.
Czy możesz mi podpowiedzieć tytuły i autorów sensownych książek o raku?
Aha grupa krwi Beaty to ARh+. Czy to ma jakieś znaczenie?
Oczywiście dam znać gdy tylko się dowiem czegoś więcej. Mam nadzieję że będą to dobre informacje.
Pozdrawiam Radek





Strona 1 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 147 rezultatów • 1, 2, 3, 4


 Menu
 : Strona Główna
 : rak jelita grubego-klasyfikacja
 : Rak jelita grubego-okrężnica
 : Rak jelita grubego operacja
 : rak jelita grubego zapadalność
 : Rak naciekający pęcherza moczowego
 : rak płaskonabłonkowy szyjki macicy
 : Rak płuc - zdjęcie rentgenowskie
 : Rak prostaty cewka moczową
 : Rak przewodu pokarmowego objawy
 : rak śluzówki jamy ustnej
 : rak szyjki macicy objawy
 : Rak a badania krwi
 : Rak brodawczakowaty tarczycy
 : Rak gruczołu krokowego
 : Rak jelita cienkiego
  • handlowy t p
  • kod pocztowy miasta bialystok
  • autobus do mstowa
  • 2222wzF3r na prostokB1t2222
  • stoleczny zarzad drog miejskich
  •  . : : .
    Powered by Wordpress | Designed by Elegant WPT